- WIADOMOŚCI
Keir Starmer żegna się z urzędem. „Dziękuję. Moja praca dobiega końca”
Keir Starmer oficjalnie zakończył swoją misję jako premier Wielkiej Brytanii. Podczas pożegnalnego wystąpienia przed Downing Street 10 podsumował dwuletni okres swoich rządów, przekonując, że zostawia kraj w lepszej kondycji niż w momencie obejmowania urzędu.
Na początku przemówienia podziękował wszystkim, którzy wspierali go w trakcie sprawowania funkcji. Przyznał, że jego polityczna droga dobiegła końca, mówiąc: „Dziękuję. Moja praca dobiega końca”, a jednocześnie podkreślił, że ostatnie lata były ważnym okresem zarówno dla niego, jak i dla Partii Pracy.
Starmer zaznaczył również, że urząd premiera wymaga pokory i odpowiedzialności. Jak powiedział, „zawsze będę pamiętał o tym, z jak wielką pokorą należy spełniać tego typu funkcję”, dodając, że możliwość kierowania brytyjskim rządem była dla niego ogromnym zaszczytem.
W swoim wystąpieniu odniósł się także do sytuacji międzynarodowej. Zapewnił, że Wielka Brytania nie zmieni stanowiska wobec wojny w Ukrainie i nadal będzie wspierać walczący kraj. Podkreślał również znaczenie takich wartości jak wolność i przyzwoitość, które – jego zdaniem – pozostają fundamentem brytyjskiej polityki.
Kończąc przemówienie, Starmer oficjalnie przekazał obowiązki swojemu następcy. Życząc powodzenia Andy’emu Burnhamowi, powiedział: „Teraz przekazuję pałeczkę Andy’emu Burnhamowi, życzę mu wielkich sukcesów. Ma moje pełne wsparcie”. Wyraził także nadzieję, że polityka pozostanie „sportem zespołowym”, a urząd opuszcza – jak sam podkreślił – „z uśmiechem i dumą, z tego wszystkiego, co osiągnęliśmy”.
Po zakończeniu wystąpienia Starmer udał się do Pałacu Buckingham, gdzie formalnie złożył rezygnację królowi Karolowi III. Następnie monarcha powierzy Andy’emu Burnhamowi misję utworzenia nowego rządu. Po zakończeniu tej ceremonii nowy premier ma wygłosić swoje pierwsze przemówienie przed Downing Street 10.
Starmer objął urząd w 2024 roku po zdecydowanym zwycięstwie Partii Pracy, kończąc trwające 14 lat rządy konserwatystów. Jego kadencja trwała jednak zaledwie dwa lata. W ostatnich miesiącach narastała presja wewnątrz ugrupowania, a spadające poparcie społeczne doprowadziło do ogłoszenia rezygnacji 22 czerwca.
Według brytyjskich mediów pożegnalne przemówienie było znacznie spokojniejsze niż wystąpienie, podczas którego zapowiadał odejście z urzędu. Komentatorzy zwracali uwagę, że były premier po kilku tygodniach zdążył pogodzić się z końcem swojej politycznej kariery na Downing Street. Za kulisami nie brakowało jednak emocji – wielu współpracowników i byłych doradców żegnało się po przemówieniu, nie kryjąc wzruszenia. Samo wystąpienie przebiegło wyjątkowo spokojnie również dlatego, że londyńska policja po raz pierwszy zakazała używania urządzeń nagłaśniających w bezpośrednim sąsiedztwie siedziby premiera, dzięki czemu przemówienia nie zagłuszały protesty.

