- WIADOMOŚCI
Jest pierwszy członek „Rady Pokoju”. To Łukaszenka
Pierwszym politycznym przywódcą, który oficjalnie podpisał dokument akcesyjny do trumpistowskiej „Rady Pokoju” jest prezydent Białorusi, Aleksandr Łukaszenka. Miał również zdementować, że zapłaci 1 mld USD.
Autor. Kancelaria Prezydenta Białorusi
„W imieniu Republiki Białorusi prezydent podpisał dokument o przystąpieniu Białorusi do Rady Pokoju i wdrożenia Karty Rady Pokoju. Jest to w pełni zgodne z ustaloną procedurą określoną w liście prezydenta USA Donalda Trumpa” – potwierdzono na kanale telegramowym Łukaszenki. W Infosferze pojawiły się także zdjęcia białoruskiego dyktatora, który podpisuje dokumenty przysłane przez administrację Trumpa. Jak raportuje jeden z opozycyjnych serwisów Łukaszenka ma deklarować, że nie planuje zapłacić 1 mld USD w ramach udział w stałej Radzie.
Wśród państw, które zadeklarowały akces do Rady Pokoju są Węgry, Wietnam, Kazachstan, Uzbekistan, Argentyna, Maroko oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ale to Aleksandr Łukaszenka jako pierwszy podpisał dokumenty. Zaproszenie do Rady Pokoju od Donalda Trumpa otrzymało 60 przywódców państwowych – w tym: Władimir Putin. Do gremium zaproszono także Polskę.
Propozycja stworzenia Rady Pokoju przez Donalda Trumpa ma być alternatywą dla Organizacji Narodów Zjednoczonych, a jej pierwszym zadaniem ma być zaprowadzenie stabilnej administracji w palestyńskiej Strefie Gazy. Pojawia się ona w traktacie o zawieszeniu broni, na który zgodził się Izrael oraz Hamas.
Rada Pokoju ma się wszelako zajmować innymi konfliktami zbrojnymi i kryzysami humanitarnymi, m.in. na Ukrainie i w Wenezueli. Zapraszanie do Rady Pokoju dyktatorów, którzy łamią prawa człowieka, fałszują wybory i współuczestniczą w napastniczej wojnie kłóci się z ideą pokoju i kompromituje inicjatywę na samym starcie. Benefitem ocieplenia relacji amerykańsko-białoruskich jest wszelako akt amnestii jaki Łukaszenka wykonał wobec części więzionych opozycjonistów. Nie zmienia to jednak charakteru rządów Łukaszenki.

PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142