Geopolityka

Jastrzębie będą chronić niebo nad Słowacją

Polski F-16C

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zadeklarował, że polskie samoloty bojowe będą patrolowały przestrzeń powietrzną Słowacji. Wpisuje się to w pomoc w ochronie tego państwa udzielaną obecnie przez państwa NATO.

Polska patrolowa para dyżurna ma składać się z najnowszych w polskim arsenale samolotów wielozadaniowych F-16C/D Jastrząb.

„Staramy się wspólnie ze Słowacją budować i wzmacniać naszą współpracę w obszarze bezpieczeństwa. Mogę potwierdzić, że Polska para dyżurna F16 będzie prowadziła swoje dyżury także nad obszarem Słowacji." – powiedział minister Błaszczak. Słowa te padły na spotkaniu ze słowackim ministrem obrony Jaro Nadem. Szczegóły pomocy zostaną dopiero ustalone.

„Jako Polska mamy doświadczenia z misji Air Policing, stąd mamy już fundament, na którym będziemy budować dalszą współpracę ze Słowacją. Ważne jest teraz żebyśmy uzgodnili szczegóły w ramach porozumienia technicznego" – powiedział minister.

Czytaj też

Słowacja posiadała do niedawna przyzwoity – jak na wielkość swojego terytorium – komponent obrony powietrznej, złożony z kilku baterii krótkiego zasięgu Kub, jednej baterii średniego zasięgu S-300PMU (4 sztuki) i eskadry myśliwców MiG-29 (11 samolotów). Wszystko to było spadkiem po Czechosłowacji i czasach Układu Warszawskiego. W ostatnim czasie Bratysława zainwestowała wprawdzie w eskadrę nowych samolotów wielozadaniowych – F-16C/D Block 70 (tzw. F-16V), jednak maszyny te zostaną dostarczone dopiero w latach 2022-2024.

Tymczasem oddano Ukrainie wartościową baterię S-300PMU i niejasny jest status MiGów-29. Po pierwsze nie wiadomo w jakim są one stanie technicznym, po drugie nie jest wykluczone, że zostaną one (bądź zostały) także przekazane.

Słowacja była chwalona przez inne państwa NATO za przekazanie swoich systemów S-300 a w zamian obiecano jej ochronę do czasu pojawienia się w jej siłach zbrojnych nowego uzbrojenia. Z tego powodu pojawiła się tam już m.in. niemiecko-niderlandzka jednostka Patriotów, a teraz jak widać zapewne polskie F-16.

Czytaj też

Polski gest ma wymiar praktyczny, ale także ważny polityczny. Nieba Słowacji mogłyby bowiem bronić np. przebazowane do Polski myśliwce amerykańskie. Chodzi jednak o podkreślanie regionalnej solidarności i współpracy. Poza Polską żadne z państw regionu nie byłoby w stanie wydzielić pary samolotów do ochrony – Czechy z Węgrami posiadają po zaledwie jednej eskadrze bojowych odrzutowców naddźwiękowych, a Rumunia posiada (z maszyn zdolnych do realnego działania) niecałe 20 F-16AM/BM, które teraz są zapewne zaangażowane w patrolowanie wschodniej części państwa w związku z sytuacją na Ukrainie. Polska tymczasem dysponuje trzema eskadrami (48 egzemplarzy) pełnowartościowych samolotów wielozadaniowych F-16C/D, a więc siłami z których dodatkową parę dyżurną można wydzielić.

Komentarze (5)

  1. Stefek Pizza

    Nasze f-16 nie są już takie nowoczesne ,nie maja nawet radaru AESA.

    1. bmc3i

      Bo mamy opóźnione wzgledem standardów NATO MLU.

  2. Buka

    Przydałoby się kupić 72 f-16 block 70 żeby zastąpić MiGi 29 i su-22 mogą być używane byle szybko do nas trafiły z rabatem za przekazanie naszych maszyn Ukrainie

    1. Al.S.

      Nie ma żadnego sensu dziś kupować fabrycznie nowych F-16, skoro F-35 jest w podobnej cenie, a daje nieporównywalnie większe możliwości. Problemem jest jedynie czas realizacji zamówienia, wynoszący ponad 5 lat. Dlatego sensowne byłoby złożenie zamówienia na kolejną eskadrę F-32 już dziś, a jako rozwiązanie pomostowe przejęcie jakiejś ilości używanych F-16 i poddanie ich modernizacji do wersji Viper, wraz z posiadanymi już egzemplarzami. W ten sposób za jakiś czas dysponowalibyśmy 3 eskadrami F-35 i 4 F-16 w wersji zmodernizowanej. .

    2. Stefek Pizza

      Też trzeba było kupić f-16v a potem myslec o f-35.Cena może podobna ale koszty eksploatacji dużo większe.

    3. Box123

      Stefek pizza: 10 eskadr f16 nie przebije trzech f35. Kupowanie dziś jak i 2 lata temu f16 nie ma i nie miało sensu, a koszty eksploatacji f35 będą spadać

  3. Flaczki

    Mam nadzieje ze Marjusz z MON dokupil samoloty F35 I F15/16 lub 18 jak i KC/MRTT plus awacs!

    1. Jac

      Już w tej chwili obsługa długu zagranicznego rośnie z 29 miliardów do 50 miliardów. W przyszłym roku będzie to już Ca 80 miliardów. Dla porównania te 3 procent PKB na wojsko to jest właśnie ca. 80 miliardów. Także więc panowie zejdźcie na ziemię.

  4. thorshammer

    Siły powietrzne Republiki Czeskiej prowadzą obecnie air policing na Litwie, więc nie mogą jednocześnie pilnować przestrzeni powietrznej Słowacji. Z technicznego punktu widzenia byłoby to najłatwiejsze. Czesi i Słowacy mają porozumienie, zgodnie z którym siły powietrzne jednego państwa mogą przemierzać przestrzeń powietrzną innego państwa i ścigać i zestrzeliwać wrogi samolot na jego terytorium. Chociaż Słowacja zamówiła samoloty F-16V Block 70/72, strona amerykańska ogłosiła w marcu tego roku, że dostawa zostanie opóźniona o 12-14 miesięcy, chociaż niektórzy piloci słowaccy pomyślnie ukończyli szkolenie. Jeśli chodzi o Mig-29: Słowacja miała jeden lub dwa egzemplarze eksploatowane w zeszłym roku, pozostałe części zostały rozebrane, zakonserwowane i przechowywane. Nie wiadomo, jaki jest ich stan, ale według zagranicznych analiz „to znaczące wzmocnienie Ukraińskich Sił Powietrznych” to właśnie ten słowacki materiał.

  5. szczebelek

    To tylko pokazuje wydźwięk, że im większe terytorium oraz liczba ludności tym większa powinna być armia. I tak ma wrażenie, że jeśli przebijamy wielkość armii to i również flota powietrzna powinna być większa skoro szykowana ilość f16 i f32 ( te zastępują ok. 30-ści sztuk mig-29) była dla 100 tysięcy to minimum kolejne 50 maszyn obu typów powinno zostać zakupione. Nie myślę o podwojeniu, bo nawet w wariancie minimum to miliardy złotych.