Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Huti zajmuje ważny port i wyspę. Cios w światowy handel i wzrost cen ropy

Uzbrojony okręt na Morzu Czerwonym - zdjęcie poglądowe
Uzbrojony okręt na Morzu Czerwonym - zdjęcie poglądowe
Autor. IDF Spokesperson's Unit / CC BY-SA 3.0 / Wikimedia Commons

W czwartek, 10 września, szyickie ugrupowanie Huti zajęło strategiczny port Mokha. Dzień później, 11 września, Huti zajęli wyspę Mayun (Perim), o jeszcze większym znaczeniu – szczególnie dla handlu ropą.

Wojna domowa wisi na włosku

Pełnoskalowa wojna domowa w Jemenie trwała aż do 2022 roku, kiedy to wspierany przez Arabię Saudyjską sunnicki rząd zawarł rozejm z szyickim, wspieranym przez Iran ugrupowaniem Huti. Zamrożony dotychczas konflikt może ponownie eskalować. Huti, które i tak kontroluje znaczną część Jemenu, w ciągu ostatnich dwóch dni poczyniło istotne postępy.

W czwartek, 10 września, organizacja Huti zajęła strategiczny port Mokha. Dzień później, 11 września, zajęli wyspę Mayun (Perim), o potencjalnie jeszcze większym znaczeniu. Podczas gdy Mokha stanowi doskonałe zaplecze logistyczne, wyspa Mayun jest kluczowym punktem obserwacyjnym, zapewniającym niemal pełną kontrolę nad całą cieśniną Bab al-Mandab, łączącą Morze Czerwone z Zatoką Adeńską.

Reklama

Problem nie tylko dla Saudów

Zajęcie strategicznego portu i wyspy przez Huti stanowi poważne wyzwanie nie tylko dla jemeńskiego rządu wspieranego przez Arabię Saudyjską, ale dla całego światowego handlu – szczególnie handlu ropą.

Od czasu wojny USA i Izraela z Iranem i wynikającej z niej blokady cieśniny Ormuz (lub ograniczeń), przez Bab al-Mandab płynęło wiele statków, w tym tankowców z ropą i innymi surowcami energetycznymi, ale nie tylko. Elektronika, odzież, maszyny, części samochodowe czy żywność również stanowią ważną część tamtejszego tranzytu. Zwróćmy uwagę, że przez tę cieśninę przepływa aż 12% światowego handlu.

Najbliższa przyszłość pozostaje dość niejasna. Huti już teraz deklaruje, że będzie atakować statki należące do Arabii Saudyjskiej, jeśli ta nie zdecyduje się na przerwanie nalotów. Z drugiej strony organizacja zapowiedziała, że statki pod inną banderą będą mogły przepływać swobodnie. Odpowiedzi przyniosą najbliższe dni.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama