- WIADOMOŚCI
Huti przyznają się do ataku na saudyjskie tankowce
Jemeńscy rebelianci Huti przyznali się do ataku na dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym, po ogłoszeniu przez nich blokady morskiej Arabii Saudyjskiej. Na jednym z nich wybuchł pożar na dziobie. Władze Arabii Saudyjskiej poinformowały, że załoga statku jest bezpieczna.
Saudyjski tankowiec „ENCELIA” został zaatakowany podczas rejsu po Morzu Czerwonym, co spowodowało pożar na dziobie, poinformowała w czwartek saudyjska państwowa agencja prasowa SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu.
Źródło poinformowało, że wszyscy członkowie załogi są bezpieczni, a władze podjęły niezbędne środki w celu zabezpieczenia statku i załogi oraz ochrony środowiska morskiego.
Wcześniej Huti oświadczyli w komunikacie opublikowanym na Telegramie, że „przeprowadzili wysokiej jakości operację wojskową wymierzoną w dwa saudyjskie tankowce, które naruszyły blokadę”, identyfikując je jako „ENCELIA” i „LAYLA”.
Jak przekazał Reuters, źródło w służbach bezpieczeństwa morskiego podało, że „ENCELIA” nadała sygnał SOS, informując, że została trafiona pociskiem podczas operacji na zewnętrznych granicach portu Dżizan w Arabii Saudyjskiej na Morzu Czerwonym i na pokładzie wybuchł pożar. Nie ma informacji o ofiarach ataku.
W środę cztery tankowce płynące przez Morze Czerwone do Azji zmieniły swoje trasy, gdy jemeńscy rebelianci Huti zagrozili blokadą położonych tam saudyjskich portów – poinformował Reuters. We wtorek podobnie zachowały się trzy inne jednostki.
Unijna misja wojskowa Aspides ostrzegła, by jednostki związane z Izraelem, USA i Arabią Saudyjską unikały tego akwenu.
Z powodu wojny USA i Izraela z Iranem, która rozpoczęła się 28 lutego, Arabia Saudyjska zwiększyła eksport ropy przez port Janbu nad Morzem Czerwonym.

