Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Dwa tankowce w ogniu na wodach państwa NATO. Marynarze zaginęli, Rumunia prowadzi śledztwo

Cyberatak na tankowce. Podejrzany Iran. FBI i Straż Przybrzeżna weszły na pokłady
Tankowiec (Zdjęcie Poglądowe)
Autor. Pixabay.com; Licencja: https://pixabay.com/service/license-summary/. Zdjęcie ilustracyjne

Dwa zbiornikowce stanęły w ogniu na rumuńskich wodach terytorialnych Morza Czarnego. Siedmiu członków załogi jednej z jednostek uznano za zaginionych, a służby ratownicze rozpoczęły poszukiwania. Do zdarzeń doszło w czasie kolejnych naruszeń rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Władze nie potwierdziły jednak, że to bezzałogowce spowodowały pożary.

Reklama

Do zdarzeń doszło w nocy z 14 na 15 października w rejonie ujścia Dunaju do Morza Czarnego, niedaleko rumuńskiego portu Sulina. Obszar ten ma szczególne znaczenie dla transportu morskiego i rzecznego, w tym dla ukraińskiego eksportu.

Według informacji przekazanych przez rumuńskie służby i agencję Reuters pożary wybuchły na dwóch zbiornikowcach: Wine Trader oraz Yara J. Pierwsza jednostka, pływająca pod banderą San Marino, przewoziła 12 członków załogi. Według bilansu podanego przez Reuters pięciu marynarzy udało się uratować, natomiast siedmiu uznano za zaginionych. Drugi statek, Yara J, pływający pod banderą Komorów, również stanął w ogniu. W tym przypadku wszyscy członkowie załogi są bezpieczni. Rumuńskie władze skierowały do akcji ratowniczej dwa śmigłowce Black Hawk oraz jednostki wyposażone w sprzęt medyczny. Działania utrudniają trudne warunki pogodowe i wysokie fale.

Rosyjskie drony nad Rumunią

Incydenty nastąpiły w czasie wzmożonej aktywności rosyjskich bezzałogowców nad Morzem Czarnym. Rumuńskie Ministerstwo Obrony poinformowało o wykryciu grupy celów powietrznych w pobliżu ukraińskiej Wyspy Węży. Jeden z dronów miał na krótko naruszyć rumuńską przestrzeń powietrzną w rejonie Suliny.

Reklama

W związku z zagrożeniem poderwano również samoloty bojowe pełniące dyżur w ramach natowskiego systemu ochrony przestrzeni powietrznej. Nie ma jednak potwierdzenia, że rosyjskie drony były bezpośrednią przyczyną pożarów obu zbiornikowców. Rumuński minister obrony Radu Miruță zapowiedział wyjaśnienie okoliczności zdarzeń. Władze podkreślają, że incydenty na wodach terytorialnych państwa NATO mają szczególnie poważny charakter.

Morze Czarne coraz bardziej niebezpieczne

Pożary dwóch tankowców są kolejnymi zdarzeniami zagrażającymi bezpieczeństwu żeglugi na Morzu Czarnym. Według Reuters w ciągu ostatnich dziesięciu dni doszło do ataków dronowych na co najmniej pięć innych statków handlowych w pobliżu wybrzeży Rumunii i Bułgarii. W wyniku tych zdarzeń zaginęło co najmniej 23 marynarzy.

Wcześniejsze ataki miały miejsce poza wodami terytorialnymi państw NATO. Najnowsze incydenty są szczególnie niepokojące ze względu na lokalizację w granicach rumuńskich wód terytorialnych. Bułgarskie władze wskazują na prawdopodobną odpowiedzialność Rosji za część wcześniejszych ataków, przyznając jednocześnie, że nie dysponują dowodami pozwalającymi jednoznacznie przypisać je Moskwie.

Reklama

Rosja od początku pełnoskalowej inwazji prowadzi ataki na ukraińskie porty i infrastrukturę eksportową. W odpowiedzi Ukraina zwiększyła wykorzystanie alternatywnych tras transportowych, w tym portów naddunajskich. To właśnie rejon ujścia Dunaju stał się jednym z kluczowych obszarów dla utrzymania ukraińskiego handlu zagranicznego.

NATO przed kolejnym wyzwaniem

Powtarzające się incydenty na Morzu Czarnym stawiają przed państwami Sojuszu pytania dotyczące ochrony cywilnej żeglugi oraz reagowania na zagrożenia ze strony bezzałogowców. Problem dotyczy nie tylko bezpieczeństwa statków handlowych, ale również infrastruktury portowej, energetycznej i transportowej.

Rumunia i Bułgaria należą do państw szczególnie narażonych na konsekwencje rosyjskich operacji wojskowych prowadzonych przeciwko Ukrainie. Ich położenie sprawia, że zagrożenia związane z działaniami bojowymi mogą oddziaływać bezpośrednio na terytorium NATO. Kolejne naruszenia przestrzeni powietrznej i incydenty morskie mogą zwiększyć presję na rozbudowę systemów obserwacji, identyfikacji oraz zwalczania dronów w regionie.

Reklama

Samo wystąpienie incydentu na wodach terytorialnych państwa NATO nie oznacza jednak automatycznego uruchomienia mechanizmów zbiorowej obrony Sojuszu. Kluczowe znaczenie będzie miało ustalenie przyczyn pożarów oraz ewentualnej odpowiedzialności za ich wywołanie.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama