Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Bici i rażeni prądem”, „sala tortur”. Wenezuela ogłasza amnestię

Więzienie dla politycznych dysydentów - El Helicoide – pustoszeje. Budynek, który był projektowany na galerię handlową stał się symbolem represji wenezuelskiego reżimu. Co dzieje się w Caracas?

Kołowe bojowe wozy piechoty BTR-80A, wojsk lądowych Wenezueli.
Kołowe bojowe wozy piechoty BTR-80A, wojsk lądowych Wenezueli.
Autor. Cancillería del Ecuador/CC BY-SA 2.0
Reklama

El Helicoide to charakterystyczny spiralny budynek w wenezuelskiej stolicy – Caracas. Jak potwierdził Donald Trump, prezydent USA, ten ośrodek represji ma być zamykany. Potwierdziły to także nowe-stare władze Wenezueli, które po schwytaniu Nicolasa Maduro prawdopodobnie rządzą krajem, a przynajmniej to deklarują.  

El Helicoide, został przejęty przez Boliwariańską Narodową Służbę Wywiadowczą (SEBIN). Powierzchnia ośrodka, który znajduje się w obszarze metropolitalnym stolicy Wenezueli, wynosi ponad 100 000 metrów kwadratowych. To tam przetrzymywano opozycjonistów i dziennikarzy piszących prawdę o reżimie. Co istotne, więzienia dla najgroźniejszych kryminalistów w Wenezueli w tym czasie wyglądały jak tropikalne ośrodki wypoczynkowe, gdy więźniowie polityczni byli traktowani najgorzej.

Bicie i rażenie prądem było na porządku dziennym. Lista więźniów politycznych obejmuje 800 osób. Póki co potwierdzono uwolnienie 62-letniego polityka Enrique Marqueza, Rocío San Miguel, antyrządowej ekspertki, Biagio Pilierima – jednego z liderów opozycji.

Jak informuje „Al-Jazeera” w Caracas doszło do politycznego paradoksu, w którym dawna eksprezydent, a obecnie rządząca krajem Delcy Rodriguez wciąż deklaruje rządy chavizmu w Wenezueli, które w swej idei są anty-waszyngtońskie. Chavizm to polityczne doktryna łączą ze sobą komunizm oraz anty-amerykanizm, od nazwiska wieloletniego prezydenta Hugo Chaveza.

Obecnie Wenezuelą – przynajmniej w polityce gabinetowej – rządzi triumwirat – Delcy Rodriguez wraz z twardogłowymi chavezistami – Vladimirem Padrino, szefem resortu obrony oraz Diosdado Cabello, szefem MSW. Nieznana jest do końca rola Padrino i Cabello w paraliżu systemie obrony Wenezueli, który ułatwił Amerykanom operację lotniczą. Albo byli zaangażowani w ugodę z Waszyngtonem, albo zaskoczeni brakiem morale własnych oddziałów doszli do wniosku, że reżim Maduro nie przetrwa i należy dołączyć do Rodriguez. Cabello kontroluje komunistyczną milicję „Colectivos”, która obecnie manifestuje swoją siłę na ulicach wenezuelskich miast, zastraszając przeciwników Maduro. Triumwirat nie wygląda na trwały i jednomyślny.

PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama