Prezydent Korei Południowej rozmawiał z Bidenem

12 listopada 2020, 13:32
EmXrHZ5VkAA683l
Fot:president.go.kr

Prezydent Korei Płd. Mun Dze In, który już w poniedziałek pogratulował zwycięstwa Joe Bidenowi w wyborach prezydenckich, rozmawiał z nim w czwartek przez telefon - poinformowało biuro prasowe prezydenta Korei Płd. na Twitterze.

Zobacz także
Reklama

"W trakcie rozmowy amerykański prezydent-elekt zapewnił przywódcę Korei Płd. o swym przywiązaniu do idei bliskiego sojuszu w relacjach dwustronnych i współracy w sferze bezpieczeństwa przy rozwiązywaniu problemów wynikających z nuklearnych ambicji Korei Północnej" - wskazano w komunikacie.

Obaj mężowie stanu wyrazili nadzieję, że w nieodległej przyszłości dojdzie do spotkania na szczycie. Zarówno Korea Płd., jak i Stany Zjednoczone będą po inauguracji Joea Bidena blisko współdziałać w walce z pandemią koronawirusa i z konsekwencjami zmian klimatycznych.

Podobnie jak we wcześniej rozmowie z premierem Japonii, w dyskusji Bidena z Munem padła deklaracja o bliskiej współpracy na rzecz rozwoju wielostronnej współpracy handlowej w regionie Oceanu Spokojnego i Oceanu Indyjskiego. Media w Seulu od kilku dni publikują komentarze, z których wynika, że władzom Korei Płd. zależy na tym, by odbudować system handlu międzynarodowego oparty na multilateralizmie, co byłoby korzystne dla Korei Płd. i innych gospodarek eksportujących. Wyrażana jest nadzieja na rozwiązanie problemów poprzez dialog i kompromis, a nie sankcje i działania odwetowe, jakie podejmował Donald Trump.

Po złożeniu w poniedziałek gratulacji Baidenowi, Mun Dze In wyrażał nadzieję, że zwycięstwo Demokraty stworzy "nową okazję i rozwiązanie" w kwestii relacji z Koreą Północną. "Upewnimy się szczególnie, że nie będzie żadnej próżni w umacnianiu sojuszu Korei Płd. z USA i postępie koreańskiego procesu pokojowego" – powiedział.

Obecny prezydent Donald Trump pomagał Korei Płd. w próbach nawiązania dialogu z Koreą Płn. i jako pierwszy amerykański przywódca osobiście spotkał się z północnokoreańskim dyktatorem Kim Dzong Unem. Relacje Waszyngtonu z Seulem utrudniały jednak spory handlowe i wysuwane przez Trumpa żądania, by Korea Płd. więcej płaciła za obecność amerykańskiego wojska.

Joe Biden, który jest według amerykańskich mediów zwycięzcą wyborów prezydenckich w USA, rozmawiał już z przywódcami Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji i Niemiec. Wcześniej w czwartek Biden miał rozmowę telefoniczną z premierem Japonii, Yoshihide Sugą.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
Fanklub Daviena
piątek, 13 listopada 2020, 10:05

"system handlu międzynarodowego oparty na multilateralizmie" - czyli nawet Korea Południowa nie godzi się na amerykańską dyktaturę. Nic dziwnego - dla Koreańczyków Japonia jest wrogiem a z Chinami mają 3x większy handel niż z USA i błyskawicznie też rośnie handel i współpraca z Rosją, z którą Korea Południowa ma wspólne interesy gospodarcze i geopolityczne. :D

Monkey
czwartek, 12 listopada 2020, 15:04

A z wielkim sojusznikiem jeszcze nie rozmawiał Biden? Wiecie państwo, z tym z Europy Środkowo - Wschodniej, który płaci z góry za sprzęt, ale kilka lat przed dostawami. I z minimalnym albo żadnym offsetem.

Tweets Defence24