Egipt: parlament zatwierdził wysłanie wojsk do Libii

21 lipca 2020, 09:00
21950013_10156647722169606_6953235587163275106_o
Egipski M1A1 Abrams. Fot. U.S. Central Command
Reklama

Egipski parlament zatwierdził w poniedziałek wysłanie sił zbrojnych za granicę w celu zwalczania „zbrodniczych milicji” i „obcych grup terrorystycznych” na „froncie zachodnim”, czyli najprawdopodobniej w Libii, w celu "obrony egipskiego bezpieczeństwa narodowego".

Posunięcie to może doprowadzić Egipt i Turcję, bliskich sojuszników USA, którzy wspierają rywalizujące strony w wojnie domowej w Libii, do bezpośredniej konfrontacji. Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi nazwał miasto Syrta, które leży najbliżej głównych terminali eksportowych ropy naftowej, "czerwoną linią" i ostrzegł, że każdy atak na nie skłoni Kair do interwencji militarnej. Konflikt w Libii toczy się od 2011 roku, kiedy obalono wieloletniego dyktatora Muammara Kadafiego, a od 2014 roku kraj jest podzielony między dwa konkurujące ze sobą ośrodki władzy, wspierane przez własne armie.

Kontrolujące wschód kraju i wspierane przez m.in. Rosję, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie siły gen. Chalify Haftara od początku br. prowadziły ofensywę zmierzającą do zajęcia stolicy kraju, Trypolisu, który jest siedzibą rządu Fajiza Mustafy as-Saradża, popieranego m.in. przez Turcję i Katar. W wyniku rozpoczętej wiosną br. kontrofensywy siły rządowe szybku odzyskały kontrolę nad północno-zachodnią częścią kraju.  Jak komentuje AP, konflikt przerodził się w regionalną wojnę zastępczą, napędzaną przez obce mocarstwa wysyłające do kraju broń i najemników.

"Egipt nie będzie szczędził wysiłków, by wesprzeć siostrzaną Libię (...) w przezwyciężeniu obecnego krytycznego kryzysu" - oświadczyło biuro prezydenta po niedzielnym posiedzeniu Rady Obrony Narodowej, któremu przewodniczył Sisi.

Stany Zjednoczone wysyłały mieszane sygnały do rywalizujących stron w trakcie wojny, jednak coraz bardziej niepokoją się rosnącymi wpływami Moskwy w Libii, gdzie setki rosyjskich najemników wsparło nieudaną próbę zdobycia Trypolisu przez siły Haftara. W poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem przed głosowaniem w parlamencie Sisi podkreślił, że cel Egiptu to "zapobieżenie dalszemu pogorszeniu bezpieczeństwa w Libii". Obaj przywódcy zgodzili się na utrzymanie zawieszenia broni i uniknięcie eskalacji militarnej w tym kraju.

W zeszłym tygodniu egipski prezydent gościł w Kairze dziesiątki przywódców plemiennych lojalnych wobec Haftara i powtórzył, że Egipt "nie będzie stać bezczynnie w obliczu posunięć, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa".

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Faryzeusz
wtorek, 21 lipca 2020, 22:24

Super fajnie ze Egipt pompuje się do wojny bo COŚ im ta,arabska,wiosna,nie wyszła Czekam na,odbicie TRYPOLISU

Pankracy
wtorek, 21 lipca 2020, 22:22

Sissi ma swój parlament złożony w dużej czesci z członków rodzin wojskowych Taki WRON

Rhotax
wtorek, 21 lipca 2020, 21:13

Gorąco popieram wysyłanie byle jakich wojsk byle gdzie -- dzięki temu jest co analizować i co czytać na Defence 24 (oczywiście siły zbrojne FR , Iranu , KRLD i RP to nieodzowni dostarczyciele zabawnych zdarzeń ....choć w przypadku RP to śmiech przez łzy z mej strony ...Dialogu Techniczny Stawaj do Boju ! )

yaro
wtorek, 21 lipca 2020, 18:24

W poniedziałek parlament Egiptu zatwierdził wysłanie na "front zachodni", czyli do Libii, sił zbrojnych w celu zwalczania "obcych grup terrorystycznych", czyli tureckich bojówek w celu "obrony egipskiego bezpieczeństwa narodowego". Wysłanie sił zbrojnych do Libii może doprowadzić Egipt i Turcję, bliskich sojuszników USA, którzy wspierają rywalizujące strony w wojnie domowej w Libii, do bezpośredniej konfrontacji. Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi nazwał miasto Syrta, które leży najbliżej głównych terminali eksportowych ropy naftowej, "czerwoną linią" i ostrzegł, że każdy atak na nie skłoni Kair do interwencji militarnej. "Egipt nie będzie szczędził wysiłków, by wesprzeć siostrzaną Libię w przezwyciężeniu obecnego krytycznego kryzysu" - oświadczyło biuro prezydenta po niedzielnym posiedzeniu Rady Obrony Narodowej, któremu przewodniczył Sisi.

Zachariasz
wtorek, 21 lipca 2020, 22:20

Czerwona linia egipska przypomina,troche sytuacje na,synaju gdzie 43,tys egipskich żołnierzy zostalo okrażonych Tym razem sami to sobie zrobia,w Libii

Derwisz
wtorek, 21 lipca 2020, 15:45

Egipska FARSA parlamentarna trwa od 2015,, przypominam ze ze Egipt nie mial parlamentu od 2012 do 2015 TERAZ to izba,reprezentantów KOGO?

Herr Wolf
wtorek, 21 lipca 2020, 12:42

Kiedy Polski parlament będzie zatwierdzał wysłanie jak i wpuszczenie wojsk..?

Kopara
wtorek, 21 lipca 2020, 15:39

Pis juz zatwierdził 3tys żołnierzy amerykańskich

Erwin
wtorek, 21 lipca 2020, 15:15

Wtedy kiedy w końcu podbijemy waszą Rosję, a USA zniszczy Chiny i na świecie nareszcie zapanuje pokój

ito
środa, 22 lipca 2020, 08:10

Tak tak, "kiedy Kara Mustafa, Wielki Wódz Krzyżaków ciągnął z mongołami przez Andy na Kraków..."

jak już musisz bierz "pół"
wtorek, 21 lipca 2020, 20:31

Co ty "bierzesz"?

Xd
wtorek, 21 lipca 2020, 19:07

Ty tak poważnie

Jabadabadu
wtorek, 21 lipca 2020, 14:20

Jak będziemy mieć Parlament, czyli reprezentantów Narodu wybranych w powszechnych, równych i bezpośrednich wyborach w okręgach jednomandatowych. Reprezentantów, a nie beneficjentów list partyjnych mających wyborców w dupie, ponieważ nie można ich odwołać. Reprezentantów, a nie komiwojażerów, którzy z jednej listy wchodzą do Sejmu, zmieniają partię za distęp do większego żłobu i nie można ich wywalić za to z Sejmu na zbity pysk. Czyli wówczas, gdy będziemy mieć nową konstytucję. Czyli nigdy.

Rex
środa, 22 lipca 2020, 00:53

Przegrywający zawsze płaczą najgłośniej. Myślisz że ludzie będą znali kandydatów z jednomandatowych okręgów? Ludzie głosują na partie a nie ludzi. W wyborach samorządowych ciężko poznać kandydatów a ty myślisz, że w w wyborach parlamentarnych jest to możliwe

Tweets Defence24