Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Czwartkowy przegląd prasy: Bez Niemiec nie ma NATO; Firmy mogą pójść w kamasze; Rosjanie wymierzyli rakiety w Europę; Uderzeniowe śmigłowce już w przyszłym roku; Czy Rosja położy ręce na cennych złożach ropy i gazu w Arktyce

Fot. Bundeswehr/Bienert
Fot. Bundeswehr/Bienert

Przegląd prasy pod kątem bezpieczeństwa.

Rzeczpospolita, Zbigniew Lentowicz, Uderzeniowe śmigłowce już w przyszłym roku: Wybór dostawcy uderzeniowych maszyn za ok. 4 mld zł miałby nastąpić w drugiej połowie przyszłego roku. Na krajowym rynku, który właśnie sposobi się do wartego 8-10 mld zł wojskowego przetargu dekady na zakup 70 śmigłowców wielozadaniowych (…), szykuje się emocjonująca dogrywka. - Wyposażenie narodowego arsenału w nowoczesne helikoptery szturmowe to pilne zadanie. Powinny jak najszybciej uzupełnić, a potem zastąpić wyeksploatowane "latające czołgi" Mi-24, rosyjskiej produkcji, (…) - tłumaczy Tadeusz Wróbel, ekspert "Polski Zbrojnej".

Puls Biznesu, Jacek Kowalczyk, Firmy mogą pójść w kamasze: Rząd zapłacił przedsiębiorstwom 680 mln zł, żeby były gotowe na wypadek wojny. (…) Na ten temat nikt nie ma nic do powiedzenia. (…) - Nie możemy nic powiedzieć, te umowy są tajne - niemal identycznie brzmiącą odpowiedź uzyskaliśmy w ostatnich dniach od ponad 20 rozmówców. (…) PMG wystartował na dobre w 2008 r. Zakłada, że firmy działające w Polsce powinny w miarę możliwości wspierać państwo na wypadek wojny. (…) Rząd co roku specjalnym rozporządzeniem wskazuje przedsiębiorstwa strategiczne z punktu widzenia obronności kraju, które mają obowiązek włączyć się do programu. Obecnie na liście jest 177 takich firm(…), np. spółki farmaceutyczne, budowlane, medialne, telekomunikacyjne, transportowe czy paliwowe.

Rzeczpospolita, Krzysztof Rak,  Bez Niemiec nie ma NATO: Większe zaangażowanie Berlina w obronę flanki wschodniej sojuszu północnoatlantyckiego ułatwi Ameryce decyzję o realizacji zobowiązań wobec jego członków - pisze publicysta. Polacy nie rozumieją roli Niemiec w sojuszu północnoatlantyckim. (…) Rządzący nie dostrzegali w stanowisku Berlina problemu. We wrześniu prezydent Bronisław Komorowski podczas wystąpienia w Bundestagu w żaden sposób nie odniósł się do tego, że (…) na szczycie NATO w Newport, m.in. za sprawą Niemiec, zapadła decyzja o niestacjonowaniu na terytorium nowych państw członkowskich znaczących sił sojuszu.

Gazeta Polska Codziennie, Konrad Wysocki, Rosjanie wymierzyli rakiety w Europę: Naczelny dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove zwrócił się do Pentagonu z prośbą o wysłanie dodatkowych żołnierzy i uzbrojenia na wschodnią granicę Sojuszu. To reakcja na (…) umieszczenie przez Rosję na granicy z Ukrainą pocisków balistycznych o zasięgu do 500 km. (…) Dowódca sił Sojuszu ostrzegł, że w konflikcie na Ukrainie NATO zbliża się do "strategicznego punktu zwrotnego", co skłania do większego zabezpieczenia wschodniej części Europy. (…) NATO zaniepokojone jest także deklaracją Kremla o zaakceptowaniu wyników wyborów w rejonach Doniecka i Ługańska.

Rzeczpospolita, Marek Kozubal, Spór o Armię Krajową: Bezpieczeństwo Wojska obrony terytorialnej nie mogą nosić historycznej nazwy - uważają kombatanci. Eksperci Akademii Obrony Narodowej przygotowali projekt reformy Narodowych Sil Rezerwowych. Przewiduje on utworzenie w każdym województwie oddziałów Obrony Terytorialnej NSR - Armia Krajowa. Sięgnięcie do historycznej nazwy wzbudziło kontrowersje. (…) Na sięgnięcie do tradycji AK jako czynnika budowy tożsamości oddziałów obrony terytorialnej (OT) wskazują organizacje paramilitarne, a także prof. Romuald Szeremietiew, szef Biura Inicjatyw Obronnych. (…) Przeciwny używaniu tej nazwy jest ppłk Tadeusz Filipowski ze Światowego Związku Żołnierzy AK(…) - O ile wysoko cenimy pielęgnowanie tradycji AK przez Wojsko Polskie i nawiązywanie do jej etosu, o tyle bezpośrednie używanie historycznej nazwy przez formację powoływaną w innym trybie i do realizacji współczesnych zadań wydaje mi się zabiegiem niestosownym. Tak samo można sięgnąć do nazwy Legiony Polskie - dodaje.

Polska – Dziennik Zachodni, Mark Ftondhetti, Czy Rosja położy ręce na cennych złożach ropy i gazu w Arktyce: Rosja planuje budowę w Arktyce nowych baz wojskowych i wysyła kolejne oddziały. Odbudowa rosyjskiej obecności wojskowej potrwa do końca 2014 r. Już dziś toczy się walka o arktyczne zasoby. (…) Rosja zamierza wyraźnie zaznaczyć swoją obecność wojskową w Arktyce, Chce odzyskać swoją pozycję z okresu ZSRR w rejonie zawierającym największe na świecie niewykorzystane zasoby surowców energetycznych.  (…) Kreml planuje budowę w Arktyce sześciu nowych baz wojskowych. Zamierza też ustanowić tu wojskową strukturę dowodzenia, złożoną z dwu brygad piechoty zmechanizowanej, wspieranej przez poduszkowce i skutery śnieżne. (…) Ta ofensywa na dalekiej Północy doprowadzi zapewne do dalszego pogłębienia się napięcia w stosunkach Rosji z Ameryką.

Gazeta Polska Codziennie, Igor Szczęsnowicz, Kto zatrzyma rosyjskie czołgi: Od wielu tygodni Rosja, która znajduje się notabene w coraz gorszej sytuacji finansowej, koncentruje siły na granicy z Ukrainą. (…) Dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove apeluje o zwiększenie liczby żołnierzy na wschodniej granicy NATO, czyli m.in. w Polsce. (…)  Trzeba zadać pytanie zwierzchnikowi sił zbrojnych prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu i ministrowi obrony narodowej Tomaszowi Siemoniakowi: w jakim stanie znajduje się nasza armia i na jak długo możemy powstrzymać rosyjskie czołgi w razie ich ataku na Warszawę? 

Komentarze (3)

  1. Paweł Piotr Z.

    Zacznijmy od najważniejszego, czyli pieniędzy. Jeśli na 32 śmigłowce państwo przeznacza 40 miliardów złotych, to koszt jednego nie powinien przekraczać 125 mln złotych. Na dolary wychodzi około 36,7 mln dolarów (przy kursie 3, 40 zł za 1 dolara). A teraz ceny w dolarach poszczególnych śmigłowców wzięte z internetu: Atak/Mangusta 25 mln, AH-1Z Viper 28 mln, Tiger od 34 do 45 mln, Apache około 50 mln. Ceny oczywiście mogą ulec "troszeczkę" zmianie, ale oddają proporcje pomiędzy konkurentami. Jeśli IU MON zamierza za te 40 miliardów zł kupić maszyny plus np: szkolenia, uzbrojenie, sprzęt do obsługi, itp to nie widzę żadnych szans w tym przetargu na zakup AH-64. Chyba że zostanie zmniejszona ilość zamawianych sztuk, albo pojawią się dodatkowe pieniądze.

    1. asd

      4 mld, nie 40.

  2. jacek

    Czekam na taki rząd który wróci do starej dobrej zasady że na podjęcie urzędowej decyzji wystarczy 2 tygodnie (apropos ciągnących się latami braku decyzji ws. wyboru sprzętu i uzbrojenia).

  3. mike

    ostatni artykuł niestety wprwdza w błąd - Rosja nie wkroczy do Polski czołgami tylko z za podwójnej gardy pancernej będzie niszczyć strategiczne obiekty poprzez ataki rakietowe. W ten sposób była by w stanie wykończyć nas gospodarczo, bo co zrobimy bez Orlenu, Lotosu, Azotów i elektrownii ? A obronić się przed takim atakim nie mamy jak. A potem że niby co zrobimy ? Zaatakujemy Kaliningrad ?