Lotnicze systemy przeciwminowe zamiast niszczycieli min

5 maja 2020, 11:14
170316-N-PB086-215
Testy systemu AMNS w 2017 r. Fot. Ron Newsome/US Navy

Amerykanie rozpoczęli produkcję dwóch lotniczych systemów przeciwminowych AMNS, które mają pozwolić na wykrywanie i niszczenie z powietrza morskich min dennych i kotwicznych. Efektorem systemu produkowanego przez koncern Raytheon mają być bezzałogowe, zdalnie sterowane pojazdy podwodne jednorazowego użytku.

W Stanach Zjednoczonych trwa produkcja partii próbnej LRIP (low-rate initial production) lotniczego systemu neutralizacji min morskich AMNS (Airborne Mine Neutralization Systems). W system ten mają być wyposażone śmigłowce MH-60S wchodzące w skład przeciwminowych modułów zadaniowych MCM MP (MCM Mission Package), przygotowywanych dla okrętów do działań przybrzeżnych LCS (littoral combat ship).

W ten sposób Amerykanie próbują zmniejszyć zagrożenie ze strony min między innymi w miejscu działania szybkich sił ekspedycyjnych, a więc tam gdzie nie ma możliwości zabrania z założenia powolnych niszczycieli min. Tymczasem dzięki systemowi AMNS można błyskawicznie zabezpieczyć przejście zespołów okrętowych przez wody przybrzeżne, cieśniny oraz w strefie prowadzenia operacji desantowych.

Dwa kompletne zestawy AMNS są obecnie produkowane przez zakłady Raytheon Missiles & Defense w Portsmouth w Rhode Island na zamówienie dowództwa systemów morskich Naval Sea Systems Command z Waszyngtonu. Kontrakt o wartości 7 milionów dolarów poza dostawą samych urządzeń zakłada również wsparcie logistyczne i specjalistyczne. Kontrakt ten jest kontynuacją większej umowy na budowę w ramach partii próbnej LRIP sześciu kompletów AMNS zawartej w 2014 roku.

image
Drony Archerfish podwieszone w zasobniku pod śmigłowcem. Fot. BAE Systems

Zestawy produkowane przez koncern Raytheon składają się głównie z neutralizatorów – czyli z samobieżnych, zdalnie sterowanych, podwodnych ładunków wybuchowych Archerfish (opracowanych przez koncern BAE Systems), które są opuszczane z pokładu śmigłowca do wody dzięki pokładowemu systemowi opuszczania i podnoszenia LHS (launch and handling system). Każdy z takich ładunków podwodnych jest wyposażony w sensory, pozwalające operatorowi kierującemu jego działaniem ze specjalnej konsoli, na odszukanie, identyfikację i ewentualne zniszczenie wykrytego wcześniej innymi środkami obiektu minopodobnego. Takimi środkami „wcześniejszego wykrywania” w przypadku działania tylko śmigłowców MH-60S mogą być przede wszystkim sonary holowane obserwacji bocznej AN/AQS-20A.

W skład systemu LHS wchodzi opuszczany i holowany moduł transportowy CSTRS (carriage stream tow and recovery system), który jednorazowo pozwala na umieszczenie w wodzie czterech działających oddzielnie neutralizatorów. Są one połączone z CSTRS za pomocą przewodu światłowodowego (o długości około 200 m), którym przekazywane są polecenia do pojazdu i odbierane informacje z pojazdu.

Każdy taki samobieżny, podwodny ładunek wybuchowy waży około 15,5 kg i poza samym ładunkiem bojowym posiada również własne źródło zasilania elektrycznego, echosondę (do monitorowania głębokość i względnej odległość od dna oraz samodzielnego unikania kolizji z przeszkodami podwodnymi), transponder akustyczny (pozwalający na dokładną lokalizację neutralizatora), mały sonar, kamerę oraz źródło światła. Układ napędowy zapewnia takim pojazdom sześć stopni ruchu i możliwość utrzymywania ich w „zawisie” w dowolnym położeniu.

image
Sposoby i środki na realizowanie misji przeciwminowych przez amerykańską marynarkę wojenną. Fot. Government Accountability Office Graphic

Jak na razie wydaje się, że śmigłowce MH-60S w wersji przeciwminowej będą działały w dwóch konfiguracjach wyposażenia. Jedna z nich będzie pozwalała na działanie na wodach bardzo płytkich. W tym celu na pokład śmigłowca będzie zabierany laserowy system wykrywania min ALMDS Northrop Grumman’s AN/AES-1 (Airborne Laser Mine Detection System) oraz lotniczy system szybkiego niszczenia min przy powierzchni za pomocą pocisków superkawitacyjnych RAMICS (Rapid Airborne Mine Clearance System).

Druga wersja śmigłowców MH-60S będzie wyposażona w system AMNS i będzie wykorzystywana przede wszystkim do zabezpieczania torów wodnych i dróg przejścia dla zespołów okrętowych. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
gnago
środa, 6 maja 2020, 12:20

Proste uzupełnienie o pływak lądowych min burtowych zdolnych do niszczenia nisko latających śmigłowców. I ten pomysł stanie się niszowym

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 16:48

powinni wzorując się na naszych decydentach dodać tym maszynom zdolność CSAR

Granatowy
wtorek, 5 maja 2020, 13:37

System dla grup lotniskowcowych, operujących na Teatrze Azji i Oceanu Spokojnego.

Fanklub Daviena
wtorek, 5 maja 2020, 16:46

Guano im to pomoże. Chiny się chwalą, że w ciągu 48 godzin są w stanie postawić 35000 (!) min morskich. Stworzyli nawet specjalne konforemne nakładki na swoje okręty podwodne by zwiększyć zabierany ładunek min. Chiny widzą w nowoczesnych minach morski (a mają BARDZO nowoczesne, to raczej bardziej drony niż miny!) jeden z najlepszych sposób neutralizacji US Navy. US Navy o chińskiej taktyce uważa tak samo... :)

Piotr ze Szwecji
środa, 6 maja 2020, 12:19

To miny nie były inteligentnymi dronami od zawsze? Małymi podwodnymi okręcikami wojennymi jednorazowego użytku? Teraz będą mieć pewnie i AI zamontowane w swoim detektorze. Co na to polscy specjaliści z MW od wojny minowej? Jak widać w USA nie zasypują gruszek w popiele.

Fanklub Daviena
środa, 6 maja 2020, 13:05

"Jak widać w USA nie zasypują gruszek w popiele." - oczywiście, że zasypują i zasypały. Możliwości przeciwminowe US Navy są TRAGICZNIE ZŁE wg analiz samej US Navy i od zakończenia Zimnej Wojny co roku ulegają większej atrofii. Stworzyli ten system lotniczy BO TOTALNIE NIE MAJĄ TRAŁOWCÓW. Ale system lotniczy nie rozwiązuje problemów bo ile operować może helikopter a ile trałowiec i jaką ilość środków przeciwminowych może zabrać helikopter a jaką trałowiec? A nowe chińskie "miny" oczywiście mają AI i różnego typu detektory - po wykryciu jednostki, na którą zostały zaprojektowane... WYNURZAJĄ SIE, nadają swoją pozycję i co wykryły, otwierają się i... odpalają w kierunku celu rakietę(!) (być może mają też rakiety przeciwlotnicze...) - dlatego zrobienie przez helikoptery z artykułu przejścia nie rozwiązuje problemu, bo to przejście musi mieć wielomilową szerokość, jak okręty mają nie być atakowane przez rakiety z odległości wielu mil... Do tego nowe miny są zdolne do długotrwałego utrzymywania pozycji w toni morskiej (nie muszą być zakotwiczone czy kładzione na dno), co oznacza, że amerykańskie grupy lotniskowców mogą się spodziewać min wszędzie - nawet na otwartym oceanie, a nie jak dotąd w strefie litoralu. I oczywiście oprogramowanie takim min sprawia, że mogą nad nimi przechodzić chińskie jednostki a wrogie nie.

say69mat
wtorek, 5 maja 2020, 15:56

W dodatku za duży na Bałtyk.

Tweets Defence24