Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

MON wysłał wstępne zapytanie ws. Adelaide. Kownacki: Za wcześnie, by mówić o zakupie

  • Fot. Maciej Nędzyński/CO MON.
    Fot. LSIS Justin Brown/navy.gov.au.
  • Fot. typographyimages/Pixabay
    Fot. POIS Paul McCallum/navy.gov.au.
  • Fot. Maciej Nędzyński/CO MON.
    Fot. Maciej Nędzyński/CO MON.

Ministerstwo Obrony Narodowej wysłało wstępne zapytanie do władz Australii w sprawie pozyskania używanych fregat typu Adelaide. – Na razie jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o decyzji dotyczącej zakupu tych okrętów. Sprawa wymaga dalszych analiz – mówi w rozmowie z Defence24.pl sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki.

Jak dowiedział się nieoficjalnie Defence24.pl, resort obrony wysłał do władz Australii zapytanie w sprawie pozyskania dwóch używanych fregat typu Adelaide. Obejmuje ono trzy warianty potencjalnej transakcji: zakup okrętów „w systemie zero”, z uzbrojeniem oraz wraz ze śmigłowcami pokładowymi S-70B-2 Sea Hawk. Dokument został przygotowany przez Departament Polityki Zbrojeniowej we współpracy z Departamentem Wojskowych Spraw Zagranicznych MON.

Na razie jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o decyzji dotyczącej zakupu tych okrętów. Sprawa wymaga dalszych analiz, uzyskania potrzebnych zgód i pełnej informacji o warunkach transakcji. Pozyskanie fregat Adelaide jest jednym z rozważanych wariantów, ale trudno przesądzać, czy będzie realizowany. Warto zaznaczyć, że Ministerstwo Obrony Narodowej analizuje każdą, potencjalnie atrakcyjną, ofertę w celu uzupełnienia zdolności. Tak było między innymi w przypadku analizy pozyskania samolotów F-16 A/B. Wyniki analiz okazały się niekorzystne dla resortu.

Sekretarz Stanu w MON Bartosz Kownacki

Informacje o złożeniu zapytania w sprawie fregat Adelaide skomentował w rozmowie z Defence24.pl sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki. Wiceminister zaznaczył, że na razie jest zdecydowanie zbyt wcześnie aby przesądzać, czy zostanie podjęta decyzja o pozyskaniu okrętów, a sama kwestia musi jeszcze być analizowana.

Czytaj więcej: Fregaty Adelaide: Za i przeciw [OPINIA]  

Celem złożenia zapytania do władz Australii jest uzyskanie informacji o ewentualnej zgodzie strony australijskiej na pozyskanie tych okrętów, jak i o cenie takiej transakcji w każdym z dopuszczonych wariantów. Zakup musi także być zaaprobowany przez władze Stanów Zjednoczonych.

Adelaide
Fot. LSIS Justin Brown/navy.gov.au.

Po uzyskaniu wszystkich potrzebnych zgód kolejnym krokiem będzie ocena stanu okrętów przez polskich specjalistów, w tym z Marynarki Wojennej. Posłuży ona do oszacowania całościowego kosztu ewentualnego zakupu używanych okrętów. Należy bowiem pamiętać, że najnowsze z fregat Adelaide weszły na wyposażenie marynarki wojennej w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, mowa więc o ponad 20-letnich jednostkach.

Co za tym idzie, koszt ich utrzymania w eksploatacji jest ważnym czynnikiem, mogącym wywrzeć wpływ na decyzję o zakupie. Do tego należy dodać cenę samych fregat, jak i uzbrojenia lub wyposażenia, nawet jeżeli w pewnej części miałoby zostać pozyskane nie bezpośrednio z Australii, a na przykład z USA.

Czytaj więcej: Fregaty Adelaide – rozwiązanie pomostowe, a nie odrzucenie możliwości rozwojowych sektora stoczniowego 

Dopiero po uzyskaniu danych pozwalających na jednoznaczną ocenę australijskiej oferty będzie mogła zostać podjęta decyzja w sprawie nabycia lub nie okrętów z nadwyżek tamtejszej marynarki wojennej. Należy jednocześnie pamiętać, że w chwili obecnej nadal obowiązuje program operacyjny „Zwalczanie zagrożeń na morzu”, zakładający między innymi pozyskanie nowo budowanych okrętów obrony wybrzeża Miecznik i jednostek patrolowych z możliwością zwalczania min Czapla.

Resort obrony będzie więc musiał zbadać, w jaki sposób zakup fregat wpłynie na realizację tego programu i ocenić, czy wprowadzenie głęboko zmodernizowanych, ale używanych okrętów będzie celowe z punktu widzenia potrzeb i zdolności Sił Zbrojnych RP, również w dłuższym okresie.

Adelaide
Fot. POIS Paul McCallum/navy.gov.au.

W stosunku do fregat znajdujących się obecnie na wyposażeniu Marynarki Wojennej, jednostki typu Adelaide charakteryzują się znacznie szerszym zakresem zdolności. Australijczycy zmodernizowali bowiem ich uzbrojenie, sensory i systemy zarządzania walką. Okręty otrzymały między innymi możliwość odpalania pocisków przeciwlotniczych średniego zasięgu Standard SM-2MR, jak i wystrzeliwania rakiet ESSM (Evolved Sea Sparrow Missile) z wyrzutni pionowych. Dysponują więc silniejszą obroną przeciwlotniczą.

Australijskie fregaty zaliczają się też do „wydłużonych” okrętów typu Oliver Hazard Perry, a co za tym idzie mają możliwość wykorzystania śmigłowców większych i cięższych, niż używane obecnie przez Marynarkę Wojenną Kaman SH-2G Super Seasprite. W Australii do operowania z ich pokładów pierwotnie przeznaczono maszyny S-70B-2 Sea Hawk, a obecnie rolę tych ostatnich przejmują nowsze MH-60R.

Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że okręty typu Adelaide koncepcyjnie pochodzą z czasów Zimnej Wojny, a ich podatność modernizacyjna po ewentualnym wprowadzeniu do Marynarki Wojennej będzie ograniczona. Na razie nie ma oficjalnych informacji ze strony australijskiej o zgodzie na zakup tych okrętów, czy też dotyczących kosztu takiej transakcji. Jest jednak prawdopodobne, że może ona zostać zaapbrobowana, gdyż przekazanie okrętów innym państwom, użytkującym fregaty OHP – np. Republice Chin (Tajwanowi) byłoby problematyczne ze względu na konieczność uzyskania zgody USA.

O prowadzeniu rozmów w sprawie fregat typu Adelaide oficjalnie poinformował w marcu br. w Sejmie Dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN, generał brygady Jarosław Kraszewski. Obecnie wiadomo, że Ministerstwo Obrony Narodowej wysłało wstępne zapytanie w tej sprawie do strony australijskiej. Dopiero po otrzymaniu odpowiedzi, jak również po ocenie stanu okrętów i wpływu ich pozyskania na proces modernizacji i rozbudowy zdolności Marynarki Wojennej, również pod kątem kosztów będzie mogła zostać podjęta decyzja w sprawie ewentualnego zakupu fregat. W chwili obecnej jest więc za wcześnie, aby przesądzać, czy resort obrony ostatecznie będzie dążyć do pozyskania australijskich okrętów.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować