2,6 tys. ukraińskich żołnierzy zginęło w Donbasie

23 września 2020, 09:33
1024px-Президент_проінспектував_бойові_навчання_Збройних_Сил_України_2
Fot. MO Ukrainy

Od wybuchu w 2014 roku wojny w Donbasie, na wschodzie Ukrainy, na skutek działań zbrojnych zginęło 2660 wojskowych, a ponad 10 tys. zostało rannych - przekazało Radiu Swoboda ministerstwo obrony Ukrainy. Od początku bieżącego roku zginęło tam 46 żołnierzy.

Według danych z 7 września od 14 kwietnia 2014 roku w strefie zbrojnego konfliktu w Donbasie w działaniach zbrojnych zginęło 2660 wojskowych, 10 131 zostało rannych — sprecyzował resort, cytowany we wtorek przez Radio Swoboda. Jeśli chodzi o straty niebojowe, to w strefie konfliktu w tym okresie zmarło 1142 żołnierzy i rannych zostało 2316. Ministerstwo zwróciło uwagę, że od początku bieżącego roku na skutek działań zbrojnych zginęło w Donbasie 46 wojskowych, a 318 zostało rannych. Straty niebojowe to 53 zmarłych żołnierzy i 61 rannych.

27 lipca w życie weszło porozumienie "o całkowitym i wszechstronnym trybie przerwania ognia" między wojskami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami. Negocjatorzy Ukrainy, Rosji i OBWE osiągnęli je w ramach grupy kontaktowej. 6 września sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował o naruszeniu rozejmu przez separatystów — w pierwszym ostrzale ukraiński żołnierz został ranny, zaś w następnym jeden wojskowy zginął. Trwające od 2014 roku walki między siłami ukraińskimi i wspieranymi przez Rosję rebeliantami na wschodzie Ukrainy pochłonęły — jak się ocenia — ponad 13 tys. śmiertelnych ofiar.

Działania w Donbasie poprzedziła rosyjska aneksja Krymu, przeprowadzona w okresie luty-marzec 2014. W aneksji główną rolę odegrały rosyjskie jednostki specjalne i powietrznodesantowe, natomiast w Donbasie pierwsze skrzypce grają dowodzeni i kierowani przez Rosję tzw. "separatyści". Również oni są wspierani przez regularne siły rosyjskie - w tym pancerne, zmechanizowane, ale też obrony powietrznej i walki elektronicznej. Ważnym czynnikiem strat ukraińskich jest artyleria lufowa i rakietowa - w okresach większego nasilenia walk zdarzało się, że ostrzał prowadzono bezpośrednio z terytorium Rosji.

PAP/JP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Tatar
czwartek, 24 września 2020, 10:55

Powstanie warszawskie - straty powstańców 10 tys. w ciągu ok 2 miesięcy (średnio ok 160 żołnierzy AK dziennie). Rzeź Wołynia - ponad 50 tys. ofiar w ciągu ponad roku.

Adam S.
wtorek, 13 października 2020, 10:16

I co z tego wynika? Wielki Głód na Ukrainie - 7 milionów ofiar w ciągu jednej wiosny, 50 tysięcy ofiar dziennie. Wysadzenie Dnieprogesu w Zaporożu przez Sowietów - 100 tysięcy ofiar natychmiast, w ciągu kilkunastu minut.

im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej nie było tam Prosiaczka
środa, 23 września 2020, 23:06

Świetna statystyka dla "ciemnego ludu". A realnie co najmniej z 7-8 tysięcy licząc z tymi wszystkimi. "ochotnikami", gwardią, prawym sektorem, prywatnymi armiami oligarchów itd. itd..

Andrettoni
środa, 23 września 2020, 17:27

W sumie to niewiele jak na 6 lat wojny. Ludzie często porównują Covid-19 i grypę. W Polsce więcej ludzi umiera rocznie w wypadkach samochodowych, a Ukraina ma więcej mieszkańców. Nawet na Cowid-19, który według wielu nie istnieje umarła podobna liczba ludzi w zaledwie 6 miesięcy. Na Ukrainie pandemii przypisuje się 3705 zgonów.

GRZECHOTKA
środa, 23 września 2020, 15:46

Odeszło na wieczną wartę ilość wojska o strukturze Brygady czyli na warunki Polskie 27 % stanu osobowego wojsk operacyjnych ( walczących ) i tu nasuwają się wnioski gdyby coś u nas takiego zaistniało przy posiadanym uzbrojeniu z czasów "kiedy słońce było bogiem " czy nie powiedzieć o wezwaniu z WKU ..trąbka ...i obrać opcję ewakuacji na zachód tak jak to mają to opanowane nasze sztaby i rząd ...bo jak wiadomo etos patos i ta nasza słynna maksyma Gloria Victis ...to nie ten czas nie tych ludzi

Nikita
środa, 23 września 2020, 13:53

Rosja graniczy z kim chce ot cała historia

Olbrycht
środa, 23 września 2020, 13:51

Proszę wziać pod uwagę, że mowa jedynie o stratach wojska ukraińskiego które przez długi czas brało się do walki jak pies do jeża. Z tego co mi wiadomo, to straty i to znaczne ponosiły na Donbasie również oddziału SBU, MSW, straży granicznej a przede wszystkim tzw. bataliony ochotnicze. pozdrawiam Olbrycht

kj1981
środa, 23 września 2020, 22:24

Stąd też te szacunki 13 tys. ofiar konfliktu - to nie tylko straty przeciwnika i cywile.

Kucharz
środa, 23 września 2020, 13:12

straty niebojowe co to ma być

Jerry
środa, 23 września 2020, 22:44

Zatrucia pokarmowe w kantynie

Davien
środa, 23 września 2020, 14:44

Chocby wypadki, choroby itp.

44
środa, 23 września 2020, 13:08

Zabezpieczyli się od strony morza czarnego ale odkryli od zachodu Europy. Po prostu w sposób desperacji kradli co mogli, zanim im cała Ukraina ucieknie. Minie trochę lat zanim ponownie wrócą na tą ziemie. Co by nie mówić, Ukraina to raczej z tych bitniejszych nacji.

HeHe
czwartek, 24 września 2020, 11:10

Taaa. Są zdecydowanie "bitniejsi" w walce z nieuzbrojonymi cywilami a szczególnie kobietami i dziećmi.

Plaża na Madagaskarze
czwartek, 24 września 2020, 10:55

13 tys naiwniaków.oligarchy złote sedesy za ich pracę mają a ci jak naiwniaki poszli walczyć o to by mieli klamki z diamentami. Powo na froncie , Mario wyśle ci medal z kibucu w kanan hehe

Ech
środa, 23 września 2020, 11:56

To jest jednak porazka Putina. Strata Ukrainy na rzecz Nato i Zachodu. Ukraina byla wazna dla Rosji. Zyskal w zamian Krym, ale to maly zysk. Widomo ze 95% mieszka tam Rosjan ale slaba zamiana Krym za strate Ukrainy.

panako
środa, 23 września 2020, 13:38

Nie do konca sie zgodze. Tracil Ukraine przed aneksja (majdan), dlatego sie na nia zdecydowal. Krym jest bardzo wazny strategicznie, tak jak Kaliningrad. Bez tych dwoch Rosja moglaby wiele, wiele mniej. A Ukraine wystarczy talko odpowiednio infiltrowac i nadal bedzie buforem.

Davien
środa, 23 września 2020, 18:46

Majdan panie panako nie miał nic wspólnego z NATO czy nienawiscia do rosji. Chodziło o złamane obeitnice Janukowycza o stowarzyszeniu z UE a nei z Unia euroazjatycką. Krym to taka sama pułapka jak kaliningrad, a jedyne co Rosja osiagnęła to to ze B-52 lataja sobie nad Ukraina na zaproszenie i za zgodą ukrainy.

Lewandos
czwartek, 24 września 2020, 08:39

... ale utrzymują kontrolę nad Morzem Czarnym i wyjście na Śródziemne...

Davien
czwartek, 24 września 2020, 17:58

Jaka niby kontrole?? Krym to wielki sak na raki z siedzacymi w srodku wojskami FR w zasiegu sił NATO z lądu, ziemi i powietrza.

czwartek, 24 września 2020, 08:12

@Davien Majdan to była "kolorowa rewolucja" inspirowana przez Zachód. To był zbrojny przewrót. Nie chodziło o obietnice, ale o pzrejęcie kolejnego obszaru post ZSRR.

SOWA
czwartek, 24 września 2020, 09:25

Czyli prawie jak w książce "Utopia" Tomasza Morusa.

Dudley
środa, 23 września 2020, 13:05

Putin nie docenił determinacji patriotyzmu ukraińskiego społeczeństwa, ups. to nieprawidłowe określenie na polskim portalu, powinno być banderowców lub delikatniej nacjonalistów.

Marcino
środa, 23 września 2020, 19:43

Ukraiński patriotyzm. To jak najbardziej właściwe określenie, szczególnie na polskim portalu . Polska i Ukraina mają wspólną bardzo trudną historię. Trzeba ją pielęgnować lecz nie po to by podsycać wzajemne animozje jak to zwykle ma miejsce , lecz ku przestrodze. Nie wolno nam podsycać nienawiści. To niewłaściwa droga. Politycy również powinni to zrozumieć. Jedni i drudzy. Sam byłem sceptyczny co do tego czy Ukraińcy zdołają się oprzeć presji Rosji. W końcu to młodziutkie państwo. Jak można wykształcić w dwudziestu kilkuletnim narodzie tak silne poczucie państwowości i patriotyzm. A jednak można . Pełen szacunek. Imponujące, szczególnie w obecnych czasach w których borykamy się z brakiem poczucia tożsamości we własnym społeczeństwie.

sża
środa, 23 września 2020, 15:26

No nie wiem, czy patriotyzm ma polegać na masowej emigracji młodych Ukraińców z kraju? Inna sprawa, że w pomajdanowej Ukrainie gwałtownie wzrosło bezrobocie i drożyzna, a żyć jakoś trzeba...

Marcino
środa, 23 września 2020, 20:55

Nie wypada przyganiać Ukraińcom gdy nasza młodzież masowo wyjeżdżała w pogoni za lepszym jutrem i to w dużo lepszej rzeczywistości niż ukraińska. Emigrują , zarabiają, często te pieniądze trafiają do ich rodzin na Ukrainę. To jedna z form wspomagania gospodarki. Wcale nam nie obca . Szukają lepszego jutra jak nasze dzieci. Myślę że naprawdę jest ich za co szanować . To młode państwo , na wskroś z inwigilowane i zmanipulowane przez Rosję . A jednak znaleźli siłę by się postawić . Byle by nie wpadli w "ramiona " "Zachodu" tak bezmyślnie jak przydarzyło się to nam .

sża
czwartek, 24 września 2020, 11:45

Na szacunek należy sobie zasłużyć. Nie uważasz, że może najpierw powinni nas przeprosić, bo mają za co...

Monkey
środa, 23 września 2020, 12:56

Krym daje im zysk militarny,ale finansowo muszą do niego dokładać.Ale prestiż ponad wszystko,takie to już rosyjskie myślenie.

panako
środa, 23 września 2020, 13:59

Nie to nie prestiz. To chec przetrwania za wszelka cene. Instynkt samozachowawczy. Kaske mozna zbic szachujac Rumunie czy Bulgarie grozac im blokada morka. Zyczylbym takiego samozaparcia Polskim elitom... bo na przyklad sponsorowanie Kubicy czy plywanie jachtem dookola swiata niczego nie wnosza.

Davien
czwartek, 24 września 2020, 08:34

Panako, ty naprawde tak zle zyczysz Rosji że wymyslasz jakeis blokady morskie krajów NATO??

panako
czwartek, 24 września 2020, 10:40

wiesz, czasami licza sie tylko mozliwosci (mozliwa projekcja sily) a nie dzialanie. Nie badz naiwny. Nord Stream 2 daje pewne mozliwosci, Kaliningrad daje pewne mozliwosci, Krym daje tez mozliwosci (vide twoj post wyzej), baza w Syrii tez je daje.... i tak sie buduje wplywy. Bez tych niewielkich rzeczy Rosja moglaby mniej.

Davien
czwartek, 24 września 2020, 18:04

Krym panei panako nic nie daje, poza tym ze ukraina która wcześneij o NATO słyszeć nei chciała teraz chce do NATO za wszelką cenę. Juz masz B-52 ;latające sobie nad Ukrainą,.cos co przed tym "sukcesem" Putina było niemożliwe. kaliningrad wystzreli raz i zostanie zneutralizowany. NS-2 własnei utknał chyba na dobre. baza Hmiejmin jest w zasięgu rakeit NATO z Turcji.

ceca
środa, 23 września 2020, 11:51

kacapy daly im swoja milosc bratnia.

dryn
środa, 23 września 2020, 11:50

Tak mało, słabo ci "rosjanie" strzelali.

Tweets Defence24