Geopolityka

Wysoka poprzeczka dla Patriotów. Krok do sukcesu polskiej tarczy [KOMENTARZ]

Fot. Lockheed Martin.
Fot. Lockheed Martin.

Polska otrzymała zgodę Departamentu Stanu na dostawę systemów Patriot w najnowocześniejszej konfiguracji, włącznie z modułowym systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS, przyszłościowym rozwiązaniem US Army. To ważny krok w kierunku wdrożenia nowego systemu obrony do armii, i sukces Ministerstwa Obrony Narodowej. Finalizację transakcji warunkuje jednak powodzenie ostatniego etapu, w tym negocjacji dotyczących ceny. Maksymalna kwota 10,5 mld USD określona w notyfikacji jest bowiem nie do przyjęcia dla MON i przekracza budżet całego programu Wisła.

Dokładny zakres notyfikacji został omówiony w artykule Defence24.pl: Nowa konfiguracja Patriota dla Polski. Zgoda Departamentu Stanu [AKTUALIZACJA]

W przesłanej Kongresowi notyfikacji czytamy, że Polska otrzymała zgodę na realizację pierwszego etapu programu Wisła, obejmującego dostawę czterech jednostek ogniowych Patriot, dostosowanych do działania w przyszłej architekturze zintegrowanej obrony powietrznej IAMD, wraz z elementami IBCS, i ponad 200 pocisków PAC-3 MSE, za maksymalnie 10,5 mld USD. MON podkreśliło w wydanym komunikacie, że podana kwota stanowi górny pułap transakcji (realny może być znacznie niższy), a sam wniosek zawiera elementy nie tylko pierwszego etapu, ale też całego systemu Wisła. Warto podsumować najważniejsze elementy, łączące się z notyfikacją:

  • Uzyskanie zgody Departamentu Stanu na perspektywiczny system to sukces MON i krok w kierunku budowy polskiej tarczy. Komunikat wydany przez administrację stanowi ostateczne potwierdzenie, że Polska otrzymała zgodę na pozyskanie perspektywicznego systemu zarządzania obroną powietrzną IBCS. Co za tym idzie, po wprowadzeniu do służby nowe zestawy będą mogły działać w rozproszonej strukturze w ramach jednej sieci, co zwiększa szanse na ich przetrwanie na polu walki. Do uzyskania zgody na zakup IBCS niezbędne było przeprowadzenie specjalnej procedury Yockey Waiver pozwalającej na zakup uzbrojenia nie znajdującego się w produkcji pełnoskalowej, a w tym wypadku – będącego jeszcze na etapie prac B+R (faza Engineering and Manufacturing Development). Pomimo opóźnienia jakie miało miejsce, wdrożenie IBCS pozostaje głównym priorytetem dowództwa obrony przeciwlotniczej US Army. Polskie baterie już w pierwszym etapie Wisły będą mogły operować i bezpośrednio współdziałać z przyszłą architekturą sieciowej obrony powietrznej wojsk Stanów Zjednoczonych - IAMD, opartą o IBCS i skokowo zwiększającą zdolności. Podobnych możliwości nie będą miały np. systemy pozyskiwane przez Rumunię i Szwecję w trakcie trwających obecnie procedur FMS, Polska już stała się pierwszym na świecie państwem, które uzyskało dostęp do przyszłej amerykańskiej architektury obrony powietrznej. Zakup systemu IBCS od pierwszej baterii był priorytetem obecnego resortu obrony, i ten priorytet będzie mógł być realizowany.
    IBCS EOC
    Engagements Operations Center systemu IBCS w kontenerze S-280. Fot. Northrop Grumman.
  • Otwarta droga do finalizacji pierwszego etapu Wisły. Notyfikacja Kongresu kończy pewien bardzo ważny etap postępowania w procedurze międzyrządowej Foreign Military Sales i daje podstawy do finalizacji transakcji, określając jej maksymalny zakres i koszt. W ciągu najbliższych dni resort obrony powinien otrzymać projekt umowy (LOA), potem nastąpią uzgodnienia. Efektem powinno być przedstawienie do podpisania ostatecznego LOA. Dopiero po jego zaakceptowaniu przez polskie władze zostanie rozpoczęta faktyczna realizacja transakcji. Po notyfikacji wiadomo już jednak, że wkrótce zostaną stworzone podstawy do finalizacji pierwszej fazy Wisły.
    Patriot radar
    Istniejące radary Patriot powinny zostać w kolejnym etapie zastąpione przez stacje sektorowe. Fot. Raytheon/patriotsystem.de.
  • Konieczne negocjacje kosztów, a być może i zakresu umowy. Jak wskazano wyżej, dokument przesłany Kongresowi określa maksymalny zakres i koszt umowy. W obecnej postaci to 10,5 mld USD, czyli około 37 mld zł, a więc kwota przekraczająca budżet na dwie fazy Wisły (30 mld zł). Jest znacznie wyższa, niż np. w wypadku siedmiu jednostek ogniowych, jakie zamierza pozyskać Rumunia, jednak bez IBCS, bez offsetu, i z uwzględnieniem również tańszych pocisków GEM-T. Jednakże, ostateczne ceny transakcji zawieranych w FMS są często znacznie niższe, niż notyfikowane, przykładem jest zakup pocisków JASSM przez Polskę. Od skuteczności negocjacji zależy, czy będzie możliwa faktyczna finalizacja transakcji, gdyż notyfikowany koszt – nawet jeżeli uwzględnić, że zawiera elementy pełnego systemu Wisła – jest zbyt wysoki. Do tej kwestii pośrednio odniósł się sam szef MON Antoni Macierewicz, który jeszcze podczas Tweet Up stwierdził:Z jednej strony jest strony jest to kwestia zgody na sprzedaż systemu Patriot, a z drugiej strony oferta offsetowa, z której wybierzemy te systemy, zdolności offsetowe, technologie, które są po pierwsze najbardziej konieczne polskiej armii, no i które sprawiają, że będziemy zdolni rozszerzać polskie zdolności przemysłowe i realizować to, co jest nam najbardziej potrzebne. Ale zapewne nie cała ta oferta będzie przez nas przyjęta, bo też nie ma takiego wymogu, bo to już nie są negocjacje”. Negocjacje mogą dotyczyć też np. liczby wyrzutni i rakiet przechwytujących – w memorandum zakładano, że jednostka ogniowa będzie dysponować trzema wyrzutniami, w zgodzie Departamentu Stanu mowa jest o czterech. MON ma więc potencjał do negocjacji. Z drugiej jednak strony ich powodzenie nie jest pewne, tym bardziej że IBCS jest na etapie prac rozwojowych co w naturalny sposób wiąże się z pewnym ryzykiem, a strona amerykańska może być mniej skłonna do obniżenia kosztu z uwagi na szczególne warunki, na jakich jest pozyskiwany system. Oczekiwania strony polskiej co do ceny zostały określone we wniosku, a mimo to maksymalna cena jest wyższa.
    SkyCeptor
    Wizja odpalenia pocisku SkyCeptor ilustracja: Raytheon.
  • Obecny etap Wisły to tylko element polskiej tarczy. Pierwsza faza Wisły to bardzo ważny, ale jedynie element budowy polskiej zintegrowanej obrony powietrznej. Aby uzyskać odpowiedni poziom zdolności niezbędna jest też finalizacja programu Narew, wzajemnie uzupełniającego się z Wisłą (docelowo jego elementy powinny być zintegrowane z IBCS), i drugiego etapu samej Wisły. Choć w warstwie bardzo krótkiego zasięgu sytuacja jest relatywnie najlepsza (w armii są systemy Grom, podpisano kontrakty na Pioruny, Poprady czy Pilice), w perspektywie wojsko potrzebuje np. zdolności do osłony mobilnych wojsk lądowych. Dlatego nie można dopuścić do nadmiernego rozrostu kosztów Wisły, choć z drugiej strony to zestaw średniego zasięgu jest najkosztowniejszym elementem, jak i najdroższym komponentem Planu Modernizacji Technicznej w ogóle. Warto przypomnieć, że w kontekście programu Wisła po objęciu władzy przez obecny MON pojawiały się szacunki mówiące o nawet trzykrotnym przekroczeniu zaplanowanych w pierwotnym PMT na poziomie 16 mld zł kosztów, jeszcze w lipcu 2016 wiceminister Kownacki mówił w Sejmie, że Wisła to ponad 40 mld zł i ostateczny koszt ośmiu baterii może mocno przekroczyć tę kwotę (obecnie mowa o dwóch, z dodatkowymi elementami systemu, a maksymalna cena to 37 mld zł). Ostateczny koszt pierwszej fazy Wisły będzie ważnym elementem „urealniania” planów finansowania modernizacji, zdeterminuje też ich powodzenie.

  • W drugiej fazie do programu Wisła zostaną dołączone inne elementy, ale nie musi to oznaczać wzrostu jednostkowego kosztu baterii, a może nawet jej obniżenie. Prawdopodobnie bowiem dookólny radar, w przeciwieństwie do obecnej stacji Patriot, nie będzie już potrzebował systemów klasy ECS/RIU łączących go z siecią IFCN (zostanie z nią połączony bezpośrednio), a rakiety SkyCeptor, które zostaną dodane do zestawu pocisków przechwytujących mają być kilkukrotnie tańsze od pocisków PAC-3 MSE. Powodzenie drugiej fazy zależy jednak od przebiegu programu LTAMDS, przyszłego radaru US Army, jak i integracji SkyCeptora. Według założeń memorandum LOA na drugą fazę Wisły powinna być przekazana do końca 2018 roku. 
    MML strzelanie
    Wyrzutnia MML odpalająca pocisk AIM-9X. Fot. John A. Hamilton/US Army.

  • Przyjęty kształt Wisły jest korzystny z punktu widzenia współdziałania z USA. Jak wspomniano, IBCS będzie przyszłym systemem obrony powietrznej US Army. Co za tym idzie, dzięki jego wdrożeniu polskie i amerykańskie zestawy przeciwlotnicze będą mogły działać na zasadzie „każdy sensor, każdy pocisk”, bezpośrednio współpracując w ramach jednej sieci. To w znaczny sposób zwiększy potencjał współpracy, gdyby w Polsce rozmieszczono zintegrowane z IBCS Patrioty, czy na przykład systemy krótkiego zasięgu IFPC Inc 2-I. O planie stworzenia polsko-amerykańskich jednostek wyposażonych w Patrioty i HIMARS mówił Defence24.pl szef MON Antoni Macierewicz. Również HIMARS, będący podstawą dla polskiego Homara ma docelowo być integrowany z IBCS, aby móc na podstawie wskazań radarów obrony powietrznej niszczyć nieprzyjacielskie wyrzutnie rakiet, tym samym zmniejszając zużycie własnych rakiet przechwytujących i zwiększając skuteczność całego systemu obrony. 

Notyfikacja Kongresu jest więc bardzo dużym krokiem na drodze do finalizacji pierwszego etapu obrony powietrznej średniego zasięgu. Polska ma szanse uzyskać jeden z najnowocześniejszych, jeżeli nie najnowocześniejszy system obrony powietrznej zmieniający paradygmat funkcjonowania systemu OPL z nową, perspektywiczną architekturą, oparty na dopiero wdrażanej technologii. Taki sposób realizacji Wisły daje szanse na skok generacyjny, jak i na współdziałanie z sojusznikami na niespotykanym wcześniej poziomie.

 Czytaj więcej: Macierewicz dla Defence24.pl: Polsko-amerykańskie jednostki Patriot i HIMARS 

Z drugiej strony, koszt systemu musi być utrzymany na akceptowalnym poziomie, a wdrażanie rozwiązań w fazie B+R zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, czego dowodem jest opóźnienie IBCS (choć ostatnie testy, już po uwzględnieniu wcześniejszych wniosków z raportu DOT&E, przebiegły pozytywnie). Nie zmienia to jednak pozytywnej oceny kierunku działań przyjętego przez MON. O finalizacji pierwszej fazy polskiej tarczy będzie jednak można mówić dopiero po podpisaniu umowy, co – według wcześniejszych deklaracji – powinno mieć miejsce w kolejnych tygodniach. Trzeba też pamiętać, że będzie to dopiero krok na drodze do budowy zintegrowanej, warstwowej obrony powietrznej, a do jej uzupełnienia niezbędne będą inne elementy jak Narew, czy drugi etap samej Wisły. Od decyzji podjętych w nadchodzących tygodniach może jednak zależeć kształt polskiej OPL nawet przez kilka dekad.

Zobacz też: IBCS na złożonym polu walki [Defence24.pl TV]

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.