- WIADOMOŚCI
Tusk: Polska nie zezwala na prowadzenie operacji wojskowych na swoim terytorium bez wyraźnej zgody
Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na swoim terytorium czy nad nim bez wyraźnej zgody i to się nie zmieni — podkreślił premier Donald Tusk. Zapewnił, że Polska i Litwa będą współpracować, by wyjaśnić incydent z ukraińskim dronem, który eksplodował blisko granicy litewsko-łotewskiej.
Tusk przekazał we wtorek przed rozpoczęciem posiedzenia rządu, że podczas planowanego po południu spotkania z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą omówi ostatnim incydent z ukraińskim dronem. - Chcę potwierdzić, będziemy współpracowali bardzo blisko z Litwą i na pewno wyjaśnimy cały ten incydent z dronem, który eksplodował blisko granicy litewsko-łotewskiej; według wszystkich danych, (wleciał – PAP) od strony polskiej — podkreślił szef rządu. Zapewnił, że zbadane zostaną wszystkie okoliczności.
Szef rządu zaznaczył, że liczy w tej sprawie na „pełną współpracę strony ukraińskiej, tak żeby naprawdę precyzyjnie wyjaśnić sobie, co się stało”. – Bez emocji, bez jakichś złych intencji, ale będę bardzo natarczywy, występując, po pełne wyjaśnienia — zaznaczył. Dodał, że w imieniu Polski wystąpi o nie dowódca operacyjny.
💬 Premier @donaldtusk ⤵️ Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na i nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody państwa polskiego. To się nie zmieni, niezależnie od tego, kto te operacje miałby przeprowadzić. https://t.co/0m0akxOMbk
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) October 20, 2026
Premier przekazał też, że „niezależnie od wyników tego wyjaśnienia chce podkreślić bardzo mocno, że Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na swoim terytorium czy nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody państwa polskiego”. - I to się nie zmieni, niezależnie od tego, kto te operacje miałby przeprowadzać — zaznaczył.
W nocy z soboty na niedzielę, z 17 na 18 października, armia ukraińska przeprowadziła atak z wykorzystaniem dronów na cele w Petersburgu i okolicach tego miasta. Trafione zostały m.in. terminal naftowy, centrum danych serwisu społecznościowego VK oraz hub logistyczny sieci handlowej Ozon. Lokalne władze poinformowały o zestrzeleniu 144 bezzałogowców nad obwodem leningradzkim.
W tym samym czasie ogłaszano alarmy o zagrożeniu z powietrza na Litwie i Łotwie. Jak poinformowało ministerstwo obrony Litwy, w północnej części kraju znaleziono szczątki drona, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju. Doszło do eksplozji i uszkodzenia cywilnego pojazdu. Nie stwierdzono ofiar.
Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius poinformował w poniedziałek, że strona ukraińska potwierdziła utratę kontaktu z jednym ze swoich dronów podczas niedzielnych działań. Tego samego dnia szef litewskiego rządu potwierdził, że bezzałogowiec, który eksplodował w rejonie (powiecie) poswolskim na północy Litwy, był ukraińską maszyną typu FPV, przenoszącą ładunek wybuchowy. Sinkeviczius dodał, że bezzałogowiec wleciał na terytorium Litwy od strony Polski. #READ[ articles: 1076381 | showThumbnails: true ]
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił w poniedziałek, że pozostaje w kontakcie z ministrem obrony Litwy w sprawie incydentu z dronem. – Według najnowszych informacji był to dron ukraiński – oznajmił wówczas Kosiniak-Kamysz.
Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius poinformował we wtorek w rozmowie z publicznym nadawcą LRT, że Litwa zamierza rozpocząć konsultacje z NATO w sprawie zmiany procedur, które umożliwiłyby zestrzeliwanie obiektów naruszających jej przestrzeń powietrzną bez konieczności ich wizualnej identyfikacji. (PAP)
