Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Otworzył ogień do własnych żołnierzy. Rosjanin poszedł na front i zabił sześć osób

Rosyjscy żołnierze w lesie - zdjęcie ilustracyjne
Rosyjscy żołnierze w lesie - zdjęcie ilustracyjne
Autor. Envato

We wtorek, 13 października, „The Insider” – niezależny, rosyjski portal śledczy z siedzibą na Łotwie – potwierdził informacje podawane wcześniej przez ukraiński projekt „Chcę żyć”. Jak wynika z podawanego przekazu, jeden z rosyjskich żołnierzy, Aleksiej Korolow, zabił sześciu żołnierzy rosyjskiej armii w wyniku sprzeczki, do jakiej doszło między nimi w Kupiańsku, w obwodzie charkowskim. Mężczyźnie grozi kara śmierci.

Reklama

Od pomyłki do strzelaniny

We wtorek, 13 października, „The Insider” opublikował nowe fakty w sprawie Aleksieja Korolowa – rosyjskiego żołnierza, który w okolicach Kupiańska (w obwodzie charkowskim na Ukrainie) zastrzelił sześciu swoich rodaków. Pierwsze informacje w tej sprawie przekazywał ukraiński projekt „Chcę żyć”, umożliwiający rosyjskim żołnierzom bezpieczne poddanie się.

Aleksiej Korolow to recydywista, wcześniej wielokrotnie skazywany na karę pozbawienia wolności. Skazany na 11 lat więzienia w kolonii karnej, trafił na front na Ukrainie już po dwóch latach odbywania kary, jako żołnierz 121. pułku zmechanizowanego rosyjskiej 68. dywizji. Wcześniej brał udział w zorganizowanym handlu narkotykami – między innymi mefedronem.

Do omawianego zdarzenia doszło rok temu, 25 października 2025 roku. Żołnierze pułku, w którym służył Korolow, zostali omyłkowo obrani za cel innej rosyjskiej jednostki, którzy zaatakowali przynależny doń quad dronem. Rozwścieczeni szturmowcy przyszli do zwiadowców odpowiedzialnych za atak, pobili ich i zabrali sprzęt. Następnego ranka natomiast, zwiadowcy, razem z dowódcą, postanowili odzyskać swoje urządzenia.

Reklama

Wystarczyło jedno zdanie

Korolow znajdował się wśród szturmowców, gdy zwiadowcy przyszli odebrać swój sprzęt. Wówczas doszło do kolejnej awantury. W jej trakcie jeden z zabitych przez Korolowa żołnierzy, sierżant Wadim Pietuchow, miał wypominać mu więzienną przeszłość, zagrozić gwałtem, a także nazwać go krótkim, acz dosadnym i wulgarnym określeniem, sugerującym przynależność Korolowa do najniższej z więziennych kast.

Wówczas Aleksiej Korolow chwycił za broń i zastrzelił Pietuchowa. Później zastrzelił jeszcze pięciu żołnierzy rosyjskich, a dwóch kolejnych zranił. Wśród zabitych był między innymi Rodion Krawiec, wcześniej związany z tajnym 16. Centrum FSB, zajmującym się cyberwywiadem.

Sprawa Aleksieja Korolowa jest rozpatrywana przez rosyjski sąd w okupowanym Doniecku. Za popełniony czyn grozi mu kara śmierci.

Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama