Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nie żyje „ucho Putina”. Rosyjski generał zginął na Ukrainie

Anton Grunis
Anton Grunis
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

Nie żyje rosyjski generał-major Anton Grunis, dowódca 4. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych. Oficer zasłynął między innymi z osobistego meldunku dla Władimira Putina dotyczącego rzekomego zdobycia Kostiantyniwki w obwodzie donieckim. Niedługo później otrzymał tytuł Bohatera Rosji. Teraz rosyjskie źródła potwierdziły jego śmierć. Okoliczności zdarzenia pozostają jednak niejasne.

Grunis był jednym z rosyjskich dowódców zaangażowanych w walki na wschodzie Ukrainy. Jego 4. Samodzielna Brygada Strzelców Zmotoryzowanych uczestniczyła wcześniej w walkach m.in. w rejonie Bachmutu, Czasiw Jaru oraz Kostiantyniwki. O śmierci generała jako pierwsze informowały rosyjskie kanały związane ze środowiskiem wojskowym. Informację przekazało m.in. „Suworowskoje Bratstwo”, a później śmierć Grunisa potwierdził Apti Ałaudinow, dowódca czeczeńskich sił specjalnych „Achmat” i zastępca szefa Głównego Zarządu Wojskowo-Politycznego Sił Zbrojnych Rosji. Nie podano jednak oficjalnie, kiedy dokładnie i w jakich okolicznościach generał zginął.

Reklama

„Ucho Putina" meldowało o zdobyciu Kostiantyniwki

Grunis znalazł się w centrum uwagi w lipcu tego roku, gdy osobiście przedstawił Putinowi informacje dotyczące walk o Kostiantyniwkę. Rosyjskie władze informowały wówczas o zdobyciu miasta. Według rosyjskich przekazów generał podczas połączenia z Putinem przedstawiał kolejne etapy operacji i informował o przejęciu kontroli nad Kostiantyniwką. Rosyjski prezydent komentował później jego postać, mówiąc: „Człowiek z litewskim nazwiskiem, urodzony w Kazaniu, walczy znakomicie”.

Problem polegał na tym, że rosyjski komunikat o zdobyciu miasta nie odpowiadał sytuacji na froncie. Strona ukraińska zaprzeczała, że Kostiantyniwka została całkowicie zajęta przez rosyjskie wojska. Również rosyjskie Ministerstwo Obrony informowało później, że walki o miasto nadal trwają. To właśnie z powodu bezpośrednich meldunków dla rosyjskiego prezydenta Grunis stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych rosyjskich dowódców operujących na tym odcinku frontu.

Śmierć Grunisa nastąpiła niedługo po jego awansie do grona najbardziej uhonorowanych rosyjskich wojskowych. 27 sierpnia minister obrony Rosji Andriej Biełousow wręczył generałowi „Złotą Gwiazdę” Bohatera Rosji. Według oficjalnego rosyjskiego przekazu odznaczenie przyznano mu za „odwagę i bohaterstwo” podczas wykonywania obowiązków wojskowych. Między wręczeniem najwyższego rosyjskiego odznaczenia a informacjami o śmierci generała minęły niespełna trzy tygodnie. Grunis miał również wcześniej otrzymać uznanie za działania swojej brygady podczas walk na kierunku donieckim. Jego formacja była zaangażowana w walki o Bachmut, a następnie w działania prowadzone na zachód od miasta.

Anton Grunis urodził się w Kazaniu w 1979 roku. Ukończył Kazańską Suworowską Szkołę Wojskową, a następnie Moskiewską Wyższą Szkołę Dowódczą. Według dostępnych informacji służył w rosyjskich siłach zbrojnych podczas operacji na Kaukazie, wojny z Gruzją oraz rosyjskiej interwencji w Syrii. Brał również udział w rosyjskiej okupacji Krymu w 2014 roku. Po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę objął dowództwo 4. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych. 6 maja 2024 roku otrzymał stopień generała-majora. Jego znakiem wywoławczym miał być „Groźny”.

Reklama

Brygada Grunisa walczyła o Bachmut i Kostiantyniwkę

Jego jednostka, 1. Brygada, ma historię sięgającą 2014 roku. Powstała na bazie prorosyjskich formacji zbrojnych działających w Donbasie, w tym ludzi związanych z jednostką „Prizrak”. Z czasem została włączona do regularnych struktur rosyjskich sił zbrojnych. Jednostka była zaangażowana w działania bojowe zarówno w obwodzie ługańskim, jak i donieckim. W pierwszej fazie pełnoskalowej wojny walczyła m.in. w rejonie Toszkiwki i Hirskiego. Następnie została skierowana w okolice Bachmutu. Po zdobyciu Bachmutu przez Rosjan działania brygady przesunęły się w kierunku zachodnim. Jednym z ważnych odcinków stał się Czasiw Jar, a następnie podejścia do Kostiantyniwki. Dla rosyjskiego dowództwa Kostiantyniwka jest ważnym elementem ukraińskiego systemu obrony w Donbasie. Walki o miasto i jego okolice są częścią szerszych rosyjskich działań zmierzających do przesuwania frontu na zachód. To właśnie na tym kierunku Grunis dowodził swoją brygadą, zanim zaczął pojawiać się również w oficjalnych rosyjskich przekazach jako jeden z dowódców odpowiedzialnych za prowadzenie operacji w tym rejonie.

Jak zginął rosyjski generał?

W tej sprawie nadal pozostaje wiele niewiadomych. Pierwsze informacje o śmierci Grunisa nie zawierały szczegółów dotyczących miejsca, daty ani przyczyny jego śmierci. Rosyjskie źródła potwierdziły, że generał nie żyje, ale nie przedstawiły pełnego opisu wydarzeń. Pojawiły się natomiast doniesienia, że Grunis mógł przebywać w rejonie Ałczewska na okupowanej części obwodu ługańskiego. Kilka dni przed pojawieniem się informacji o jego śmierci ukraińskie siły przeprowadziły uderzenia na cele w tym mieście. Nie ma jednak potwierdzenia, że śmierć generała była związana z tymi atakami. W przestrzeni informacyjnej pojawiły się również twierdzenia strony ukraińskiej dotyczące przeprowadzenia ataku, w którym generał miał zginąć. Na obecnym etapie nie zostały one jednak niezależnie potwierdzone.

Dlatego pewne są przede wszystkim dwie informacje: Grunis nie żyje, a jego śmierć została potwierdzona przez rosyjskie źródła wojskowe. Nadal nie ma natomiast pełnej, niezależnie zweryfikowanej informacji o miejscu i sposobie jego śmierci. Generał, który jeszcze niedawno osobiście meldował Putinowi o rzekomym zdobyciu Kostiantyniwki, a następnie został uhonorowany tytułem Bohatera Rosji, stał się tym samym kolejnym wysokim rangą rosyjskim oficerem, którego śmierć odnotowano podczas wojny na Ukrainie.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować