• WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ
  • DEFENCE PREMIUM
  • OPINIA

Granice polskiej cierpliwości. Ukraina, UPA i język konfrontacji [OPINIA]

Zełenski Ukraina święto Dnia Obrońców i Obrończyń Ukrainy medale sztandar
Zełenski podczas uroczystości Dnia Obrońców i Obrończyń Ukrainy 1 października
Autor. Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський / X

Polska przez ponad cztery lata była jednym z najważniejszych zapleczy Ukrainy. Dziś część ukraińskich polityków zachowuje się tak, jakby ta pomoc dawała Kijowowi prawo do lekceważenia polskiej pamięci, polskich interesów i polskiej cierpliwości. Spór o UPA nie jest już tylko sporem o historię. Stał się testem, czy Ukraina traktuje Polskę jak partnera, czy jak zaplecze, które ma pomagać i milczeć. 

Najważniejsze cytaty:

  • "Polska może stać się dla części ukraińskiej debaty przeciwnikiem zastępczym",
  • "Polska w tej kalkulacji ma zostać ustawiona w roli partnera niewygodnego, ale zależnego od ukraińskiego oporu przeciw Rosji",
  • "Polski interes bezpieczeństwa nie oznacza bezwarunkowego milczenia wobec Kijowa",
  • "Największym błędem Kijowa byłoby uznanie, że polska cierpliwość jest niewyczerpana. Solidarność z 2022 roku była realna, ale nie jest zasobem bez dna",
  • "Rosja wykorzystuje pęknięcia, ale część tych pęknięć Ukraina stworzyła własną polityką".

Ukraina jest ofiarą rosyjskiej agresji. Rosja napadła na państwo ukraińskie, niszczy jego miasta, zabija obywateli i chce złamać ukraińską niepodległość. Tego faktu nie wolno relatywizować. Nie oznacza on jednak moralnego immunitetu w sprawach polityki historycznej, korupcji, dyplomacji i traktowania państw, które pomagają. 

Właśnie tutaj zaczyna się problem pychy państwa-ofiary. Ukraina oczekuje broni, pieniędzy, logistyki, korytarzy transportowych, wsparcia politycznego i cierpliwości społecznej. Jednocześnie coraz ostrzej reaguje wtedy, gdy państwa pomagające zaczynają mówić: nasze interesy, nasza pamięć i nasze koszty również się liczą. 

Sprawdzanie dostępu...