Reklama
  • WIADOMOŚCI

Turcja przygotowuje się na atak płetwonurków bojowych

Fot. Armelsan Defence Co
Fot. Armelsan Defence Co

Turcy poważnie traktując zagrożenie ze strony płetwonurków bojowych zamierzają wyposażyć swój jedyny śmigłowcowiec desantowy TCG „Anadolu” w specjalny sonar do wykrywania dywersantów podwodnych. Opracowane w Turcji urządzenie może być również wykorzystywane do ochrony przybrzeżnych instalacji przemysłowych i portów.

Turecka marynarka wojenna wybrała sonar przeznaczony do ochrony swojego pierwszego zbudowanego w Turcji śmigłowcowca desantowego TCG „Andolu” przed płetwonurkami bojowymi. Okręt ten o wyporności 27 000 ton jest traktowany jako symbol tureckiej potęgi morskiej stąd przedsięwzięcia zabezpieczające tą jednostkę są traktowane jako priorytet. Zdecydowano się jednak wykorzystać własną stację hydroakustyczną ARAS-2023 DDS (Diver Detection Sonar) opracowaną i produkowana przez firmę Armelsan. Jest to urządzenie opuszczane za burtę, a więc nie wymaga wprowadzania jakichkolwiek zmian w części podwodnej okrętu, co jest operacją często kosztowniejszą niż samo urządzenie.

Turcy wyszli tu z dobrego założenia, że zagrożenie przed płetwonurkami bojowymi istnieje tak naprawdę tylko wtedy, gdy śmigłowcowiec stoi w porcie lub na kotwicowisku. To właśnie w takich sytuacjach konieczne jest wprowadzenie środków przeciwdywersyjnych: zarówno tych pasywnych (do wykrywania dywersantów podwodnych), jak i aktywnych (do eliminowania zagrożenia, np. poprzez użycie specjalnych granatników).

Główną częścią sonaru ARAS-2023 jest blok dookólnej anteny, który jest opuszczany za burtę na głębokość od 5 do 50 m za pomocą żurawika podającego również kablolinę. Kablolina ta spełnia zarówno funkcje zasilające jak i sygnałowe (przekazując sygnały sterowania i odbierając „obraz” sytuacji z bloku odbiorczego). Sam żurawik nie ma wygórowanych wymagań jeżeli chodzi o udźwig, ponieważ blok antenowy waży tylko 40 kg, ma wysokość 235 mmi średnicę 300 mm.

ARAS-2023 to sonar aktywny (pracujący na częstotliwości akustycznej 70 Hz), dzięki czemu można nie tylko określić namiar na cel (jak w przypadku sonarów pasywnych), ale również odległość do obiektu podwodnego i jego parametry ruchu. System w pełni sprawdza się do wykrywania płetwonurków bojowych oraz wykorzystywanych przez nich pojazdów (np. skuterów i holowników). Według producenta zasięg wykrywania płetwonurków z aparatami oddechowymi o obiegu zamkniętym to minimum 400 m, płetwonurków z aparatami o obiegu otwartym to minimum 800 m, a pojazdów podwodnych – 1000 m.

Sam układ obróbki wykorzystuje algorytmy przetwarzania sygnału odbitego, które pozwalają odróżnić nurka od tła istniejącego w wodzie (obiektów stałych lub ryb). Dodatkowo zastosowano system automatycznego wykrywania i śledzenia ponad 2000 kontaktów jednocześnie, który pozwala na ostrzeganie operatora o zbliżającym się zagrożeniu zwalniając go z konieczności ciągłego analizowania sytuacji (w ten sposób zmniejsza się zmęczenie obsługi).

Pracę ułatwiają jeszcze inne udogodnienia oferowane wraz z sonarem: układ prognozowania skuteczności stacji (zależnej m.in. od rozkładu prędkości dźwięku), układ rejestracji i odtwarzania danych oraz zdolność do współdziałania z wieloma antenami sonaru.

To właśnie dlatego Turcy reklamują swoje rozwiązanie również jako niezbędny element systemu ochrony portów i instalacji brzegowych. Wszyscy bowiem zdają sobie sprawę jak łatwo na tureckich wodach przybrzeżnych jest nawet słabo wyszkolonym płetwonurkom podpłynąć do niezabezpieczonych jednostek pływających lub obiektów infrastruktury i dokonać sabotażu. W organizowaniu takiego systemu zabezpieczającego pomaga otwarta architektura stacji ARAS-2023, którą z łatwością można podłączyć do bardziej rozbudowanego, wielosensorowego kompleksu obronnego, zawierającego np. barierę magnetyczną (podobną do tej jaką opracował polski Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej z Gdyni), głowice optoelektroniczne, lub zdalnie sterowane, denne ładunki przeciwdywersyjne.

 

Reklama