Zmiany w przetargu na stacje zakłóceń dla wojska

28 października 2020, 13:29
840_472_matched__qg6xyp_Kaktus
KAKTUS-MO / Fot. WZE S.A.

Inspektorat Uzbrojenia po raz kolejny przedłużył o miesiąc termin zgłaszania ofert w postępowaniu na 12 stacji zakłóceń radiolokacyjnych. Złagodzono też też kryteria wobec potencjalnych dostawców tych systemów.

Chodzi o dostawę 12 szt. stacji zakłóceń radiolokacyjnych wraz z wszystkimi elementami składowymi umożliwiającymi użytkowanie przedmiotu zamówienia w SZ RP na pojeździe lub podwoziu bazowym, którego szczegóły techniczne są niejawne. Stacja ma umożliwiać generowanie zakłóceń w zakresie częstotliwości nie węższym niż 0,5–18 GHz i oddziałujące na systemy nadawcze lub odbiorcze na odległość co najmniej 30 km dla urządzeń naziemnych oraz dla urządzeń statków powietrznych na odległość co najmniej 100 km i być zdolna do pracy ciągłej. Zakupione stacje będą wykorzystywane do „prowadzenia przeciwdziałania radioelektronicznego (zakłócania oraz dezinformacji radioelektronicznej) wobec systemów radiolokacyjnych pracujących w środowisku lądowym, powietrznym i morskim w zakresie częstotliwości nie węższym niż 0,5-18 GHz”.

Pierwotnie termin składania ofert był wyznaczony na 30 września tego roku, jednak przedłużono go do 30 października, a teraz – do 1 grudnia. Wraz z wydłużeniem terminu nastąpiły zmiany w ogłoszeniu o prowadzonym postępowaniu. Dokonano uściśleń jeżeli chodzi o poświadczenia bezpieczeństwa. Nowością jest także dopuszczenie do udziału w postępowaniu firm z Izraela. Wcześniej przewidywano wyłącznie udział podmiotów mających „siedzibę albo miejsce zamieszkania w jednym z państw członkowski Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub państwie, z którym Unia Europejska lub Rzeczypospolita Polska zawarła umowę międzynarodową dotyczącą zamówień w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa.”

Co jednak najważniejsze w wymaganiach co do zdolności wykonawcy zmieniono wymóg doświadczenia w postaci dostarczenia w ciągu ostatnich pięciu lat co najmniej jednej dostawy minimum 5 urządzeń nadawczych lub nadawczo-odbiorczych lub zakłócających pracujących w zakresie częstotliwości nie węższym niż 0,5-18 GHz na "minimum 5 urządzeń nadawczych lub nadawczo-odbiorczych lub zakłócających generujących sygnały o częstotliwości od 0,3 GHz".

Oznacza to że w postępowaniu będzie mógł wziąć udział znacznie szerszy wachlarz firm w tym podmioty polskie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
asf
czwartek, 29 października 2020, 13:45

Umożliwienie startowanie w przetargu podmiotom z Polski to dobry ruch. Tego typu zamówienie powinno być bezwzględnie kierowane do firm krajowych. Przy czym cały program powinien być realizowany dużo szybciej i w większej ilości. Każda dywizja powinna mieć na swoim stanie oddziały WRE.

milwaw
czwartek, 29 października 2020, 22:30

Popieram, dobrze napisane. Takie kluczowe systemy powinien dostarczyć i serwisować polski przemysł i to w zdecydowanie szybszym terminie.

Davien
środa, 28 października 2020, 20:30

Łuk elektryczny generuje zakłócenia praktycznie od prądu stałego aż do dziesiątek tysięcy THz. Co za problem postawić na podwoziu BWP albo Kraba agregat prądotwórczy o mocy 500 kVA? Do agregatu wystarczy podpiąć pracujące w osłonie argonu lub dwutlenku węgla elektrody czerwone i jazda zagłuszanie wszystkiego (a nawet można oślepiać siłę żywą przeciwnika).

Olo
piątek, 30 października 2020, 07:49

Dokładnie, kolega ostatnio zakłócił swoim TIGiem Radio Maryja w połowie wojewówdztwa.

gnago
środa, 28 października 2020, 19:32

O cały tuzin sztuk, No na bogato. Przed II wojna to takich zamówiono by setkę. Gdyby tylko polski przemysł produkował

Rhotax
środa, 28 października 2020, 22:33

Ale w czasie 2 WŚ bohatersko by je w magazynach wysadzono jak karabiny czy inny sprzęt ...

Frantz
środa, 28 października 2020, 16:51

Przypomnę bo nie ma tego w powyższym artykule, że MON wyznaczył absurdalnie nieakceptowalny dla normalnego człowieka termin 8 do 9 lat na... dostawę tego systemu. Rozumiecie? MON planuje aby przez nawet 9 lat nasze wojsko NIE MIAŁO takich systemów. MON chce tym samym by wojsko było pozbawione aż przez ponad 8 lat zdolności WRE!!! Kto normalny zaakceptuje taki termin gdy elektronika zmienia się z roku na rok!! A tu 8 do 9 lat? Przecież t o ewidentne sabotowanie zdolności bojowych wojska na współczesnym polu walki.

IQ 80
czwartek, 29 października 2020, 09:26

@Frantz Pomyśl dalej, elektronika to pikuś, z tym to dadzą radę ale częstotliwości zmieniają się co sekundę.

Rhotax
środa, 28 października 2020, 22:37

Zasługa szpionów i agentury FR . Mają fachowców . Od ponad roku czytam Defence i komenty . FR to mistrzowie obezwładniania SZRP poprzez komisje i rozmywanie kompetencji/odpowiedzialności mnożenie koniecznych komisji do zatwierdzenia byle czego . Jedyna nadzieja że USA każe coś MON kupić to wtedy będzie natychmiast .

4CiS
czwartek, 29 października 2020, 22:26

Chyba coś w tym może być niestety

sprzedawczyk
środa, 28 października 2020, 15:02

Czyli po wyeliminowaniu naszych stacji radiolokacyjnych w 'Pilicy' kolejne pole oddane dla tych co nie mają żadnych skrupułów i jak będzie trzeba, to sprzedadzą wszystko wszystkim - byle dobrze na tym zarobić!

123
środa, 28 października 2020, 14:47

czyli zmienili wymagania pod konkretna firme

Polak Mały
środa, 28 października 2020, 14:42

Israel bym wykluczył ze wszystkich przetargów?

Dred
środa, 28 października 2020, 20:10

Popieram

jurgen
środa, 28 października 2020, 16:40

Israel i Reytheon do wykluczenia

Cynik
środa, 28 października 2020, 14:52

Karuzela z przetargami jak zawsze.

Tweets Defence24