SOFEAST: Specjalsi kluczowi w konflikcie hybrydowym. "Koniec wojny z terroryzmem to zły termin"

22 października 2021, 08:31
kreatyw-media_097
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl
Reklama

„Politycy (...) ogłosili koniec wojny z terroryzmem, to był zły termin (...) dla wywiadu i dla polityki bezpieczeństwa i dla wojsk specjalnych. (...) To nie my sobie wybieramy to, czy mamy wojnę z terroryzmem czy nie, tylko to terroryści decydują o tym, czy prowadzą z nami wojnę, czy nie prowadzą. Oni tę wojnę prowadzić będą. (...) Wojskiem regularnym się straszy, a realne działania prowadzi wywiad i wojska specjalne” - tymi słowami została zainaugurowana część panelowa konferencji SOFEAST dotycząca tematyki kierunków rozwoju sił operacji specjalnych przez gen. bryg. (rez.) Radosława Kujawę, byłego szefa Służby Wywiadu Wojskowego.

Do głównego obszaru tematycznego panelu pt. Kierunki rozwoju sił operacji specjalnych , który otwierał drugi dzień konferencji Defence24 DAY & SOFEAST odbywającej się w dniach 29-30 września 2021 roku w Warszawie, należały zagadnienia związane z zagrożeniami o charakterze terrorystycznym, współpraca pomiędzy służbami a siłami specjalnymi, kierunki rozwoju sił specjalnych, sztuczna inteligencja, kwestia dowodzenia w służbach i siłach specjalnych oraz aspekt psychologiczny współczesnych wojen w ramach cyberprzestrzeni.

Zagrożenie związane z terroryzmem

Polska korzystając z doświadczeń państw sojuszniczych, w tym głównie Stanów Zjednoczonych, jest świadoma współczesnych zagrożeń. Jednym z takich zjawisk jest zagrożenie terrorystyczne. Jak wspominał gen. Radosław Kujawa, polski punkt widzenia jest bardzo specyficzny, gdyż Polska uczestniczy w wojnie z terroryzmem na zasadzie ochotniczej i zobowiązań sojuszniczych: „jesteśmy jednym z nielicznych krajów na świecie, w którym nie było regularnego zamachu terrorystycznego od ponad 50-60 lat”.

W dalszej części panelu były szef Służby Wywiadu Wojskowego podkreślał, że zagrożenia dotyczą naszej cywilizacji i naszych sojuszników, jednak z polskiego punktu widzenia nigdy nie powinniśmy tracić z oczu głównego problemu jakim jest zdolność wojsk specjalnych do tego, żeby służyć najważniejszemu celowi, dla którego jest wywiad wojskowy i dla którego są Wojska Specjalne oraz polska armia- stwierdził. Jak wspominał dalej, najważniejszymi aspektami współczesnego bezpieczeństwa Polski są: suwerenność, tzw. twarde bezpieczeństwo (dotyczące głównie integralności strukturalnej i bezpieczeństwa granic), zdolności do przetrwania państwa oraz ochrona newralgicznej infrastruktury obronnej.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

 Większa współpraca między służbami i siłami specjalnymi

Aktualnie palącym problemem jest zagrożenie na wschodniej granicy Polski, będącej jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Graniczenie z Białorusią jest tożsame z zagrożeniem ze strony Rosji i samej Białorusi. W tym celu powinna być umacniania współpraca służb specjalnych kontrwywiadu z wojskami specjalnymi - przekonywał w swojej wypowiedzi – płk. (rez.) Maciej Matysiak, Zastępca Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2014-2016.

„Obce służby traktują terytorium Polski jako potencjalny obszar i terytorium działań. Przygotowują się do tego. (...) Kontrwywiad jest zainteresowany tym, jak to przygotowanie przebiega. W tym aspekcie szkolenie wojsk specjalnych czy rosyjskich, czy polskich co do zasady jest bardzo podobne”

płk. (rez.) Maciej Matysiak, Zastępca Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2014-2016

W kontekście tych zagrożeń istotna jest budowa ścisłej współpracy służb specjalnych z Wojskami Specjalnymi. Jednym z działań zapobiegawczych, które ma znacząco wpłynąć na poprawę wykrywalności działań hybrydowych na granicy, ma być uskuteczniona wymiana informacji pomiędzy służbami a siłami specjalnymi. Kontrwywiad jest zainteresowany tym jak to przygotowanie sił nieprzyjaciela przebiega - zaznaczył płk. Maciej Matysiak.

Zwrócił również uwagę na to, że rosyjski wywiad wojskowy dysponuje własnymi jednostkami specjalnymi, które realizują poszczególne zadania, do których muszą się szkolić, w tym do działań na terytorium Polski, co stanowi obszar zainteresowań kontrwywiadu. Współpraca z jednostkami specjalnymi, w tym obserwacja taktyki działań w trakcie szkolenia, może być pomocna w wykrywaniu aktywności przeciwnika.

Ścisła współpraca ma także pomóc w lepszym, wzajemnym zrozumieniu specyfiki działań. Chodzi o to – na co zwrócił uwagę płk Matysiak - aby żołnierz, funkcjonariusz kontrwywiadu rozumiał, jak działają wojska specjalne, ale także aby operator wojsk specjalnych wiedział jak działa kontrwywiad.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Na wypadek konfliktu zbrojnego terytorium Polski jest obszarem działania w pierwszym okresie, tzw. grup dywersyjno-rozpoznawczych (GDR) czy sabotażowych. Mogą one przenikać na terytorium Polski jeszcze przed wystąpieniem formalnego konfliktu zbrojnego. Właśnie wtedy konieczne będą działania związane z ich wykrywaniem (kontrwywiad) i neutralizowaniem (wojska specjalne).Taką umiejętność szybkiego działania, konsumpcji (...) informacji posiadają (...) wojska specjalne - podsumował w swojej wypowiedzi płk. Maciej Matysiak.

Kierunki rozwoju sił specjalnych

Kolejnym poruszanym zagadnieniem była kwestia potencjalnych kierunków rozwoju sił specjalnych, co również wiąże się z ich ściślejszą współpracą ze służbami specjalnymi. Rola oraz zakres kompetencji wojsk specjalnych systematycznie wzrasta, co bezpośrednio przekłada się na coraz trudniejsze wyzwania. Między innymi efektem takiego sposobu myślenia i dynamicznie zmieniającego się otoczenia było założenie w 2009 roku Jednostki Wojskowej Nil - podkreślił gen. bryg. (w st. spocz.) Jerzy Gut, były Dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych w latach 2014 - 2017. Jej powstanie miała na celu m.in. efektywniejsze współdziałanie z jednostkami służb specjalnych odpowiedzialnymi za wywiad.

„Możemy mieć setki świetnie wyszkolonych operatorów, ale jeżeli nie będziemy mieć danych wywiadowczych na bazie których zaplanujemy i przeprowadzimy operację to będziemy bezużyteczni. (...) Nie da się zaplanować i przeprowadzić komponentem sił specjalnych żadnej operacji specjalnej bez ścisłej współpracy ze służbami specjalnymi, w tym z wywiadem wojskowym”

gen. bryg. (w st. spocz.) Jerzy Gut, były Dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych w latach 2014 - 2017
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Ta współpraca jest jednym z najważniejszych kierunków w rozwoju sił operacji specjalnych. Bez intensywnej współpracy ze wszystkimi służbami specjalnymi, siły operacji specjalnych nie są w stanie sobie poradzić z pojawiającymi się wyzwaniami.

Przeobrażenia związane z reformą sił zbrojnych już są obserwowane od kilku lat. Jako przykład gen Gut podał Wielką Brytanię, w której w ostatnim czasie doszło do redukcji konwencjonalnych sił o 1/5, dodatkowo powstają nowe jednostki sił specjalnych, których rolą będzie przejęcie zadań typu military assistance (pomocy wojskowej). Z kolei jednostki specjalne: SAS (Special Air Services) i SBS (Special Boat Services) dedykowane zostały właśnie do ścisłej współpracy ze służbami specjalnymi.

W kontekście amerykańskiego punktu widzenia kierunku zmian sił zbrojnych wypowiedział się płk (rez.) Magne Roedahl z Norwegian Special Operations Command, który też pełnił funkcję attaché wojskowego w Waszyngtonie i oficera łącznikowego przy Dowództwie Operacji Specjalnych USA (USSOCOM). Stwierdził on, że Amerykanie w sposób ciągły dokonują zmian w ich podejściu do nowych zagrożeń. Jest to ewolucja, proces, którego efektem ma być najlepsza z możliwych odpowiedzi na zmieniające się środowisko bezpieczeństwa. Pojawiające się nowe kwestie, jak zagrożenia hybrydowe czy globalna rywalizacja mają wpływ na to co dzieje się w USA, na zmiany w ich strategii obrony narodowej.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Płk Roedahl zwrócił uwagę, że „(…) obserwując ich działania (przyp. red. Amerykanów), dokonywane zmiany możemy dostrzec m.in. nowe pomysły w obszarze współpracy sił specjalnych”.

„Trzeba się dopasowywać, aby utrzymać swoje znaczenie”

płk (rez.) Magne Roedahl, Norwegian Special Operations Command

Dodał, że siły amerykańskie swoje działanie opierały i w dalszym ciągu będą opierać przede wszystkim o pracę z partnerami i sojusznikami, co było głównym punktem strategii Obrony Narodowej Stanów Zjednoczonych. Szczególnie w rozwiązywaniu konfliktów z Rosja, Chinami czy Koreą Płn. istotna będzie współpraca z sojusznikami, co ma umożliwić bycie bardziej widocznym globalnie. Tu też będą istotne działania nieregularne i operacje sił specjalnych a te z kolei wymagają, aby moc je skutecznie realizować, współpracy opartej o cztery filary: siły operacji specjalnych, siły powietrzne, wywiad oraz lokalne siły/wojska. I to będzie główny ce w rozwoju służb specjalnych.

Pomimo koncentrowania się na krajowej strategii obrony to, jak zaznaczył płk Rodhel, wciąż aktualna pozostaje również kwestia kontrterroryzmu i Amerykanie muszą być wstanie walczyć z terrorystami na całym świecie.

Sztuczna inteligencja

W części poświęconej sztucznej inteligencji poruszany był temat rozwijania nowoczesnych środków wywiadowczych. Za przykład przesuwania świata w obszar sztucznej inteligencji może posłużyć konflikt w Górskim Karabachu i konflikty w Strefie Gazy. Jednocześnie warto pamiętać, że dalej będziemy potrzebowali żołnierzy - podkreślił w swojej wypowiedzi płk (rez.) dr Dariusz Dachowicz, dowódca 1. Pułku Specjalnego Komandosów w latach 2006 - 2010.

Wątek wykorzystywania najnowocześniejszego sprzętu, w tym sztucznej inteligencji, do współczesnych konfliktów podkreślił również, płk (rez.) dr Eran Lerman, Wiceprezes Instytutu Strategii i Bezpieczeństwa w Jerozolimie, dodając, że konflikt w Strefie Gazy był pierwszą wojną z wykorzystaniem sztucznej inteligencji na świecie. W jego trakcie debiutowała nowa izraelska jednostka specjalna 888 „The Ghost”, która jest wstanie zbierać informacje z różnych źródeł poczynając od dronów i systemów łączności, a na wywiadzie kończąc. Zdaniem izraelskiego eksperta istotna jest zdolność do połączenia zebranych informacji w czasie rzeczywistym, tylko wtedy siły specjalne mogą skutecznie walczyć z niesymetrycznym przeciwnikiem. Dr Lerman zauważył również, że znaczenie wywiadu wzrosło wykładniczo od czasów konfliktów symetrycznych z Egiptem czy Syrią ze względu na rosnące zapotrzebowanie na informacje. Stąd w przyszłości jeszcze bardziej istotne będą kwestie wykorzystania nowoczesnych technologii i sztucznej inteligencji.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

„Sztuczna inteligencja jest rozwijana na wielu szczeblach. W tym przy wykorzystywaniu informacji przez źródła wywiadowcze i kontrwywiadowcze. Bez tego nie jesteśmy w stanie efektywnie wykonywać zadań.”

płk (rez.) dr Dariusz Dachowicz, dowódca 1. Pułku Specjalnego Komandosów w latach 2006 - 2010

Zdaniem pułkownika Dachowicza wykorzystywanie sztucznej inteligencji do działań wojennych nie stanowi pytania, czy z niej korzystać, tylko kto powinien podejmować ostateczną decyzję, czy człowiek, czy już maszyna? Sztuczna inteligencja jest nam niezbędna i znacząco ułatwia nam pracę, nie można jednak zapomnieć o ciągłym występowaniu elementu ludzkiego. Musimy mieć ludzi, którzy podejmą ostateczną decyzję, „nacisną guzik”.

„Mnogość sensorów, mnogość informacji powoduje, że żołnierze nie są w stanie skutecznie podejmować decyzji, w tym aspekcie to sztuczna inteligencja ma pomagać w podejmowaniu decyzji” - podsumował tę część panelową płk Piotr Gąstał.

Model dowództwa wojsk specjalnych

Pierwszym kierunkiem rozwoju dla modelu dowództwa wojsk specjalnych ma być ich zhierarchizowanie. Bardzo ważne jest utrzymanie centralnego podporządkowania. Idea sprowadza się do tego, aby ten sam dowódca z okresu pokoju (force provider) piastował swoje stanowisko również w sytuacjach kryzysowych i w czasie wojny (force user) - podkreślił w swojej wypowiedzi gen. Jerzy Gut.

Od 2002 roku, tj. od Szczytu NATO w Pradze Polska zadeklarowała, że wojska specjalne będą jej narodową specjalnością. Do 2007 roku trwał proces tworzenia Dowództwa Wojsk Specjalnych, a następnie powołania Wojsk Specjalnych jako osobnego rodzaju Sił Zbrojnych RP. XXI wiek jest złotym wiekiem sił specjalnych. Zagrożenia asymetryczne stanowią idealną przestrzeń do realizacji zadań przez wojska specjalne - zaznaczył gen. Gut.

Drugi kierunek rozwoju to szukanie alternatywy dla przerzutu sił specjalnych w rejon operacji.

Często obecnie na operacje sił specjalnych patrzy się przez pryzmat konfliktów w Iraku i Afganistanie, gdzie Amerykanie i ich sojusznicy dysponowali całkowitą przewaga w powietrzu, co dawało pełen komfort wojskom specjalnym w zakresie przerzutu. Z drugiej jak przerzucić sił specjalne w rejon operacji na terenie przeciwnika dysponującego rozbudowanymi środkami antydostępowymi/A2AD? Tego nie są w stanie zrobić same wojska specjalne, muszą je wspomagać m.in. siły powietrzne i służby specjalne, także sojusznicze. W naszych realiach musimy zaakceptować to, że także w konfliktach asymetrycznych każde nasze operacje będą operacjami sojuszniczymi.

Jako przykład posłużyła nieudana akcja brytyjskich żołnierzy z okresu II wojny światowej w operacji Flipper mającej za zadanie schwytać Lisa pustyni Erwina Rommla. Brak szerszego spojrzenia i sprawnej komunikacji stanowił wówczas największy problem. Zawsze największym wyzwaniem było dotrzeć do rejonu operacji” - wspominał gen Jerzy Gut.

Generał Kujawa zwrócił za to uwagę na różnice w zadaniach pomiędzy służbami specjalnymi a wojskami specjalnymi. Stąd tak ważna jest współpraca na poziomie zespołów zadaniowych, aby każdy wiedział „kto czym dysponuje i na jakiej podstawie podejmuje decyzje”, kto za co odpowiada w systemie dowodzenia i w dowództwie. Jest to istotne, wskazanie tego kto i na jakiej podstawie podejmuje decyzje o działaniach, użyciu służb czy sił specjalnych, szczególnie w przypadku ataków hybrydowych, poniżej progu wojny, zwłaszcza w cyberprzestrzeni, uderzających np. w infrastrukturę krytyczną państwa.

O kształcie systemu dowodzenia, łańcucha dowodzenia według gen. Kujawy powinny decydować trzy ośrodki, które na różnych etapach podejmowania decyzji i w różnych sytuacjach odpowiadają za nie, czy to na poziomie wojsk specjalnych, sił zbrojnych, czy na poziomie politycznym.

image
Fot. Kreator Media/Defence24.pl

Resistant operational concept

Mimo skupienia się obecnie Amerykanów na Global Power Competition prowadza oni również działania z zakresu Resistant Operational Concept. Jest to, jak wyjaśnił płk. Gąstał, koncepcja operacyjnego oporu, która poprzez m.in. szkolenie partyzantki, wojsk obrony terytorialnej ma przygotować pewne kraje do obrony totalnej, do powrotu do poziomu wojny konwencjonalnej na którą powinny one być przygotowane.

Przygotowanie państwa to zresztą nie powinno obejmować i dotyczyć jedynie sił zbrojnych, ale całe państwo ze wszystkimi jego strukturami. Jest to więc zadanie wybiegające poza samo wojsko o czym mówił płk Dachowicz. Oczywiście w przygotowaniu swoją rolę do wykonania mają siły zbrojne, w tym też wojska specjalne.

Musimy posiadać przygotowane siły i środki, aby stworzyć strukturę gotową do obrony terytorium kraju, aby nie powtórzyć błędów 1939 roku. Takie decyzje muszą podjąć również czynniki polityczne. Państwo musi być przygotowane na konflikt przed konfliktem, bo jeśli tego nie zrobimy przed konfliktem to go przegramy - zaznaczył w swojej wypowiedzi płk Dachowicz.

My już takie zaplecze budujemy. Dzisiaj konflikt rozegra się poniżej progu wojny. (...) Naszemu głównemu adwersarzowi nie zależy na tym, aby tu wejść, bo wie, że wtedy będzie miał u nas piekło. Dziś będzie chodziło o to, by nas wyizolować z pewnego kręgu niż zając nasze terytorium.” - stwierdził płk Dariusz Dachowicz. Z kolei wojska specjalne stanowią element odstraszania, zniechęcający przeciwnika do prób zajęcia naszego terytorium.

Tę część panelu podsumował płk Gąstał stwierdzając, że należy budować jak największą sieć oporu, tak jak to jest robione w Estonii, Łotwie, czy na Litwie.

Operacje psychologiczne w cyberprzestrzeni

Wojna w cyberprzestrzeni już trwa. Rosja prowadzi globalne działania destabilizujące swoich przeciwników. Dla Rosji głównym przeciwnikiem są Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Sojusz Północnoatlantycki, w tym również my - podkreślił płk Maciej Matysiak.

Jako przykłady działań destabilizujących zostały wymienione: tworzenie grup terrorystycznych (np. Czerwone Brygady, IRA) na terenie Europy, wpływanie na wyniki wyborów, w tym ostatnich ze Stanów Zjednoczonych, ruchy antyszczepionkowe, ruchy nacjonalistyczne, szturm na Kapitol, ruchy separatystyczne (np. Brexit). Celem jest zdestabilizowanie sytuacji - stwierdził płk Maciej Matysiak.

 

"Im więcej będzie zaburzeń na terenie danego państwa, tym więcej będzie ono musiało angażować swoich sił i środków, tym samym będzie miało mniej zasobów na skuteczną walkę z prawdziwym zagrożeniem"

płk (rez.) Maciej Matysiak

Jako realne narzędzia do zwalczania i niwelowania skutków ataków w cyberprzestrzeni zostały wskazane następujące podmioty: CERT POLSKA, CSIRT MON oraz NASK. Nie da się obecnie oddzielić działań psychologicznych, manipulacji i dezinformacji od cyberprzestrzeni. Potrzebne są organy, które przeciwstawią się tej dezinformacji - wspominał płk Maciej Matysiak.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Mimo, iż spada intensywność związana terroryzmem, czy ze zjawiskiem ekstremizmu, to jednak ta walka wciąż się toczy: w Azji, w Afryce i w Europie. W tej walce najlepszym lekarstwem na terroryzm są siły specjalne. Z kolei, żeby nie być „ślepym bokserem” siły specjalne potrzebują informacji, stąd tak ważna jest współpraca z wywiadem, służbami specjalnymi.

W tym kontekście istotne są również nowoczesne technologie a także współpraca z sojusznikami.

Z kolei, jeśli chodzi o zasoby ludzkie, to wojska specjalne będą potrzebowały nowego typu człowieka/operatora, już nie tylko sportowca o odpowiednim profilu psychologicznym, ale też człowieka otwartego na nowe technologie.

Tak brzmiało podsumowanie części panelowej przez moderatora płk. (rez.) Piotra Gąstała, byłego dowódcę JW GROM.

Aleksander Mazur, współpraca Mateusz Multarzyński

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
StopCywilom
sobota, 23 października 2021, 15:16

Czy możemy przestać tytułować stopniami wojskowymi ludzi którzy przeszli z cywilnych agencji do prawdziwych służb wojskowych?

Zawisza_Zielony
piątek, 22 października 2021, 11:54

Bardzo fajnie ... To po co nam Abramsy?

Blob
wtorek, 26 października 2021, 16:11

Bo jakby ich nie było to wojska specjalne nie zniszczą pancernej pięści wroga - konflikt asymetryczny jest alternatywą gdy konflikt symetryczny będzie nieefektywny.

Miro
piątek, 22 października 2021, 19:43

na defilady

Tweets Defence24