Siły zbrojne

USA ogranicza finansowanie systemu Patriot. Co dalej z „Wisłą”?

fot. Raytheon
fot. Raytheon

Do amerykańskiego Senatu wpłynął raport senackiej komisji budżetowej proponujący czterokrotne zmniejszenie zaplanowanych przez amerykańską armię środków na modernizacją systemu przeciwlotniczego Patriot. Powody takiej decyzji są o tyle ważne dla Polski, że jest on jednym z dwóch kandydatów na rakietowy system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy średniego zasięgu Wisła.

Raport przekazany 17 lipca 2014 r. do akceptacji amerykańskiemu Senatowi przez komisję parlamentarną ds. badania wydatków rządowych SCA (Senate Committee on Appropriations) nie pozostawia cienia złudzeń. Zarekomendowano w nim bowiem wyraźnie, by czterokrotnie ograniczyć plany amerykańskich wojsk lądowych dotyczące finansowania programu modernizacji systemu przeciwlotniczego Patriot.

Dlaczego Senat USA nie chce finansować modernizacji systemu Patriot?

Plan wydatków Departamentu Obrony USA w roku finansowym 2015 (kończącym się 30 września 2015 r.) zawierał wniosek amerykańskich wojsk lądowych o wydzielenie 152,991 miliona dolarów na modernizację systemu Patriot, co oznaczało wzrost o 117,957 miliona dolarów w porównaniu do roku finansowego 2014.

W odpowiedzi na to żądanie komisja SAC przypomniała o swoich zastrzeżeniach z ubiegłorocznego raportu, w którym zarzucono programowi modernizacyjnemu brak jasno określonych wymagań, niezapewnienie zasad konkurencyjności i całkowity brak zrozumienia wydatków.

Komisja wyraziła również swoje zaniepokojenie ponad dwukrotnie większym kosztem, jaki jest potrzebny na modernizację systemu Patriot do 2018 r. w porównaniu do szacunków jeszcze sprzed dwunastu miesięcy. Wskazano również, że wydatki te zwiększą się po ogłoszeniu przetargu na nowy radar kierowania uzbrojeniem w 2017 r.

Ale i bez środków na tą stację radiolokacyjną, modernizacja Patriotów w ciągu najbliższych pięciu lat mogłaby kosztować Amerykanów ponad 2,2 miliarda dolarów – mogłaby o ile stanowisko amerykańskiego Senatu się zmieni. Jest to jednak mało prawdopodobne, ponieważ według komisji SAC - większość tych środków zostałaby wydana bez wprowadzenia konkurencji, co „nie jest w interesie ani amerykańskich wojsk lądowych, ani amerykańskiego podatnika”.

Komitet SAC wskazał również, że amerykańskie wojska lądowe spóźniają się ze złożeniem do senackich komisji ds. obrony sprawozdania, w którym wskazano by konkretny plan stworzenia w najbliższej przyszłości z systemu Patriot - systemu sieciocentrycznego (z otwartą architekturą) oraz w którym przedstawiono by strategię prowadzenia przetargów, pozwalającą na działanie przy pełnej konkurencyjności.

Biorąc pod uwagę te zastrzeżenia komitet SAC nie zgodził się na wydzielenie 152,991 miliona dolarów i zaproponował zmniejszenie tej kwoty czterokrotnie - do 37,991 miliona dolarów, adekwatnie do sumy pieniędzy przyznanej w roku finansowym 2014.

Co dalej z Wisłą?

Raport przekazany do amerykańskiego Senatu niestety nie stawia w zbyt dobrej sytuacji Ministerstwo Obrony Narodowej. Na półtora miesiąca (30 czerwca 2014 r.) przed jego opublikowaniem polski resort obrony ograniczył bowiem do dwóch liczbę oferentów branych pod uwagę przy zakupie systemu Wisła. Konkluzje dialogu technicznego MON wprowadzające kryteria według których pozyskiwane zestawy powinny „być operacyjne i znajdować się na uzbrojeniu w krajach NATO” przesądza o przyszłym kształcie „Tarczy Polski”.

Takie wymagania automatycznie wyłączyło z programu ofertę izraelską (rządowa agencja Sibat), konsorcjum MEADS oraz Polski Holding Obronny reprezentujący krajowy przemysł zbrojeniowy (który składał ofertę jako lider konsorcjum wspólnie z MBDA i Thales). Decyzja o wyborze „operacyjnych” systemów spowodowała więc, że resort obrony de facto zrezygnował z budowy „dedykowanej” do polskich potrzeb „Tarczy” - opartej o najnowsze rozwiązania oraz propozycje krajowego przemysłu i nauki przy współudziale zagranicznych koncernów.

Zamiast tego Ministerstwo Obrony Narodowej musi teraz skorzystać z już gotowych rozwiązań natomiast polonizacja będzie dotyczyła jedynie produkcji, serwisowania i być może udziału w modernizacjach systemu w przyszłości.

Przed rozpoczęciem programu wszyscy byli informowani, że przy ostatecznym wyborze MON będzie się koncentrował na transferze najnowocześniejszych technologii i współpracy przemysłowej. Nowe wymagania Ministerstwa Obrony Narodowej spowodowało natomiast, że w postępowaniu zostało wyodrębnione francuskie konsorcjum Eurosam – oferujące system SAMP/T (z rakietą Aster-30) oraz amerykański koncern Raytheon z wykorzystywaną obecnie wersją systemu Patriot.

Znaki zapytania do systemu Patriot

Warto teraz zadać pytanie, czy MON podejmując decyzję o pozostawieniu systemu Patriot w postępowaniu wiedział o zastrzeżeniach, jakie temu systemowi i jego planom modernizacyjnym wytknięto w raporcie komisji SAC? Sami Amerykanie przyznali przecież, że system nie jest sieciocentryczny i nie posiada tzw. otwartej architektury. Dla Polski może to oznaczać problemy z integracją baterii Patriot z innymi elementami systemu obrony powietrznej zgodnie z zasadą „plug and fight” („podłącz się i walcz”).

Wiadomo również, że Patriot nie spełnia wymagania odnośnie pełnego pokrycia radarowego (w kącie 360°), ponieważ jego nieobrotowe radary kierowania uzbrojeniem AN/MPQ-53 zapewniają pracę w sektorze 120°. Z raportu SAC natomiast wyraźnie wynika, że finansowanie prac nad nowym, dookólnym radarem może się zacząć dopiero w 2017 r., co oznacza konieczność czekania na gotowy produkt przez nawet kolejnych siedem lat i wydania na zmiany modernizacyjne kilku miliardów dolarów. Wszystkie te plany mogą jednak pogrzebać decyzje Senatu USA, który już trzy lata z rzędu ogranicza finanse na modernizację systemu Patriot (w latach budżetowych 2013, 2014 i 2015).

Jeżeli podejście do finansowania modernizacji się nie zmieni Polska będzie mogła prawdopodobnie pozyskać niemieckie baterie przebudowane w Stanach Zjednoczonych (przypomnijmy, że taką ofertę MON odrzucił dwa lata temu) z opcją ich wymiany na nowe – o ile znajdą się państwa, które to sfinansują.

Dziś wiadomo ile mogą szacunkowo pochłonąć takie prace przez analogię z opracowanym systemem MEADS powstałym w odpowiedzi na potrzebę modernizacji wykorzystywanego systemu Patriot. Stany Zjednoczone, Włochy i Niemcy poniosły koszty rzędu 4 miliardów dolarów.

Co dalej?

Przetarg nie został jeszcze ogłoszony (nie są znane finalne wymagania i oferty dla Polski) a już decyzja MON z dialogu technicznego wpłynęła na obniżenie pozycji polskiego przemysłu obronnego i ograniczyła potrzebną konkurencję, która będzie miała wpływ na jakość i cenę ostatecznych propozycji.

Z całą pewnością wybór tak zaawansowanego systemu będzie oceniany nie tylko pod kątem merytorycznym, ale również politycznym. Ale polityka nie powinna przysłonić długoletnich korzyści dla Polski. Można osiągnąć cele polityczne płacąc kilka miliardów mniej lub zwiększając korzyści dla polskiego przemysłu. Ta zasada powinna obowiązywać we wszystkich programach modernizacyjnych.

Dobrym przykładem dla Polski powinna być Turcja, która od lat konsekwentnie buduje potencjał obronny przy jednoczesnym rozwoju przemysłu zbrojeniowego stawiając wysokie wymagania zagranicznym koncernom. Także przy okazji przetargu na zakup systemu obrony powietrznej. Dążąc do uzyskania najlepszych warunków Ankara po raz kolejny odłożyła decyzję o wyborze partnera nie wykluczając nawet chińskiej oferty, by w kolejnej turze negocjacji uzyskać m.in. większy transfer technologii. 

Komentarze (48)

  1. Mark

    Kiedy beton z MONu postawi na polski przemysł zbrojeniowy i czy polskie pieniądze muszą zasilać obce firmy?

  2. Wojmił

    właśnie ujawniono informację, że za kwotę 1,7 mld USD Arabia Saudyjska kupi: 202 pocisków PAC-3 wraz z kontenerami, jednego pocisku-celu pozornego Guidance Enhanced Missile (GEM) wraz z zestawami szkoleniowymi, 6 stacji kierowania ogniem, 36 pakietów modernizacyjnych dla wyrzutni systemu Patriot, pakietu wsparcia technicznego, dokumentacji oraz usług szkoleniowych i części zamiennych. Dla Polski to wszystko będzie kosztowało ok 3x więcej...

  3. J-23

    nic dziwnego 25 lat głupoty robi swoje , pewnie wcisną naszym decydentom te patrioty, nasza zbrojeniówka mogła by zmodernizować rakiety ,które mamy, aż się prosi do Newy nowoczesny napęd , paliwo i głowica naprowadzająca od legendarnej rakiety R77 z Ukrainy ,co przy ok 6m długości rakiety możliwy zasięg 70-100km ( do Langusty wydłużono zasięg rakiet z 20km do 70).Wegi 200 (zasięg 250km) też potrzebują nowego napędu i paliwa ,np;licencja od Izraela (Arrow 2 ,które śmigają 9 macha)zwiększyć możliwości naprowadzania głowic od R77 .WB Electronics opracowuje system kierowania dla Homara to i dla opl da radę, są opracowywane kontery startowe dla Błyskawicy,to i większe też można zrobić, radary produkujemy , więc w czym problem ?głupota i nic więcej ?

    1. British Army

      Ale możemy zakupić 1 baterie patriot np od niemców i opracować własną modernizację i nie wyjdziemy na tym zle

  4. Marek

    Otóż to.

  5. edi

    Polska musi mieć pociski samosterujące dalekiego zasięgu wystrzeliwane z różnych platform mogące trafić w rosyjskie ELEKTROWNIE ATOMOWE albo w przyszłości własne głowice jądrowe kupione od Jankesów czy Izraelczyków innego wyjścia w odstraszeniu Rosji od Polski nie widzę. Dlatego śmiac mi się chciało podczas przemowy OBAMY w ONZ w którym umieścił Rosję między Ebolą a Turbanami. Rosja jest ze swoim atomem i nieprzewidywalnością największym zagrożeniem istnienia świata.

    1. Torrent

      Dodaj Niemcy równie nieprzewidywalne dla Polski co Rosja, a może bardziej niebezpieczne.

    2. DoDo

      Z całym szacunkiem ale jak ktoś o zdrowych zmysłach może rozpatrywać ostrzał CYWILNYCH reaktorów atomowych ? Po za tym zastanówcie się troszkę szanowni internauci co piszecie . Przecież NIKT nie sprzeda Polsce broni atomowej pod żadną postacią , ponieważ zmieniało by to w ogromnym stopniu równowagę sił w regionie ! Jedyną szansą dla Polski jest udział w NATO Nuclear Sharing , co i tak nie zmienia faktu że nie będziemy mogli użyć tej broni bez porozumienia z członkami sojuszu (ale upłynie jeszcze wiele wody w Wiśle zanim nas do tego programu dopuszczą). Tak czy siak ludzie zastanówcie się trochę nad tym co piszecie i podyskutujmy o tym co realnie można uzyskać dla SZRP a nie wylewacie żale na MON (czasem jak najbardziej słuszne) i tworzycie z czapy listę życzeń odnośnie tego co musimy mieć ...

  6. olo

    Medium Extended Air Defense System ,a Patrioty możemy zawsze wydzierżawić od państw trzecich nie frontowych. Do tego maksymalna współpraca z Izraelem bo to kraj który jest pod codzienną presją ruskiego sprzętu sprzedawanego Arabom.

  7. as

    Moim zdaniem Aster to zdecydowanie lepszy wybór i nie idzmy w polityczny wybór patriotów.

    1. Marek

      Uzasadnij proszę.

  8. wojuś

    niedługo nasza armia wzniesie się na szczyty rozwoju technologicznego posiadając fregaty ohp, czołgi t72, patrioty, herculesy, hummvee, caracale, f 16 itp złom. chylę czoła przed wszystkimi lobbystami którzy potrafią nam wciskać taki chłam

    1. szary

      Trochę się zgodzę z tobą chociaż mam szersze spojrzenie i więcej informacji. Z Polskim Siłami Zbrojnymi, obowiązującą doktryna i strategią w zakresie obronności nie jest bynajmniej tak źle jak to często jest szkicowane. Owszem, istnieją niedobory w w niektórych asortymentach w tym między innymi w związanym z artykułem. Precyzyjnie rzecz ujmując, niedobór jest nie tyle w obronie przeciwlotniczej bo ta z naszymi środkami jest całkiem dobrze zorganizowana. Problem jest z obroną przed środkami rakietowymi wroga bo tego we własnym zakresie nie załatwimy. Tu sam podzielam niepokój w związku z informacjami z manipulacją wykluczającą m.in. MEADS czy wspomnianym w artykule ograniczeniem finansowania dla systemu Patriot.

    2. Marek

      A co byś kupił zamiast F-16 wtedy kiedy je kupowano? Bo ja za bardzo wówczas konkurencji dla nich nie widziałem. I proszę nie powtarzaj za niektórymi dziennikarzami, że to "nieloty", które "nie mogą startować z autostrad" i w ogóle "złom". Osobiście żałuję, że nie planuje się zastąpienia SU-22 właśnie szesnastkami w najnowszej wersji.

  9. kinek

    Wszyscy tutaj piszą żę musimy miec ta całą broń "teraz"...ale czy rzeczywiście tak jest? Czy jeśli perspektywą jest kilka lat nie stac nas na zainwestowanie w coś nowej generacji?...tym bardziej że ten sam pan relacjonując spotkanie eksperckie podczas wizyty Obamy pisał że USA wymaga kupna swojej broni w zamian za deklaracje:). Moje pytanie. Załóżmy że mamy czas. Jaki w takiej sytuacji powinniśmy wybrać system, lub w jaki najlepiej byłoby zainwestować? http://www.nowakonfederacja.pl/czy-umiemy-rozegrac-ameryke/ "Wiele wskazuje więc na to, że mamy czas – kilka do kilkunastu lat – na względnie spokojny rozwój potencjału obronnego. Tymczasem Amerykanie próbują nas różnymi kanałami przekonać, że musimy na gwałt kupować – oczywiście od nich – sprzęt i technologie wojskowe. Ich zdaniem nie mamy bowiem czasu na ich produkcję we własnym zakresie. To krótkoterminowa sprzeczność interesów polskich i amerykańskich"

  10. Palmel

    Dobrze że tych złomów nie będzie w Polsce kupować tylko rakiety z Francji dają też licencje i chciałbym żeby były prod. przez Mesko

  11. Kinek

    A czy ktoś może mi wyjasnić czemu Turcy bedąc w NATO zrezygnowali z natowskich systemów i skierowali sie ku Chinom...a jak Chiny nie chcą/potrafią spełnić wymagań to wracają do Francji? Ktoś pisał że Turkom sie nie spieszy, więc czemu nie budują z Izraelem, USA tylko Chiny ew. Francja....?

  12. HUntME

    a moim zdaniem to dobra wiadomość, głównie dlatego że pozycja negocjacyjna IU w tej sprawie pozostanie mocna, w przypadku modernizacji 100 mln$ to jest kropla w morzu, jak wybierzemy Patriot i my wymyslimy następną modernizację to na tym zyskamy...

  13. jacuś

    tylko Patriot, nie widzę obecnie lepszego systemu dla nas...

  14. aaaa

    kTO UWAŻA ZE PATRIOT JEST NOWOCZESNIEJSZY OD SAMPT ? Prosze o argumenty.

    1. jw.

      SAMP/T do pięt nie dorasta nowemu systemowi Patriot PAC-3 MSE. SAMP/T to słabiutki radar PESA o krótkim zasięgu wykrywania i śledzenia celów oraz jedna rakietka Aster 30 zdolna do zwalczania wyłącznie celów aerodynamicznych. Patriot to w perspektywie gdzieś 6 lat nowoczesny radar AESA z dookólnym obszarem obserwacji oraz 4 rakiety do zwalczania rakiet balistycznych (MSE I LCI), celów aerodynamicznych GEM-T oraz uniwersalny pocisk Stunner do zwalczania celów aerodynamicznych i balistycznych w tym nowej generacji rakiet manewrujących i balistycznych w zakresie 70-300 km. Co ważne system może odpalać jednocześnie wszystkie typy rakiet do różnych celów.

  15. Cinek

    "M-16 to jest totalny syf, HUMVEE to jest totalny syf, F-104 to był totalny syf, F-35 to jest totalny syf, LCS to jest totalny syf, wahadłowce to był totalny syf, Phoenix to był totalny syf, B-1 to jest totalny syf i wiele innych a wszystkie one zostały zakupione..." tak a teraz wez gleboki oddech "ekspercie" "i co ty na to" i porownaj ten "syf " do rosyjskiego syfu , czemu wahadlowce nazywasz syfem ? masz na mysli wachadlowce NASA ? one spelnialy swa role wynosząc w miarę ekonomicznie ludzi i sprzęt na księżyc , hamvee na swoje czasy był ok , obecnie jest syfem ale na swoje czasy w sam raz był Jakość uzbrojenia produkowanego przez prywatne firmy z USA czy Izraela przewyższa w wielu aspektach (samoloty , czołgi , okręty) europejski i rosyjski sprzęt ,

    1. z prawej flanki

      - przewyższa ,jeno zerknij sobie w necie ; c o obsługiwało program księżycowy NASA - na pewno nie promy...

    2. podatnik

      Wahadłowce to był chory pomysł! Przygotowanie promu do lotu wymagało 500 mln$ "tamtych" (nie dodrukowywanych na 3 zmiany) dolarów i wynoszenie ładunku kosztowało 20x drożej niż rakietami amerykańskimi! Ta "wielorazowość" która miała "dawać oszczędności" była taka, że koszt serwisowania silnika "wielorazowego" po każdym locie wielokrotnie przewyższał koszt silnika jednorazowego! Bezpieczeństwo lotu wahadłowcami okazało się 97x niższe niż Sojuzami. Program wahadłowców finansowo wydrenował NASA i stąd obecne problemy USA w programie kosmicznym. Zauważ, że z obecnych programów kosmicznych nic wahadłowca nie przypomina. Skrzydła na pojeździe kosmicznym mają WYŁĄCZNIE militarne zastosowanie (duża swoboda przy wyborze lotnisk w trakcie lądowania) a poza tym stanowią ogromnie kosztowny i nieekonomiczny balast, w dodatku będący źródłem poważnych problemów technicznych i stanowią zagrożenie bezpieczeństwa (przypadek Columbii).

    3. podatnik

      hamvee nigdy nie był OK. To jakaś popier... konstrukcja, która ma wymiary ciężarówki, przy nieporównanie gorszych od Stara 266 własnościach terenowych, przewozowych i nieporównanie wyższej cenie, zużywa paliwa i ma koszt serwisowania jak duża ciężarówka, a wewnątrz ma miejsce i zdolność przewozową Fiata Seicento, przy mniej więcej tej samej jak ten Fiat odporności balistycznej i przeciwminowej... "Lekki pojazd uniwersalny" który waży ponad 2.6t (Jeep ważył 1t) i ma silnik V8 6.5l, ma wir w baku gdy silnik pracuje, a dalej zabiera tylko 4 osoby, ma nieporęczne wymiary (Henry Ford w modelu T zadbał, by rozstaw kół pasował do kolein dyliżansów. HUMVEE nie pasuje do górskich dróg krajów III Świata!) i jest nieserwisowalny w warunkach polowych jest wg ciebie ok? Przecież już same założenia biją po oczach głupotą i ma się wrażenie, że służą głównie zawyżaniu kosztów pojazdu w celu zapewnienia większego zlecenia producentowi! USA to już świetnie wie, stąd General Dynamics Flyer i powrót do założeń z IIWŚ (zmodyfikowanych). General Dynamics Flyera można by znacząco odchudzić, potanić i uprościć oraz zrobić bardziej niezawodnym, gdyby wypier.... automatyczną skrzynię biegów, ale obsługa manualnej jest poza zdolnościami intelektualnymi przeciętnego amerykańskiego żołnierza i automatyczna skrzynia wychodzi taniej niż koszt uczenia ich zmieniania biegów na manualnej...

  16. and

    Mam nadzieję, że MON się obudzi i rozpisze przetarg ponownie. Wydawanie fortuny na Patrioty, których nawet Amerykanie nie chcą modernizować to szaleństwo! Szkoda też, że odrzucono ofertę Izraela, który posiada najlepsze systemy antyrakietowe na świecie.

    1. parsifal

      Izrael nam przedstawił ofertę? Ktoś n nas musi zweryfikować swoje źródła informacji. Rozpisać ponownie przetarg to strata czasu niestety. W obecnej sytuacji totalnej mizerii w systemach OPL średniego zasięgu i całkowitego braku systemu OPR jesteśmy skazani na Patrioty.

  17. anty "anty_Cinek"

    a tak tak już kupują cały senat , tyś to powinien książki pisać o spiskowych teoriach dziejów skąd wiesz czy abramsy albo global hawki nie są potrzebne ? jesli faktycznie kupują senat to nie jest problem z firmami tylko z senatem korupcja jak mówiłem dotyczy sektora publicznego nie prywatnego , prywatne firmy nie biorą w łapę a jedynie dają , poza tym krecie to nie jest tak że wciśniesz każdy sprzęt amerykańskiego MON żaden wojskowy czy polityk nie kupi syfu totalnego bo sie boi że zbyt łatwo wyjdzie na jaw , przypomnij sobie terenówki z bułgari dla polskiej policji to był totalny syf i szybko ( jak na polskie warunki ) wyszło na jaw iż ktoś musiał wziąść w łape by kupić taki syf wiem jak wyglądają przetargi w szpitalach na sprzęt i dobrze wiem jak lobbysci dwoją się i troją by coś sprzedać owszem można na coś przymknąć oko ale generalnie sprzęt musi działać w miarę dobrze bo przeciętny polityk woli NIE IŚĆ do więzienia i o być się bez łapówki niż wziąść w łape , i ncieszyć góra miesiąc rozumiesz krecie ? a poza tym mądrzejsi od ciebie zdefiniowali prawa ekonomi i wiedzą jak to działa ej do ch*ja porównajcie sobie wyniki prywatnych firm oraz ich sprzętu i państwowych firm to wyjdzie czarno na białym iż prywatne jest lepsze , porównajcie sobie ruskich (państwowych ) producentów i amerykańskich prywatnych oraz sprzęt A teraz co do delikwenta który pisał iż przemysł gospodarczy to nie to samo co fabryka butów ZROZUM ŻE PRAWO POPYTU I PODAŻY ORAZ CHCIWOŚĆ OBOWIĄZUJE TAK SAMO WSZYSTKIE SEKTORY GOSPODARKI a skoro tak to nie można traktować ulgowo , wyjątkowo danej gałęzi przemysłu , BO potem przemysł robi syf POWIEM TAK lepsze efekty daje jeśli prywaciarze kontrolują rząd i MON niż gdyby rząd i MON kontrolowało prywatne firmy (choć nie popieram korupcji ani łapówkarstwa ) ale z dwojga złego lepsze to pierwsze NASZE FIRMY NIE SĄ WSTANIE NICZEGO ZAAWANASOWANEGO WYMYŚLEĆ GDYŻ DYREKTORZY FIRM NIE MAJĄ MOTYWACJI BO TO NIE ICH FIRMA kiedy wreszcie to zrozumiecie ? jeszcze tylko do kreta i tchóra co się zwie anty_Cinek dałnie , zrozum że teraz najpierw opracowuje się wymagania które ma spełnić produkt czyli samolot potem zawiera się umowę , testuje się i jeśli nie spełnia to firma płaci odszkodowanie rozumiesz ? trochę może to głupie ale wygrywa firma która najpierw daje lepsze wyniki na papierze a potem musi je spełnić w realu oczywiście w praktyce bierze się jeszcze poprawki na lobbystów firmowych więc przynajmniej sprzęt musi być w miare bliski wymaganiom by sprawa zbyt szybko i łatwo nie wyszła na jaw rozumiesz ? praktyka i zachowanie lobbystów firm dostarczających zaawansowany sprzęt medyczny i wojskowy jest taka sama każdy chce coś opchnąć możliwie jak najdrożej PODSUMOWUJĄC PRYWATYZACJA TO NAJLEPSZA RADA NA TEN BURDEL ZWANY "PRZEMYSŁEM OBRONNYM" bo prywaciarz dba o swoją firme a dyrektor z nadania partyjnego dba ... o swoją dupę a nie firmę ROZUMIECIE ? taki jest świat prędzej ktoś Wam dobrze coś wykona za hajs niż za darmo ,

    1. i co ty na to

      M-16 to jest totalny syf, HUMVEE to jest totalny syf, F-104 to był totalny syf, F-35 to jest totalny syf, LCS to jest totalny syf, wahadłowce to był totalny syf, Phoenix to był totalny syf, B-1 to jest totalny syf i wiele innych a wszystkie one zostały zakupione...

  18. jmw

    Ktoś tu niepotrzebnie bije pianę. Raport senackiej komisji budżetowej PROPONUJĄCY zmniejszenie środków na modernizację systemu Patriot nie jest WIĄŻĄCY proszę państwa. SCA może wydawać swoje opinie jako organ doradczy, ale od decyzji jest Kongres USA - obie izby parlamentu czyli Izba Reprezentantów i Senat. Pisząc w trybie dokonanym "USA ogranicza finansowanie systemu Patriot" jest zwykłym nadużyciem. Czyżby lobby francuskie nie składa jeszcze broni w walce o system Wisła? Patriot ma gwarancję finansowania jego rozwoju oraz perspektywę użytkowania przez amerykańską armię co najmniej do 2048 roku. To program strategiczny będący częścią amerykańskiej tarczy antyrakietowej BMD w najniższej warstwie obrony. Dlatego jest rzeczą mało prawdopodobną aby Kongres zdecydował się strzelić sobie w kolano ograniczając tak drastycznie finansowanie strategicznych elementów obrony narodowej. Szczególnie po odejściu od finansowania systemu MEADS.

  19. LK

    Aster to system zaprojektowany do wykorzystania na morzu. Jego głowica w obecnej wersji nie przechwyci Iskandera. Co się komu wydaje z wyglądu to sprawa indywidualna. Patriot może nie jest super ale czy nie potrzebujemy rozwiązania na teraz bo sąsiedzi już pukają do drzwi? Z resztą każde z tych rozwiązań wygląda znakomicie na papierze. W praktyce Rosjanie będą zawsze lepszym klientem dla Francuzów od nas. Dziękuję.

    1. podatnik

      Amerykański propagandzisto - jak Aster 30 nie przechwyci Iskandera, to tym bardziej nie dokona tego Patriot. Masz jakieś dowody, że Patriot potrafi przechwycić Iskandera? Zresztą obrona antyrakietowa nie jest priorytetem, bo po pierwsze, nie mamy obrony przeciwlotniczej. Kto w takiej sytuacji marnowałby drogie rakiety balistyczne? Rosjanom umowy zakazują posiadania rakiet o średnim zasięgu a nawet gdyby mieli, to nie będą takich na Polskę marnować. Priorytetem jest MOBILNY nowoczesny system PRZECIW CELOM AERODYNAMICZNYM z możliwością WIELOKANAŁOWEJ OBRONY DOOKÓLNEJ z pomocniczą funkcjonalnością antybalistyczną PRZECIW RAKIETOM O ZASIĘGU DO 500km. Patriot nie dość, że tego nie spełnia to jest koszmarnie drogi! Rakiety balistyczne o większym zasięgu NIE POWINNY NAS OBCHODZIĆ, bo to sprawa Europy i USA i jak ktoś chce, by Polska miała system obrony przed rakietami o większym zasięgu, to niech to finansuje ktoś, kogo by to broniło, czyli Zachodnia Europa i USA, a nie Polacy! Skończ z tą reklamą zabytkowych Patriotów, którą tu ustawicznie robisz (pewnie nie za darmo) ciągle zmieniając pseudonimy.

  20. vgt

    Moim zdaniem trzeba postawić na działa magnetyczne o zwiekszonej predkości pocisków tj. powyżej 7 Ma.

    1. kez87

      Lepiej reaktywować kumpli Mariana Z. w DC i "pożyczyć" od Amerykanów kopie tych ich zabawek laserowych. Railgun to nie jest precyzyjna zabawka do odstrzału rakiet.Że "własność intelektualna sojuszników" ? I g... Oni sojuszników mogą szpiegować,to sojusznicy nie mogą ich ? Jak nie skopiuje tego ktoś od nas,to "stażyści" z CHRL to zrobią.

    2. parsifal

      Tak, koniecznie, a jak zostanie trochę grosza to dogadać się z Imperium Galaktycznym i zafundować sobie Gwiazdę Śmierci.

    3. lechu

      Te działa to przeżytek, tylko działka laserowe coś znaczą.

  21. kuba_wu

    Radar 360st jest warunkiem przetargu na Wisłę. Jeśli go nie będzie, to w zasadzie Raytheon powinien być wykluczony (chyba że zrobią go za własne pieniądze). Zresztą, całe to wykluczenie MEADS na podstawie wymagania "operacyjności" jest wątpliwe. Patriot w wersji która jest nam oferowana zawiera nieistniejący jeszcze radar 360stopni, inny, tańszy pocisk (izraelski PAAC-3) oraz nowy system dowodzenia (robiony dla Polski). Ergo w zasadzie cały system jest nowy/nieistniejący, czyli "nieoperacyjny" i dlatego powinien być Raytheon powinien być wykluczony dokładnie jak MEADS, a może lepiej... zrezygniwać z głupiego wymagania? Ja rozumiem, że wojskowi lubią sprzęt popularny i sprawdzony, ale w tym wypadku oznacza to że chcemy kupić albo nierozwojowe muzeum z szeregiem wad (Patriot), albo system o zbyt małych możliwościach, zwyczajnie za słaby (SAMP/T).

    1. antyUSA

      Sam radar 360 st. jeszcze nic nie daje, jak nie ma możliwości naprowadzania RÓWNOCZESNEGO kilku rakiet W RÓŻNYCH kierunkach, a nie tylko sektorowo. A Patriot właśnie tego nie potrafi.

    2. jaan

      System SAMP/T jest wersją rozwojową systemu instalowanego na okrętach. Tak naprawdę również nie spełnia warunku operacyjności lądowej i możliwości zwalczania rakiet balistycznych.

  22. enk1

    Nie lepszym rozwiązaniem byłoby kupienie gotowego rozwiązania - jak najszybciej? Niezależnie od jakości, i tak jest to zabezpieczenie lepsze niż żadne. A równolegle wzięcie się do roboty nad stworzeniem własnego rozwiązania do spółki np. z Turcją, czy Izraelem?

    1. aaaa

      Nie. Za długo by to trwało. Sami Amerykanie radar dookólny i zapewne kierowanie wiecej niz jednej rakiety bedzie (lub teraz nie) w 2020r. A własnie to nastepna wada NIM-104. Na opracowanie własnego systemu brak juz czasu bo w nastepnej kadencji władca Rosji zaatakuje naprawde blisko naszej granicy...

    2. ito

      Albo kupujesz, albo tworzysz. To, co wprowadzisz do armii teraz zdefiniuje, co w niej będziesz miał przez najbliższe 30 lat. Nie ma nic gorszego od "na razie".

  23. alo

    To było do całkowicie do przewidzenia. Amerykanie od lat prowadzili intensywne prace nad systemem lądowym THAAD i morskim AEGIS, oraz uczestniczyli w izraelskim projekcie Arrow/Hetz, więc każdy, mający jako - takie pojęcie o tej broni, powinien był sobie zdawać sprawę z wygaszania programu Patriot. Tym bardziej, że Izrael już dawno za ten system podziękował i zastąpił go swoim Arrow-2. W chwili obecnej na placu boju pozostaje zatem skądinąd niezły, europejski system SAMP/T, oraz należy zadać pytanie - na ile taki rozwój wydarzeń był zawczasu przewidziany przez decydentów. Trzeba poza tym pamiętać, że SAMP/T z rakietą Aster 30 to przede wszystkim jest broń przeciwlotnicza, która posiada możliwość niszczenia celów balistycznych. Wprawdzie, w przeprowadzonej przed paroma laty próbie, systemowi udało się zestrzelić rakietę-cel Black Sparrow, ale jej lot miał charakter balistyczny. Należy jednak mieć na uwadze, że najnowsze rosyjskie rakiety taktyczne Iskander nie poruszają się po trajektorii balistycznej, realizując hipersoniczny (do 7 Ma) lot płasko torowy. Pocisk posiada przy tym zmniejszoną sygnaturę radarową, możliwość aktywnego manewrowania z przeciążeniem do 30 G, z wyrzucaniem celów pozornych, a także zmiany przyporządkowanego celu. Niemożliwe jest zatem wyliczenie jego prawdopodobnego toru, jako że Iskander posiada możliwość jego zmiany o co najmniej 90 stopni. O ile nie można jednoznacznie stwierdzić, że Aster będzie wobec takiego celu nieskuteczny, to ciężko zakładać, aby można było tutaj określić jego efektywność trafienia pierwszym pociskiem na cokolwiek w pobliżu 80%. O ile bowiem można liczyć na zniszczenie celu na kursie spotkaniowym, to w pościgu za Iskanderem, Aster-30, dysponujący szybkością 4.5 Ma, nie ma żadnych szans. Jedynym obecnie systemem, który posiada udowodnioną zdolność niszczenia głowic manewrujących jest izraelski Arrow-2 block 4, ze swoją szybkością 9 Ma. Niestety, ten system nie uczestniczy w przetargu, a szkoda, gdyż obecnie wydaje się najbardziej skuteczną bronią przeciwrakietową świata. Ale nawet zakładając, że jakimś cudem Polska nabywa ten system i jest w wyniku tego jako-tako chroniona przed pociskami rakietowymi, wciąż pozostaje kolejna, nierozwiązana kwestia - obrony przed pociskami manewrującymi cruise. O tym mówi się mało, a jest to obecnie, w dobie pocisków o obniżonej sygnaturze radarowej, mających możliwość naddźwiękowego lotu w fazie finalnej, zagrożenie co najmniej nie mniejsze, niż pociskami balistycznymi.. Moja konkluzja jest taka, że bycie państwem frontowym to drogi, a zarazem ryzykowny biznes.

    1. Legion

      Co do efektywności pocisków to nawet w jednym z opracowań dotyczących skuteczności patriota podczas I wojny w zatoce ogólna efektywność nie była taka zła ale średnio na jednego zmodyfikowanego Scuda nad Izraelem przypadały aż 4 wystrzelone pociski, nad Arabią Saudyjską po 3 na cel. Wniosek efektywność pojedynczej rakiety to gdzieś max 25-30%. Możesz napisać więcej coś o tych celach pozornych? Jakieś dipole czy może towed decoy? Co do astera późniejsze wersje powinny poprawić jego szanse. Co do Izraela to faktem jest ze maja największe realne doświadczenie w tej kwestii ale trzeba pamiętać o tym ze sprzedali ruskom kody do zakupionych wcześniej przez Gruzję dronów... Sam przyznasz że to obniża ich wiarygodność jako eksportera uzbrojenia...

  24. Cinek

    JanieKS Nie ma znaczenia czy chodzi o infrastrukture krytyczną czy nie ponieważ PODSTAWOWE PRAWA ekonomi to jest prawo popytu i podaży A co do reszty sprawa jest prosta , kupuje sie amunicje i części zapasowe na zapas i tyle , w razie wojny sprzęt i wojsko posłuży do utrzymania drogi zaopatrzenia , Jeśli wolny rynek będzie to kontrolował to zostanie więcej pieniędzy w budżecie dzieki czemu będziemy mogli kupić więcej amunicji , sprawa jest prosta jak kradzież roweru , chodzi też o prawa natury macie dzieci ? chcielibyście utrzymywać zdolne do pracy dzieci które mają np 30-40 lat ? no właśnie tak samo firmy muszą się utrzymywać same Lockheed martin , nortrop grumman i inne firmy nie są utrzymywane ani dotowane by "istniały " one walczą swoimi pomysłami o każdy dolar amerykańskiego podatnika w USA tym firmom nie daje sie hajsu tylko kupuje od nich sprzęt i to pod warunkiem że jest dobry (przy założeniu że nie ingerują w zakup lobbyści ) te firmy gdyby nie proponowały dobrych pomysłów nie dostały by ANI CENTA rozumiesz ? i nikogo by nie obchodziło bankructwo , klient wymaga i tyle sprawa jest prosta jesli MON nie będzie wymagał , to nasz przemysł będzie LEWY tak jak dzieci zamożnych rodziców są lewe (na ogół choć są wyjątki ) ponieważ rodzice dają hajsu za dużo a za mało wymagają

    1. anty_Cinek

      Naiwność twojego postu "no właśnie tak samo firmy muszą się utrzymywać same Lockheed martin , nortrop grumman i inne firmy nie są utrzymywane ani dotowane by "istniały " one walczą swoimi pomysłami o każdy dolar amerykańskiego podatnika w USA tym firmom nie daje sie hajsu tylko kupuje od nich sprzęt i to pod warunkiem że jest dobry" po prostu powala. Weź się nie ośmieszaj człowieku. Te firmy kupują Senat, a Senat daje im co chce, bez żadnej kontroli (sprawa B-3 - brak kontroli i np. 400 mln$ prezent Kalifornii dla firm nad nim pracujących - bez żadnych warunków - wystarczy pracować nad B-3). Wojsko nie chciało, a senat zamówił np. kolejne Globalhawki czy Abramsy, właśnie po to by "firmy istniały"! Szczególnie rozśmieszyło mnie twoje "kupuje od nich sprzęt i to pod warunkiem że jest dobry" - w kontekście zakupu F-35 na długo przed tym nim został... zaprojektowany(!) i oczywiście zanim sprawdzono czy jest dobry, bo z uwagi na stan "zaawansowania" F-35 nie przeprowadzono jeszcze ponad 75% podstawowych testów. Szkoda, że tej stronie nie ma jakiegoś rankingu najgłupszych postów. Byłbyś w czołówce obok ola. :-)

  25. ito

    W takim układzie ogłaszanie przetargu,który trzeba będzie unieważnić (jedn oferent spełniający warunki- bo w tym momencie Patriot powinien wylecieć z konkurencji) mija się z celem. Najwyraźniej należy przedefiniować wymagania- dobrze by było, gdyby nie oznaczało to nagięcia warunków tak, żeby móc jednak przyjąć amerykańską ofertę, a otwarcie drogi dla większego udziału polskiego przemysłu w opracowaniu i wdrożeniu systemu.