Ukraina: Su-27 towarzyszą w locie pocisku Neptun [WIDEO]

5 kwietnia 2020, 08:59
Zrzut ekranu 2020-04-3 o 15.52.58
Fot. mil.in.ua/Youtube

Na poligonie rakietowym w rejonie Odessy odbyły się próbne strzelania ukraińskich poddźwiękowych pocisków manewrujących RK-360A Neptun. W czasie ich realizacji, lecącemu nad wodą, pociskowi skrzydlatemu towarzyszyły dwa myśliwce Su-27. Ich zadaniem było zarówno rejestrowanie lotu, jak też zabezpieczenie całej próby.

Próby ogniowe systemu LC-360 MC Neptun, na poligonie Alibej i pobliskich wodach Morza Czarnego, na południowy-zachód od Odessy realizowane są w okresie 2-4 Marca 2020 roku. Ich celem jest weryfikowanie poprawnego funkcjonowania systemu, który już w bieżącym roku ma wejść na uzbrojenie sił zbrojnych Ukrainy. Podczas targów Arms and Security 2019, odbywających się w Kijowie w październiku ubiegłego roku zaprezentowano prototypy pojazdów ogniowych i dowodzenia wchodzących w skład modułu ogniowego.

W celu realizacji prób pocisku skrzydlatego RK-360A Ukraina zamknęła obszar morski o zmiennej szerokości i długości ponad 150 km w rejonie poligonu. Do zabezpieczenia obszaru, szczególnie od strony nie tak znowu odległego, kontrolowanego przez Rosję Krym, zaangażowano zarówno jednostki nawodne straży granicznej i marynarki wojennej jak też samolot patrolowy Diamond DA40 oraz śmigłowiec Mi-8 i parę myśliwców Su-27 operujących w tym czasie z lotniska w Odessie. Co ciekawe, dwa zmodernizowane ukraińskie myśliwce, jednomiejscowy Su-27M1 i dwumiejscowy Su-27UBM towarzyszyły pociskowi Neptun podczas lotu nad wodami Morza Czarnego, zachowując niewielką odległość od automatycznie sterowanego pocisku.   

Opracowane przez ukraińskie zakłady Łucz, należące do koncernu Ukroboronprom, poddźwiękowy pocisk manewrujący RK-360 Neptun umożliwia zwalczanie celów na dystansie od 7 do 280 km. Zasięg taki mieści się w podpisanych przez Ukrainę umowach międzynarodowych. Pocisk ma masę startową 870 kg, z czego 150 kg stanowił głowica bojowa o predefiniowanym trybie detonacji, zależnym od zwalczanego celu. W przypadku okrętów detonacja jest opóźniona, aby nastąpiła po penetracji kadłuba.

Pocisk Neptun może podczas dolotu do celu wykonywać zadane manewry, orz poruszać się w fazie terminalnej na wysokości od 3 do 10 metrów nad wodą, co utrudnia jego eliminację. Wyrzutnia lądowa USPU-360 może wystrzelić salwę 4 pocisków w odstępach 3-5 sekund, co również zwiększa szansę przełamania obrony powietrznej celu. W skład dywizjonu, który już w 2020 roku ma zostać przyjęty na uzbrojenie sił zbrojnych Ukrainy będzie wchodzić:  
- 6 wyrzutni USPU-360
- 6 pojazdów transportowo-załadowczych TZM-360
- 6 pojazdów transportowych TM-360
- 1 punkt dowodzenia dywizjonem RKP-360
Oznacza to, że dywizjon będzie posiadał 24 RK-360 Neptun gotowe do odpalenia na wyrzutniach oraz 48 kolejnych pocisków na pojazdach załadowczych.

Obecnie opracowana wersja RK-360A odpalana jest z wyrzutni lądowej, ale w przyszłości pociski mają znaleźć się na uzbrojeniu lekkich i średnich okrętów marynarki wojennej Ukrainy. Planowana jest również zmniejszona wersja przenoszona przez samoloty bojowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 77
Reklama
ito
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:17

Jeszcze walczą o utrzymanie własnego potencjału. Spokojnie, wejdą do NATO, zaorzą zakłady, wszystko lepsze i nowocześniejsze sobie kupią. Może nawet z obsługami. I kontrola z zewnątrz.

Sjsjsjsj
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 13:22

"...pocisku..." ???

Yunior
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:23

szkoda, że Ukraińcy mają pretensje (terytorialne) do Polski i że przez wieki jakoś przeważnie kooperowali ze wschodnim sąsiadem niż zachodnim. To, w zestawieniu z ich rosnącym potencjałem militarnym, jakby troszkę niepokoi... powinno niepokoić.

dropik
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:47

serio mają ? a to nie my chcemy wrócić do Lwowa ? :P

Gnom
czwartek, 9 kwietnia 2020, 18:40

Chętnych do zmiany granic jest sporo po obu stronach, a Kanał Wieprz-Krzna też za Nikity nie powstał bez powodu.

ito
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:59

Tam naprawdę chodzą mapy z granicą w rejonie Lublina i Sandomierza. Można powiedzieć, ze to oszołomstwo, ale Przemyśl jako w pełni ukraińskie, bezprawnie odebrane im miasto traktuje bardzo wielu. Pauza na ZSRR się skończyła, a nie tylko u nas ludzie śnią o mitycznym"złotym wieku"

Czujkow
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:23

Chyba tylko ciebie niepokoi. A pretensjonalny to jest ton tego komentarza. Silniejsza Ukraina bezpieczniejsza Polska.

Staruch
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 23:23

oraz silniejsi Niemcy bezpieczniejsza Polska

Indian
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 13:53

Upa też żądala Przemyśla i Chełma

Ku chwale wielkij Polsce
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 00:26

Na Youtube jest film pt STAN POLSKIEGO LOTNICTWA WOJSKOWEGO JACEG HOGA --- w którym poruszany jest temat zakupu przez Libię obrony przeciwlotniczej we Francji oraz skutki tego zakupu czyli wyłączenie tego systemu sprawienie ze Libia stała się bezbronna oraz opisany jest F-16 i przesył danych ---- -aby unkinac takich sytuacji powinnismy opierac naszą obrone w jak największym stopniu o suwerenne systemy walki nad którymi to my panujemy nad którymi to POLACY maja pełna kontrolę

tadeusz
niedziela, 5 kwietnia 2020, 23:56

nie rozumiem tych zachwytów. przecież to tylko zmodyfikowana 40 letnia radziecka rakieta Kh-35.

As
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 09:03

Za 40 my też tylko taką będziemy mieli.

Jan
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:36

A o RBS-15 i NSM ty słyszał? Aaa?

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:06

Mamy wielokrotnie lepsze pociski od tej rosyjskiej kopii pierwszych Harpoonów czyli Ch-35:)

San Escobar
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:01

A no my wszystko mamy tylko gdzie to kupiliśmy bo sami nic nie umiemy zrobić... :) 30 lat wolnej POLSKI i do czego doszliśmy?? szczytem naszych mozliwości jest przeciwlotniczy Piorun o zasięgu 7 km :) Nasi "bracia" z USA nam żadnej technologi przekazać nie chcą a my dalej za nimi kroczymy.Po co nam tachnologia i własny przemysł zbrojeniowy jak można brać u kogoś wszystko z półki i czym tu się zachwycać?????????

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:19

I ten Piorun jest lepszy niż wyroby USA czy Rosji nad którymi pracowali od dziesięcioleci, cos jeszcze do powiedzenia? Nikt technologii ot tak sobie nei oddaje, a pociski pokr wybralismy ze Szwecji i Norwegii a nie z USA troliku:)

San Escobar
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 17:26

Były strzelania przeciwlotnicze w Polsce i można było się pochwalić co ten Piorun potrafi ?? Oficjele wojskowi z różnych stron świata,można było zaprezentować i być może pozyskać klienta i co znawco od robienia "łaski" USA.Polska mogła a nie pokazała nic i w strzelaniach w ogóle udziału nie braliśmy.Takie CUDO i go światu nie zaprezentowaliśmy haha,wszystko kupujemy bo sami nic nie potrafimy a ty znawco od "łaski" te swoje kity to zachowaj dla dzieci w piaskownicy

Observer
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:43

Mamy? Jak se kupimy to mamy ale robić nie umiemy. A oni umieją. To taka mała różnica nie widzialna dla propagandzistów jak ty. Generalnie ludzie propagandy to takie generatory fakenjusów, szkoda że was coraz więcej

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:17

Observer jaka ładna samokrytyka z twojej strony:))A tak dla twojej wiedzy: Ukraina miała cały przemysł rakietowy, budowała ICBM-y i rakiety nosne, a Polsce zabranialiscie nawet prac nad cywilnymi rakietami wiec daruj sobie.

Observer
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 17:42

ojojoj , ja piszę z Pl a w Pl nie budujemy nic lepszego niż ten ukraiński pocisk. Nie wiem co wy tam u siebie macie, no ale skoro piszesz "Mamy wielokrotnie lepsze pociski od tej rosyjskiej kopii" to wierzę , że tam skąd lobbujesz (za dolary czy szekle) to coś tam macie. My Polacy tracimy przez waszą propę kasę którą moglibyśmy przeznaczyć na rozwój naszych technologii wespół z Ukrainą właśnie.

Davien
środa, 8 kwietnia 2020, 17:34

Przyznajesz się ze piszesz z Państwa Islamskiego, oj cos chyba nie tak z toba:) Bo Polska to PL Aha, może skoncz udawac Polaka bo na te brednie to nikt się i tak nie nabierze.

Danisz
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 00:53

nie rozumiesz, bo piszesz bzdury: 40 lat temu na świecie nie było na świecie ani jednej Kh-35 i to nie tylko w użyciu, ale nawet na deskach kreślarskich. po drugie nawet na pierwszy rzut oka widać, że to inna rakieta: RK-360A waży 870 kg i ma zasięg 280 km i jest naprowadzany za pomocą INS/GPS natomiast sowiecka/rosyjska Kh-35 waży 620 kg ma zasięg 130 km i jest naprowadzana za pomocą aktywnego radaru oraz INS. po trzecie równie dobrze można mówić, że Leo2A7+ to zmodyfikowany 40-letni czołg z Niemiec Zachodnich, a F-16V to zmodyfikowany 50-letni samolot z czasów wojny w Wietnamie - trzeba naprawdę nic nie rozumieć, by pisać takie głupoty...

dropik
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:56

obaj macie rację. jednak jest to zmodyfikowany radziecki produkt i raczej z pomocą INs nie naprowadzi się na żaden okręt. zapewne wiec ma radar co niezbyt dobrze wróży. Ogolnie szalu nie ma a przyszłość wątpliwa

Śaj
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:49

A my gdzie.?

Gnom
niedziela, 5 kwietnia 2020, 21:02

W NSM i NDR. Całkiem nieźle. Szkoda (ale też brawo), że tylko samochody nasze, a może nie tylko?.

NEMO
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:04

A co my do NAS sami stworzyliśmy?? samochód i to jest szczyt naszych mozliwości.Mały zapas rakiet i brak rozpoznania że w morzu to najdalej możemy na 50 km strzelać :)

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:21

NEMO, po pierwsze horyzont radiolokacyjny dotyczy wszystkich, po drugie NSM-ami mozemy stzrelac na min 160km( Bryza) lub na maks zasieg(jak cele wskazuje F-16 lub uzywamy TERCOM)

chateaux
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:57

Przestań, bo już nie chce mi się nawet komentować tych "sieciocentrycznych Bryz", 24/7 patrolujących Bałtyk w poszukiwaniu celów dla NDRów.

Davien
środa, 8 kwietnia 2020, 17:37

Panei Chateaux, obecnie jest 7 Bryz zdolnych do takiego jak piszesz "patrolowania", po drugie ich zdolnośc do takiego działania została udowodniona, a po tzrecie jak chcesz osiagnac wykrywanie celów nie za pomoca samolotów patrolowych lub oddelegowanegoklucza mysliwców( bo F-16 te to może)

Ku chwale wielkiej POLSCE
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:07

Współpraca z Ukrainą popłaca na podstawie ppk Korsarza zrobiliśmy ppk Pirata dziekiczemu będziemy posiadać wpełni suwerenny znajdujący się wpełni pod POLSKĄ kontorlą system przeciwpancerny przy którego produkcji bedą zarabiać w POLSCE zwyczajni POLACY analaogicznie powinnismy zbudować system przeciwlotniczy oparty o produkowane na Ukrainie R-73 zakupić technologię zmodernizowa wsadzić na POLSKIE podwozie i mamy nasz suwerenny system przeciwlotniczy najdujący sie pod naszą kontrolą (którego nikt nam nie wyłączy tak jak to miało miejsce wierzyć informacja znajdujacym sie w internecie z francuskimi systemami przeciwlotnizymi zakupionymi przez Libię)

dropik
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:57

R27 a nie R73 . WBE kupiło taką rakietę i robi coś przy niej ale raczej nie na nasze zamówienie

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 19:53

Pracuja razem z Ukraina nad systemem OPL opartym o R-27 ale praktycznie wszystkie komponenty sa z Ukrainy( WB to tylko elektronika)

Orthodox
wtorek, 7 kwietnia 2020, 00:16

Czy aby elektronika nie jest wyznacznikiem jakości?

Observer
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:26

Elektronika to tylko sterowanie i interakcja z urządzeniem. I nie , nie jest to wyznacznik jakości. Elektronika jest najtańsza. To nie lata 70 XX wieku. Nie należy też mylić elektroniki z oprogramowaniem.

Gnom
czwartek, 9 kwietnia 2020, 18:45

Pewien jesteś, że to tylko elektronika? Pewien jesteś, że stanowiska dowodzenia, radary itp, które powstają w Polsce, a pewnie mogą być do tego użyte to też tylko elektronika?

fnud
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 04:47

nie napinaj się tak i skróć post o połowę, zostaw tylko merytoryczną część bez wishful thinking

Orthodox
niedziela, 5 kwietnia 2020, 20:56

Pewnie to już nie realne, ale ja widziałbym cztery dywizjony spolonizowanych Olch, z produkcją rakiet w kraju, plus dywizjon już zamówionych Himarsów z rakietami zasięgu 300-500 km. Pewnie te 4 dywizjony Olch wyszłyby niewiele drożej od jednego Himarsa.

Sternik
niedziela, 5 kwietnia 2020, 15:17

Mam kompleksy na punkcie Ukrainy. Z punktu widzenia zdolności militarnych i zdolności przemysłu zbrojeniowego wyprzedzają nas o lata świetlne.

azja korona wir
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 04:49

oni są w zupełnie innym punkcie, będąc w ich położeniu byłoby podobnie - to dlatego atakujący nigdy nie wie, czy wygra. Mobilizacja powoduje powstawanie projektów, które są potencjalnie zabójcze dla napastnika. W tym przypadku projekty są rozproszone i niezniszczalnie, w przypadku napastnika czyli Rosji tak nie jest (można jedynie rozproszyć geograficznie).

AZIA
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:57

Oni byli w ZSRR a my im tylko sluzylismy.

///
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:06

Ale my ponoć od 30 lat jesteśmy wolnym państwem i do czego doszliśmy w kwestii uzbrojenia własnego??

Orthodox
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:46

Wyprzedzają, bo jeszcze za komuny posiadali i produkowali na swoim terenie dużo bardziej zaawansowane systemy uzbrojenia niż my. Zostało im to w spadku po ZSSR i na tym bazują. To nie są jakieś kosmiczne technologie, choć często jednak dla nas niedostępne.

fristajlo
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 01:59

no cóż, właściwe te ich technologie to są "kosmiczne", opracowali i produkują rakiety Zenit co to wynoszą sobie na orbitę satelity ;)

fifi
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:30

Te ich zdolności , i ten ich przemysł, to pozostałość po ZSRR :).W zasadzie resztki.

s.i.a.r
niedziela, 5 kwietnia 2020, 14:52

a gdzie są odpowiedniki naszych neptunów ?...zaraz a.. gdzie są odpowiedniki naszych su-27 !?,wie ktoś coś hm?.

Orthodox
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:20

Odpowiednikiem ,, waszych'' Neptunów i Su27 są u nas NSM i F16. ,,Wasze" rakiety i samoloty to też konstrukcje radzieckie, a nie czysto ukraińskie.

rED
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:07

Ukraina wyprodukowała jakieś SU-27? Ich odpowiednikiem WL jest F-16. A co RK-360A (czyli Kh-35) to my mamy NSM (ale tak na prawdę to prędzej RBS15)

Danisz
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:44

nasze Neptuny nazywają się NSM, a nasze Su-27 noszą nazwę F-16. a teraz powiedz jak się nazywają wasze odpowiedniki Opli czy Solarisów?

ito
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:14

I my te NSM zbudowaliśmy w Polsce? I te F 16 obsługujemy, remontujemy i utrzymujemy w powietrzu dzięki naszemu przemysłowi? No ciekawe.

Danisz
wtorek, 7 kwietnia 2020, 22:51

a co my żyjemy w XVII wieku gdzie każdy sam sobie muszkiety składa? jakież to myśliwce buduje Kanada? albo z jakich systemów rakietowych słynie Finlandia? o zaawansowaniu kraju nie świadczy to, że sam wszystko sobie klepie, tylko że stać go na to by kupić to co trzeba. tym bardziej, że jesteśmy częścią najpotężniejszego sojuszu militarnego na świecie i wbrew internetowym ekspertom nie musimy samodzielnie modernizować sowieckich wynalazków, by mieć sprzęt o jakiejkolwiek wartości bojowej jak np. Ukraina

mlas
niedziela, 5 kwietnia 2020, 14:26

Super. Możemy się uczyć od Ukraińców.

Meska
niedziela, 5 kwietnia 2020, 15:23

Wiesz ja bym wolał żebyśmy się uczyli np od Amerykanów. Ten ukraiński pocisk to zacofanie.

Observer
niedziela, 5 kwietnia 2020, 18:52

Meska :D aleś ty typowy leming. Ja bym się uczył od Plejadian. Oni mają lasery i plazmowe triceratopsy! A tak serio. Pl kupuje za zyliony sprzęt od USA a Ukraina sama robi coraz lepszy sprzęt. Ten ich pocisk to taki regionalny tomahawk , a PL? Czy PL jest w stanie zrobi pocisk kierowany mimo tych wielkich zakupów "najnowszych" technologii z USA?

Orthodox
niedziela, 5 kwietnia 2020, 20:42

Ten ich pocisk to nie Tomahawki, tylko rakieta przeciwokrętowa.

Observer
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:03

To pocisk cruise który można min. stosować przeciw okrętom. Nawet jest w tekście o tym "W przypadku okrętów detonacja jest opóźniona, aby nastąpiła po penetracji kadłuba."

Razparuk
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 06:04

moze bić takze cele na lądzie..kwestia ustawień.

Fanklub Daviena
niedziela, 5 kwietnia 2020, 14:25

Znaczy się jest to nieautoryzowana ukraińska podróbka najprostszego i najgorszego będącego jeszcze w produkcji (opracowanego w 1983...) rosyjskiego pocisku przeciwokrętowego Kh-35. Brawa dla Ukrainy, że są tylko 37 lat zacofani za Rosją! :)

ehh
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 17:06

fanklub, chłopcze w 1983 roku nie było Rosji ani Ukrainy - pamiętam ten rok. Wtedy te państwa były jednym państwem. Więc w tym roku 1983 Rosji nie było więc ta Rosja nie mogła nic opracować. Tak więc Fanlkub, chłopcze logika Ci sie zawiesiła jak komputer na ruskich podzespołach.

Gabcio
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 04:33

Pewnie d konstruktor t34 to Ukrainiec koroliow ojciec programu kosmicznego Ukrainiec . Silniki do śmigłowców produkowane na Ukrainie silniki rakietowe produkowane na Ukrainie.poczytaj trochę

poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:27

to ze urodzeniu na obszrze Ukrainskiej Republiki Socjalistycznej nie robi ich Ukraińcami.Typowe banderowskie myślenie.Wszyscy co sana ukrainie to ukraincy.A to co najwyzej obywatele, a narodowość mąga być

Gapcio raczej
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 13:29

Dziwne co piszesz, skoro wystarczy nawieźć Rosjan na jakiś teren, żeby stał się rosyjski jak np Krym czy Donbass.

Murf
niedziela, 5 kwietnia 2020, 19:13

wcale nie podstawową konstrukcją pocisków jest powszechna technologia, a Ukraina zastąpiła rosyjskie komponenty produkowanymi w kraju. W przeciwieństwie do rosyjskiej wersji, Neptune jest prowadzony przez GPS i Glonass i może prowadzić manewry na terminalach, co utrudnia trafienie. Lh-35 wszedł do służby w Rosji dopiero w 2003 roku i jest podstawą systemu rakietowego statku Bal Anti.

Sternik
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:31

Pozazdrościć. Też byśmy chcieli.

chateaux
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:25

Brawa dla Rosji.

nick
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:15

A Rosja jest 37 lat bardziej zacofana od Chin.Przypominam ,że jeszcze 37 lat temu było odwrotnie.Rosja jest obecnie w bardzo tragicznym położeniu strategicznym .Z jednej strony NATO ,któremu Rosja w żadnym razie nie sprosta ,a z drugiej Chiny ,które wcale nie są przyjazne Rosji ,a co na siłę próbuje wmawiać Rosjanom rosyjska propaganda.Zarówno Rosja i Chiny grają swoim rzekomym sojuszem przeciwko USA ,ale to już dawno zostało rozszyfrowane.Sytuacja geopolityczna Rosji jest coraz gorsza.Rosja jest coraz słabsza a Chiny coraz bardziej pewne siebie i coraz silniejsze.To dla Rosji skończy się bardzo ,bardzo żle.

mo
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:48

Znaczy się, że rozwinięta Polska posiada lepsze??

Razparuk
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 06:06

NSM bije Neptuna na głowę ale...my ich nie wytwarzamy. Takze tego...:)

Danisz
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:39

Oj kłamczuszku - w 1983 r. to rozpoczęły się prace nad tą rakietą, a do służby weszła ona w 1994 r. - jeśli Ukraińcy są zacofani o 37 lat, to zgodnie z twoją pseudo-logiką Rosja jest zacofana o 21 lat w stosunku do Związku Sowieckiego... Po drugie ukraiński RK-360A to nie Kh-35 o zasięgu 130 km, a jeśli już to jest to bardziej Kh-35U, który w Rosji jest produkowany od 2015 r. także kolejny raz próbując kogoś ośmieszyć okazałeś się nieudolnym manipulatorem...

Genowefa
niedziela, 5 kwietnia 2020, 14:06

Pod względem rakiet Polska jest lata świetlne za Ukrainą. A ponoć nie jesteśmy już w ruinie i wstaliśmy z kolan.

Sidematic
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:33

Obserwuję tempo rozwoju polskich konstrukcji - bo jednak cos tam próbujemy robić - i wychodzi mi że za jakieś 30-40 lat będziemy w stanie wyprodukować coś klasy NSM.

Troll z Polszy
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 10:23

I tak i nie, mityczna "linie produkcyjną" dla NSM ( i innych "kruzopodobnych" reakiet już mamy ) dokumentację "techniczną" ( remontową umożliwiająca RECERTYFIKACJI i MLU dla NSM ) już mamy. Problemem jest brak woli i brak ustawowo zapisanych środków na B+R. W 2018r wstanięty z kolan MON przeznaczył 22 % ustawowych środków na B+R, gdzie poszła reszta ( podpowiedź Zorżet to lubi )

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:10

Panei Troll jedyne co mamy w stosunku do NSM to linia serwisowa i to tyle ( w Zielonce)

Orthodox
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:11

Ukraina dostała te technologie w spadku po ZSRR. Nie tylko rakietowe. Turbiny, samoloty transportowe T64 i 80, ppk i wiele innych na których dalej bazuje. My też dostaliśmy: Kałacha, Strzałę, bieda T72, Mi2 i Goździka. Technologie poprzedniej generacji w stosunku do tych ukraińskich. I na takim poziomie są nasze wersje rozwojowe tego sprzętu.

Adam S.
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:28

Ukraina niczego nie "dostała". Już lepiej pasuje słowo "odziedziczyła". Bo to Ukraina tworzyła te technologie w ramach ZSRR, nie będąc niepodległym państwem. Ale nikt im ich nie "dał".

Kiks
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:06

Za to Ukraina pod względem rozwoju i poziomu życia jest 30 lat za Polską jak nie gorzej. Zrozumcie, że to, że oni teraz klepią wcale nie najnowocześniejsze rakiety jest wynikiem tego, iż pod CCCP nie było takiego państwa jak Ukraina. Dlatego byli oni włączeni w ich system projektowania i produkcji. Ale jako CCCP. Po rozpadzie część tego łańcucha zatem znalazła się w granicach Ukrainy. Polska nie miała takich możliwości. Ruscy krzywo patrzyli się na próby naszej niezależności. Mogliśmy tylko klepać to co pozwolili masowo klepać.

rED
niedziela, 5 kwietnia 2020, 16:29

Przeprowadź na Ukrainę przecież zatrudnili takich doradców: Kwaśniewski, Balcerowicz, Sikorski, Miller, Nowak, Belka. To pewnie stąd te sukcesy?

niedziela, 5 kwietnia 2020, 15:29

Zapomniales że odziedziczyli przemysł rakieto-lotniczy po ZSRR

Tweets Defence24