ORP Flaming opuścił banderę

4 grudnia 2020, 13:42
3d2a9083
Fot. kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski/8. FOW

Po 54 latach służby, na okręcie ORP Flaming opuszczono po raz ostatni banderę Marynarki Wojennej RP. Dotąd realizował on zróżnicowane zadania wojny minowej pod biało-czerwoną banderą, kilkukrotnie wchodził w skład Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej oraz Sił Odpowiedzi NATO reprezentując Polskę na arenie międzynarodowej.

Zobacz także
Reklama

ORP Flaming to druga z jednostek proj. 206FM, które wycofywane są ze służby w Marynarce Wojennej. Pierwsza z nich, ORP Mewa, zakończyła służbę w grudniu 2019 roku. Zgodnie z Planem Modernizacji Technicznej okręty te zostaną zastąpione serią trzech nowoczesnych niszczycieli min proj. Kormoran II, budowanymi aktualnie dla Marynarki Wojennej. Pierwszy z serii ORP Kormoran wszedł do służby 28 listopada 2017 roku, natomiast kolejne ORP Albatros i ORP Mewa znajdują się na różnych etapach budowy bądź prac wyposażeniowych.

Jak podał kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, uroczystość wycofania odbyła się na terenie 13. Dywizjonu Trałowców w Porcie Wojennym w Gdyni. Ze względu na obowiązujący stan pandemii i rozprzestrzenianie się koronawirusa uroczystość miała ograniczony charakter z zachowaniem wszystkich reżimów sanitarnych.

„Chciałbym podziękować wszystkim którzy, choć niewielką część swojego życia związali z ORP Flaming. Wierzę, że każdy członek załogi na przestrzeni ostatniego półwiecza odczuwał dumę z możliwości służby na jego pokładzie. Dziękuję też za to, że dzięki wam Flaming zawsze wywiązywał się wzorowo z powierzonych zadań.” – powiedział w swoim przemówieniu ostatni dowódca okrętu kmdr ppor. Michał Narłowski.

Dowódca ORP Flaming, zwracając się do swojej załogi, powiedział: „Pomimo smutnego charakteru dzisiejszej uroczystości wyrażam jednak nadzieję i silną wiarę, że w najbliższej przyszłości spotkam się z większością z was na pokładzie ORP Albatros, gdzie wspólnie będziemy stawiać czoła nowym wyzwaniom. Dowodzenie wami było dla mnie zaszczytem.”

Zgodnie z ceremoniałem morskim bandery wojenne z wycofywanych okrętów i pomocniczych jednostek pływających trafiają do Muzeum Marynarki Wojennej. Po wycofaniu z eksploatacji jednostka zostanie przekazana Agencji Mienia Wojskowego.

image
Reklama
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
marucha271
niedziela, 6 grudnia 2020, 01:29

Szacunku dla ostatniej załogi. Też tam włożyłem trochę serca...

kibic
sobota, 5 grudnia 2020, 14:46

Jakoś to dziwne. Wycofano ze służby dwa okręty, a wprowadzono jeden. Dwa dodatkowe są dopiero w budowie. Wygląda na to, że liczbowo mamy w gotowości o jeden okręt mniej. Nie podają przyczyn takiej kolejności. Gdyby chodziło o niedobory kadrowe, to by nie budowali dwóch następnych. Może okręt był w kiepskim stanie i choćby czasowe przedłużenie eksploatacji wymagało dużych nakładów. Nie wiadomo. Okręty podwodne też nie dają powodów do radości. Nowych nie widać nawet na horyzoncie. Z jednej strony ZSRR i cały Układ Warszawski padły w dużym stopniu pod ciężarem zbrojeń, ale my wydawać musimy, bo mamy bardzo silnego i groźnego przeciwnika. Już same gazociągi na Bałtyku są ważnym polem konfliktu.

BUBA
sobota, 5 grudnia 2020, 11:33

ORP Albatros i ORP Mewa znajdują się na ..... planowych opuznieniach i wyczekiwaniach bo to nowosci a MON lubi zlomowosc.

Mieczyslaw
sobota, 5 grudnia 2020, 08:12

Mialem przyjemnosc pelnic obowiazkowe sluzbe wojskowa w latach 1978-1981 na tralowcu ORP FLAMING! Koledzy,gdzie jestescie?

dim
sobota, 5 grudnia 2020, 19:23

Czyżbyś to Ty Mieczysławie oprowadzał wtedy nas, studentów z WSM, szczegółowo objaśniając działanie mechanizmów, co drugie słowo ? Gdy pozostałe słowa (czyli też co drugie) dotyczyły najstarszej profesji świata ?

ito
sobota, 5 grudnia 2020, 08:07

Fajny zwyczaj- najpierw kasujemy okręt, rozpuszczamy załogę, pozwalamy zapomnieć nawyki dokerom- po jakimś (w warunkach polskich bliżej nieokreślonym, ale długim) czasie wprowadzamy następcę- i zamiast wprowadzić na niego zgrany zespół wymagający przeszkolenia na nowy sprzęt zaczynamy tworzenie zespołu od nowa. Czyli zamiast 6-12 miesięcy na osiągnięcie pełnej zdolności bojowej potrzeba 2- 3 lat. To takie... polskie.

dim
sobota, 5 grudnia 2020, 06:26

Stępkę położono 7 stycznia, zwodowano 5 maja, a do służby w Marynarce Wojennej okręt przyjęto 27 września 1966 roku... Koszt tamtych okrętów wyniósł 65 mln ówczesnych złotych /sztuka. To już z włoskimi silnikami. Do czego porównamy ? Proponuję do samochodów osobowych. Pamiętam, że 120 tysięcy złotych kosztował wtedy samochód marki Warszawa. Czyli jeden taki trałowiec kosztował ówcześnie 541 aut. Dziś auto tej grupy kosztuje circa 30 tysięcy złotych, plus marże sprzedawców i podatki... Czyli trałowiec, budowany przez tamtych stoczniowców i tamto dowództwo i MON, kosztowałby poniżej 17 mln dzisiejszych złotych... W stoczniach ówcześnie nieporównanie słabiej wyposażonych. Czyli to nie było tylko tempo budowy, zupełnie inne niż przywykliśmy widzieć to w MON dziś... Ale wyobraźmy sobie przez chwilę, że dzisiejszej firmie MON powierzony zostaje także polski przemysł motoryzacyjny. Po ile byłyby te auta i w jakiej liczbie ? :))))))))))))

jm
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:05

Dzisiejsze auto za 30 tys. to zupełnie inna klasa niż Warszawa. Warszawa dzisiaj to bardziej takie hinduskie "Tata" za parę tys.

dim
niedziela, 6 grudnia 2020, 21:58

Jak rozumiem, wolałbyś jeździć Warszawą, z silnikiem od Żuka i spalaniem 12l/100 km ? W sumie fajne były auta, od czasów "Pobiedy" wprowadzono ponad 2000 zmian konstrukcyjnych, więc były to już polskie auta, nie ruskie. Zaproponuj w takim razie coś innego do porównania kosztów ? Też towar przemysłowy, też wymagający wiele stali i technologii...

dim
sobota, 5 grudnia 2020, 15:39

Wypada dodać: Konstruktorzy i budowniczowie tego ORP przewidywali jego 20-letni okres pozostawania w służbie. Brawo chłopaki ! Tamte chłopaki oczywiście, gdyż ci dzisiejsi [....................................].

Nikt
sobota, 5 grudnia 2020, 12:03

Spoko, tylko my trałowców nie produkujemy od dawna

Luke
sobota, 5 grudnia 2020, 03:53

Uzyc go jako target practice dla lotnictwa i oddzialu obrony wybrzeza.

Jojo88
sobota, 5 grudnia 2020, 00:05

Można zrobić z nich pożytek propagandowy i przekazać je w darze na np. Wyspy Świętego Tomasza albo na Ukrainę za 1 euro ( a w zamian za to remontu i modernizację robić będziemy my). Coś jak Niemcy zrobili u nas z Leopardami A4...

mały-pływak
piątek, 4 grudnia 2020, 22:31

1970 - 50 lat. Ech ...

real_marek
piątek, 4 grudnia 2020, 21:01

On jest już taki stary, że ma wartość zabytkową. Nie tnijcie go na żyletki. Niech wozi wędkarzy albo wycieczki, a potem robi za knajpę albo muzeum. ORP Błyskawica jak został muzeum miał chyba 40 lat.

Kol
piątek, 4 grudnia 2020, 20:54

To dobra wiadomość i jednocześnie zła bo pokazuję realną sytuację uzbrojenia naszej MW. Jest źle.

Selmak
piątek, 4 grudnia 2020, 19:53

Czy tylko ja mam wrażenie, że Polska MW to patrolowce i niszczyciele min? czy do czegoś innego jest potrzeba? miny można niszczyć małymi bezzałogowcami po co nam cała MW???

ja
czwartek, 10 grudnia 2020, 17:15

a po co cos wiecej?

Hektor
piątek, 4 grudnia 2020, 19:06

W każdej szanującej się marynarce wojennej taka uroczystość opuszczenia po raz ostatni bandery na jakiejś jednostce odbywa się dopiero wtedy, gdy już jest gotowy następca, na którego można tą banderę przenieść.

ja
czwartek, 10 grudnia 2020, 17:16

bzdura

Tak myślę
piątek, 4 grudnia 2020, 18:50

54 lat. To świadczy najwymowniej o stanie naszej MW.

Ojejku jakie cudeńko
piątek, 4 grudnia 2020, 18:29

Ciekawe ciekawe tak się czasem zastanawiam po co nam ta cała marynarka wojenna. Wszystko co mamy jest stare albo bardzo stare. Kasy nie ma tak właściwie na nic więc po co? Wszystkie stocznie są wyprzedane więc... Dziwne to wszystko. Powinniśmy się skupić tak właściwie na wojsku lądowym i powietrznym.

wars
sobota, 5 grudnia 2020, 09:19

PO co Ci rozum jak ma sąsiad.

NAVY
piątek, 4 grudnia 2020, 20:19

Jasne - po co nam flota skoro Niemcy ją mają!

Nikt
piątek, 4 grudnia 2020, 19:57

Nie wszystkie stocznei są wyprzedane, gdyb ytak było następcy 206FM by nie powstawały

Aster
piątek, 4 grudnia 2020, 19:43

Czescia naszego wkladu w NATO jest ochrona naszej czesci baltyku , ochrona naszych zasobow naturalnych , a poza tym bezposredni transport z np. Chin tanszy , wiec powinnismy miec przynajmiej 2 pelnomorskie fregaty , 4 korwety , kilkadziesiat mniejszych szybkich lodzi rakietowych , 4 OP i ... pelnomorski statek szpitalny , zeby wysylac go na misje humanitarne zwiekszac popularnosc Polski ulatwiat Polskim produktom wejscie na rozwijajace sie rynki.

SimonTemplar
piątek, 4 grudnia 2020, 19:05

Po prostu nie rozumiesz podstaw doktryny obronnej. Takie państwo jak Polska bez MW jest narażone na atak że strony morza, gdzie niczym nie niepokojone okręty wroga robia co chcą.

dim
sobota, 5 grudnia 2020, 15:44

Mogą robić co chcą, ale tylko pod warunkiem, że poza zasięgiem ukrytych, świetnie zamaskowanych, rozśrodkowanych i bardzo nowoczesnych rakiet brzegowych, wyposażonych także we właściwy zwiad. Których brzegowa eksploatacja jest iks razy tańsza, a przy tym możliwa do zamaskowania, czyli dokładnie odwrotnie niż rakiety na okrętach. No, ale jeśli ktoś już chce koniecznie na patrole, na dalekie morza... a to niech na to łoży z własnych środków. Dla nas priorytetem jest to co powyżej. Niezrealizowanym priorytetem.

Wiem co piszę
sobota, 5 grudnia 2020, 15:06

Przy takim podejściu decydentów do MW i przy takiej konfiguracji uzbrojenia jaką posiadają nasze okręty i tak będą robić co chcą.

KrzysiekS
piątek, 4 grudnia 2020, 18:04

I to jest dobra wiadomość obniżamy koszty MW upss nie bo program KORMORAN (po zmianach) to nadrobi z nawiązką.

asf
piątek, 4 grudnia 2020, 17:05

W sytuacji, kiedy politycy odmieniają konieczność dywersyfikacji źródeł dostaw ropy i gazu, przez wszystkie przypadki, jednocześnie pozwolono na zapaść formacji, na której spoczywać będzie główny ciężar zabezpieczenia szlaków dostaw tych węglowodorów z nowych źródeł, niezależnych od Rosji. Nie wiem czy to krótkowzroczność, czy sabotaż, ale na pewno działanie wbrew interesowi Państwa!

KrzysiekS
piątek, 4 grudnia 2020, 21:32

asf morze się mylę ale dostawy gazu są z USA i to leży w interesie USA pewnie pozwolą by blokowano lub topiono ich jednostki uups.

asf
sobota, 5 grudnia 2020, 21:02

1) Nawet jeśli Amerykanie zabezpieczą dostawy gazu dla nas na naszym "podwórku" to będzie to owocowało zwiększeniem kosztów całego przedsięwzięcia. Ameryka to nie jest fundacja charytatywna, żeby robić coś dla nas FOR FREE.
2) Sugerowałbym skorzystanie ze słownika następnym razem

Jabadabadu
sobota, 5 grudnia 2020, 20:40

A ha, już widzę te eskadry litniskowców w obronie terminala w Świnoujściu. Umiesz liczyć? Licz na siebie. To stara prawda. Zawsze aktualna. Nikt nie będzie angażiwał się na peryferiach. Wycofa tankowce. Tyle.

Konfederata
piątek, 4 grudnia 2020, 16:41

54 lata w służbie XD .. w US Navy nawet lotniskowce tyle nie służą, a to jest zwykły trałowiec .. Boże .. Ja wiem, że nasi obecni okupanci nie wyrażają woli na budowanie czegoś takiego jak Wojsko Polskie, w końcu już nie musimy podbijać Danii, no ale mogliby chociaż zadbać o to, aby nasza MW miała okręty, też bez uzbrojenia, ale nowe .. ja wiem, wiem, że już na to wpadliście .. Holowniki Bolko, Ratownik itp. Cieszę się, ale jeszcze kilka ich zostało. A resztę okrętów, proszę również wycofać "drogi" okupacyjny rządzie. Bo to za "drogo" .. utrzymywanie tego. Aż tak nas gnębić i upokarzać nie musicie ..

Robert W.
sobota, 5 grudnia 2020, 11:23

Jeśli ten rząd jest wg ciebie okupacyjny to poprzednie jakie były? A ty jaki lepszy, patriotyczny rząd widzisz na horyzoncie?

Rgier
sobota, 5 grudnia 2020, 04:35

Nie masz swoich służb nie masz swojej ojczyzny proste.

Nikt
piątek, 4 grudnia 2020, 19:59

To akurat nie były zwykęł trałowce, tylko przerobione trałowce na niszczyciele min i do momentu wprowadzenia Kormoranów były najnowocześniejszymi okrętami do niszczenia min w MW, co jest troche smieszne, że młodsze OHP są gorzej przystosowane do swoich ról od 206FM

///
piątek, 4 grudnia 2020, 19:40

USS Mount Whitney LCC-20 - okręt flagowy VI Floty - 16.1.2021 r. - załoga będzie obchodzić 50. lecie podniesienia bandery. Stępka 8 stycznia 1969; Wodowanie 8 stycznia 1970; Bandera 16.1.1971 r.

Davien
piątek, 4 grudnia 2020, 16:40

A może zamiast przekazywać okręt do AMW lepiej byłoby go przerobić na coś w rodzaju załadowanego po brzegi mieszanką ANFO i trylonu okrętu działającego jako obrona ostaniej szansy. Operator przy pomocy aparatury zdalnego sterowania pokierowałby okręt na zgrupowanie przeciwnika powodując znaczące straty.

MNB
sobota, 5 grudnia 2020, 11:30

Nie dopłynąłby w jednym kawałku do zgrupowania przeciwnika,jakiś samolot by go zniszczył bo jak wiadomo to nasza papierowa Marynarka Wojenna nie posiada żadnej osłony OPL no chyba że załadujemy na ten okręt bombę atomową wtedy to nawet z daleka by mógł uszkodzić zgrupowanie przeciwnika :)

Davien
sobota, 5 grudnia 2020, 23:18

No to można wziąć palnik, wyciąć mostek i w jego miejsce wspawać CIWS Goalkeeper. Wystarczy, żeby utrzymać samoloty przeciwnika na dystans do momentu kolizji z wrogim okrętem. Poza tym, przeciwnik sam z siebie nie będzie strzelał bo wtedy ryzykuje pokrycie swojej załogi silnymi środkami owadobójczymi.

Aha
piątek, 4 grudnia 2020, 22:24

A ten przeciwnik to tak by sobie stal i patrzyl, jak ten kuter sie do niego zbliza??? Wow, co za genialny pomysl! Ty nie jestes na pewno Davienem a jakims dowcipnisiem :)

Pjoter
piątek, 4 grudnia 2020, 16:04

Po co nam tyle niszczycieli min?

dim
sobota, 5 grudnia 2020, 05:42

M.in. po to, by nie zaminował nas "nieznany sprawca". Bo to co jakiś czas ktoś "zgubi" znaczne ilości min, nawet w czas pokoju. Na przykład poczytaj sobie historię m/s Józef Wybicki. Na minach poderwało się tam wtedy bodaj 20 statków, w ciągu kilku dni. Sprawcy brak. My znajdowaliśmy się wtedy obok, w zasięgu UKF-ki z "Wybickiego", spaliśmy w ubraniach, z pasem ratunkowym na krześle obok, a Morze Czerwone wokół pełne rekinów :) Innym razem płynąłem tankowcem, akurat pełnym lekkiej frakcji ropy, ponad 230 tysięcy ton, po czym odbieram ostrzeżenie nawigacyjne, że w miejscu, gdzie przepływaliśmy o 2 godziny wcześniej, dwa okręty Jego Emirskiej Wysokości napotkały i rozstrzelały właśnie minę pływającą. Ona też znalazła się tam "sama" i też jedna z wielu, w ciągku kilku dni.

Jan
piątek, 4 grudnia 2020, 21:18

Tyle tzn. ile? wiesz ile ich mamy? Jak nie wiesz to się nie wypowiadaj

Matołusz
piątek, 4 grudnia 2020, 15:50

ciekawe czy przez 50 lat zneutralizował jakąś minę?

Nikt
piątek, 4 grudnia 2020, 20:01

I to nie jedną

zaq
piątek, 4 grudnia 2020, 15:34

Ostatni gasi światło w polskiej MW.

Tweets Defence24