- WIADOMOŚCI
Chiny przyspieszają budowę okrętów. Ponad dwukrotna przewaga nad USA
Chińskie stocznie zbudowały w latach 2024–2025 okręty bojowe o łącznym tonażu blisko 2,4 raza większym niż amerykańskie. Na Chiny przypadło około 43 proc. światowej produkcji pod tym względem. Choć Stany Zjednoczone nadal utrzymują znaczną przewagę w tonażu całej floty, dystans między obiema marynarkami się zmniejsza. Opóźnienia oraz ograniczenia produkcyjne amerykańskich stoczni mogą dodatkowo utrudniać realizację planów rozbudowy US Navy.
Łączny tonaż okrętów bojowych zbudowanych w Chinach wyniósł 636,2 tys. ton, wobec 270,5 tys. ton w Stanach Zjednoczonych. Dane przedstawiono w raporcie „World Defense Shipbuilding”, opublikowanym przed tegorocznymi targami Euronaval. Ustalenia opracowania, opartego na danych „Flottes de Combat” i francuskiego stowarzyszenia przemysłu morskiego GICAN, przytoczył serwis Defense News.
Jeszcze w latach 2022–2023 amerykańskie stocznie osiągały wyższy wynik: 245,7 tys. ton wobec 202,5 tys. ton po stronie chińskiej. W kolejnym dwuletnim okresie tonaż okrętów zbudowanych w Chinach wzrósł ponad trzykrotnie, podczas gdy w USA zwiększył się o około 10 proc. Wartość chińskiej produkcji oszacowano na 43,5 mld dolarów, a amerykańskiej na 26,8 mld dolarów.
Rozbudowa chińskiej floty może stanowić wyzwanie dla amerykańskiego przemysłu stoczniowego, który zmaga się z opóźnieniami w budowie okrętów oraz ograniczonymi mocami produkcyjnymi. Trudności te mogą wpływać zarówno na zastępowanie wycofywanych jednostek, jak i budowę nowych jednostek w przyszłości. Realizacja planów rozbudowy US Navy zależy więc nie tylko od finansowania kolejnych zamówień, lecz także od zdolności stoczni do ich terminowego wykonania.
Skalę zmian obrazuje porównanie łącznego tonażu obu flot, obejmujące okręty bojowe o tonażu przekraczającym 200 ton. Według stanu na 1 stycznia 2026 roku wynosił on 3,11 mln ton w przypadku Stanów Zjednoczonych i 1,44 mln ton w przypadku Chin. Dwa lata wcześniej było to odpowiednio 3,22 mln i 1,3 mln ton. W tym okresie tonaż amerykańskiej floty zmalał więc o około 110 tys. ton, a chińskiej wzrósł o 140 tys. ton. Różnica między obiema marynarkami zmniejszyła się tym samym o około 250 tys. ton.
Wzrost produkcji odnotowano również w skali światowej. W latach 2024–2025 zbudowano okręty bojowe o łącznym tonażu około 1,47 mln ton, wobec niespełna 960 tys. ton w poprzednim dwuletnim okresie. Wartość produkcji zwiększyła się z 81,8 mld do 123,9 mld dolarów. Chiny odpowiadały zatem za znaczną część wzrostu, osiągając wynik przewyższający łączny tonaż jednostek zbudowanych w Stanach Zjednoczonych, Rosji, Indiach i Włoszech.
Warto także zwrócić uwagę na rosyjski przemysł stoczniowy. W latach 2024–2025 zbudował on okręty bojowe o łącznym tonażu 149,1 tys. ton, co zapewniło Rosji trzecie miejsce na świecie pod tym względem, za Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Wynik ten odpowiadał około 55 proc. tonażu jednostek zbudowanych w USA i niespełna jednej czwartej wyniku chińskiego. Kolejne miejsca zajęły Indie z 76,4 tys. ton oraz Włochy z 53,7 tys. ton. Pierwszą dziesiątkę uzupełniły Turcja, Francja, Japonia, Korea Południowa i Rumunia.
Przewaga w produkcji stoczniowej nie jest równoznaczna z przewagą na morzu. Łączny tonaż nie odzwierciedla różnic w uzbrojeniu i wyposażeniu okrętów ani ich gotowości do wykonywania zadań. O możliwościach chińskiej i amerykańskiej marynarki wojennej decydują również wyszkolenie załóg, współdziałanie jednostek oraz wsparcie lotnictwa i systemów rozpoznania. Istotne pozostaje także zaplecze logistyczne, które umożliwia zaopatrywanie i naprawę okrętów oraz prowadzenie długotrwałych operacji z dala od własnych baz.
Zobacz też 
Tempo budowy okrętów ma również znaczenie dla zdolności do utrzymywania obecności na akwenach o znaczeniu strategicznym. Wprowadzanie nowych jednostek do służby, przy uwzględnieniu wycofywania starszych konstrukcji, może zwiększać możliwości rozmieszczania sił, ochrony morskich szlaków komunikacyjnych oraz reagowania na kryzysy. Zaplecze stoczniowe staje się tym samym istotnym elementem rywalizacji geostrategicznej – jego wydajność współdecyduje o potencjale, który państwo może wykorzystać do projekcji siły. Utrzymanie wysokiego poziomu produkcji sprzyjałoby rozszerzaniu chińskiej obecności morskiej, podczas gdy opóźnienia w amerykańskich programach mogłyby utrudniać zapewnienie sił niezbędnych do realizacji zobowiązań USA w różnych regionach świata.



