- WIADOMOŚCI
Cel: centrum handlowe. Żołnierze WOT szkolili się w galerii
Autor. 18 SBOT
Żołnierze 3. Batalionu 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej na nocnym szkoleniu w warszawskim centrum handlowym.
Noc z soboty na niedzielę dla stołecznych terytorialsów była okazją do zdobycia nietuzinkowego doświadczenia. Żołnierze w porozumieniu z władzami centrum handlowego oraz przy wykorzystaniu wiedzy i doświadczenia byłych operatorów Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” zmierzyli się z podstawami ogromnego zagadnienia taktycznego jakim jest galeria handlowa.
Gościnne progi
Warszawa to siedem dużych galerii handlowych, przez które dziennie przewija się kilkadziesiąt tysięcy osób. Mogą one pełnić zarówno role schronienia dla ludności cywilnej, ale również są potencjalnym celem ataków. W SRO (starły region odpowiedzialności) 3. batalionu 18. stołecznej znajduje się taki obiekt. Charakter służby stołecznych terytorialsów idealnie wpisuje się w działania na tak „egzotycznym” dla wojska obiekcie.
Te ćwiczenia były okazją na wyjście w nasze SRO, okazją do zapoznania się z działaniem na obiekcie wielkopowierzchniowym. Galeria handlowa, jej parkingi mogą być miejscem schronienia dla ludności cywilnej w razie ataku z powietrza. Powodów jest wiele, zamach na polskiego obywatela może się zdarzyć wszędzie.
ppor. Paweł Pabiński dowódca 1. kompani 3. Batalionu 18. SBOT
WOT podkreślają rolę żołnierzy/obywateli – ich doświadczenie z cywila może przynosić nieoczekiwane korzyści w służbie. To szkolenie było idealnym tego przykładem. Wykorzystując potencjał żołnierzy, udało się zaprosić do współpracy byłych operatorów Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”, którzy jako pierwsi w Polsce zaczynali mierzyć się z taktyką działań na takim obiekcie.
Atak na centrum handlowe Westgate w Nairobi (stolica Kenii), do którego doszło we wrześniu 2013 roku był sygnałem dla teraz już byłych operatorów BOA aby zamierzyć się z takim wyzwaniem w polskich realiach.
Szkolenie z byłymi operatorami BOA miało ogromne znaczenie dla moich żołnierzy. To panowie przygotowywali się na najgorsze scenariusze w takich obiektach. Ich doświadczenie jest bezcenne, a my bez zawahania powinniśmy z tego korzystać jak tylko nadarzy się okazja. Dzięki ich dobrej woli i poświęceniu prywatnego czasu, podzieli się z nami ułamkiem swojego doświadczeniem. Ukłony dla nich. Mam nadzieje, że jeszcze będzie okazja do takiej współpracy.
ppor. Paweł Pabiński dowódca 1. kompani 3. Batalionu 18. SBOT
Obserwowanie emerytowanych operatorów przy pracy to była czysta przyjemność. Byli policyjni komandosi „sprzedawali” nie tylko wiedzę, ale przede wszystkim są dowodem na to, jak wieloletni trening oraz poświęcenie kształtuje człowieka. Poezja ruchów, pamięć mięśniowa, praktyczne rady, których nie znajdziesz w żadnych podręcznikach – to wartość nie do przecenienia. Centrum handlowe to betonowy las (w strefie niekomercyjnej) i szklana sfera pełna sektorów (w części galeryjnej). Miejsce, gdzie szybkość jest największym atutem, a zaskoczenie przewagą. Korytarze długie na 200 metrów są wyzwaniem dla strzelca, wszechobecne szkło, które nie daje żadnej ochrony. Ruchome schody to niekończąca się „ścieżka zdrowia”, gdzie adrenalina zalewa mózg.
Esencja WOT
Szkolenie realizowane były w godzinach nocnych, co tylko potęgowało odczucia wszystkich uczestników. Praca na zmęczeniu, połączenie z dwoma innymi punktami nauczania, gdzie żołnierze doskonalili techniki interwencji, obezwładniania potencjalnych przeciwników (instruktorami byli żołnierze batalionu z olbrzymim doświadczeniem płynącym z ich kariery zawodowej w innym resorcie) i medycyną pola walki, szczelnie wypełniło prawie pięć godzin szkolenia.
Po wszystkim żołnierze między sobą dyskutowali, że od tej pory inaczej będą podchodzić do wizyt i zakupów w galeriach. Niektórzy mówili wprost „takie obiekty są nie bardzo trudne do zdobycia i obrony, oby nigdy nie było takiej potrzeby”. Wykorzystanie potencjału drzemiącego w wociakach, współpraca z obiektami cywilnymi i ludźmi, którzy mają wiedzę i mogą się nią dzielić, w końcu determinacja dowódcy, który wie, że jego ludzie muszą się szkolić, aby w momencie kiedy będą potrzebni, stanęli na wysokości zadania, to esencja Wojsk Obrony Terytorialnej.
