Amerykanie ujawnili lekkie czołgi przyszłości [ANALIZA]

4 maja 2020, 16:29
EWWLZAbUEAELkAz
Demonstracja propozycji GDLS w programie MPF. Fot. Ryan D. McCarthy/Flickr/Secretary of the U.S. Army

W czasie wizyt amerykańskiego sekretarza armii Ryana McCarthy'ego w zakładach BAE Systems i General Dynamics Land Systems (GDLS) zaprezentowano rządowym dygnitarzom dwa różne prototypy amerykańskich czołgów lekkich, które będą konkurować w programie Mobile Protected Firepower (MPF) mającym na celu pozyskanie nowego czołgu lekkiego dla U.S. Army.

Program Mobile Protected Firepower ma według przyjętych założeń docelowo uzupełnić flotę lekkich pojazdów taktycznych Joint Light Tactical Vehicle (JLTV), czyli następcę popularnych HMMWV jako wóz wsparcia ogniowego w amerykańskich Brygadowych Zespołów Bojowych Piechoty (IBCT) w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, a docelowo także Brygadowych Zespołów Bojowych Strykerów (SBCT). Wybór platformy gąsienicowej zamiast kołowej dla pododdziałów operujących prawie w całości na trakcji kołowej był podyktowany koniecznością zapewnienia odpowiedniej siły ognia i poziomu ochrony dla wozu tej klasy, której nie są w stanie zapewnić np. wozy wsparcia ogniowego M1128 Mobile Gun Systems (MGS) na podwoziu Strykera. Przy tym jednak utrzymane mają jednak zostać stosunkowo niewielkie wymiary i masa jak na gąsienicowy wóz bojowy. Tak aby zachować możliwość przerzutu drogą powietrzną. Według planów ciężki samolot transportowy C-17 powinien być zdolny do transportu dwóch egzemplarzy MPF.

W grudniu 2018 roku Departament Obrony Stanów Zjednoczonych rozstrzygnął pierwszy etap programu MPF, wybierając dwóch wykonawców z dwoma konkurencyjnymi propozycjami. Do dalszej rywalizacji w tym programie stanęły koncerny General Dynamics Land Systems i BAE Systems, które otrzymały umowy o wartości odpowiednio 376 i 335 mln USD na dalszy rozwój zaoferowanych konstrukcji. Na tym etapie przewidziano wykonanie prac inżynieryjnych, a następnie produkcję po 12 prototypowych pojazdów przeznaczonych do testów, z których pierwsze miały zostać oddane na początku 2020 roku. Ostateczny zwycięzca, który ma zostać wyłoniony po zakończeniu trwających łącznie cztery miesiące prób terenowych obu partii prototypowych, może liczyć w przyszłości na wieloletni kontrakt na dostawę do 504 lekkich czołgów dla U.S. Army. Będą one wchodzić do służby liniowej, począwszy od 2025 roku.

image
Fot. Ryan D. McCarthy/Flickr/Secretary of the U.S. Army 

Pierwszym z ujawnionych prototypów jest propozycja przygotowana przez koncern BAE Systems, którą jest najnowsza wersja zmodernizowanego czołgu lekkiego/wozu wsparcia bezpośredniego M8 Buford. Jej początki sięgają jeszcze lat 90., kiedy to w ramach programu Amoured Gun Systems (AGS), poszukiwano następcy wycofywanych ówcześnie ze służby liniowej czołgów lekkich M551 Sheridan używanych przez pododdziały powietrznodesantowe. W 2015 roku BAE Systems zaprezentowało publicznie koncepcję Expeditionary Light Tank (ELT) na podstawie tej konstrukcji, a ostatecznie została ona zaoferowana w rozpoczętym w 2018 roku programie MPF. W nowym projekcie ELT konstrukcja ta została poddana modernizacji przy wykorzystaniu najnowszych wniosków z konfliktów zbrojnych prowadzonych w ostatnich latach, a także doświadczeń tej spółki zdobytych w czasie rozwoju bojowych wozów piechoty CV90 i M2 Bradley.

image
Fot. Ryan D. McCarthy/Flickr/Secretary of the U.S. Army

BAE Systems MPF powstał w oparciu o 30 lat ciągłych badań nad czołgiem lekkim/wozem wsparcia bezpośredniego zaprojektowanym z myślą o amerykańskiej lekkiej piechocie. Dodatkowo ma on wykorzystywać dotychczasowe środki wydane już na ten cel przez U.S. Army w programie M8 Armored Gun Systems. Obecnie niewiele wiadomo na temat parametrów technicznych i elementów zastosowanych w propozycji BAE Systems w programie MPF. Prace modernizacje przy tej konstrukcji skupiły się prawdopodobnie na wymianie lub modernizacji dotychczasowych systemów elektronicznych i układu napędowego oraz jezdnego. Jego uzbrojenie główne, podobnie jak w M8 Buford, stanowić ma armata gwintowana Rheinmetall M35 kal. 105 mm z automatem ładowania, który umożliwia uzyskanie szybkostrzelności na poziomie 12 szt./min. Konstrukcja ta ma wymagać trzyosobowej załogi oraz charakteryzować się niskim profilem, a jej masa całkowita ma wynosić 20 ton bez dodatkowych modułów opancerzenia. Prezentowany prototyp, który znajdował się na hali montażowej, nadal nie został ukończony i nadal trwają przy nim prace zakładowe.

image
Fot. Ryan D. McCarthy/Flickr/Secretary of the U.S. Army

Drugi z ujawnionych prototypów to propozycja przygotowana przez koncern General Dynamics Land Systems. Jest to najnowsza wersja zmodernizowanych wozów wsparcia ogniowego z rodziny Griffin. Dotychczas GDLS zaprezentował publicznie demonstratory technologii czołgów lekkich/wozów wsparcia bezpośredniego Griffin I/II. Najnowszy z nich Griffin II został oparty na podwoziu bojowego wozu piechoty ASCOD, które zastosowano także w demonstratorze technologii bojowego wozu piechoty Griffin III, oferowanym w programie Optionally-Manned Fighting Vehicle (OMFV), mającym na celu zastąpienie Bradleyów. Tym samym GDLS postawiło na oparcie się na gotowym i sprawdzonym podwoziu oraz unifikacji swojej oferty poprzez zastosowanie go w swoich propozycjach w dwóch różnych programach pozyskania nowych wozów bojowych dla U.S. Army.

image
Fot. Ryan D. McCarthy/Flickr/Secretary of the U.S. Army

GDLS MFP jest oparty na doświadczeniach wyniesionych z rozwoju rodziny Griffin oraz ich "dojrzewania" i dostosowywania do wymagań taktyczno-technicznych U.S. Army oraz najnowszych wymagań współczesnego pola walki. Zaprezentowany prototyp wygląda już na w pełni ukończony, a jego konfiguracja na ostateczną propozycję tej spółki w tym programie. Obecnie niewiele wiadomo na temat parametrów technicznych i elementów zastosowanych w propozycji GDLS w programie MPF. Najbardziej charakterystycznym elementem w nowym prototypie, który zwraca na siebie uwagę, jest zupełnie nowa wieża w porównaniu do wcześniejszych wersji tej konstrukcji. Jest to najprawdopodobniej dalece zmodyfikowana i odchudzona wieża zastosowana w czołgach podstawowych M1A2B/C (bez pancerza specjalnego w celu drastycznego zredukowania masy i rozmiarów) lub konstrukcja na niej bazująca. Uzbrojenie główne stanowi najprawdopodobniej armata gwintowana kal. 105 mm jednak zastosowana wieża wskazuje także na możliwość zastosowania armaty gładkolufowej kal. 120 mm (prezentowanej wcześniej na Griffinie II prototypowej XM360 lub używanej w Abramsach popularnej M256A1).

Prezentowanie obu prototypów rządowym oficjelom oznacza, że w najbliższym czasie zakontraktowana partia próbna trafi na czteromiesięczny cykl badań i testów wojskowych, które mają przeprowadzić spadochroniarze z 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Pozwoli to na wszechstronne sprawdzenie i ocenę, a następnie wybór docelowego czołgu lekkiego/wozu wsparcia bezpośredniego dla U.S. Army, którego docelowy wariant wejdzie na uzbrojenie amerykańskich pododdziałów lekkiej piechoty.

W założeniu każdy IBCT ma w przyszłości otrzymać, zgodnie z planem, pancerną kompanię wsparcia liczącą 14 egzemplarzy MPF. Dodatkowo wozy tego typu mają trafić także do pododdziałów powietrznodesantowych i SBCT. Dotychczas amerykańska lekka piechota była praktycznie całkowicie pozbawiona ciężkich środków zdolnych do zwalczania broni pancernej przeciwnika poza przenośnymi i samobieżnymi wyrzutniami ppk oraz jedno i wielorazowymi granatnikami przeciwpancernymi. Dodatkowo wyraźnie odczuwalny był brak bezpośredniego wsparcia ogniowego, poza lekkimi moździerzami holowanymi i samobieżnymi, które ocenia się jednak jako dalece niewystarczające. Z tego powodu U.S. Army zdecydowała się na pilne rozpoczęcie programu MPF. Obecnie wszystko wskazuje, że istniejąca luka zostanie skutecznie zlikwidowana dzięki nowo wprowadzonej konstrukcji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 249
Reklama
rambo
wtorek, 12 maja 2020, 00:36

Można było produkować Andersa i sprzedawać. Ciekawe kto uwalił ten WWO. Zostaliśmy z T-72 i innymi starociami typu BWP. Widziałem konwój takich klamotów na drodze publicznej, ręce opadają.To wysyłanie żołnierzy na pewną śmierć. Rosomaki do sprzedaży bo są za duże i na kołach, ewentualnie dla WOT. Dla wojsk operacyjnych trakcja gąsienicowa.Trakcja kołowa nie da rady w szybkich manewrach w polu w polskich warunkach.Szybkość działania jest jedyną sensowną obroną w naszych warunkach.

Anonim
wtorek, 23 czerwca 2020, 22:14

Na podstawie projektu czołgu Anders powstał bwp Borsuk, którego miejmy nadzieję, że niedługo rozpocznie sie produkcja seryjna.

、ヅ 、
wtorek, 28 lipca 2020, 16:51

borsuk anders pl01 ... i kto to od polaków kupi? pigmeje zulusi i papułasi? - bo na pewno nie żaden kraj rozwinięty

dekielek
piątek, 15 maja 2020, 16:15

nie chciałbym powielać problemu, dołączę do rambo. Zaawansowana konstrukcja, tylko dofinansować, wdrożyć i wyposażać armię. Nawet Belgowie pokusili się o osobną odmianę dla tego wozu i co?... Ręce nie mają sił opadać. Pan Generał Skrzypczak już w 2013 roku apelował o jak najszybsze dokończenie tego programu i proponowanie również na eksport ostrzegając, że kilka krajów rozpoczęło prace nad podobna konstrukcją. Minęło parę lat i proszę. Prorok jakiś czy co?

jasio
sobota, 9 maja 2020, 20:01

Marines całkowicie rezygnują z czołgów Tną nawet ilość samolotów Nie jest wiadomo czy to wypali

Kamil
piątek, 8 maja 2020, 21:15

Jak dla mnie czołg lekki powinien być mniejszy od podstawowego jak FV101 skorpion z armatą 90 mm, masa podstawowa 8 ton z dodatkowym pancerzem (bądź w najcięższej wersji) 24 tony. Według mnie taki pojazd jest perspektywiczny, mały kadłub z mniejszą liczbą płyt pancernych, mniejszy silnik ok. 250 KM (bardziej dostępny, mniej awaryjny).

、ヅ 、
wtorek, 28 lipca 2020, 16:46

jak dla mnie to czołg nawet lekki powinien mieć armatę 120mm - każdy inny kaliber to tylko kij od miotły... korkowiec... i szkoda wożenia!

Ed12
niedziela, 26 lipca 2020, 22:09

Czy wiesz może ile czołgów wychodzi na statek amerykanski może

Antex
piątek, 8 maja 2020, 02:29

dla fanów dużej liczby czołgów lekkich, WWO, Andersów, Gepardów, TAM i innych tankietek kilka historycznych przykładów że dla strony broniącej się (a chyba taką mamy być?) znacznie lepsze są MBT, czołgi ciężkie itp nawet w dużo mniejszej liczbie: 1) 16 maja 1940 roku pod Stonne pojedynczy francuski czołg Char B1(pod dowództwem kapitana Pierre'a Billotte'a), zaatakował frontalnie grupę niemieckich wozów i zniszczył 13 z nich (PzKpfw III i PzKpfw IV), sam zaś, pomimo otrzymania 140 trafień, wycofał się z walki niezniszczony. 2) w 1941 r pojedynczy KW-2 zatrzymał pod Rosieniami natarcie całej 6DPanc na ponad 48 godzin 3) 14 sierpnia 1941 pięć czołgów KW-1 zniszczyło pod Krasnogwardiejskiem 43 czołgi niemieckie z 8 DPanc. 4) 13 czerwca 1944 Michael Wittmann jednym Tygrysem w 15 minut zniszczył kilkanaście czołgów i kilkanaście transporterów opancerzonych. Wystarczy?

、ヅ 、
wtorek, 28 lipca 2020, 16:58

to wszystko to są pierdoły - pojedyncze przypadki - jedynie potwierdzające regułę: - gdy przeciwników kupa to i herkules d**pa .... no ile Stalin miał KW-1 i KW-2 - a ile Niemcy tych Panzer III i Panzer IV Ausf A! .... no ile Hitler miał super tygrysów królewskich - a ile Amerykanie nędznych Shermanów!

jnbk
poniedziałek, 11 maja 2020, 23:47

...... a Orlik TKS em około 7

A.K
poniedziałek, 11 maja 2020, 00:12

Haha, człowieku to jest właśnie to co nas trzyma w tyle. Starsi ludzie patrzący w przeszłość. Pewnie nawet Pan nie jest w stanie wyobrazić sobie ewentualnego konfliktu przyszłości, bo prawdę mówiąc to mało kto jest.

Kasandra
niedziela, 10 maja 2020, 15:04

Tylko dodaj do tego ilość zniszczonych B1bis i KW1 do pozostawionych na polach odwrotu ze względu na problemy logistyczne.. Francuzi mieli 6 bat B1bis a rosjanie setki KW1 i co.. I dostali łupnia od dużo lżejszych i słabo uzbrojonych ale świetnie zarządzanych panzer 3 i 4.. Także w Polsce 7tp stanowił inną jakość broni ppanc czyli siłę ognia w stosunku do panzer 1 i 2.. I nawet pod Rozprza 5-6wrzesnia nie dały rady..

piątek, 8 maja 2020, 21:21

Wszystko bardzo ciekawe przykłady, ale:
1) współczesne pole walki jest wielodomenowe i opiera się na działaniu

Antexxxx
piątek, 8 maja 2020, 20:23

1 przykład nie wskazuje na przewage cięzkich MBT nad lzejszymi konstrukcjami a jedynie słabe uzbrojenie tych słabszych konstrukcji 140 trafień a powinno wystarczyć jedno dzić cięzkie i lekki maja podobny oręż ten sam kaliber i tą sama amunicję ----- wszystki podane przykłady świadczą o dziale i amunicji nie o konstrukcji pojazdu

Antex
piątek, 8 maja 2020, 23:22

Te przykłady świadczą o sile pancerza. Oczywiście - wtedy nie było PPK, śmigłowców szturmowych itp, ale też nie było pancerzy kompozytowych, reaktywnych ani ASOP. Więc postęp jest po obu stronach.

Bronek
piątek, 8 maja 2020, 15:21

Podane przykłady są jak najbardziej imponujące, jednak mimo wszystko mają się nijak do współczesnego pola walki i do prowadzania dynamicznej, szybkiej wojny manewrowej jaka panuje na dzisiejszych polach bitew.

Antex
piątek, 8 maja 2020, 23:31

W 1939r też byliśmy naprawdę dobrze przygotowani do wojny manewrowej - duża liczba brygad kawalerii i dywizjonów artylerii konnej, tyle że według zasad sprawdzonych w wojnie bolszewickiej 1919-1921. I co nam to dało w wojnie obronnej?

A77
sobota, 9 maja 2020, 11:42

Archaiczne lotnictwo pomimo znakomitych i pełnych poświęcenia pilotów nie było w stanie obronić naszych miast, kolumn wojskowych tudzież kraju...bo zwyczajnie nie miało ani dużo ani nowoczesnych samolotów.

asdf
sobota, 30 maja 2020, 16:59

nasza artyleria to byl dopiero archaizm, teraz jest tak samo HSW zamiast klepac Kraby, Kryle, Raki na 3 zmiany bawi sie w jakiegos Borsuka

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 19:23

WWO czy tam lekki czołg to jedno, ale nam na gwałt potrzebny jest Rosomak z armatą, do batalionów zmotoryzowanych, gdzie oprócz nielicznych przenośnych ppk nie ma innych środków ppanc. Zastąpienie wszystkich starych wież to dość odległa przyszłość, a taka armata to nie tylko przeciw czołgom, ale i różnym punktom umocnionym.

frugo
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 23:54

Mysle ze czolg to przezytek, tylko cos szybkiego, mobilnego i odpowiednia bron pp i p lotnicza i skuteczne rakiety i drony i pozamiatane i ruskie nam nie podskocza.

.
piątek, 8 maja 2020, 01:20

Byle była by to ta sama armata przewidywana dla ANdersa jak i Rosomaka jeden kaliber 120 mm może ten Szwajcarski Ruag z nowoczesna amunicja przeciwpancerną w komplecie jeden kaliber to oszczędności logistyczne a pieniedzy wszędzie potrzeba ----- albo jedna wierza Borsuka dla Rosomaków 30 mm sprzężone z ppk to tez jedna logistyka

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
czwartek, 7 maja 2020, 03:26

STAŁO SIĘ ....nie będzie Borsuka ..a będzie JEŻ oparty o system wieżowy z OTO Melara T60/70A z armatą kalibru 60 mm i podwozie Rosomaka ... oraz WILK wyposażoną w wieżę CT-CV z wysokociśnieniową armatą Cockerill kalibru 105 mm z samowzmocnioną gwintowaną lufą o długości 51 kalibrów gdzie działo strzela również przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Falarick-105.( przebijalność 550-600 mm)...stratedzy stwierdzili że Polsce potrzebny system bojowy do działań dynamicznych a nie na full kontakt ..jego zadaniem jest nękanie a nie full kontakt ..dlatego wybrano koła ..systemy na gąsienicach mają być skomasowane na linii Wisły z uwzględnieniem Warszawy i na północy Trójmiasta....do Wisły mają walczyć Lisowczycy na kołach .....stwierdzono po symulacjach z punktu widzenia logistyki że przerzut ciężkiego pancerza-gąsienice bez konfrontacja na linii styczności z nplem tylko poprzez nękanie to około 25 % strat systemów które nie wzięły udziału w walce a poległy podczas przerzutu czy próbie przerzutu ....dlatego postawiono na koła które są samodzielne i odpowiadają dynamice systemów gąsienicowych w terenie a nawet je przewyższają ... i tak do WISŁY mają być systemy na kołach od Wisły ciężki pancerz na gąsienicach z uwzględnieniem Warszawy itp....tak dominatorem na kołach na wschodzie ma być Wilk ,Rak,Rosomak, Kryl w przyszłości wóz wsparcia Jeż ,....i wszelkiego rodzaju systemy bojowe na kołach typu Hibneryt ,Poprad i wszystko ppanc z uwzględnieniem Rosomaków -S ...od Wisły zaczynają się systemy na gąsienicach ...i niuansik powrócono do idei aż 4 lufowego systemu Loara z 6 rakietami plot w gotowości .....z tym że system ma być lokowany na podwoziach kołowych Jelcz ( kontener) i stanowić stały element ochrony infrastruktury specjalnej ,lotnisk, elementów specjalnych spec fabryki ,władza a w przyszłości również systemów Patriot

ANDERS 120 MM TO JEDYNE ROZWIAZANIE DAJĄCE SZANSĘ NASZEJ GOSPODARCE CZYLI I OBRONNOŚCI
czwartek, 7 maja 2020, 01:47

Ludzie piszą o nowych MBT dla naszej armi o licencyjnej produkcj K2 w Polsce czy jest ktos kto by wierzył że znajdą sie tak olbrzymie środki na wymianę starego parku pancernego będącego w posiadaniu naszej armi ??? ktoś wierzy że tr kilkaset obecnie modyfikowanych (przywracanych do życia) starych T-72 zastapimy nowymi MBT typu K2 lub czyms podobnym ? :) my starych Sokołów nie mozemy zmdernizować nasze śmigłowce nie posiadają nawet zdolności przeciwpancernych a tu piszą ludzie o nowych czołgach ciężkich ? :) hahahah tak ajk mój VW Golf 3 sie kończy ze wzgledu na wyeksplatowanie tak naszej obronie kończy sie prawie wszystko od OPL po MW ----- nasze BWP maja kilkadziesiąt lat ich czas już się dawno skończył Borsuk jest nawet nie na wczoraj a na lata temu ------------ GDYBY UDAŁO SIĘ dokończyć ANDERSA dając mu pikę pozwalającą przebić każdy pancerz było by to już naprawdę czymś wielkim 120 mm kaliber kompatybilny z tym posiadanym w Leopardach był by czyms optymalnym logistycznie łatwiej więc i taniej a o kasę się wszystko rozbija bo gdyby nie o nią to posiadali byśmy obecnie kilka lotniskowców i inne cuda ANDERS z 120 mm szwajcarskim RUAGIEM JUZ STRZELAŁ GDYBY DO TEGO BYŁA DOŁOZONA JAKAŚ AMUNICJA WRAZ Z LICENCJA NA DZIAŁO JAKO KOMPLET AMUNICJA NA TLE NOWOCZESNA ŻE RADZIŁA BY SOBIE Z WSZYSTKIM OD T-14 PO ABRAMSY to było by coś ----------- Anders ze 120 mm armatą to jedyna realna szansa dla podniesienia naszych sił pancernych ---------------- dla porównania Orkany się kończą ich zadania mają przejąc nadbrzeżne NSM bo zamienników niema żadnych z tego co gdzieś czytałem na necie żeby nie było tak że jak nasze t-72 się skończą nie bedzie ani żadnych K-2 ani ANDERSÓW ZE 120 MM PIKĄ RADZĄCĄ SOBIE Z WALCEM PANCERNYM POTĘCJALNEGO PRZECIWNIKA żeby nie było tak że zadania T-72 miały by przejąć OBRONA TERYTORIALNA Z SPG-9

vodafone
piątek, 8 maja 2020, 00:35

NSM i morski dywizjon na Gripenach. OP, Minowce, patrolowce, ratownicze i okrety do zwalczania OP. Tak powinna MW wyglądać

Wywe
środa, 13 maja 2020, 12:27

Czy jednosilnikowy Grippen dla dywizjonu morskiego to dobre rozwiazanie pomijając kwestie logistyki?

、ヅ 、
wtorek, 28 lipca 2020, 17:07

za chwilę zaczną rządzić - DRONY BOJOWE gripeny f35 i inne migi pójdą w odstawkę... a my znowu jak 39... zimą w poPGRowskie zboże z pustą pepeszą i hurrraaaa za rodinuuuu ???

Pentagram
środa, 6 maja 2020, 23:52

Następna wojna kolonialna? Raczej nie Kongres szybko wybije im to z głowy

Ciekawski Dżordż
środa, 6 maja 2020, 23:29

No to panowie przesmiewcy jak to jest że lekki czołg w terminologii zachodu o wadze ok 30 ton z armatą 105mm i nowoczesną amunicją działając w nowoczesnej machinie wojennej zwanej armią nie da rady "staremu szrotowi" ze wschodu w postaci niewiele cięższego czołgu podstawowego będącego na wyposażeniu armii państwa na wschodzie?

asdf
sobota, 30 maja 2020, 16:50

moze amerykanie przygotowuja taki czolg pod dzialania na wysepkach Pacyfiku

Andrettoni
środa, 6 maja 2020, 13:17

Te czołgi można zastosować w Afryce. Pytanie tylko czy będą dosyć tanie i proste w obsłudze, by kupiły je kraje afrykańskie zamiast czołgów chińskich. Na teatrze gdzie wiele krajów nie ma czołgów, używa dziadków T-34, a w najlepszym wypadku wczesnych T-72 i to w bieda wersji bez serwisu nawet działo 105 mm wszystko przebije, natomiast nieocenioną przewagę może dać prędkość i celność - szczególnie w trakcie jazdy i w nocy. Obecnie USA nie bardzo ma tam co zaproponować jako wsparcie, które mogliby obsługiwać miejscowi. Nawet Irak wymienia Abramsy na T-90. Są tańsze, a przeciwnik nic lepszego nie ma. W Afryce Subsaharyjskiej nawet T-90 są za drogie i za dobre...

Jasio
sobota, 9 maja 2020, 19:58

ale wiesz że to nie jest ta sama wersja Abramsa która mają Amerykanie To dwa różne czołgi Jedyne co mają wspólne to drogi serwis

Piotr ze Szwecji
środa, 6 maja 2020, 11:57

Stoi jak wół, że to sprzęt dla wojsk aeromobilnych. Mądrzy inaczej w Polsce zaś by pchali lekkie czołgi w frontowe zmechanizowane jednostki wojsk operacyjnych. Pewnie dla oszczędności i niższych kosztów też by mogli przy okazji wymienić w WP wszystkie karabiny i karabinki na pistolety i noże bojowe. Widać jak Amerykanie dbają o zdolności bojowe swoich wojsk aeromobilnych i nie traktują ich jak mięso armatnie, lecz poważną siłę bojową. W USA nie ma mądrych inaczej, którzy kwestionowaliby istnienie wojsk aeromobilnych z powodów... kosztów, czy innych widzi-misiów.

asf
środa, 6 maja 2020, 17:57

No tak przecież to takie proste... jeszcze, żebyś tylko tak wyczarował te kilkanaście miliardów na 700 nowych czołgów - MBT. I to w perspektywie dajmy na to 15 lat, a nie następnego stulecia. Zwróć tylko uwagę, że współczesne pole bitwy jest wielodomenowe, czyli to nie tylko czołgi, ale obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, artyleria, rozpoznanie, wsparcie lotnicze, WRE i wiele innych rzeczy. Więc znajdź te miliardy, ale tak, żebyś nie zabierał z innych programów.

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 18:49

Kilkaset nowych ,,Andersów" z ASOP też nie będzie po 5 zł, a produkcja tak samo czasochłonna. Duża część wyposażenia będzie importowana, lub w niewielkim stopniu spolonizowana.

gaba
czwartek, 7 maja 2020, 13:58

1. "Wystarczy nie kraść" 2. +500 3. Reformy (cyfryzacja administracji) PS. A tak w ogóle czołg to nasz ostatni problem w armii

ANDERS 120 MM
środa, 6 maja 2020, 00:11

Jedyna realne rozwiazanie dla WP to produkcja ANDERSA na nic innego nie bedzie szybko kasy mamy zapaśc gospodarczą spowodowana koronawirusem wszyscy inwestuja we własne gospodarki próbujac je rozruszać od Czechów po USA nasza rodzima armia ma wielki potrzeby w wielu kwestiach od MW po OPL niewieże aby znalazła sie olbrzymia kasa na nowe czołgi podstawowe w ilości pozwalającej zauważyć realną różnice jakościową w wojskach pancernych więc mysle że gdyby udało się wprowadzić choć ANDERSA 120 mm było by czyms naprawde wielkim

środa, 6 maja 2020, 18:17

Popieram. Czas zacząć realnie patrzeć na nasze możliwości. Nie wieżę, żeby nagle przybyło nam kasy na

środa, 6 maja 2020, 18:10

Popieram, uważam, że czas zacząć realistycznie patrzeć na nasze możliwości. Kasy nagle nie przybędzie, zwłaszcza teraz po koronawirusie.

Popieram Andersa
środa, 6 maja 2020, 11:29

Ja jestem za. Prostszy, tańszy, ale perspektywiczny z potencjałem na przyszłość. Nowy polski czołg to nie mniej niż 10 lat. Anders byłby dużo szybciej, choć praca rozwojowa ma zakończyć się dopiero w 2024. Troche długo i jest na to tylko 4 mln rocznie dofinansowania. Tak to wygląda, jakby w sposób planowy, nic z tego nie miało być. Bo tylko na wieżę ZSSW poszło ponad... 80 mln. Niemniej na dzień dzisiejszy Anders byłby znakomitym polem doświadczalnym dla opracowania np. polskiego autoladera, dopracowania pancerzy w tym naszych już ponoć zupełnie niezłych reaktywnych, integracji różnego rodzaju sensorow w jakiś BMS, naszego systemu kierowania ogniem, może, nawet amunicji programowalnej, itd. Poza tym do stworzenia pewnych, wydajnych i efektywnych łańcuchów dostaw, współpracy z ośrodkami naukowymi, biurami konstrukcyjnymi etc. Powinno to pomóc uniknąć w przyszłości np. przypadku problemów jakościowych z pierwszymi kadłubami dla Krabów. A gdy za te ...naście lat, MON wreszcie "wyjaji" się w sprawie naszego MBT "Wilk" przemysł byłby przygotowany by udźwignąć jego program.

Antex
piątek, 8 maja 2020, 02:04

jeżeli mamy się bronić a nie atakować w wojnach kolonialnych to nam są potrzebne MBT a nie czołgi lekkie.

Polak z Polski
wtorek, 5 maja 2020, 23:49

A co z naszym Gepardem?

Oczki
środa, 6 maja 2020, 11:14

Znalazł ogromną niestrzeżona dziurę w płocie w MON i uciekł. A tak na poważnie to w macu 2019 podpisano aneks o wartości 16 mln na kontynuację projektu WWB Gepard. Pilnuje tego OBRUM, więc pewnie będzie to "cuś" jednak na kształt Andersa.

Sssssssssss
wtorek, 5 maja 2020, 22:01

Jedyne zastosowanie dla takiej konstrukcji widzę we wsparciu lekkiej piechoty powietrzno-desantowej w konfliktach z bardzo słabym przeciwnikiem. Do innych zastosowań koszt efekt będzie zupełnie nieakceptowalny. I nie porównywałbym tej konstrukcji do rosyjskiego Spruta SD bo w nim ograniczenie masy wynika z wymogu desantu wozu na spadochronach. Dla tego tak mało sprutów zrobili Rosjanie. Są tylko na wszelki wypadek gdyby jednak kiedyś zdarzyła im się potrzeba użycia takich wozów a do zwykłych sytuacji desantnikom po prostu dodali czołgi podstawowe. Ten wóz nie ma wymogu i nie ma możliwości desantu spadachronowego a wymóg tak dużego ograniczenia masy bardzo ograniczył możliwości przetrwania wozu w kontakcie z trochę poważniejszym przeciwnikiem. Ot, stać ich to sobie robią ale dużego sensu to taki wóz nie ma.

y
czwartek, 7 maja 2020, 16:18

Widać, że nie masz wiedzy na temat użycia wojsk tzw. lekkich, a bierzesz się za komentowanie. A wystarczyło by trochę poczytać ze zrozumieniem. Są istotne różnice w wykorzystaniu tych wojsk w Rosji i USA. I dla tego sprzęt też jest inny. Sprut to nie czołg. To wóz wsparcia ze słabym pancerzem, ale przystosowany do desantowania i działania razem z BMD. I nawet Rosjanie wiedzą, że to "wydmuszka" i dlatego ich nie kupują więcej. Amerykanie nie chcą "tekturowych" wozów jakie mają Rosjanie. Oni chcą CZOŁGU który można załadować na samolot i wykorzystać np. po opanowaniu przez desant lotniska. Ich desanty często zawierają zadanie opanowania lotniska lub lądowiska, by zabezpieczyć sobie wsparcie logistyczne. Tak ćwiczą od lat. I tak 173 Brygada działała w północnym Iraku. To będzie pełnoprawny czołg z solidną armatą i nowoczesną amunicją. I tylko trochę słabiej opancerzony od Abramsów. A o ich przetrwanie bym się nie martwił. Pewnie naszpikują je systemami, o których Rosjanie to będą mogli sobie pomarzyć.

Andrettoni
środa, 6 maja 2020, 10:25

Te czołgi można zastosować w Afryce. Pytanie tylko czy będą dosyć tanie i proste w obsłudze, by kupiły je kraje afrykańskie zamiast czołgów chińskich. Na teatrze gdzie wiele krajów nie ma czołgów, używa dziadków T-34, a w najlepszym wypadku wczesnych T-72 i to w bieda wersji bez serwisu nawet działo 105 mm wszystko przebije, natomiast nieocenioną przewagę może dać prędkość i celność - szczególnie w trakcie jazdy i w nocy. Obecnie USA nie bardzo ma tam co zaproponować jako wsparcie, które mogliby obsługiwać miejscowi. Nawet Irak wymienia Abramsy na T-90. Są tańsze, a przeciwnik nic lepszego nie ma. W Afryce Subsaharyjskiej nawet T-90 są za drogie i za dobre...

Niuniu
wtorek, 5 maja 2020, 18:32

20 ton - nie chce mi się wierzyć aby udało się w tej wadze stworzyć amerykonom coś co można nazwać czołgiem. Prędzej bedzie to lekki transporter z dużym działem. Ale nie czołg.

Davien
środa, 6 maja 2020, 17:08

Niuniu, po pierwsze nie będzie to transporter bo nie przewozi desantu, po drugie sprawdz sobie definicje czołgu zanim cos ponownie napiszesz.

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 21:18

LEKKI CZOŁG, rozumiesz co znaczy LEKKI, Rosyjsk iSPrut waży nawet mniej

rywan
środa, 6 maja 2020, 09:25

ty go nie pytaj czy wie co to lekki czołg ty mo napisz ( jeśli taki jestes madry ) z czego on zostane zrobiony bo nawet rosiek wiecej waży niz te 20 000 kg

Davien
środa, 6 maja 2020, 17:07

Sprut SD wazy 18 ton a jest uzbrojony w działo 125mm, cos jeszcze?

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 18:54

Sprut waży tyle, by można było go desantować ze spadochronem.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 02:10

I jakos nei jest klasyfikowany jako WWO ale jako niszczyciel czołgów choc spełnai tez definicje czołgu

Ot co
wtorek, 5 maja 2020, 20:28

Mogę cię uspokoić, w programie przewidziano min. wagę znacząco przekraczającą te nędzne 20 ton, oraz zainstalowanie armaty 120mm. Mówi się nawet spokojnie o blisko 30 tonach, i wtedy akceptowanej redukcji liczby sztuk przewożonych przez C17 do jednej sztuki. Tak że możesz spać absolutnie spokojnie. Nie będzie to "wydmuszka" tylko solidny kawał żelastwa.

Davien
środa, 6 maja 2020, 17:09

Przy 30 tonach dalej C-17 mógłby wziaść 2 sztuki, .

werte
wtorek, 5 maja 2020, 18:20

Czy minister Błaszczak uznał już jego zakup za absolutnie niezbędny dla naszej gospodarki i wysłał zapytanie ofertowe?

Kmieć
wtorek, 5 maja 2020, 14:07

Żaden tam lekki czołg tylko zwykły BWP z czołgową wieżą i na gąsienicach. Zabawy w nazewnictwo i wyciąganie pieniędzy.

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 21:18

A czym innym ma być lekki czoł? :D

vodafone
wtorek, 5 maja 2020, 17:55

Jop. Desant na kadłub i masz BWP ze 105mm:)

tagore
wtorek, 5 maja 2020, 12:03

Lekcja z eksploatacji AMX 30 jak widać już apomniana albo po prostu oszczędności.

ito
wtorek, 5 maja 2020, 11:41

Dlaczego nie kołowe? Na podwoziu Strykera nie, ale że się da pokazali choćby Włosi z Centauro czy Francuzi z AMX 10 RC. Akurat dla desantu powietrznego trakcja kołowa wydaje się rozsądniejsza tym bardziej, ze cała reszta tez jest na kołach.

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 19:02

Ano dlatego, że tam głównie chodzi o lepsze opancerzenie w stosunku do Strykerów.

Ito - pomysl co piszesz
wtorek, 5 maja 2020, 14:12

Bo na kołach to tylko na utwardzonych drogach dobrze się jeździ a po polnych lesnych nie utrwadzonych gasienica wygrywa zdecydowanie

ito
wtorek, 5 maja 2020, 19:11

No właśnie- pomyśl- CAŁA RESZTA pojazdów jest na kołach, te wozy byłyby JEDYNYMI gąsienicowymi zgrupowaniu. innymi słowy- mocno odstającymi od reszty. Przypominam: pierwszym krokiem do likwidacji czołgów jest izolacja ich od piechoty- więc jaki zysk z ich gąsienicowej trakcji?

Pol
wtorek, 5 maja 2020, 06:26

To wygląda jak mniejsza kopia leoparda wychodzi na to że stara koncepcja wierzy jest bardzo dobra i zastanawiam się czy było sensem przeróbka naszych nowszych Leo .Zaznaczam że chodzi mi o samo wierzę nie o osprzęt wierzy.A koncepcja takiego czołgu jest bardzo dobra do walki z bwp oraz mocniejszymi konstrukcjami jak puma itd... Bwp na bwp to lipa bo ginie jeden albo drugi . Czołgiem ciężkim na bwp lipa za duże koszty. Czołg pośredni na bwp czołg zostaje bwp zniszczony lub uszkodzony. Widać że nowoczesne rozwiązania bwp wymuszają robienie takiego czołgu który jest w stanie eliminować te pojazdy a jest ich liczebnie bardzo dużo w Polsce dalej brakuje kreatywnego myślenia i obserwowania innych. My też powinniśmy produkować nową wersję od podstaw T54 z działem 100 mm .

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 13:43

Ale wiesz, żę te czołi będą szły w pierszej kolejnośći do wsparcia lekkiej piechoty? BWPy od tego maja cos co nazywa sięczoł podstawowy

stary wojak
wtorek, 5 maja 2020, 12:27

Wieża czołgu nie ma nic wspólnego z wiarą.

Zastanawiający się
wtorek, 5 maja 2020, 01:10

Dla nas lekki czołg jest bez sensu, Polska to w zdecydowanej większości równinny teren, a nie górzysty Afganistan, nie mamy też dżungli. Dla nas tylko MBT, wynalazki w stylu Andersa lub rośka z armatą 105 lub 120 mm, zostały odrzucone

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 19:07

Akurat Rośki z armatą uważam u nas za priorytet, ze względu na słabiznę ppanc w batalionach zmotoryzowanych.

Clash
wtorek, 5 maja 2020, 12:33

A oczywiście Abramsy są za ciężkie.....

vodafone
wtorek, 5 maja 2020, 17:58

To raz i najmniejszy problem. Dwa to koszta trzy to koszta i cztery to koszta. Leo lepszy a jeszcze lepszy byłby Polski licencyjny K2 z dopancerzonymi bokami a co więcej współpraca z Koreą a konkretnie inwestycie nad Wisłą bo jest kulawo. Amerykanie nic nie muszą i dobrze bo jak dotkną to ......

ryba
środa, 6 maja 2020, 09:53

K 2 to 3 generacja czołgów i na współczesnym europejskim polu walki sie nie sprawdzi , najlepszym wyjscie bedzie wejscie w opracowanie i produkcje Ariete z czego i przemysł i MON beda miały kożyści.

vodafone
środa, 6 maja 2020, 22:25

Totalnie nie rozumiem. Dlaczego się nie sprawdzi?

asdf
środa, 6 maja 2020, 21:20

ale zes teraz dal do pieca z Ariete czolgiem 2,5 generacji

Clash
wtorek, 5 maja 2020, 18:46

Oczywiście K2 to za darmo rozdaja.....

vodafone
środa, 6 maja 2020, 23:33

Tylko na to Cię stać? Oczywiście że nie ale to świetny czołg a koreanczycy pomogą nam dopasować go pod nasze wymagania. Pełna polonizacja. To również koszta a tym się różnią od opcji niemieckiej czy amerykanskiej że jest Opłacalna.

Clash
czwartek, 7 maja 2020, 19:42

Na jakiej podstawie twierdzisz że opłacalna? Masz jakieś obliczenia. Krab bez tej swojej licencji jest droższy od odpowiedników.....

Nie zgadzam się
wtorek, 5 maja 2020, 11:03

Po pierwsze nikt nie proponuje żadnych l e k k i c h czołgów dla Polski. Po drugie, brygady na Rośkach poza Rakami, których i tak jest za mało, nie mają żadnych innych środków ogniowych. Jakbyś nie wiedział to batalion Rosomaków ma "aż" 6 wyrzutni Spike. Na 53 wozy? Zatem np. dodanie im tyle samo - co docelowo Raków - takich WWO Wilk z armatą 120mm L44, dodałoby ogromnie siły ognia tym batalionom. A zakup z importu np. 64 gotowych belgijskich wież Cockerill XC-8 nie zrujnowałby budżetu MON. A że zostały już pozytywnie przebadane to byłaby to banalna metoda wzmocnienia brygad Rośków. To samo z Andersem. To nie ma być czołg, tylko WWO dla brygad na BWP. Ilość zalet naszego Andersa przewyższa jego nieliczne wady. Dopracowane, perspektywiczne podwozie, polska konstrukcja, możliwość istotnego dopancerzenia w stosunku do prototypu, amunicja stricte ppanc, perspektywiczna możliwość użycia ppk wystrzeliwanych z lufy. Na koniec, co nie jest do podważenia, możliwość dowolnego testowania polskich rozwiązań dla przyszłego polskiego czołgu. A brygady na BWP zyskałyby bardzo silne wsparcie artyleryjskie. Tylko MBT piszesz? Więc proponujesz utrzymanie przeraźliwie słabiutkich ogniowo brygad Rosomaków, oraz jeszcze słabszych brygad na trupowatych blaszankach, bo nowy MBT będzie za ile, 10 lat? Gdy Wilki na Rośkach mogłyby być za 2-3 lata, a Anders może 4-5. Sugerujesz więc utrzymanie bezbronności wszystkich naszych brygad? Brawo, twoja koncepcja najbardziej ucieszy Moskwę!

Zastanawiający się
wtorek, 5 maja 2020, 22:56

Czołg od "czołgu bez pancerza" różni się tym, że ma pancerz, tym właśnie różni się MBT od wynalazków w stylu Anders albo rosiek z armatą 105 lub 120 mm. Rosja ani żaden Europejski kraj (tylko Turcja coś tam sprzedała ostatnio z armatą 105 mm do kraju w którym jest dżungla, ale Turcja i tak stawia na ciężkiego Altaya) nie używa bwp, KTO z armatą 120 lub 125 mm. Taki pojazd nie ma szans z normalnym czołgiem, nie życzę Tobie ani żadnemu żołnierzowi żeby w czymś takim służył. Za niedługo będzie borsuk z wieżą bezzałogową ze spajkiem i rosiek tez z tą wieżą jest planowany i to wystarczy, są też Raki.

Nie zgadzam się
środa, 6 maja 2020, 12:00

A ja się zastanawiam czy się w ogóle zastanowiłes pisząc swój post. Co znaczy nie ma szans? Wyłącznie Prochorowka ci się marzy? Spotkaniowy bój czołg na czołg?? Bo jak wszyscy pamiętają, to zaczynając od 1939 nasze Boforsy 37mm rozbijały wszystkie Panzery jak chciały, nawet nasz Kb Ur w sprzyjajacych okolicznościach rozbijał czołgi. Niemiecka plot 88mm bez pancerza "nie miała szans z czołgiem"?? Skąd takie tendencyjne brednie? Skąd u ludzi takie "tunelowe" myślenie? Ważna jest lufa, dobra amunicja, sprawny autoat ładujący i system kierowania ogniem. W sposób nielogiczny i tendencyjny wybierasz tylko jedną sytuację taktyczną pomijając szereg innych, w których Anders zdobywa nawet przewagę nad MBT . Choćby jego mniejszą wagę, która zapewania mu mobilność wyższą niż jakiegokolwiek MBT (65-70 ton) , który musi pilnować dróg z mostami o odpowiedniej nośności. Znajdź takie np. na Przesmyku Suwalskim. Po wtóre, pomijasz z sposób całkowicie nieodpowiedzialny siłę ognia, którą w przeciwieństwie do MBT, nasz zmech może pozyskać dużo szybciej, taniej i z polskiej produkcji. Żaden Borsuk czy Rosomak z 30mm nigdy nie dorówna 120mm L44. Daruj sobie ten cyrk. Ograniczanie się przez Ciebie wyłącznie do starcia czołg kontra WWB/WWO, świadczy o jakimś tragicznym ograniczeniu percepcji. A ja nie życzę nikomu w żadnym BWP, konieczności rozwinięcia się do ataku na wrogie pozycje b e z wsparcia 120mm dział z autoladerami. I na koniec: zastanawiające jest, że jakikolwiek Polak znający realia, zaproponuje "nie posiadanie" WWO przez co najmniej 10 lat w oczekiwaniu na nowy MBT, twierdząc, że lepiej jest czekać nie posiadając nic, niż czekać na czołg ale jednak posiadając np. 200 czy 300 Andersów.

inż.
czwartek, 7 maja 2020, 21:05

przypomniało mi się 88 mm vs KW-2

..
wtorek, 5 maja 2020, 14:16

105 mm to nowy kaliber w WP utrudnienia logistyczne lepszy był by 120 mm taki jak w Leopardach unfikacja podstawa sukcesu Anders 120 mm na gasienicach to lepsza trakcja w lesie czy polu wszędzie tam gdzie nie sa utrwardzone drogi

A77
czwartek, 7 maja 2020, 13:59

Anders miał na sobie dwie wieże. Belgijską z armata 105mm i naszą "bezzałogową" (w której załoga jednak była ale ukryta w korpusie pojazdu) ze 120mm z której strzelał. Nie była ona jednak w pełni dokończona vide stabilizacja itp.

Mmmmm
wtorek, 5 maja 2020, 20:36

Żadne 105mm. Rośki z belgijskimi 120mm przeszły pozytywnie wszystkie testy strzelań, bez problemów. Plus Andersy też ze 120mm, zunifikowaną amunicją, i mamy sporo luf ze zdolnością do zwalczania nawet czołgów podstawowych.

---
wtorek, 5 maja 2020, 17:33

Kaliber to jeszcze nie cała "unifikacja" amunicji...

Clash
wtorek, 5 maja 2020, 16:53

Mają też 120 mm wersje....

Logistyk
wtorek, 5 maja 2020, 01:02

Podwozie już mamy (Borsuk). Resztę możemy zrobić, dokupić za granicą czego brakuje. Tylko... brak nam konsekwencji w działaniach. Innym nie, bo za gotowy produkt skasują miliony dolarów i mają tego świadomość.

2 Plm ''Krakow''
wtorek, 5 maja 2020, 13:07

Jakos nie wydaje mi sie zeby podwozie od ''Borsuka'' nadawaloby sie pod konstrukcje WWB, to juz moim zdaniem lepiej do tego pasuje podwozie od ''Kraba''.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:03

Oprócz pływającego Borsuka ma być też klasyczny ciężki BWP i to podwozie właśnie może służyć do takich celów jak WWO z "lekką" 120- tką dla batalionów na Borsukach .

mobilny
wtorek, 5 maja 2020, 22:59

Ale Borsuki w pierwszej kolejności wyjadą jako BWP. K9 lepiej sie nadaje do roli Wwo

Lord Godar
środa, 6 maja 2020, 20:57

I tak nie ma szans aby WWO powstał w 2-3 lata , więc będzie czas aby zrobić ciężkie podwozie , nad którym i tak się już generalnie pracuje . Natomiast tak naprawdę ograniczeniem są kwestie finansowania , procedur i biurokracji oraz zrzucenia wszystkiego na barki przeciążonej HSW . WWO na K9 po modyfikacji i dostosowaniu ma sens , ale to już jest zależne on MON-u co by chcieli . Na pewno nie ma racji bytu marnowanie tych podwozi pod rakietowe niszczyciele czołgów.

Nope
środa, 6 maja 2020, 12:12

K9 tylko pod Kraby. I tak produkowane są za wolno, jest ich za mało, są bardzo drogie. Podwozia dla WWO powinny pochodzić z innych firm, a są tańsze, można by je produkować szybciej i nie ograniczając wydajności HSW. Moce choćby na dziś ma np. WZM Poznań, Cegielski, OBRUM. Uważam do tego , że należy angażować inne krajowe firmy odpowiednio do ich potencjału i np. AMZ powinno dostarczac nośniki np. pod kołowe niszczyciele czołgów, czy np. kolejne Poprady, ale już na pływających Bobrach. A taki Hipopotam mógłby być nośnikiem następcy OSY, czyli mobilnej wersji Narwi, gdy już MON wreszcie się nią zajmie. Bo pchanie na siłę na podwozie K9 wszystkiego co nam przyjdzie do głowy, w tym np jakichś śmiesznych rakiet ppanc, to brak rozsądku, mając do dyspozycji szereg innych gotowych tańszych nośników.

Ileżto
wtorek, 5 maja 2020, 00:14

Ileż to można o Andersie? Co ty z OBRUM-u jesteś? Anders przypomina mi polskie samochody sportowe, jakie usiłowały wytwarzać garażowe firemki: nadwozie wyklepane według własnego projektu, ale w środku: silnik z audi, zawieszenie z mazdy, skrzynia biegów z fiata. reflektory z mini, itd. Polskie w Andersie było tylko pudło zespawane na wzór CV90, z czeskich blach zresztą.

Na chłodno
wtorek, 5 maja 2020, 11:20

Ile to można powtarzać kłamstwa nt Andersa? Jak widać twoja wiedzą nt. Andersa jest absurdalnie powierzchowna. Nt samochodów również. Jak widać, ówczesna antypropaganda mająca zniszczyć Andersa na korzyść forsowanego wtedy przez Bumar CV90 głęboko wryła ci się w mózg! Szkoda, że wciąż znajdują się tacy, którzy na bazie kłamliwych, bezpodstawnych plotek tworzą głupawe teorie. Poczytaj sobie czym była ta cała r o d z i n a wozów, o polskich licznych perspektywicznych rozwiązaniach dla wozów pancernych. O tym jak rozwiązaniami Andersa interesowali się Amerykanie i nawet Izrael. "Z resztą", czy to warto przekonywać kogoś, kto już dawno sobie uzbdurał, że j u ż jest mądry?? Żeby zanim puści "bąka" to n a j p i e r w wczytał się w temat, a nie słuchał plotek??

Anna
wtorek, 5 maja 2020, 00:10

My powiśmy kupić armaty od Rosjan - to dobry i nowoczesny czołg

Ciekawski Dyziek
wtorek, 5 maja 2020, 11:24

Artykuł jest o czołgach lekkich dla USArmy. Nie ma wzmianki o jakichkolwiek czołgach lekkich dla Polski, co byłoby jeszcze na temat. Czołgi typu Armata nie są żadnym, nawet pobocznym tematem artykułu. A ty wyskakujesz z całkowicie "odlotowym" wpisem po pierwsze na temat czołgi nielekkiego, nie dla Polski, i w dodatku od najbardziej bandyckiego państwa w świecie!! Na pewno zrozumiałeś o czym jest artykuł?

sff
wtorek, 5 maja 2020, 16:43

Na pewno nie jest o Andersie a wpisów o nim się nie czepiasz? Armata tak cię ubodła?

simplusik
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:32

E tam chiński Type15 jest lepszy

Stary Wit
wtorek, 5 maja 2020, 00:28

Z jakiej strefy czasowej te komentarze ? , jest 4 maja 2020 godzina 22:27

wtorek, 5 maja 2020, 10:30

No to teraz spójrz z jaką godziną został opublikowany Twój komentarz. Nies

mick8791
wtorek, 5 maja 2020, 12:14

Sprawdź jeszcze raz to może zrozumiesz o czym Stary Wit pisze! Godzina publikacji komentarza simplusik to 23:32 podczas gdy Stary Wit widział go już o 22:27! To jest ostatnio nagminna sytuacja na def24

simplusik
wtorek, 5 maja 2020, 17:12

I właśnie. Kto kogo przezywa ten się tak sam nazywa. Kolo jestem i pisze z Polski za oknem pada GDYNIA i od razu pytanie a dlaczego chiński ma być gorszy? Już jest, istnieje, jeździ i jest w produkcji. Jeszcze jakieś pytania?

mick8791
środa, 6 maja 2020, 04:24

Następny, który nie kuma o co chodziło... Po prostu od jakiegoś czasu część postów na def24 jest opatrzona nieprawidłowym czasem. Np są widoczne o godz. 20, a obok postu jest, że post umieszczono o 23 czyli 3h później. Jaśniej już nie potrafię tego opisać. I Chiny nie mają tutaj nic do rzeczy ;-)

ANDERS 120 MM JUŻ STRZELAŁ
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:28

Polska już dawno temu miała zamiennik starych T-72 szkoda że ANDERS ZE 120 MM ARMATA NIE WSZEDŁ DO PRODUKCJI SERYJNEJ - rodzimy przemysł miałby co robic rodzima gospodarka by rosła w siłę -------- ANDERS 120 MM IDEALNYM UZUPEŁNIENIEM CZOŁGU CIĘŻKIEGO ---- Turcja/USA ida w ta konfigurację NATO idzie w ta konfigurację może i my pomyslmy i dokończmy ANDERSA

asdf
wtorek, 5 maja 2020, 10:35

"rodzima gospodarka by rosła w siłę" - klecąc te składaki z zagranicznych komponentów tylko na potrzeby WP, to jak wiara w to że stojąc w wiadrze można podnieść się za rączkę do góry, tak właśnie byśmy się na tym rośli w siłę.

.
czwartek, 7 maja 2020, 14:07

Akurat zagraniczny był tylko silnik. Nota bene niemal każdy czołg czy pojazd gąsienicowy ma pod maską niemieckie MTU

asf
wtorek, 5 maja 2020, 15:27

1) asdf tak się składa, że na YouTUBE znajduje się filmik z MSPO 2016, na którym przedstawiciel OBRUM deklaruje, że Anders w większości składa się z krajowych rozwiązań, od krajowych producentów.
2) Nie stworzysz silnej armii, bez zaplecza w postaci silnej gospodarki!

asdf
wtorek, 5 maja 2020, 17:41

silna gospodarka to prywatny przemysl a nie wciaz dotowane niewydolne, panstwowe zaklady pracy chronionej ktorych ostatnim sukcesem eksportowym byl PT91M Pandekar do Malezji a to i tak tylko dlatego ze pozostali uczestnicy przetargu nie zgodzili sie na barter w oleju palmowym i kurczakach. wybacz ale w deklaracjach przedstawiciela Obrum na tym filmie nie ma zadnych konkretow, przez 15 lat czytalem w czasopismach o tym jakie to ich podwozie AHS Krab nie jest wspaniale.

.
środa, 6 maja 2020, 00:01

Porównaj nasze przemysł z przemysłem innych krajów tam wszystko podobnie działa

carl fath
środa, 6 maja 2020, 01:02

Tam dział a u nas nic nie działa to jest różnica. Zastanów się nad tym ...

ASDF TY POLAKIEM JESTEŚ?
wtorek, 5 maja 2020, 11:38

Czyli sądzisz że wszystko powinniśmy kupowac za granicą ? PPK Spaiki też tylko składamy chodz dzieki temu ograniczany jest eksport pracy za granice i więcej złotówek zostaje w kraju ---- tego nie widzisz ASDF ?????? ty POLAKIEM JESTEŚ?

Clash
wtorek, 5 maja 2020, 12:38

Oczywiście tobie "Polaku" byłoby na rękę jakby pieniądze przeznaczone na bezpieczeństwo i modernizacje armii zostały utopione w drogich projektach nie mających szansy powodzenia. Wszystkiego sami nie zrobimy i zakupy zagraniczne to konieczność. Dziekuje za uwage. Daswidania Fiedzia

simplusik
wtorek, 5 maja 2020, 17:19

Twoja wiara że wszystko nasze jest be napawa mnie obawą o przyszłość moich dzieci. W sumie to ja już w takim stanie się znajduje patrząc na to co wyprawiają "elity" III RP z tym państwem od 30 lat. Spotkałem się z taką opinią że gdyby nie UE to nie było by dróg i ścieżek rowerowych! Ty kumasz to? Serio nie byłoby? To nawet za komuny potrafiliśmy to zrobić a po jej obaleniu umiejętność ta zanikła:-) Możemy robić swoje na to jednak czasu brak 30 lat zrobiło swoje. Turcy potrafią a my nie? Jednak takie jak twoje myślenie niweczy wszystko robiąc z nas intelektualne niedojdy po czym wbijasz do głów młodemu pokoleniu że tu nad Wisłą nic się nie da że PL jest BE itp. To właśnie tacy ja k ty niszczą ten kraj. ANO da się ale trzeba chęci czasu i inwestycji A TEGO NIE MA BO takie to elity mamy

Clash
wtorek, 5 maja 2020, 19:00

A ile ścieżek rowerowych było za komuny? Pamiętasz? To co nam wychodzi i mamy szansę być w tym najlepsi należy rozwijać to co od czasu transformacji jest kulą u nogi powinno zostać dawno temu zaorane. I nie twierdzę że wszystko w Polsce jest be ale rzeczy trzeba nazwać po imieniu to co wyprawia wiele przedsiębiorstw z państwowej zbrojeniówki to czyste złodziejstwo pod płasczykiem patriotycznego "promujmy to co polskie" efekt jest taki że pieniądze na modernizację WP są marnotrawione.Efekt jest taki że bezpieczeństwo Polski spada, a dotuje się nierentowne przedsiębiorstwa.Chcesz dać młodym ludziom przykład zostań inżynierem i pokaż co potrafisz. Nie zasłaniaj się za plecami innych co to my nie potrafimy.... Dziekuje za uwage i życzę miłego dnia

Clash widzisz armia to gospodarka im silniejsza ona tym silniejsza armia
wtorek, 5 maja 2020, 14:18

A no wszystkiego sami nie zroimy ale to akurat możemy a czego nie to mozemy kupic licencje np na 120 mm armatę czy gasienice z kanady itd

Clash
wtorek, 5 maja 2020, 17:02

A silną gospadarkę to rozwija się po przez niskie podatki, przejżyste przepisy i innowacyjność... a kolega chce dotować przemysł mentalnie i strukturalnie będący w epoce głębokiej komuny. Nie ma takich pieniędzy których to towarzystwo nie potrafiło by roztrwonić. To nie jest rozwój a sponsorowsnie zastoju. Widzisz kolego różnice?

.
środa, 6 maja 2020, 00:05

nie jest tak źle -- każdy kraj kazda gospodarka ma swoje towarzystwo

carl fath
środa, 6 maja 2020, 01:04

Jest i to bardzo źle...

ito
wtorek, 5 maja 2020, 08:47

Anders był makietą. Do czołgu było mu jeszcze baaaardzo daleko. A to jest propozycja dla desantu, która ma tylko pomóc dotrwać do nadejścia zwykłej piechoty ze zwykłymi MBT.

Etam
wtorek, 5 maja 2020, 19:40

Anders NIE był makietą, pomyliłeś go z PL-01, który to PL-01 był właśnie tylko bardzo ładną makietą na obcym podwoziu. Anders był niemal w 100% polskim, zaawansowanym, jeżdżącym i strzelającym, niemal kompletnym (brak w nim było wybranych typów wyposażenia jak np. ASOP) demonstratorem technologii. I nigdy nie miał być czołgiem, co najwyżej solidnym WWO, lub dość ciężkim BWP, bo ma nawet niewielki przedział desantu.

ITO MIAŁO BY TAK WYGLĄDAĆ
wtorek, 5 maja 2020, 11:39

ANDERS miał by być jedynie uzupełnieniem MBT (LEOPARDÓW)

mick8791
wtorek, 5 maja 2020, 12:17

Co nie zmienia faktu, że był makietą. Problem polega na tym, że jest grupka ludzi, którym się wydaje, że to był gotowy produkt...

.
czwartek, 7 maja 2020, 14:11

Nie był makietą tylko demonstratorrm technologi - opancerzonym, jeżdżącym i strzelającym aczkolwiek niekompletnym i nie zrobionym pod sprecyzowabe wymagania

Etam
wtorek, 5 maja 2020, 19:45

Nie był makietą, nie powtarzaj bredni. Makietą był tylko tzw PL-01. Prototyp ANDERSa z OBRUM, był jeżdżącym i strzelającym prawdziwa amunicją, w pełni funkcjonalnym wysoce zaawansowanym demonstratorem technologii. Poszukaj sobie, na internecie są pdf-y z mnóstwem: wyników strzelań, badań, opisem konstrukcji, szczegółami tej konstrukcji, opiniami fachowców. Nikt nie prowadzi strzelań amunicją bojową z makiet.

ito
czwartek, 7 maja 2020, 10:21

Sam napisałeś- prototyp. Prototyp czołgu od seryjnej produkcji dziś dzielą lata intensywnych, solidnie i stabilnie finansowanych prac. Przy polskim stylu finansowania- dziesiątki lat.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:07

A był tylko prezentacją pewnej koncepcji i możliwości zakładu , który go złożył. No ale na tyle ciekawą , że wielu analityków i "branżowców" się nim zainteresowało , tylko nie naszych ...

A77
czwartek, 7 maja 2020, 14:23

Powstał jak gdzieś pisano za równowartość jedynie dwóch Rosomaków a nie grube miliardy

CdM
wtorek, 5 maja 2020, 03:21

Produkcja wojskowa wzmacnia gospodarkę tylko wtedy, gdy da się ją eksportować (lub cywilnie wykorzystać technologie rozwinięte wraz z nią). Bo samo produkowanie czegoś, co nie ma żadnego gospodarczego zastosowania, ani też nie jest dobrem konsumpcyjnym i nie poprawia bytu, a tylko konsumuje dalsze środki na utrzymanie, jest z ekonomicznego punktu widzenia czystą stratą. To równie sensowne, co budowanie mostu wzdłuż rzeki albo torów w kółko (i ich utrzymywanie). Wbijcież sobie to do głowy. Dlatego produkcja wojskowa owszem - jako konieczność; ale: nowoczesna technologicznie i nastawiona również na eksport!

CdMMMMM
wtorek, 5 maja 2020, 11:42

Produkując w kraju ograniczmy eksport pracy, więcej złotówek wraca do budzetu dzięki czemu budzet ma iększe środki do rozdysponowania na wojsko, służbę zdrowia, szkolnictow, rolnictwo itd... zyskujemy też niezależność

Kałboj
wtorek, 5 maja 2020, 12:46

Ciężki z ciebie ekonom... To nie jest inwestycja, np. infrastrukturalna, to pieniądze wyrzucone prosto w błoto. Oczywiście, ma to znaczenie w ogólniejszym sensie bezpieczeństwa państwa i przez to kraju będącego atrakcyjnym gospodarczo. Ale takie cele można o wiele łatwiej i taniej osiągnąć/zniszczyć decyzjami politycznymi. Zbrojenia same w sobie zawsze będą obciążeniem dla budżetu i zazwyczaj stosowane są w miarę możliwości finansowych jako odpowiedź na zagrożenia. Oczywiście mówimy tu o krajach takich jak Polska. Każdy wzrost uzbrojenia naszego sąsiada podnosi nam próg, przez co zwiększa obciążenia budżetowe i powoduje spadek zamożności. Proste zasady. Nie wiem czego tu nie rozumiesz. Dopóki nie będziemy eksportować masowo produkowanego u nas uzbrojenia, a na to się jeszcze bardzo długo nie zanosi, nie ma dla nas zwiększona produkcja żadnego ekonomicznego sensu.

113
wtorek, 5 maja 2020, 00:39

Panie Anders. Uważam, że pan piszę same głupoty. Po pierwsze gdyby wersja Andersa z armatą 120 mm w Wojsku Polskim nie sprawdziłaby się. Dlaczego ? - Ponieważ pojazd posiada bardzo cienki pancerz co w przypadku w działań wojennych spowodowałoby, że nie miałyby żadnej ochrony dla załogi gdyby doszłoby na polu bitwy do walki z czołgami podstawowymi. Oczywiście cienki pancerz jest spowodowany tym, że w pojeździe liczyła się mobilność niż ochrona, co było kompletną głupotą gdyż do takich działań nadawałyby się lepiej pojazdy o napędzie kołowym. Po drugie Anders to nie jest czołg ciężki, a współcześnie nie produkuje się już takich pojazdów. Obecnie rolę czołgów ciężkich przejęły czołgi podstawowe (ang: MBT - Main battle tanks) .I po trzecie na terenie jakie są w Polsce pojazd ten kiepsko by wypadł. Owszem nie jestem przeciwny temu aby można było Andersa produkować z armatą 120 mm. W końcu mógłby też dobrze się nadać na rynek eksportowy gdzie mógłby być konkurencją dla MMWT - Turecko-Indonezyjskiego projektu czołgu dosyć podobnego do naszego krajowego Andersa. I na pewno w krajach tropikalnych (Brunei, Filipiny, Ghana czy Bangladesz lub Gwinea) byłby dobrą rzeczą na eksport. Uważam, że w obecnej sytuacji lepiej modernizować T-72 i PT-91 oraz pracować nad projektem K2 PL, jeżeli czołg z dalekiego wschodu okazałby się klapą można również opracować jeszcze inny projekt, ale ten stan rzeczy spowodowałby że mogłoby zająć to trochę czasu.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:14

Cytat : Obecnie rolę czołgów ciężkich przejęły czołgi podstawowe (ang: MBT - Main battle tanks) ..... No dobrze , a ile ważą te "czołgi podstawowe" ? Kwestia nazewnictwa a waga to dwie różne rzeczy . Anders był tylko prezentacją koncepcji pojazdu i technologii , a nie gotowym pojazdem w jakiejś kategorii , a tym bardziej wagowej . Na bazie koncepcji tej można było ewentualnie spróbować opracować konkretne rozwiązanie na naszej armii np . czołgu podstawowego o większej masie i lepszym opancerzeniu , ale ona nie była tym zainteresowana . Nawet BWP-em na tym podwoziu nie była zainteresowana ...

Widzę o inaczej
wtorek, 5 maja 2020, 11:58

Panie 113. A ja uważam, że nie zrozumiał pan wpisu który pan komentuje. Anders został zaproponowany jak uzupełnienie a nie jako czołg ciężki, co kolega "113" wyraźnie ignoruje. Czy to ignorowanie to nie jest aby głupota? Po wtóre, krytykowanie słowa "ciężki" jest bezpodstawne, bo bardzo trudno uznać czołg MBT 65-70 tonowy za "nie ciężki", czy zatem "czepianie" się słowa i ignorowanie faktycznej wagi czołgów MBT, to też nie głupota? Po trzecie, akurat na terenie Polski i w warunkach braku perspektyw na nowy czołg MBT, akurat WWO Anders znajduje sens logiczny i perspektywiczny. Po czwarte Anders, z perspektywą dopancerzenia i zwiększenia wagi do 45 ton, miał być przede wszystkim WWO, a nie czołgiem sensu stricte. Czy zatem krytykowanie WWO, że nie jest czołgiem, którym nie miał nigdy być, to nie jest głupota? Propozycja modernizacji 50-o letnich najsłabszych technologicznie w całej rodzinie T72, "zajechanych" zamiast możliwości rozwoju konstrukcji absolutnie współczesnej, czy to nie jest głupota techniczna i logiczna, już o różnicy kosztowej oraz tylko przypominając? Po kolejne, to w ogóle rozważanie Andersa czyli WWO/BWP jako zamiennika dla klasycznego MBT to już chyba ostatnia głupota.

1113113 Anders
wtorek, 5 maja 2020, 11:53

113 ISTNIEJE COŚ TAKIEGO JAK OCHRONA AKTYWNA - idąc twoim tokiem myślenia w WP nie sprawdziły by się również BWP też maja stosunkowo cienki pancerz ---- ANDERS -- to duża siła ognia 120 mm przy dużej mobilnośći przy zastosowaniu ochrony aktywnej jego odpornośc zasadniczo by wzrosła ---- co do gąsienice wersus koła trakcja przy 30 kilku tonach w zaśnieżonym, mokrym polu czy drodze leśnej szybciej przelecisz na gąsienicach niż na kołachkoła to na utwardzone tereny --- włoski centurion na testach w Rosji okazał się bezużyteczny koła tylko w okreslony teren. Po trzecie ANDERS to nie czołg a WWO wóz wsparcia ogniowego który miałby tylko uzupełniać MBT nie je zastępować ------------ Polska to nie otwarte przestrzenie Syri Libi to Lasy zagłębienia wzniesienia itd w połączeniu z mobilnością WWO miał by swoje miejsce w tych warunkach ze zdolnościami 120 mm zwalczania czołgów MBT - eksport eksportem ale na nasz rynek też by się opłacało produkować ograniczany został by eksport pracy, podatki itd dodatkowe komptęce itd itd

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 00:02

Turcja sprzedaje takei czołi do krajów wyspiarsko górskich, a USA kupuje je dla lekkiej piechoty. Gdzie ty widzisz połączenia z Polską?

Niktyyyy
wtorek, 5 maja 2020, 11:56

Anders jako WWO był by świetnym uzupełnieniem MBT ----- POLSKA TO LASY WZNIESIENIA ZAGŁĘBIENIA PLUS MOBILNOŚĆ POŁĄCZONA Z OCHRONĄ AKTYWNĄ

Fak sejk
wtorek, 5 maja 2020, 18:08

Nie cała Polska to pagórki, itp. Teren domniemanych starć to płaski stół. Chyba, że chcesz bronić Warszawy z Kielc albo Zachodniopomorskiego...

Kopernik tez była kobietą
wtorek, 5 maja 2020, 00:30

powrót do przyszłości, jest 4 maja godzina 22:29

wtorek, 5 maja 2020, 10:29

Tteraz zwo

tak sądzę
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:36

Z armatą 105 mm - tylko do wsparcia ogniowego i rozstrzeliwania transporterów. Ale wobec słabości pancerza bezbronne w starciu z czołgami podstawowymi przeciwnika. Będą może przydatne dla Amerykanów w Iraku i Afganistanie. Dla Polski dość bezużyteczne, ich rolę będzie spełniać tych 300 wyciągniętych z lamusa gołych T-72.

Hmmm
wtorek, 5 maja 2020, 12:10

Znakomity komentarz, super, ale nie na temat, bo nikt nie proponuję przecież w Polsce żadnych lekkich czołgów. Myślę, że to świetnie, że komentujesz coś czego nikt oficjalnie nie rozważa.

CdM
wtorek, 5 maja 2020, 03:24

Czy ja wiem... aby wsparcie ogniowe działało skutecznie, trzeba strzelać szybko (najlepiej w ruchu) i celnie. Tego T-72 nie potrafi. Zwłaszcza nasz "z lamusa".

Davien
wtorek, 5 maja 2020, 00:50

I z nowoczesna amunicją do 105-ki maja penetracje pod 600mm RHAwiec jak widac i na MBT wystarczy

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 10:38

Tyle to ledwo gołego T-72B czy opancerzonego PT-91 starczy. A gdzie T-80BWM, T-62B3 czy T-90

Davien
wtorek, 5 maja 2020, 12:57

T-62 to przestzreli na wylot i jeszcze poleci, T-90 to T-72B z nwa wiezą T-80B/BV też, natomiast co do T-80BWM to jak robia go z T-80U to nie , jak z B/BV to pewnie też dałby radę. Aha penetracja dla T-80BWM to maks 550-600mmRHA, podobnie dla T-90 do T-90MS dla T-72B to tez maks 550-600mmRHA wiec jak widac kiepsko nei wypaqda.

mick8791
wtorek, 5 maja 2020, 12:25

Przy trafieniu w przedni pancerz pewnie nie (z tym i rasowe MBT mogą mieć problem) ale przy trafieniu w każdy inny element czołgu krzywda już się może wydarzyć. I to konkretna.

Ech
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:08

To sie nazwa planwanie. TEraz POWOLI lekki, a jak sie naucza zdobeda potrzebne dosdcznie zrobia nowego ABramsa. Po woli i spokojnie z planem. Nie jak u nas. Raz tu raz tam

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:20

To ma zastąpić Abramsy w USMC , bo są za ciężkie i problematyczne w użyciu w zmieniającej koncepcji przyszłego działania USMC . A USMC będzie brakować cięższego wozu wsparcia po wycofaniu Abramsów i te pojazdy tę lukę mają wypełnić .

Satanisław
wtorek, 5 maja 2020, 01:02

Do następcy Abramsa to przymierzają się nie na tym, tylko na seryjnych i niejawnych modernizacjach Abramsa. Doświadczenia i wiedzy mają wystarczająco.

Davien
wtorek, 5 maja 2020, 00:51

Taak, jakby nie zrobili juz 36 lat temu czołgu lepiej uzbrojonego i opancerzonego od Armaty?

BLACK JACK
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:03

Spokojnie jest opracowana wersja lekkiego czołgu dla Polski...na podwoziu T-72 po zdjęciu oryginalnej wieży ma być zamontowana jordańska lekka automatyczna wieża FALCON ..masa czołgu zmniejszy się z 40 ton do około 34-35 ton załoga ma być posadowiona w koszu czołgu ,co istotne będzie rewitalizacja czołgu o posiadany power pack mimo to czołg zyska na dynamice mając masę mniejszą prawie o 5 ton i ilość Amo zmniejszone z 40sztuk do 20 ale za to amunicja będzie NATOwska 120 mm taka sama jak Leopardy a długość lufy 44 kalibrów i w ten sposób uzyskamy uniwersalny moduł do wsparcia czołgów i ppanc system ma być zaprezentowany wkrótce

mick8791
wtorek, 5 maja 2020, 12:29

"w koszu czołgu"... co to za brednie? Ty wiesz o czym w ogóle piszesz?

asdf
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:38

sto razy walkowane na forum, w kadlubie t72 nie ma wystarczajaco duzo miejsca (jest za plytki) do instalacji takiej wiezy, trzeba by jakis "golf" dospawac zeby zmiescila sie z koszem (na wysokosc)

www
wtorek, 5 maja 2020, 10:08

Można zrobić "potwora" z wieżą a la KW-2 :)

asdf
wtorek, 5 maja 2020, 14:01

cos jak w rosyjskim bmpt terminator, moze nie trzeba by robic az tak wysokiego do tego dodatkowy pancerz modulowy z przodu zeby zamaskowac moze i by sie udalo

gaba
wtorek, 5 maja 2020, 16:35

szpachla...szpachla ostatecznym argumentem

asf
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:44

A jakie jest źródło tej informacji?

Etam
wtorek, 5 maja 2020, 12:11

Przecież to fake. Co tu rozważać?

Terytorials
wtorek, 5 maja 2020, 02:39

Super Ekspres, z 1 kwietnia...

asf
wtorek, 5 maja 2020, 15:38

Tak coś czułem, że to fake news, stąd moje pytanie...

asf
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:25

U nas 10 lat temu OBRUM proponował Andersa. Niestety projekt został uwalony. W mojej opinii byłby to dobry sposób a zastąpienie używanych obecnie T-72. Takie coś jest zdecydowanie tańsze od czołgu, ma siłę ognia czołg podstawowego (przy armacie 120 mm), ale jest słabiej opancerzony. Taki kompromis pomiędzy tym czego potrzebujemy, a tym na co nas stać. Na pewno lepsze niż remont z "modyfikacją" T-72, w którą teraz idziemy. Dałoby to też czas na spokojne opracowanie następców dla Twardych. A tak teraz jesteśmy z ręką w nocniku...

mobilny
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:33

Ale po co ? Role WWO bez problemu mogą spełniać teciaki!

Lord Godar
czwartek, 7 maja 2020, 16:46

Aby nasze teciaki spełniły tę rolę , to trzeba w nie zainwestować więcej niż tylko w optykę , łączność i farbę .

Ot co
wtorek, 5 maja 2020, 12:16

Ale po co teciaki? Niecelne, bez współczesnej skutecznej amunicji, nie perspektywiczne bo już dawno zacofane, awaryjne, kosztowne w utrzymaniu, trudne i kosztowne choćby w transporcie. Mają więc wg ciebie same "zalety"? Ja to oceniam, że mogą pełnić rolę WWO, tyle że z całą powyższą listą problemów!!

asf
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:50

Tylko, że teciaki, takie jakie posiada Wojsko Polskie mają bardzo małe zdolności do niszczenia czegokolwiek. Czołg/czy pojazd bojowy, który nie jest w stanie zniszczyć pojazdu przeciwnika jest bezwartościowy. Słaba armata, brak stabilizacji, brak amunicji itp, itd są już niestety legendarne i rozpisywano się o tym wielokrotnie. W celu wymiany w/w defektów należałoby wymienić całą wieżę. To pociąga za sobą wzrost masy, więc przydałoby się wymienić silnik/skrzynie biegów itd. Lista rzeczy do wymiany jest długa. Koszta wciąż rosną i będą rosły, a to wciąż będzie 40 letni pojazd.

simplusik
wtorek, 5 maja 2020, 17:22

OKEY nie bij Wystarczy_ dobra amu do ich i WWO mamy. Jeżeli są takie fe to je na złom i hajda na rower tworząc jednostki cyklistów uzbrojone w ppk Spike i Javelin bo nic innego mieć nie będziemy. KTOŚ uwala wszystko co Polskie i mam tu m.in. na myśli Andersa Póki co teciaki te generują koszta a wartość zerowa prawie no chyba że przeciwnik to rolnik lub hodowca trzody chlewnej z kałachem i motyką w ręku.

Olaf
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:00

Czy pocisk 105mm może przebić pancerz rosyjskich T-72 (nie naszych) czy np. Armaty?

Yaro
wtorek, 5 maja 2020, 12:33

Należy zadać pytanie czy głównym zadaniem WWO jest walka z czołgami? Odp - NIE.

Nikt
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:40

Pociski 105mm miałyby problem przed pancerzem PT-91 od frontu.

Davien
wtorek, 5 maja 2020, 00:53

Przy penetracji 580mm RHA raczej nei miałby problemów z PT-91.

wtorek, 5 maja 2020, 17:23

....też macie problem. WWO z 105mm i ppk na boku sprawę załatwiają.... srata się choć nie ma o co....

Szarik
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:54

Wydaje się ,że większe szanse na zwycięstwo ma GRYFFIN II , mający porządny stalowy pancerz i dysponujący armatą 120 mm XM360. W armatę 105 mm uzbrojony jest Stryker M1128 , więc powielenie kalibru działa w lekkim czołgu byłoby nonsensem , tym bardziej ,że nowy wóz ma mieć większą siłę ognia niż Stryker. Czołg BAE Systems jest zbyt lekki by zastosować do jego uzbrojenia działo 120 mm , co dyskwalifikuje go w przedbiegach. Griffin II ma mieć masę około 28-30 ton więc 2 takie wozy mogą być przewożone przez C17 Globemastera o ładowności 78 ton. Nowym , lekkim czołgiem bardzo zainteresowany jest korpus Marines co zapowiada większe zapotrzebowanie na te wozy niż planowane dotychczas wyprodukowanie 504 wozów. Sam korpus Marines wycofa z uzbrojenia około 400 Abramsów , które zastąpi nowym lekkim czołgiem.

McGregor
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:08

Zgadzam się, tylko Gryffin. Wkładanie takiego wysiłku aby stworzyć coś co będzie mieć siłę ognia Strykera MGS jest bezsensowne

INWESTUJMY WE WŁSNY PRZEMYSŁ
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:29

Anders 120 mm ----- krajowe rozwiazanie w przyszłości zamiennik T-72

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 18:26

Brygada zmechanizowana ma batalion czołgów, a nie WWO. Już lepsze te Teciaki z jakimkolwiek pancerzem.

ryba
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:37

wez juz przestan z tym andersem sa ważniejsze potrzeby niz czołg lekki ,choćby czołg podtsawowy którego nie mamy .

Zdrowy rozsądek
wtorek, 5 maja 2020, 12:20

Weź przestań, ale z krytyką Andersa. Zanim będzie jakikolwiek nowy czołg podstawowy to już ze 300 Andersów by wspierało ogniem Borsuki. Na Borsukach Spike, a na Andersach 120mm i jest czym "witać" gości.

Do ryba
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:24

Ryba mamy Leopardy one sa obecnie podstawa

Troll z Polszy
wtorek, 5 maja 2020, 10:23

No właśnie nie mamy Leonów, albo im się zalało ( no kto by się spodziewał ) innym się rozebrało w Bumarze bo Niemiec obiecał a się nie udało

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:15

Żeby tylko nikt nie wpadł na pomysł zakupu tego cuda. Takie rzeczy to my możemy mieć na podwoziu Borsuka.

Adam
wtorek, 5 maja 2020, 02:47

Griffin II idealnie pasuje na Geparda, a Griffin III na Borsuka.

Etam
środa, 6 maja 2020, 12:20

Super, ale po co? Skoro Borsuk praktycznie już jest, a Anders w roli Geparda lada dwa lata też będzie? I to całkowicie nasze to będzie, krajowe. Na kij nam jakieś obce niedorobione wciąż Griffiny?? Żeby do końca połozyć branżę zbrojeniową?

mick8791
wtorek, 5 maja 2020, 12:35

Napisał gość, który nie zna parametrów tych pojazdów...

Janko
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:38

przestań marzyć o tym Borsuku. To lipa od samego początku. Prototyp zaprojektowany do pływania, który nigdy nie bedzie prawdziwym BWP.

Jańcio
wtorek, 5 maja 2020, 12:22

Przestań bredzić. Borsuk od początku jest przygotowany także w drugiej wersji, nie pływającej i dopancerzonej. Jak to jest, że tego nie wiesz?

Marek
wtorek, 5 maja 2020, 09:41

Bzdura. Pojazd został zaprojektowany tak, że mogą być dwie wersje. Przy czym pływającą zrobić trudniej niż niepływającą.

Rex
wtorek, 5 maja 2020, 09:00

Nie jesteśmy państwem pustynnym tylko nizinnym z bardzo gęstą siecią rzek i jezior. Pływajacy BWP jest dla nas niezbędny.

Zawisza_zielony
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:52

To przecież nie wina przemysłu, że projektowali do pływania, takie były wymogi wojska. Chociaż mądrzy ludzie odradzali .....

asf
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:30

Jak na razie, Borsuk zapowiada się na dobry BWP. Powiem więcej, dzięki tej znienawidzonej przez wielu zdolności pływania, nasz przemysł uzyskał możliwość opracowania własnego BWP. Gdyby nie to, nie mieli by na to szans, bo nasi decydenci wybrali by gotowca zza granicy.

asdf
wtorek, 5 maja 2020, 10:18

lepszy od "plywajacego" Rosomaka ktory pomimo wymogu plywalnosci na cwiczeniach przeszkody wodne pokonuje na tratwach? jak zwykle najlepszy bwp na swiecie zweryfikuje rynek zamówieniami zza granicy i nagle okaze sie ze poza uszczesliwianym nim na sile WP nikt go nie bedzie chcial. tam agitki towarzystwa biznesowo-prawsowego wzajemnej adoracji nic nie dadza.

simplusik
wtorek, 5 maja 2020, 18:09

Jeny następny kosmita z teoriami spiskowymi. Rosomak po przygotowaniu pływa to że tego nie robią bynajmniej nie jest spowodowane z kłopotami z tego tytułu. Co do Borsuka to wbrew temu o czym się słyszało to udany BWP. Wieża ZSSW30 to skok w stosunku do hitffista. Borsuki muszą najpierw zastąpić nadze BWP1 a to czasu sporo zajmie. Nie sądzę by był na eksport a i konkurencja spora i bogatsza.

asdf
środa, 6 maja 2020, 12:23

czym jest spowodowane? skoro obecnie nie trenuja tego typu przepraw kiedy beda to zgrywac? w czasie wojny? na cwiczeniach Leopardy pokonowyaly Odre po dnie (czy w bwp nie mozna zainstalowac takiej rury ewakuacyjnej) a obok Rosomak "uchwycal przyczolek" plynac na tratwie. no coz przynajmniej do czasu realnego konfliktu mozna bedzie dalej sciemniac bajeczki o plywajacym Rosomaku a pozniej to i tak nie wazne.

Trzeźwy
wtorek, 5 maja 2020, 20:05

Potrzebujemy grubo ponad 500 BWP, szanse wg HSW mamy na max 50 rocznie. To 10 lat. A gdzie przeglądy, remonty? Eksport?? Najpierw wymienic stare puszki bwp1, gdzie tu możliwości eksportowe?? W snach??

Lord Godar
środa, 6 maja 2020, 21:04

Można podzielic produkcję podwozi Borsuka i np BWP-y robić w HSW , a podwozia pod pojazdy i zabudowy specjalne robić gdzie indziej np. Cegielski czy Bumar ( choć przy współpracy z HSW) i tam je kompletować . Część z tych pojazdów i tak będzie miała tylko większą czy mniejszą część wspólnych elementów .

asf
wtorek, 5 maja 2020, 15:54

1) A ile nabywców eksportowych ma BWP Puma? Zresztą zakupy uzbrojenia są wypadkową wielu elementów np. ceny, ale też (a właściwie przede wszystkim) polityki! Jeśli nie masz wpływów/lub masz mniejsze niż konkurent, to nic nie sprzedasz!
2) Z zakupami za granicą jest pewien problem: nie ma się prawa do własności intelektualnej, co powoduje problemy jak w przypadku modernizacji Leo2 do standardu 2PL. Kontrakt podpisali w 2015. Umowę negocjowali wcześniej ze dwa lata pewnie. A wojsko jeszcze żadnego zmodernizowanego Leoparda nie przyjęło na stan! A nawet jeśli kupisz licencję, ale źle wynegocjujesz to staniesz przed problemem jak nasz MON w 2013 roku, gdzie trzeba było prosić Finów o przedłużenie licencji!

asdf
środa, 6 maja 2020, 12:13

BWP Puma? Ile nabywcow eksportowych ma KTO Rosomak a ile orginalna nieplywajaca AMW Patria albo Boxer? moze to lepiej porownujmy? ten wymog plywalnosci jest wlasnie tylko po to zeby polska zbrojeniowka miala monopol tylko i wylacznie, innych powodow nie ma. nie wazne bezpieczenstwo zalogi, Rosomakom przed wyjazdem do Afganistanu trzeba bylo dopancerzac bo nie nadawaly sie do warunkow konfliktu zbrojnego. apropo ile ich przerzucono Herkulesami w tamto miejsce bo to plywalnosci byl drugi "zelazny" wymog w tamtym przetargu.

Davien
środa, 6 maja 2020, 17:22

AMV-360 pływa od poczatku wiec wpadka. Rosomak tez spokojnie pływa wiec druga wpadka a redukcja masy to własnei był wymóg transportu herculesem a nei pływania.

Kopernik tez była kobietą
wtorek, 5 maja 2020, 09:08

plus to, ze kilka krajów bedzie potrzebowało pływajacego bwp

asdf
środa, 6 maja 2020, 12:25

to sobie kupia rosyjskie BMP albo koreanski K21 a nie Borsuka z manufakturki HSW z roczna produkcja 50szt

simplusik
wtorek, 5 maja 2020, 18:10

Oczywiście. Pływający to wiejsze możliwości a po pokonaniu wody można dopancerzyc. Poza tym Borsuk to Podwozie i wiele wersji na nim nie tylko BWP. Chlip w necie obcych firm pokazuje że się boją i slusznie.

CdM
wtorek, 5 maja 2020, 03:29

Hoho, kolejny już... rok słyszę, że się dobrze zapowiada.

Oleś
środa, 6 maja 2020, 12:22

Hoho, to nie wiesz ze jest skończony i że przechodzi obecnie serię badań końcowych? Skąd u Ciebie aż takie niedoinformowanie??

wiarus
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:01

Yankesi ukradli Abramsa?

Grzyb
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:55

Już kiedyś na tym portalu była dyskusja na temat: czy lekkie czołgi mają w polskim wojsku rację bytu. O ile pamiętam, to większość skomentowała, że to czołg ekspedycyjny, słabo opancerzony, nam niepotrzebny. A przecież IU szukał jeszcze niedawno wozu wsparcia ogniowego, bodajże na podwoziu gasienicowym. I co, taki Anders by się nam nie przydał? Żeby z drugiej linii razić wroga, zasłonięty przez czołgi ciężkie? A skoro Andersa utrącono, to może by wprowadzić Borsuka z wieżą od czołgu, jako wóz wsparcia? Wiem, że mamy mnóstwo t72 które mogą pełnić tą funkcję ale w sytuacji kiedy nie ma do nich nawet porządnej amunicji, to czy jest sens?

McGregor
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:20

Lekkie wozy wsparcia to nadal nie dla nas. Zauważ że ten wóz to propozycja dla sił desantowych i szybkiego reagowania - Marines na okrętach desantowych i Strykery przerzucane samolotami. My takich sił nie potrzebujemy, nam potrzeba standardowych porządnych czołgów.

Nikt
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:04

W jaki sposób wyobrażasz sobie "Żeby z drugiej linii razić wroga, zasłonięty przez czołgi ciężkie" Lekkie czołgi, WWO, niszczyciele czołgów czy jak to nazwiesz to nie wsparcie a substytuty czpłgów podstawowych w lekkich jednostkach. I tak nam są zbędne, bo od tego u nas są czołgi. Lekkie czołgi w naszym wyapdku nie mają sensu bo będą musiały walczyć z dużo grożniejszym wrogiem w postaci T-72B3 etc

Grzyb
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:52

No dobra, skoro czołg lekki, WWO czy jak to tam zwać, jest tylko substytutem czołgu i nie będzie walczyć z czołgami ciężkimi, to po co wyposaża się Rosomaki (a w przyszłości Borsuki) w ppk? No przecież one też nie są dedykowane do walki z czołgami. Napiszesz pewnie: do obrony. A widziałeś fińską AMV Patria z wieżą od Leonardo z Armatą wysokociśnieniową 120mm? No napisz mi łaskawie, po co to komu?

Marek
wtorek, 5 maja 2020, 09:45

Rosomak XP ze 120mm ma większy sens bytu jak gąsienicowy WWO w naszym konkretnym przypadku.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:30

Rosomak XP ze 120-tką jest potrzebny dla batalionów na Rosomakach , natomiast dla batalionów Borsuków wskazane było by mieć WWO na podwoziu ciężkiego niepływającego Borsuka . Amerykanie potrzebują pojazd , który będzie lżejszy od Abramsa , ale mający lepszy poziom manewrowości w trudnym terenie i opancerzenie niż ich wozy wsparcia na kołowych transporterach . Nie mają odpowiedniego podwozia w linii , które mogło by posłużyć do osiągnięcia tego celu ( np. Bradley ) , więc konstruują nowy pojazd , który jest powrotem do koncepcji lekkich klasycznych czołgów .

czwartek, 7 maja 2020, 18:11

W normalnej brygadzie zmechanizowanej organiczny jest bataliony CZOŁGÓW. Klasycznych MBT. Amerykanom potrzebne jest coś pośredniego do wsparcia oddziałów ekspedycyjnych.

Lord Godar
sobota, 9 maja 2020, 00:42

Zgadza się , tylko czy w przypadku naszych batalionów zmechu , to racjonalnym i efektywnym rozwiązaniem może być kompania T-72 ?

Marek
wtorek, 5 maja 2020, 09:45

Rosomak XP ze 120mm ma większy sens bytu jak gąsienicowy WWO w naszym konkretnym przypadku.

Nikt
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:57

Gdzie napisałem, że nie będą walczyć czołgami, hmm? Reszte tegoi wątu pominę, bo wychodzisz z mylnego założenia. A co do Patrii z 120mm. Ilu użytkwoników AMV kupiło tą wersję? ilu użytkowników CV90 kupiło wersje z 105 lub 120? :)

asf
poniedziałek, 4 maja 2020, 23:29

A ilu członków NATO przestrzega wymogu wydatków na obronność 2% PKB? Czy w związku z tym, my też powinniśmy obniżać nasze wydatki na modernizację wojska, bo wszyscy tak robią?

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 00:09

A kto obniża wydatki? Pozatym jeżeli NIKT nie kupuje CV90 z 120, ani Patrii z 120 to coś jest na rzeczy. A jak ktoś kupuje lekkie czołgi/WWO/niszczyciele czołgów(niepotrzebne skreślic) to jest A: Krajem wyspiarskim/górzystym/dżunglowym(niepotrzebne skreślić) jak Włochy, Japonia czy Indonezja bądź B wykorzystuje je do wspierania lekkiej piechoty bądź zmechanizowanej piechoty pow-desant jak Rosja czy USA bądź C używka ich jak bieda substytutu MBT bo są za biedni i/lub nie mają potrzeb na rasowe MBT z różnych powodów to cośjest na rzeczy. Ale nie. Lepiej odkrywać koło na nowo

asf
wtorek, 5 maja 2020, 20:03

No i Polska łapie się na punkt C) Obecnie mamy 12 batalionów czołgów. Każdy batalion to 58 pojazdów. Razem daje 696 tanków. Stać nas na zakup tylu? A trzeba pamiętać, że przecież potrzeb modernizacyjnych jest więcej: Wisła, Narew, Harpia, Orka, Kruk, zakup sprzętu WRE i tak można by jeszcze wymieniać długo. Dlatego trzeba iść na pewne kompromisy. I tak gdyby 1/3 czołgów (w batalionach gdzie teraz są T-72) zastąpić WWB to byłoby to jakieś rozwiązanie (przynajmniej czasowe). Reszta batalionów to dalej byłyby wyposażone w MBT.

Tak myślę.
wtorek, 5 maja 2020, 15:43

Właśnie wykazałeś (Stryker w USA, Centauro we Włoszech, Japońce) że w określonych warunkach ma to sens. Nasze warunki to mnóstwo batalionów na Rośkach, a dla nich nigdy nie będziemy mieć wystarczająco dużo czołgów MBT. Poza tym nam potrzeba, przy szczupłości środków zdolność do najszybszego przerzutu sił. Więc tylko koła. A MBT, kiedy i ile będziemy mieć? Za 10 lat? Za to Rośki ze 120 mm Cockerillem XC8 przetestowaliśmy z bardzo dobrym skutkiem. Zanim jakiś nowy MBT trafi do WP, moglibyśmy mieć pewnie ze 120 Wilków. Czyli 120 luf zdolnych rozbić w razie takiej nagłej konieczności nawet czołg podstawowy. Ale ty jak widać, podobnie jak Rosjanie, uważasz, że lepiej by Polska nie miała nic, niż żeby miała cokolwiek. A Wilki nigdy nie będą przeszkadzać np. K2PL. A możemy mieć je relatywnie szybko i tanio. Dużo szybciej i taniej niż "rasowe" MBT. Bo MBT będą, może kiedyś, albo i nie. Koło już wymyślono, tylko Ty go nie chcesz.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:36

W naszych batalionach Rosków jest miejsce na Rośki XP ze 120-tką . Tak szczerze mówiąc to w tych batalionach powinny być mieszane kompanie wsparcia , w których powinny być Raki i Wilki , ewentualnie jeszcze Raki z Amurem. Takie bataliony miały by realną siłę , z którą musiał by się liczyć przeciwnik. A tak to jest tylko dykta i prowizorka .

Poperam
wtorek, 5 maja 2020, 20:09

Dokładnie jak piszesz! RAKI, WILKI, AMURY!!

Szarik
wtorek, 5 maja 2020, 11:04

Akurat w Polsce przydałyby się nam Rosomaki z wieżami 105 mm np. Cocterill , do ogniowego wzmocnienia jednostek Rosomaków. Obecnie Rosomaki nie mają nawet ppk na wieżach , a siła ognia armaty 30 mm jest niewielka. Zastosowanie nowoczesnej amunicji ppanc. do dział 105 mm , pozwoliłoby na zwiększenie naszych możliwości ppanc. Rosomaków nie można uzbroić w armaty 120 mm , ze względu na ich niską masę. Byłoby to możliwe w Rosomakach XP o dużo większej masie , ale nie wiadomo czy Polska będzie je w przyszłości produkować.

120 pasuje
wtorek, 5 maja 2020, 20:11

Można i 120mm, bo już były przecież testy strzelań i nie było żadnych problemów. Wyniki były bardzo zachęcające. Nie musimy redukować kalibru do 105mm.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:38

Generalnie to powinniśmy wszystkie nowe Roski już od jakiegoś czasu produkować w wariancie XP . Te gotowe podwozia , które już są i stoją w większości powinny być wykorzystane pod inne zabudowy.

dawo
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:45

No to już wiemy, co zastąpi nasze T-72 :)

AIS_01
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:39

Pocisk podkalibrowy wystrzelony z armaty czołgowej jest nie do zatrzymania, a ppk odpalane na długich dystansach (czy nawet krótkich) a i owszem. Kwestia tylko pancerza i odpowiedniej amunicji.

hellfire
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:30

Do zatrzymania rzecz jasna. Nasze pociski podkalibrowe nie przebijają pancerzy rosyjskich T-72b3.

wtorek, 5 maja 2020, 20:12

Pracujemy nad takimi które przebijają.

mobilny
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:24

I słuszna koncepcja. Tańszy niż Abrams w zupełności wystarczy na kraje 3 świata a do tego szybka możliwość przerzutu.

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:40

Dokładnie . Na wysepkę na "spokojnym" też łatwiej go przerzucić.

sentyment
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:16

Było nie złomować Meridy? Tak mielibyśmy w sam raz.

Super
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:11

U nas zatrzymano prace nad platformą Anders

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 18:01

U nas Anders miał zastąpić T-72 w brygadach zmechanizowanych, co byłoby poronionym pomysłem. Lepszym pomysłem byłoby opracowanie WWO na kołach dla brygad z Rosomakami.

fcuk
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:37

Po co nam sprzęt na ekspedycje do Somalii?

Greg
wtorek, 5 maja 2020, 15:45

Od kiedy w Somalii potrzebne 120mm działo przeciwczołgowe, planowany dla Andersa ASOP, możliwość wystrzeliwania ppk z Lucy, zdolność do ognia pośredniego?

Huciany
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:56

Dwa zajlardy po 330mln usd Przypominam że BUMAR dostał 3.5 mld pln w dwóch transzach hahaha

mat
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:40

W moim przekonaniu zamiast czołgów, które mają 40 szt. amunicji i zasięg 4 km, lepiej mieć niszczyciele czołgów z zestawem 32 mikro rakiet o zasięgu 20 -30 km, które precyzyjnie namierzą cel i zniszczą.

Gustlik
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:57

Od tego o czym piszesz to jest amunicja klasy SADARM (Sense and Destroy ARMor) 155 mm jak niemiecki SMArt 155 i Bonus Boforsa czy 9M55K1 do wyrzutni pocisków rakietowych BM-30 Smiercz.

Adr
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:46

32 mikro rakiety.... Skoro mikro to czemu nie 65 albo 80. Skoro ma być mikro to jak utrzymasz naprowadzanie, i jaka głowice będzie miał mikro pocisk. Istnieją lądowe wyrzutnie Spike NLOS czy amunicja krążącą ale wszystko ma pewne ograniczenia dla tego ich użytkownicy dalej utrzymują formacje pancerne i armaty z ammo kinetyczna odporna na zaklocanie czy przeciwdziałanie hard kill. Krążącą mikro amunicja ma zasięg kilku kilometrów. Spike NLOS 20,30 KM Ale to duży pocisk i najpewniej jego nosiciel potrzebuje masztu do naprowadzania nim. Wreszcie pytanie,, a przeciwnik? ". Przeciwnik myśli nad środkami zakłócania, sam posiada artylerii która będzie polować na takie pojazdy.. W końcu dojdzie do walki w kontakcie, w naszych realiach geograficznych nie widać w większości przypadkow dalej niż 800m. Dla tego potrzebna jest chociaż minimalna ilosc klasycznych formacji panc zmech zmot.

Nikt
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:41

No spoko, tylko zastępujesz coś co jest absolutnie nazstępowalne czymś zupełnie innym o innym zastosowaniu

Grzyb
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:23

Trzy razy czytam Twoją wypowiedź i nie rozumiem o czym piszesz. Czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl? I co to jest "nazstępowalne"?

Nikt
wtorek, 5 maja 2020, 00:41

Miało być niezastępowalne, bo gdyż ponieważ jednostek wsparcia ogniem bezpośrednim nie da sie zastąpić artylerią

Paweł P.
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:30

z małą OPL jeszcze. Cenowo tańszy będzie lekki czołg, zapewne. Amunicja też tańsza.

Tankista
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:09

Przepraszam że pytam , a do czego. Będziesz strzelał na dystansie 30 km z niszczyciela czołgów ? Jak chcesz zobaczyć cel ? Poprzez satelitę ? To będzie bardzo drogi pojazd , praktyka pokazuje że promień 5 kilometrów , to i tak dużo , w większości wypadków nie strzelasz dalej niż 2-3 kilometry .

Marzyciel
wtorek, 5 maja 2020, 16:09

Etam. Zaraz bardzo "drogi"? Bo to może być Jelcz 4x4, na którym ustawisz 4 wyrzutnie x6 szt. Brimstone o zasięgu coś 25km, dołożysz do tego zestaw 3 sztuk obserwacyjnej wersji Warmate i np. Topaza. Strasznie "drogi" i "skomplikowany" tzw. niszczyciel czołgów zdolny do walki na sieciocentrycznym polu walki. Żeby go totalnie zamaskować, całość ukrywamy po prostu pod standardową plandeką, zaciąganą jak każdą inną, najzwyklejszą na świecie. Jak nie pasuje tylko plandeka, bo np. boisz się pogody czy odłamków, to p o d tą standardową zieloną i zwiewną plandeką zabudowujesz proste, ale wysokie lekko opancerzone burty lub nawet skrzynię, a wyrzutnie chowasz wewnątrz tej zabudowy i są bezpieczne od pogody czy przypadkowego ostrzału, oraz jakiejkolwiek identyfikacji podczas transportu. A 24 szt Brimstone/Hellfire/NLOS wymiata. A gdyby zrobić "mieszańca" 2x6 Brimstone plus 2x6 Warmate-TL, to wyjdzie ci jeszcze taniej i do tego bardziej elastycznie. A. A na dystans poniżej 6km to Mesko ma "papiery" na produkcję 70mm rakiet naprowadzanych laserem, tych dla śmigłowców. Na 6km zasięgu wystarczą. WB Group zrobiła na naszym Starze tzw. "Stokrotkę", tę dla Ukrainy. Dla nas mogłaby być wersja z rakietami 70mm właśnie tych naprowadzanych laserem, do zwalczania np. BMP, czy BTR. Posadzić to można nawet na jakiej wersji Tura z AMZ. Taki "mini-Grad" ale z rakietami 70mm naprowadzanymi laserem. I tak naprawde to poza Brimstone czy Hellfire dla "dużego" niszczyciela, to wszystko inne, co trzeba by mieć takie rakietowe "niszczyciele" już mamy.

klopotek
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:15

drony panie kolego,F35, ICBS , AWAX itd itp....

Lord Godar
wtorek, 5 maja 2020, 18:41

To prawie każdy taki niszczyciel musiał by mieć swojego F-35 do współpracy ...

Da się ale MON nie chce
wtorek, 5 maja 2020, 20:17

Mamy też drony do wykrywania i naprowadzania. FlyEye, Łosie, czy nawet PGZ19R. Są też opracowane "wirtualne maszty" podnoszone do wysokości bodaj 300m. Widoczność z 300m jest niezła, sam widziałem. Dobra głowica optyczna widzi na kilkadziesiąt km.

Lord Godar
środa, 6 maja 2020, 21:09

Zgadza się , tylko ile tego w tym MON-ie jest ?

Bumer
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:36

I jeden i drugi "pięknie " wygląda.

Tweets Defence24