Przysięgi Terytorialsów. Ilu dołączyło do formacji?

19 stycznia 2021, 11:23
wot
Fot: DWOT
Reklama

W miniony weekend blisko 300 kolejnych ochotników do pełnienia terytorialnej służby wojskowej wypowiedziało słowa roty i stało się żołnierzami Wojska Polskiego. Pierwsze w 2021 roku zaprzysiężenia terytorialsów odbyły się w 6 brygadach OT, i aż w 8 lokalizacjach. 16 stycznia odbyła się przysięga w Inowrocławiu, natomiast 17 stycznia w Białymstoku, Lublinie, Morągu, Braniewie, Giżycku, Malborku i Szczecinie.

Jak podaje płk Marek Pietrzak, w 2020 roku zostało zaprzysiężonych 5156 żołnierzy w trakcie 89 przysiąg. Na pierwszy kwartał 2021 roku zaplanowane zostały 34 uroczystości zaprzysiężenia, 8 z nich odbyło się już w miniony weekend. Większość osób, które złożyły przysięgę 16 i 17 stycznia to uczniowie, studenci i nauczyciele, którzy odbyli szkolenie podstawowe w ramach projektu „Ferie z WOT”.

Młodzi ludzie, którzy okres ferii przeznaczyli na odbycie szkolenia podstawowego, to koledzy z klasy, studiów czy z jednej szkoły. Ze Stargardu pochodzą dwie bliźniaczki, które wstąpiły do WOT zachęcone przez kolegów z klasy mundurowej. Grupy nauczycieli, to również koledzy-nauczyciele, ale nierzadko i nauczyciele-wychowawcy, ramię w ramię ze swoimi uczniami przystępujący do nowego rozdziału wspólnego życia. Ale nie tylko. Na styczniowych „szesnastkach” szkolili się również osoby spoza kręgu edukacyjnego. Szeregi OT zasilili ekonomiści, mechanicy, lekarze, dziennikarze, elektrycy, instruktorzy sztuk walki, pasjonaci militariów, a także technik weterynarii, ratownik wodny, pracownik magazynu, pracownica banku i administracji publicznej. W życiu cywilnym każdy robi coś innego, ale wszystkich łączy jedno – chęć służby Ojczyźnie i lokalnej społeczności.

Ochotnicy w ramach szkolenia podstawowego szkolili się, na poligonie oraz w koszarach, pod okiem doświadczonych instruktorów. Szkolenie zakończyła tzw. „pętla taktyczna”, czyli egzamin, który stanowi podsumowanie zdobytej wiedzy i umiejętności. Nowo zaprzysiężeni żołnierze przez kolejne trzy lata będą doskonalić i rozwijać swoje umiejętności

image
Fot: DWOT

17 stycznia podczas uroczystości odbywającej się w Morągu odbyła się również promocja podoficerska 39 żołnierzy, którzy otrzymali promocje na pierwszy stopień podoficerski, wzmacniając jednocześnie strukturę wojska na poziomie dowódczym. Są to absolwenci kursu „SONDA” - projektu dla liderów, w którym może wziąć udział wyselekcjonowana grupa kandydatów.

Płk Pietrzak przypomina, że 17 stycznia, podczas uroczystości w Białymstoku, podlascy terytorialsi złożyli życzenia litewskiej formacji OT z okazji 30. rocznicy utworzenia Ochotniczych Sił Obrony Kraju – KASP (Krašto Apsaugos Savanorių Pajėgos). Przysięga podlaskich terytorialsów była transmitowana na żywo na kanale YouTube Wojsk Obrony Terytorialnej.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Kazik :)
środa, 20 stycznia 2021, 20:17

Fajny tytuł "Przysięgi Terytorialsów. Ilu dołączyło do formacji?" A zapytam przewrotnie a ilu ubyło?

dropik
środa, 20 stycznia 2021, 12:42

wydanie ok 5-7 (a moze i wiecej przez ponad 4 lata) mld zl na formacje pełniącą rolę pomocniczą to jednak wg mnie duża rozrzutność . za tą kwotę można by rozwiązać nie jeden problem sprzętowy w WP. Oczywiscie budowa rezerw jest ważna , ale z wot to słabe rezerwy.

Patcolo
czwartek, 21 stycznia 2021, 07:32

Na czym wnioskujesz że słabe co?

Box123
środa, 20 stycznia 2021, 11:09

Obawiam się, że konieczne jest wznowienie poboru w postaci 3-4 miesięcznych ćwiczeń, czyli tak jak było przed zawieszeniem poboru tylko bez elementu skoraszowania już po etapie szkoleniowym. Powinny one obejmować przynjamniej ok 50 tys osób rocznie, co pozwoliło by stworzyć w ciągu 10 lat ok pół milionowe rezerwy. Żołnierze poborowi powinni być szkoleni także z wykorzystania bardziej specjalistycznego sprzętu, szczególnie że wcale nie mamy nadmiaru załóg chociażby do czołgów. Oczywiście nie chodzi o to, żeby to oni walczyli w pierwszej kolejności ale, żebyśmy mieli jakieś rezerwy które chociaż będą miały jako takie pojęcie co robić. Lepsze to niż szkolenie załóg na szybko już w razie wojny. Ale przede wszystkim należy zwiększyć Ilości środków przeznaczanych na modernizację, bo obecną jest niewystarczająca. Sytuacja na świecie staje się coraz bardziej niestabilna i nic nie wskazuje na to, żeby miało być pod jakimkolwiek względem lepiej (ani jeśli chodzi o USA, europe, islam, Rosję czy Chiny). Nie mamy ani czasu na modernizowanie armii 100 lat, ani nie możemy sobie pozwolić na posiadanie armii na aby aby. W naszej sytuacji geopolitycznej w tym coraz bardziej agresywnej postawy KE reprezentującej interesy Niemiec, które próbują podporządkować sobie po raz kolejny kontynent i działają w sposób podporządkowany skrajnej ideologi (tym razem dla odmiany lewackiej), która to przysłania prawo i fakty, tylko posiadanie bardzo silnej armii, może być ostatnim argumentem, który będzie uszanowany przez druga stronę. Czyli osiągnięcie trochę takiego statusu turcji, która nawet pomimo wspopracowania z Rosją i terroryzowania UE, przez długi czas była przez zachód houbiona. Podporządkowanie Berlinowi będzie oznaczało albo bycie pociągniętym na dno za upadającym i coraz mniej demokratycznym zachodem (teraz po zwycięstwie Bidena, wszystkie te negatywne trendy mogą zostać jeszcze bardziej wzmocnione) albo bycie bezbronnym wobec ataku Rosji. Trzeba jak najszybciej zwiększyć plany modernizacyjne przynajmniej x2-3. Można to osiągnąć nawet już tylko przy dodatkowych nakładach rzędu 15 miliardów rocznie (co jest żadną kwotą, jeśli spojrzymy na to jakie straty są na drugiej szali) i tworząc z tych środków specjalny fundusz modernizacyjny na okres 10 lat, co da dodatkowe 150mld złotych do 2031 roku. Za te środki da się kupić dodatkowe 3 eskadry f35 (około 30 mld zl z vat), 7 dywizjonów krabow (podwojenie liczby dotychczasowych plus dwa dla nowej 18 dywizji) - około 7 mld złotych; 600 czołgów K2 pl z pełnym transferem transferem technologii ( dostawy w latach 2025-2032) około 25mld złotych ( a dodatkowo opracowanie wspólnie z Koreą czołgu kolejnej generacji k3 pl i wyprodukowanie 400 sztuk w latach 2033-40. Tutaj ewentualnie tylko koszty badań przypadały by na lata do 2031/32 roku; koszty zakupu przypadały by na lata po istnieniu funduszu modernizacyjnego i powinny być pokryte z ówczesnych budżetów MON. Tutaj warto też odniesc się do argumentu, że Korea nie jest w stanie dostarczyć nam dużej ilości spolonizowanych czołgów K2 do 2030 roku, ze względu na brak mocy produkcyjnych w najbliższych latach. Co jednak stoi na przeszkodzie, żeby produkcja ruszyła od razu u nas i to u nas zostały wykonane pierwsze egzemplarze, a Korea zrealizowala i dostarczyła swoją część, dopiero kiedy będzie miała wolne moce produkcyjne? Jak rozumiem chodzi tu o to, że koreanczycy chca zabezpieczać swoje miejsca pracy i tak jak w przypadku kraba, część zamówienia wyprodukować u siebie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby to była ostatnia część); dokupienie do liczby 160 wyrzutni himrams z możliwie największym transferem technologi - czyli powyżej 56 sztuk które są przewidziane w planie modernizacyjny - ok 10mld); dołożenie do pełnego transferu technolgii w narwii od Brytyjczyków + dwie dodatkowe baterie dla 18 dywizji - ok 5mld; 200 niszczycieli czołgów ( po 8 na każdy batalion czołgów, borsukow i rosomakow) - ok 5mld; 32 apache i 64 śmigłowce uderzeniowe opracowane z Włochami aw249 (po wcześniejszym odkupieniu 51% Świdnika jako warunek współpracy) - ok 20mld; 60 blackhawkow i 60 aw139 (dostosowanych do zwalczania czołgów) lub jeśli wlosi nie przystali by na warunki odkupienia Świdnika , 120 blakhowkow, a jako drugi śmigłowiec uderzeniowy cobre - ok 15mld. Łącznie powyższe wydatki to ok 115mld złotych. Pozostają więc dodatkowe środki np na: przebudowę kryli bardziej na wzór dan i ewentualny ich zakup; opracowanie i kupienie 200-300 sztuk ciężkich borsukow (45t); modernizację wszystkich gradów i langust do standardu langusty2; opracowanie rozwinięcia pioruna do 12km; opracowanie lub zakup nowej amunicji o znacznie wydłużonym zasięgu do krabow). Wydanie dodatkowych 150 mld złotych na armię w ciągu 10 lat to żadne pieniądze w porównaniu z kosztami ewentualnego podporządkowania politycznego czy pozbawienia środków ze względów ideologicznych przez KE. Nie mówiąc już o utracie niepodlegloaci w wyniku ataku ze wschodu ale nawet samej desytabilizacji i utraty poczucia bezpieczeństwa przez inwestorów na skutek zagrożenia takim atakiem. Znaczna część tych kosztów wróci też do budżetu Polski, w postaci różnych podatków (przynajmniej około 1/5 tej kwoty), a jednocześnie da impuls do rozwoju gospodarczego. Jako uzupełnienie należy wpisać do ustawy wymog przekazywania na modernizację 30% budżetu MON, a od momentu kiedy wydatki osiągną 2,5% PKB - 35% budżetu, co powinno zapobiegać rozpływaniu się tych środków na inne cele oraz stworzyć instytut badawczy z prawdziwego zdarzenia, który posiadał by odpowiedni budżet (np: 0,2%PKB) do rozwijania i tworzenia nowych technologii, także w oparciu o pozyskiwane licencje. Polska musi uzyskać maksymalną samodzielność w produkcji sprzętu tam gdzie jest tylko możliwe, a przynajmniej jeśli chodzi o czołgi i systemy rakietowe (w tym docelowo też takie jak wisła i Homar)

;)))
środa, 20 stycznia 2021, 08:51

Czeeeść i chwala booohaaterom !

KZ
wtorek, 19 stycznia 2021, 14:14

Ja bym wszystkim tym ludziom z wyższym wykształceniem godzącym się na to aby robić z nich idiotów w stopniu szeregowego WOT i deprecjonować wyższe wykształcenie w Polsce pozbawiłbym dyplomu.

marian
wtorek, 19 stycznia 2021, 21:41

Dyplom dyplomowi nierówny. Poza tym temat znany od przedwojny, tylko trochę w innej formie. Były przypadki, kiedy absolwenci wyższej szkoły morskiej, po skierowaniu na przeszkolenie wojskowe, musieli stawać na baczność przed bosmanami, którzy w cywilu byli ich podwładnymi.

Prawda
wtorek, 19 stycznia 2021, 21:28

Wykształcenie to tylko papier...

Pb
wtorek, 19 stycznia 2021, 21:04

A sam masz taki dyplom?

Wujek
wtorek, 19 stycznia 2021, 12:43

Szkoda tych chłopaków. Biorąc pod uwagę masowe użycie dronów, wiele rodzajów artylerii powszechnie dostępnej w armii Rosji, archaiczne polskie uzbrojenie oraz doktrynę i strategię rodem z poprzedniego wieku (co jest dostosowane do archaicznego uzbrojenia). Te chłopaki będę niczym innym tylko celem, którym w najmniejszym stopniu nie zada żadnych strat. ale ładnie wygląda na defiladzie i dobrze pomaga w czasie pokoju.

Vvv
wtorek, 19 stycznia 2021, 19:11

Zawodowi też dłużej nie pożyją.. Takie czasy.. Techniki zabijania idą naprzód.. a WOT to formacja pomocnicza. Pozdrawiam

wtorek, 19 stycznia 2021, 19:41

Prawda

Tweets Defence24