Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zakazane komponenty płyną do Rosji przez Białoruś

Białoruskie przedsiębiorstwa wykorzystują rozbudowane sieci pośredników, aby omijać zachodnie sankcje i pozyskiwać komponenty z Chin oraz Korei Północnej na potrzeby przemysłu zbrojeniowego Białorusi i Rosji. Do takich wniosków doszli analitycy OSINT-owej agencji Dallas.

Autor. Министерство обороны Республики Беларусь/Facebook

Śledztwo wskazuje, że jedną z kluczowych ról w tych schematach odgrywa Miński Zakład Samochodowy (MAZ), który po objęciu sankcjami oraz ograniczeniami wobec jego kierownictwa jeszcze mocniej zintegrował się z rosyjskim sektorem obronnym. Według danych ukraińskiego wywiadu ponad 80 procent białoruskich firm realizuje dziś zamówienia związane z rosyjską produkcją wojskową.

Aby utrzymać dostawy, białoruskie fabryki zbudowały system zakupów objętych restrykcjami podzespołów za pośrednictwem chińskich firm pośredniczących. Jak podaje Militarnyi, pozwala to na formalne „oczyszczanie” transakcji i ukrywanie ich prawdziwego, wojskowego przeznaczenia.

MAZ i rola pośredników

OSINT Center zidentyfikowało jednego z uczestników tego mechanizmu jako Alaksieja Adamowicza, wieloletniego pracownika MAZ, który w 2023 roku objął stanowisko dyrektora handlowego w Mikhanovich Logistics Center (MLC). Oficjalnie MLC funkcjonuje jako zwykły węzeł logistyczny, w praktyce jednak pełni rolę centrum zakupowego dla linii produkcyjnych MAZ.

Taka konstrukcja umożliwia zawieranie kontraktów, które bezpośrednio przez MAZ natychmiast skutkowałyby kolejnymi sankcjami. W korespondencji Adamowicza odnaleziono m.in. umowy na dostawy komponentów wojskowych maskowanych jako części cywilne.

Jednym z jego głównych partnerów jest rosyjski zakład UralAZ, produkujący ciężkie ciężarówki wojskowe i wozy opancerzone z ochroną przeciwminową, w tym modele Ural-4320, Ural-63706 oraz Typhoon-U. Produkcja tych pojazdów w dużej mierze zależy od importowanych podzespołów, zwłaszcza z Chin.

Śledczy natrafili również na propozycje utworzenia chińskiej spółki-córki w Mińskiej Wolnej Strefie Ekonomicznej, co miałoby jeszcze bardziej ułatwić omijanie restrykcji. W materiałach przygotowanych na rynek rosyjski otwarcie wskazywano, że oferowane produkty nadają się do zastosowań wojskowych. Adamowicz miał także brać udział w organizowaniu zakupów dla MAZ w Korei Północnej. Według analityków białoruski producent zamawiał duże partie części od firmy Chosun Kyonghun 1 z siedzibą w Pjongjangu, w tym precyzyjne układy kierownicze, moduły elektroniczne, elementy zawieszenia oraz komponenty układów wydechowych.

Choć Adamowicz pozostawał w bezpośrednim kontakcie z przedstawicielem północnokoreańskiej spółki, formalne kontrakty zawierano przez chińskiego pośrednika Shenyang Raimond Industrial Co., działającego w regionie uznawanym za centrum nielegalnych operacji z udziałem KRLD. Szacuje się, że nawet 90 procent handlu zagranicznego Korei Północnej odbywa się właśnie przez chińskie firmy pośredniczące. Analitycy podkreślają, że nie są to pojedyncze przypadki, lecz element stałej współpracy, która narusza rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2375 i 2397, zakazujące jakichkolwiek relacji handlowych z północnokoreańskimi strukturami państwowymi.

W korespondencji pojawił się również wątek „szkoleń” kilkuset pracowników z Korei Północnej w rosyjskim Iwanowie, formalnie w branży odzieżowej. Obserwatorzy sugerują jednak, że może to być przykrywka dla pracy przy zadaniach związanych z zapleczem wojskowym, zwłaszcza że umowy przewidują wynagrodzenia rzędu 500–700 dolarów na osobę.

WIDEO: Lwy Północy. Siły Obronne Finlandii | Czołgiem!
Reklama