- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Rosną zdolności produkcyjne przemysłu obronnego. Czy lakiernie nadążą za nową skalą?
Autor. Sames Polska
Polski przemysł obronny zwiększa zdolności produkcyjne. Nowe hale, maszyny i linie mają umożliwić realizację większych zamówień. Jednak nawet wyraźne przyspieszenie spawania, obróbki czy montażu nie zwiększy wydajności całej fabryki, jeżeli przygotowanie powierzchni, aplikacja powłok i suszenie pozostaną bez zmian. Lakiernia, która dotychczas odpowiadała potrzebom zakładu, przy nowej skali produkcji może stać się jednym z jego wąskich gardeł.
Skala zmian zachodzących w polskim przemyśle obronnym jest coraz bardziej widoczna. Powstają nowe hale, rozbudowywane są zakłady i park maszynowy. Przykładem jest Jelcz, który realizuje program inwestycyjny o wartości ponad 750 mln zł, obejmujący zwiększenie zdolności produkcyjnych, a także budowę nowej lakierni wraz z linią technologiczną.
To pokazuje, że wraz ze wzrostem produkcji zmieniać muszą się również procesy, które dotychczas nie zawsze znajdowały się w centrum inwestycji.
Autor. Sames Polska
Lakiernia może stać się kolejnym wąskim gardłem
Przy zwiększaniu zdolności produkcyjnych uwaga koncentruje się zwykle na głównych liniach, obróbce, spawaniu, montażu czy logistyce. Tymczasem zwiększenie wydajności jednego obszaru może po prostu przesunąć ograniczenie do kolejnego etapu.
Lakiernia jest systemem powiązanych operacji. Detal trzeba przygotować, przetransportować, często zamaskować, pokryć odpowiednim systemem powłokowym, wysuszyć lub wygrzać, skontrolować i przekazać dalej. Ograniczeniem może okazać się przygotowanie powierzchni, przepustowość kabiny, transport, przygotowanie i podawanie farby, zmiana koloru, suszenie czy liczba poprawek.
Dlatego przy planowaniu zwiększenia produkcji warto analizować nie tylko nominalną wydajność pojedynczego urządzenia, ale rzeczywistą przepustowość całego procesu lakierniczego. Jeżeli problemem są długie zmiany materiału, wydajniejszy aplikator go nie rozwiąże. Jeśli ograniczeniem jest suszenie, szybsza aplikacja może jedynie przesunąć kolejkę na kolejny etap.
W wielu przypadkach istniejącą lakiernię można rozbudować lub zmodernizować. Jeżeli jednak ograniczeniem stają się layout, gabaryty detali, infrastruktura, wentylacja czy brak miejsca na dalszą automatyzację, konieczne może być zaprojektowanie procesu od nowa. To rozróżnienie jest jednym z kluczowych elementów decyzji inwestycyjnej.
Autor. Sames Polska
Farba, aplikacja i automatyzacja są częścią tego samego procesu
W sektorze obronnym wydajność nie może być jedynym kryterium. Punktem wyjścia są wymagania wobec gotowego wyrobu: rodzaj podłoża, warunki eksploatacji, trwałość czy wymagane zabezpieczenie antykorozyjne. Do tych wymagań dobierany jest system powłokowy. Ten z kolei wpływa na przygotowanie powierzchni, sposób przygotowania i podawania materiału, technologię aplikacji, liczbę warstw czy parametry suszenia. Dlatego producent farby powinien być włączany do projektu odpowiednio wcześnie. Materiał, technologia jego aplikacji oraz możliwości automatyzacji wzajemnie na siebie wpływają.
Wraz ze wzrostem produkcji rośnie też znaczenie powtarzalności procesu. Szczególnie dobrze widać to przy materiałach wieloskładnikowych 2K i 3K, gdzie istotne są dokładność proporcji, stabilność dozowania, czas życia mieszaniny, zmiany materiału i płukanie instalacji. W procesie opartym w dużym stopniu na czynnościach manualnych wraz ze wzrostem wolumenu coraz większego znaczenia nabierają kontrola parametrów i ograniczenie zależności od doświadczenia pojedynczego operatora. Podobnie należy podchodzić do robotyzacji. Produkcja Defence często oznacza duże gabaryty, zmienną geometrię i krótsze serie, dlatego rozwiązania znane z produkcji wielkoseryjnej nie zawsze można przenieść jeden do jednego.
Nie oznacza to, że takich procesów nie warto robotyzować. Kluczowe jest określenie, jaki efekt ma przynieść robotyzacja: większą wydajność, powtarzalność, ograniczenie zużycia materiału, poprawę warunków pracy czy możliwość stabilnej aplikacji na skomplikowanych detalach. W jednym zakładzie uzasadniona będzie pełna robotyzacja aplikacji, w innym automatyzacja wybranych operacji przy zachowaniu części pracy manualnej. Można też przygotować instalację w taki sposób, aby robotyzację wdrożyć na kolejnym etapie rozwoju produkcji. Dobrze dobrana automatyzacja powinna więc wynikać z potrzeb konkretnego procesu, a nie z samej dostępności technologii.
Autor. Sames Polska
Lakiernia to jeden proces, choć buduje ją wiele firm
Projektant odpowiada za koncepcję, generalny wykonawca za obiekt, a kolejne firmy za przygotowanie powierzchni, kabiny, transport technologiczny, systemy powłokowe, podawanie materiału, aplikację, automatykę czy robotyzację. Każdy z tych elementów może zostać prawidłowo zaprojektowany, a problemy mogą pojawić się dopiero na styku poszczególnych technologii i odpowiedzialności.
Dlatego technologia powinna być uwzględniana już podczas projektowania obiektu. Gabaryty i sposób transportu detali wpływają na layout. Kabiny i piece wymagają odpowiedniej przestrzeni. Wentylacja, czerpnie i wyrzutnie wpływają na budynek. Technologia wymaga odpowiednich mediów, a robotyzacja przestrzeni roboczej i właściwego przepływu produktu. Z tego powodu projektant, generalny wykonawca oraz dostawcy technologii powinni spotkać się odpowiednio wcześnie. Im później wymagania procesu zaczynają wpływać na projekt obiektu, tym mniejsza jest liczba możliwych rozwiązań i tym droższe mogą być późniejsze zmiany.
Autor. Sames Polska
O tych zależnościach będziemy rozmawiać w Żninie
Takie spojrzenie na inwestycję jest podstawą Sames Defence & Industrial Coating Systems Day 2026, który odbędzie się 16 listopada w Cukrowni Żnin. Trzon merytoryczny wydarzenia tworzą trzy powiązane obszary:
NOVOL – systemy powłokowe i zabezpieczenie powierzchni,\ SAMES – przygotowanie materiału, aplikacja i kontrola procesu,\ LESTA – automatyzacja i robotyzacja.
Do udziału zaproszeni zostali również niezależni projektanci, generalni wykonawcy obiektów przemysłowych, producenci kompletnych linii lakierowania ciekłego i proszkowego, firmy zajmujące się przygotowaniem powierzchni oraz dostawcy infrastruktury technologicznej.
Formuła wydarzenia ma być praktyczna. Chodzi o to, aby na inwestycję spojrzeć nie z perspektywy jednego urządzenia czy jednego dostawcy, ale całego procesu – od wymagań wobec gotowej powłoki i projektu obiektu, przez przygotowanie powierzchni, materiał i aplikację, aż po automatyzację i późniejszą eksploatację instalacji.
Program obejmie sześć wystąpień merytorycznych, dwa panele eksperckie oraz serię moderowanych rozmów, podczas których uczestnicy będą mogli skonfrontować własne inwestycje, założenia i problemy z projektantami oraz ekspertami reprezentującymi różne elementy procesu.
Jeżeli Twoja firma planuje budowę nowej lakierni, zwiększenie możliwości produkcyjnych istniejącego procesu lub jego modernizację, możesz przyjechać z konkretnym projektem i omówić jego założenia ze specjalistami odpowiadającymi za poszczególne etapy inwestycji.
Sprawdź program i szczegóły udziału w Sames Defence & Industrial Coating Systems Day 2026.
16 listopada 2026 | Cukrownia Żnin
Autorka: Dorota Pawłyszyn - CEO Sames Polska. Zajmuje się rozwojem przemysłowych procesów lakierniczych, ze szczególnym uwzględnieniem aplikacji ciekłej i proszkowej, automatyzacji oraz robotyzacji.
Materiał sponsorowany. Partnerem publikacji jest Sames Polska
