- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Kanada nie kupi Black Hawków z USA? Rząd wstrzymuje rozmowy
Autor. Mariusz Marszałkowski/Defence24
Śmigłowce Black Hawk nie trafią do Kanady? Z powodu napiętych relacji z administracją Donalda Trumpa Ottawa miała wstrzymać zakup amerykańskich maszyn – donoszą tamtejsze media.
Kanadyjski rząd federalny zdecydował się wstrzymać zamówienie na amerykańskie śmigłowce Black Hawk – informuje portal CBC News. Dokładnie chodzić ma o 16 śmigłowców UM-60M Black Hawk.
Wstrzymanie zakupów
Jak czytamy, zakup był już zatwierdzony przez Departament Stanu USA (U.S. Foreign Military Sales, czyli agencję zajmującą się sprzedażą zagraniczną). Kolejnym krokiem miało być potwierdzenie sprzedaży przez Kongres. Do tego punktu już nie doszło, bo kanadyjski rząd nakazał wstrzymać zakup jeszcze przed rozpoczęciem planowanych rozmów handlowych ze stroną amerykańską.
Wstrzymanie zakupu śmigłowców produkowanych przez amerykańską firmę Sikorsky (spółka zależna od Lockheed Martin) podyktowane jest trudnymi relacjami rządów USA i Kanady. Od powrotu Donalda Trumpa do władzy w styczniu 2025 roku relacje obu państw stają się coraz bardziej napięte. Przekłada się to nie tylko na pogorszenie stosunków dyplomatycznych, ale też na konkretne decyzje gospodarcze i obronne. Amerykańskie cła na kanadyjskie towary i retoryka Trumpa, określającego Kanadę mianem „51. stanu USA”, skłoniły Ottawę nie tylko do dołączenia do unijnego programu SAFE, ale też do zakwestionowania kolejnych zakupów amerykańskiego sprzętu wojskowego.
Co z F-35 i HIMARSAMI?
Warto przypomnieć, że w relacjach kanadyjsko-amerykańskich nie jest to jedyny potencjalny zakup sprzętu wojskowego. Wciąż ważą się losy zdecydowanie większego zakupu, jakim mogą być nowe samoloty F-35. W styczniu 2023 kanadyjski rząd podpisał umowę na kupno 88 samolotów wielozadaniowych 5. generacji F-35A, jednak z uwagi na liczne napięcia na linii Ottawa-Waszyngton na ten moment potwierdzony jest zakup 16 maszyn tego typu.
Samoloty F-35 to niejedyny amerykański sprzęt, o którym było głośno w kontekście potencjalnych kanadyjskich zakupów. Dopiero w czerwcu tego roku rząd Marka Carneya potwierdził decyzję o zakupie 26 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych M142 HIMARS.
Na pewno zrezygnują z Black Hawka?
Rezygnację z zakupu śmigłowców Black Hawk trudno ocenić jako decyzję ostateczną. Z pewnością mamy tu do czynienia z formą politycznego nacisku ze strony Ottawy. Powstaje pytanie, czy obserwujemy jedynie czasowe zamrożenie transakcji, która i tak wcześniej czy później prawdopodobnie dojdzie do skutku.
Kanadyjska armia od dekad wykorzystuje śmigłowce CH-146 Griffon, które pilnie wymagają następców. „Trzymamy się ich przez 20, 30 lat. Dlatego ważne jest, by kupić sprzęt, którego potrzebują Kanadyjskie Siły Zbrojne, i by patrzeć na długoterminowe, a nie krótkoterminowe korzyści polityczne” – powiedział CBC News emerytowany generał major Denis Thompson.
Biorąc pod uwagę chociażby zasięg Black Hawków, który umożliwia im sprawne operowanie w trudnych warunkach Arktyki (maksymalny zasięg UH-60 poprzez korzystanie z opcji tankowania powietrze-powietrze może wynieść nawet 2 250 kilometrów, w przypadku Griffona nie będzie to więcej niż tysiąc kilometrów), istnieje duże prawdopodobieństwo, że po dyplomatycznych zawirowaniach Kanada ostatecznie kupi te maszyny. Pytanie tylko, czy nastąpi to jeszcze za kadencji Donalda Trumpa, czy dopiero po jej zakończeniu.

