Granatniki RPG-75 – od wersji bojowej do trenażera

10 września 2020, 11:09
q8slrw_297
Granatnik RPG-75 w trakcie strzelania. Fot. Works 11

Do ogłoszonego wiosną dialogu technicznego dotyczącego lekkiego jednorazowego granatnika przeciwpancernego Grot w wyznaczonym terminie zgłosiło się dziewięć podmiotów. Jedną z proponowanych w dialogu konstrukcji są 68-mm granatniki typoszeregu RPG-75 M oferowane przez spółkę Works 11.

Jednorazowe granatniki przeciwpancerne mają w dużej ilości wejść na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i Wojsk Lądowych. Stąd w dokumentacji dialogu technicznego pytano nie tylko o parametry techniczne, czy ceny zakupu dla 10, 50 a nawet 150 tys. sztuk granatników, ale również o koszty zakupu licencji na tego typu broń, i pozyskania odpowiedniego oprzyrządowania.

W przypadku RPG-75, propozycja Works 11 zakłada, że granatniki byłyby produkowane w Zakładach Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów Sp. z o.o., w szerokiej współpracy z krajowymi kooperantami zapewniającej docelowo pełną niezależność od partnerów zewnętrznych, dlatego zdecydowana większość środków zainwestowanych w program pozostanie w kraju. ZSP Niewiadów w przeszłości produkowały granatnik jednorazowy RPG-76 Komar.

image
Porównanie przyrządów celowniczych bojowego granatnika (po lewej) z wersją treningową (po prawej). Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Przedstawiciele Works 11 wskazują, że produkcja tej broni powinna charakteryzować się niskimi kosztami ze względu na prostą budowę RPG-75. Spółka Works 11 dysponuje też licencją na produkcję czeskich granatników, dlatego – w wypadku wyboru przez MON do uruchomienia produkcji w Polsce – nie trzeba będzie ponosić dodatkowych kosztów związanych z nabyciem odpowiednich praw.

Granatniki typoszeregu RPG-75 znajdują się już na wyposażeniu Wojsk Specjalnych (od 2010 r. w JW Grom) i zostały bojowo sprawdzone w Afganistanie. Broń ta jest używana również przez siły zbrojne Czech, Słowacji i co najmniej kilku innych państw spoza Europy. Były wielokrotnie wykorzystywane w warunkach bojowych, przede wszystkim w konfliktach na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie. Broń jest też przebadana i certyfikowana do eksploatacji w Siłach Zbrojnych RP, co mogłoby przyspieszyć wprowadzenie jej na wyposażenie Wojska Polskiego w ramach programu Grot, w wypadku podjęcia takiej decyzji.

Reaktívny Protitankový Granát vz.75

Jednorazowy granatnik przeciwpancerny RPG-75 M to zmodyfikowana odmiana bezodrzutowego granatnika RPG-75 (czes. Reaktívny Protitankový Granát vz.75) skonstruowanego w latach 70. XX w. w Czechosłowacji. Obecnie, po wprowadzonych w pierwszej dekadzie XXI w. modyfikacjach konstrukcji granatnika i stworzeniu dwóch nowych wersji, w tym z pociskiem tremobarycznym RPG-75-TB (obecnie pod nazwą RTG - Reaktivní Termobarický Granát) producentem jest czeska firma Zeveta Ammunition.

image
Nabój 7,62 mm Browning załadowany do lufy wkładkowej treningowego granatnika RPG-75 CW. For. Mateusz Multarzyński/Defence24

W odróżnieniu od podobnych konstrukcji, jak M72, czy rosyjskie RPG-18, czeski RPG-75 jest bronią bezodrzutową, a nie rakietową. Pocisk jest wyrzucany z granatnika balistyczne na skutek detonacji ładunku miotającego znajdującego się w wysuwanej teleskopowo z tubusu wyrzutni, komorze spalania. Jej mniejsza średnica ma nie tylko pozwolić na schowanie komory w rurze wyrzutni, ale wpływa również na zwiększenie ciśnienia gazów wylotowych nadając tym samym pociskowi większą prędkość początkową. Jej wartość w przypadku całej rodziny granatników RPG-75 wynosi 189 m/s. Ze względu na brak silnika marszowego, pocisk osiąga najwyższa prędkość już po wylocie z wyrzutni. Nie posiada on również rozkładanych w locie brzechw stabilizujących i charakteryzuje się stosunkowo małym przekrojem bocznym. Te jego cechy powodują, że jest on mało wrażliwy na podmuchy bocznego wiatru. Pocisk uzbraja się już w odległości 4-12 m po wystrzeleniu.

Inną ważną z punktu widzenia użytkownika cechą tej broni a wynikającą z braku rakietowego napędu jest możliwość bezpiecznego strzelania z wnętrza pomieszczeń.

Jak już było to wspomniane granatnik RPG-75 składa się z dwóch teleskopowo rozsuwanych części. Główny element stanowi wykonana ze stopu aluminium rura wyrzutni, z fabrycznie mocowanym wewnątrz pociskiem. Jest ona również wyposażona w mechanizmy: spustowy, uderzeniowy i zabezpieczający oraz przyrządy celownicze (muszka i przeziernik, skalowane na 100, 200, 250 i 300 metrów). Druga część to stalowa komora spalania, zakończona dyszą, która jest wysuwana z rury wyrzutni. Po rozłożeniu, wysunięciu obie części połączone są zatrzaskiem bagnetowym.

Długość granatnika w położeniu transportowym to 630 mm a w gotowości do strzału to 890 mm. Masa jednego granatnika wynosi zaledwie 3,2 kg. To właśnie niska masa i wymiary, a także możliwość wykorzystania amunicji termobarycznej, okazały się decydujące przy pozyskaniu tej broni dla JW Grom w 2010 roku. Żywotność granatnika w oryginalnym opakowaniu wynosi 10 lat.

image
Trenażer RPG-75 CW gotowy do strzelania i jego amunicja. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Rodzina granatników RPG-75 jest przeznaczona do zwalczania celów różnych na dystansie do 300 m (sugerowany przez producenta efektywny zasięg), przyrządy celownicze mogą zostać zaopatrzone w trytowe źródło światła, aby umożliwić prowadzenie ognia w nocy.

Aby w pełni wykorzystać możliwości broni Works 11 i ZSP Niewiadów przygotowują się też do instalacji na tej broni celownika kolimatorowego, co pozwoliłoby na wydłużenie zasięgu prowadzenia skutecznego ognia do 500 m. Inną opcją jest instalacja na granatnikach szyn uniwersalnych systemu Picatinny, pozwalających na montowanie różnego typu celowników dostępnych na rynku, w tym także noktowizyjnych lub współpracujących z noktowizyjnymi.

RPG-75 jest zaprojektowany w taki sposób, aby zmaksymalizować bezpieczeństwo eksploatacji (odporność na oddziaływanie różnych czynników włącznie z impulsem elektromagnetycznym, upadek i wstrząs itd.).

Nie tylko termobaryczny

Obecnie granatnik dostępny jest w trzech podstawowych wersjach bojowych. Pierwsza, RPG-75M, posiada głowicę kumulacyjną o przebijalności ponad 300 mm i jest przeznaczona do zwalczania pojazdów opancerzonych i nieopancerzonych, w tym wozów klasy BWP, transporterów, ale też czołgów w osłabionych strefach. Możliwości tej głowicy są jednak większe, co ma zostać potwierdzone w trakcie prowadzonych obecnie badań.

Druga, RTG (RPG-75 TB) posiada głowicę termobaryczną. Może więc być wykorzystywana do skutecznego zwalczania punktów umocnionych, siły żywej, ale też obezwładniania wozów opancerzonych (w tym ciężkich czołgów). W praktyce, po trafieniu pociskiem termobarycznym niszczone są elementy systemów celowniczych czołgów, anteny łączności czy zdalnie sterowane stanowiska uzbrojenia, przez co w dużym stopniu tracą one swoje zdolności bojowe.

image
Obsługa trenażera RPG-75 CW oraz strzelanie z niego są takie same, jak w przypadku bojowych wersji. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Trzeci wariant, „wielozadaniowy”, to RPG-75 MP z głowicą kumulacyjno-termobaryczną. Granatnik tego rodzaju zapewnia możliwość rażenia celów opancerzonych z przebijalnością co najmniej 150 mm, a jednocześnie daje efekt termobaryczny, pozwalający na skuteczne niszczenie siły żywej w otwartej przestrzeni i w ukryciu. Oznacza to, że może zwalczać szerokie spektrum celów za pomocą jednego systemu. Zapewnia on zarówno zdolność niszczenia pojazdów klasy BTR/BWP z penetracją ich pancerza, jak i obezwładniania ciężkich wozów, dzięki efektowi termobarycznemu. Głowice termobaryczne (obu typów) mogą być szczególnie skuteczne przeciwko pojazdom, które w momencie trafienia mają otwarte włazy.

Wraz z granatnikami w wersji bojowej proponowane są również systemy przeznaczone do szkolenia. To bezodrzutowy granatnik w wersji RPG-75 TP przeznaczony do szkolenia (z głowicą obojętną), trenażer z lufą wkładkową RPG-75 CW, pozwalający na przeprowadzanie wszystkich czynności związanych z przygotowaniem broni i oddaniem strzału (symulowanego z użyciem amunicji pistoletowej) oraz makieta RPG szkolny do nauki obsługi, celowania oraz manewrowania bronią.

Trening czyni mistrza

Innym rozwiązaniem oferowanym przez Works 11 jest trenażer RPG-75 CW, który pozwala na prowadzenie szkolenia obsług granatników nawet na krytych strzelnicach.

image
Trenażer RPG-75 CW rozłożony częściowo do czyszczenia. Widoczna jest wkładka z lufą oraz stożkowa osłona wnętrza tubusu granatnika. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

 

Wykorzystywana w tej wersji amunicja pistoletowa kalibru 7,65 mm x 17 SR (wykorzystywana do zasilania m.in. pistoletu maszynowego Sa vz. 61 Škorpion) pozwala na strzelanie z trenażera także na krytych strzelnicach o długości osi 25 i 50 m z wykorzystaniem oryginalnych przyrządów celowniczych. Balistyka pocisku 7,62 Browning umożliwia symulowanie strzelania i nauki celowania do tarcz symulujących cele na realnych odległościach, na których można zwalczać cele granatnikami RPG-75.

Trenażer RPG-75 CW podobnie, jak wersja bojowa, składa się z dwóch teleskopowo rozsuwanych części. Również mechanizmy spustowy i zabezpieczający oraz przyrządy celownicze są takie same. Jedynie podstawa szczerbinki została wzmocniona, aby wytrzymała dłuższą i intensywniejszą eksploatację.

Wkładka z lufą jest wsuwana od strony wylotu do rury wyrzutni i ryglowana poprzez obrót wysuniętą komorą spalania. W celu załadowania pocisku należy rozsunąć obie części granatnika i odłączyć poprzez obrót komorę spalania. Co ciekawe w przypadku czeskiej konstrukcji iglica bezpośrednio zbija spłonkę pocisku pistoletowego i nie trzeba stosować dodatkowych kapiszonów, jak ma to miejsce w przypadku konkurencyjnych rozwiązań.

Po włożeniu pocisku do lufy i zaryglowaniu komory spalania granatnik jest gotowy do użycia. Strzelanie odbywa się tak samo, jak w przypadku wersji bojowej, czy RPG-75 TP z głowica obojętną.

Trenażer RPG-75 CW pozwala nie tylko na ćwiczenie obsługi, „manuala”, czy treningu strzeleckiego (precyzji celowania) i to w zamkniętych obiektach, ale jest również o wiele tańsza niż nawet szkolenie z wykorzystaniem wersji z głowicą obojętną.

Artykuł przygotowany we współpracy z Works 11 Sp. z o.o.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Bursztyn
środa, 16 września 2020, 15:27

68 mm to dzisiaj KICHA 90+ to już standard

MAZU
wtorek, 15 września 2020, 09:36

Podczas II WŚ hitlerowskie Niemcy wyprodukowały blisko 7.000.000 (siedem milionów) sztuk Panzerfausta. W 1944 i 1945 roku odpowiadały one za ponad 50% zniszczonych czołgów. Panzerfaust ważył ok. 5 kg i był dość prymitywną konstrukcją, ale obsługiwali go nawet cywili, w tym kobiety i nastolatki. WNIOSEK: Potrzebujemy konstrukcji TANIEJ i MASOWEJ oraz przeszkolenia kilku milionów Polaków w jej obsłudze. Oczywiście nie chodzi mi o wysyłanie cywilów na ruskie czołgi, ale o uniknięcie wojny, ponieważ "car" zaatakuje jeśli uzna, podobnie jak kiedyś hitler i stalin, że jesteśmy łatwym łupem. Wysokie nasycenie Polski prostą ale skuteczną bronią oraz przygotowanie społeczeństwa do walki (ABC) zmienia wszystko. M

ergregrge
czwartek, 17 września 2020, 16:58

problem w tym, że obecny naród nie będzie w milionach walczył o swój kraj :)

Dr.House
poniedziałek, 14 września 2020, 08:19

Kupić z 10 sztuk dla WOT ale tylko z amunicją ćwiczebna żeby chłopaki i dziewczęta nie pozabijali się

KrzysiekS
poniedziałek, 14 września 2020, 07:56

Ciekawe że portal zachodni pisze o projekcie WITU z MESCO nowego 60 mm granatnika jednorazowego użytku (nie mylić z MOSKITEM) o wadze mniejszej niż 6 kg natomiast na polskich portalach cisza. Pierwsze strzelanie próbne zostało już przeprowadzone planowane głowice przeciwpancerna i termobaryczna , efektywny zasięg 300 m deklarowany do 1000 m. Nazwy na razie brak.

Davien
piątek, 18 września 2020, 00:55

Jak na razie to wg Polski Zbrojnej pokazano jedynie makietę granatnika: zasieg ognia 300m, masa nieco ponad 5kg, o głowicach ani słowa, ale podano do czego ma byc uzywany.

vvv
poniedziałek, 14 września 2020, 11:56

a penetracja 200mm RHA :) a taki m-72 w najnowszej wersji przy tej samej srednicy ma 450mm penetracji :) co do zasiegu działania to nie 300m-1000m ale 10m-300m

SAS
poniedziałek, 14 września 2020, 10:43

Czas na cudowny projekt polskiego granatnika dawno minął. Trzeba kupić gotowy produkt.

SAS
poniedziałek, 14 września 2020, 10:39

Polska cudowna bronnnn jest o tyle cudowna, że nikt jej jeszcze nie widział.

Davien
piątek, 18 września 2020, 00:55

To przejedz się na MSPO, obejrzysz go sobie:))

rrr
sobota, 12 września 2020, 23:36

Jako następca Komara dla piechoty WOT itp ok, by zastąpić RPG 7 w drużynach zmechu za słaby T72B3 nie ugryzie, tu kaliber 90mm(duet jak w USA M72/AT4) co najmniej np. C90CS o masie 6kg a w plutonie ppk Pirat.

Marcin
sobota, 12 września 2020, 11:43

Fajny. Tylko okres przechowywania 10 lat krótki.

vc Hert
piątek, 11 września 2020, 17:38

Opcja głowicy termometrycznej jest doskonałym rozwiązaniem. Nie ma co kombinować, tylko zamówić przynajmniej 50 tys. szt.

ursus
niedziela, 13 września 2020, 18:40

Granatniki są względnie tanim środkiem do zwalczania przeciwnika, dlatego powinno być ich sporo. Proponował bym nie mniej niż 2,5 tys. sztuk (w przypadku lekkich masowych termobarycznych) co miesic przez 15 lat bo przy naszych zapóźnieniach modernizacyjnych (i spodziewanych kolejnych kłodach) trzeba myśleć w kategorii "łatania" potencjalnych przyszłych strat tym co mamy w zasięgu. Produkcja w okolicy 300 sztuk miesięcznie (przy dłuższym terminie gwarancji) byłaby adekwatna w przypadku cięższego granatnika przeciwpancernego.

PUNX
piątek, 11 września 2020, 15:42

Tania i dobra artyleria dla piechoty do niszczenia siły żywej, lekkich umocnień , nieopancerzonych i lekko opancerzonych pojazdów . Bez sensu jest grzanie do ciężarówki z drogiego i ciężkiego granatnika . nasze wojsko potrzebuje minimum dwóch konstrukcji lekkiej taniej do wsparcia i ciężkiej zaawansowanej do niszczenia ciężkich pojazdów .

gaba
środa, 16 września 2020, 10:22

Dobra, jak będzie W, ciężarówka, albo kolumna będą jechały w moim kierunku, to przypomnę sobie analizy, różnice koszt/efekt, gdzie leży jeden i drugi granatnik, amunicja do niego itd, podejmę decyzje i nawet mi ręka nie zadrży

swfewe
piątek, 11 września 2020, 13:42

To ile to będzie kosztować? 100-170zł? Ile kosztuje na rynku? Po prostu kupujemy podobny sprzęt? Rozważania 150tys szt. to jest .... ;-) jakas strasznie mała ilość.

Kupować
sobota, 12 września 2020, 09:21

150 tys to nie jest mało. My mieliśmy pare lat temu, zanim MON rozbroił z nich WP i to bez następcy, ok 100 000 szt posiadanych lekkich właśnie Komarów RPG76. Zatem 150k to byłoby to już coś!

Geopolityka
niedziela, 13 września 2020, 20:51

Tak, ale uwzględnijmy kontekst upływu czasu, bo chyba zgadzamy się, że 100 tysięcy granatników przy względnie nowoczesnych czołgach, BWP, KTO, to co innego niż 150 tysięcy do załatania dziur po ledwo jeżdżących rupieciach? Dziś mówimy o modernizacji, a za dziesięć-piętnaście lat też możemy prawić o zasadności ew. planowanego drugiego remontu T-72 celem potencjalnego zwalczania np. MGCS, czy o nowym malowaniu BWP-1 dla zmniejszenia wykrywalności. Oby IU trwał wiecznie, bo przy odrobinie szczęścia tam gdzie w końcu trafimy jego zasięg nie sięgnie i nie trzeba będzie aż tak martwić się o bezpieczeństwo. Na dziś mamy WOT, tj. gestora którym można się podratować w zakresie jego kompetencji, stąd apel o zbudowanie Obrony Terytorialnej jako głównego zawodowego komponentu SZ - będącego rozszerzeniem WOT, który zrzeszałby wszystko co istotne i kupował sprzęt przy uproszczonych procedurach. W WO pozostawmy Siły Specjalne, uzawodowiony NSR przemianowany na "Narodowe Siły Operacyjne" wyspecjalizowane w działaniach podprogowych na terytorium przeciwnika, wywiad oraz IU.

Rhotax
środa, 16 września 2020, 06:16

Nawet zmodernizowane T72 wymagaja zawodowych załóg lub rezerwistów ...jakich nie produkujemy od 11 lat z braku poboru . Sama idea 2 i 3 lub i 4 moderki T72 jest ultra realna .

Merida
piątek, 11 września 2020, 01:10

Wojsko polskie szuka następcy RPG-7 za granicą... Pamiętam jak w 2002 r w Polsce hucznie świętowano wybór PPK Spike - i co najważniejsze, podkreślano wtedy wartość i rangę wynegocjowanego offsetu - m.in produkcję tandemowych głowic kumulacyjnych, części silnika, stanowiska testowe rakiet, itd. do wspomnianych pocisków. Usprawiedliwiano przy tym cały ten kosztowny finansowo offset wielkimi potrzebami modernizacyjnymi WP w szczególności zastąpienia RPG-7 poprzez nową konstrukcję powstałą w przyszłości w krajowych zakładach, które miały skorzystać z nowej technologii pozyskanej poprzez produkcję PPK Spike. Od tamtego czasu, minęło niemalże 20 lat. Polski przemysł nabrał doświadczenia w produkcji izraelskiego PPK i to by było na tyle. Z perspektywy czasu naprawdę szkoda było tych środków finansowych przekazanych do Mesko na rozpoczęcie produkcji PPK, ponieważ do dziś dzień nie rozpoczęto prac nad wdrożeniem do produkcji nowego typu granatnika polskiej prominencji. Może więc, niech MON oraz Mesko odda pieniądze do WP, które od razu dokona zakupu granatników od firm niezależnych, bez czekania na wdrażanie, prace koncepcyjne i "zastrzyki technologii" dla przemysłu na tzw. przyszłe polskie projekty z działu - "military science-fiction".

Monkey
czwartek, 10 września 2020, 22:36

Warty rozważenia, ale nie wyrzucałbym do kosza także projektów szwedzkich czy niemieckich. A na pewno jeszcze nie teraz. Powinno się przeprowadzić próby porównawcze, biorąc pod uwagę jednak stopień polonizacji produktu.

Marek
piątek, 11 września 2020, 11:53

W przypadku granatników potrzebna jest pełna polonizacja. Dla mnie faworytem jest Bullspike na sterydach oferowany przez Bułgarów. Niedrogi. Przyzwoite parametry i Pełna polonizacja. Mesko zamiaruje zrobić wersję korygowaną.

Eddi
piątek, 11 września 2020, 10:17

Żadne porównanie. RPG75 waży tylko 3,2kg. Żadna, no może poza M72, konkurencja nie przebije tej wagi. Przy dodajmy łatwej produkcji w Niewiadowie, koszt pozyskania będzie absolutnie nie do przebicia. Poza może hiszpańskim C90, żaden inny nie dorównuje parametrami wagi i kosztu RPG75. Tzw konkurencja szwedzka czy niemiecka ma lepsze parametry, ale mają przez to dużo wyższe koszty i znacząco wyższą wagę. Dla mnie jedyny wybór w kategorii lekkiego. Podkreślam lekkiej. Bo, niektórzy piszą przy granatnikach lekkich nawet o Alcotanie, RGW110 i o NLAW.

Davien
piątek, 11 września 2020, 13:32

M72 wazy maks 3,6kg co przy sporo lepszych możliwościach raczej przemawia za nim. I tu i tu masz pełna polonizacje i produkcje w Polsce

Monkey
piątek, 11 września 2020, 13:01

@Eddi: sam popełniłem bład w przeszłości biorac pod uwagę np.RGW110,który jest wyraźnie cięższy.Wynika z tego,że najlepsza propozycja to RPG75.

Jasiu
czwartek, 10 września 2020, 22:18

Smutne że polski przemysł nie mógł przez tyle dziesięcioleci zaprojektować czegoś takiego

Ergonaut
piątek, 11 września 2020, 10:23

Żartujesz? Oczywiście, że mógł. Produkując Groma i Pioruna? Tyle, że np. MON z łatwością pozbył się Rpg76 Komar pod pretekstem braku zapalnika z samolikwidatorem. Był to akt sabotażu i dywersji bo niemal natychmiast nasz WITU opracował do Komara nowy zapalnik już z samolikwidatorem. A wycofanie ok. 100 000 szt wciąż sprawnego i efektywnego granatnika b e z uprzedniego zapewnienia następcy, głęboko zaszkodziło i osłabiło nasze wojsko. A przecież za tym stał nasz... MON!!!

Sidematic
niedziela, 13 września 2020, 18:32

Jesteś pewien że to NASZ MON? Ja mam coraz większe wątpliwości.

ursus
piątek, 11 września 2020, 02:30

Nie tyle nie mógł, co z góry nie dano mu na to szansy.

Milwaw
piątek, 11 września 2020, 14:32

Dokładnie

gegroza
czwartek, 10 września 2020, 20:23

Fajny i tani ale tylko jako uzupełnianie. Zasięg z powodu braku silnika nie niedostateczny

Bezbeq
sobota, 12 września 2020, 00:18

Granaty do M72 czy nawet RPG-7 mają silniki i jakoś ich zasięg jest praktycznie identyczny jak RPG-75... O czym ty bredzisz?

Bujda!
piątek, 11 września 2020, 10:26

Fajny i tani, do tego całkowicie wystarczający jako lekki granatnik, bo n i e przeznaczony do walki z czołgami MBT! Zasięg do 500m ( bo jak tu napisano - zależy on wyłącznie od celownika) na lekki granatnik w zupełności odpowiedni.

ursus
piątek, 11 września 2020, 02:59

Przecież 500 metrów z naszym celownikiem nie odstaje w zasadzie od konkurencji, a do tego cięższe granatniki dedykowane do zwalczania MBT też są planowane. Plus niewielka waga dzięki której można zabrać ich zdecydowanie więcej - pod warunkiem, że pozyskamy wystarczająco, co też nie jest wcale tak oczywiste przy obecnym MON. Czasem mam wrażenie, że wszyscy oczekują czegoś w rodzaju odpowiednika rakietowego miotacza ognia FR o nazwie "Trzmiel", a do tego jeszcze prawie za darmo. O obecności silnika rakietowego lub jego braku powinien zadecydować test przeciw czołgowemu ASOP. Swoją drogą idzie to bardzo mozolnie.

w
czwartek, 10 września 2020, 20:11

czy my cos opracowujemy ?? Oczywiscie poza analizami koncepyjno-technicznymi analiz ???

rED
czwartek, 10 września 2020, 23:11

MOSKIT LR i SR - WITU ale skąd ty miałby to wiedzieć

Nestor
czwartek, 10 września 2020, 19:52

Whow! Na rower opancerzony cienkim kartonem starczy. Na cokolwiek wiecej raczej slabo...

Lester
piątek, 11 września 2020, 10:27

Przebicie ma do 300mm. Umiesz czytać? Jak sam właśnie udowodniłeś... raczej słabo!

Wojciech
niedziela, 13 września 2020, 18:34

Większość obecnie potrafi tylko pisać. Czytanie ze zrozumieniem odeszło w niepamięć.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 00:55

Kolejny raz sugeruję NIE fixować się na wyłącznie przeciwpancernej roli granatników 1-razowych. Mogą one w wielu przypadkach zwalczać/wyłączać z walki nawet MBT/BWP, ale generalnie służą do mnóstwa innych zadań, co wskazuje asortyment amunicji.

ktoś
czwartek, 10 września 2020, 18:00

Brać i produkować, szczególnie, że nie mamy pojęcia o głowicach termobarycznych, więc dostaniemy na tacy technologię.

sdgj
niedziela, 13 września 2020, 18:36

Nie tylko mamy pojęcie ale mamy też własne bomby termobaryczne.Dla tych bomb utrzymuje się w linii Suczki bo są jedynymi nosicielami.

Jakie to smutne
piątek, 11 września 2020, 10:29

Dawno temu WITU opracował polskie głowice termobaryczne. Widać że TY nie masz ale szczególnego pojęcia c o się dzieje w polskim przemyśle. Ale mimo to, zabierasz głos?

Ślązak
czwartek, 10 września 2020, 16:30

Inne oferty wyglądają dużo lepiej - Bułgaria Szwecja Niemcy

Tak to widzę
piątek, 11 września 2020, 10:34

Może tylko bułgarska dorównuje tej, ale Works ma już, zakłady w Polsce i to produkujące kiedyś polskie granatniki ppanc. Co mogą zaoferować Bułgarzy? Co najwyżej dobra amunicję do naszych starych RPG7, i w to bym wszedł. Oferty szwedzkie czy niemieckie dotyczą innej kategorii, nie są ani lekkie ani tanie. Są aż 2-3 razy cięższe, i duuużo droższe. Zatem poza bułgarską i M72, ż a d n e inne oferty nie wyglądają wcale, ani o włos lepiej. A z powodu Niewiadowa, póki co, to żadna nie dorównuje RPG75.

Extern
piątek, 11 września 2020, 18:20

OOO sporo racji, dodał bym do listy, jeszcze ofertę od Hiszpanów. Co prawda od spółki prywatnej, ale za to zagranicznej, więc nie powinno to przeszkadzać MONowi, bo on nie lubi tylko krajowych firm prywatnych.

Markonn
niedziela, 13 września 2020, 18:37

To zależy czy ta spółka daje pod stołem.

Tweets Defence24