- WIADOMOŚCI
Wtedy spodziewa się eskalacji w Polsce. Tusk mówi o wojnie i wskazuje termin
Autor. European People’s Party / Wikimedia Commons / CC BY 2.0
W piątek, 16 października, premier Donald Tusk, wracający ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, poinformował dziennikarzy o swoich obawach związanych z eskalacją rosyjskich działań hybrydowych na terenie Polski. Według niego, „jeszcze przed Wigilią” dojdzie do eskalacji.
Tusk: Oczywisty komunikat
W piątek, 16 października, Donald Tusk wracający ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, wyjawił dziennikarzom, że nadchodząca zima może być trudna – nie tylko dla Ukrainy, ale również dla Polski. Według oceny premiera, Rosja może szykować się do eskalacji działań hybrydowych „jeszcze przed Wigilią”.
„Ja nie bawię się w moje prognozy ani intuicje. Dla mnie istotna jest wiedza i konkretne komunikaty co robić i jak działać, zarówno od służb specjalnych naszych, ukraińskich, jak i sojuszniczych. Wszystko to składa się na jeden oczywisty komunikat: można spodziewać się jakiejś eskalacji jeszcze przed Wigilią” – powiedział premier Donald Tusk.
Premier wskazuje, gdzie może uderzać Rosja
W dalszej części swojej wypowiedzi, Donald Tusk wskazał na te elementy infrastruktury, które są najbardziej zagrożone rosyjskim sabotażem. Chodzi o te z nich, które mogą być wykorzystane do niesienia pomocy Ukrainie.
„Zima będzie bardzo trudna, przede wszystkim jeśli chodzi o granice, tory kolejowe… to wszystko, co po stronie ukraińskiej może służyć transportowi, w tym gazu, ropy czy jedzenia (…). Spodziewajmy się, tak, jak do tej pory, tylko na większą skalę, prób sabotażu czy jakichś prowokacji w Polsce. Na Łotwie już widziano jakichś ludzi w mundurach, Litwa spodziewa się jakiejś poważnej prowokacji. Natomiast jeden komunikat jest oczywisty: Rosja będzie tę eskalację potęgowała i będzie testowała naszą reakcję” – oceniał Donald Tusk.
Premier nie jest odosobniony w takiej ocenie stanu rzeczy. Wczoraj bowiem informowaliśmy o tym, że w podobny sposób możliwość eskalacji widzi były szef BBN, Jacek Siewiera.


