- WIADOMOŚCI
Powiedział ile czasu zostało Polsce. Były szef BBN mówi o wojnie i wskazuje termin
Autor. Staff Sgt. Robert Adams / Wikimedia Commons / Public Domain
W piątek, 16 października, były szef BBN, Jacek Siewiera, był gościem na antenie Radia ZET. W rozmowie z Marcinem Zaborskim wskazał, że Polsce zostało niewiele czasu na przygotowania do konfrontacji z Rosją, która może mieć swój „zasadniczy akord” już tej zimy. Wspomniał także o generale Alexusie Grynkewichu.
Były szef BBN wskazuje czas
W piątek, 16 października, w porannym programie „Gość Radia ZET” Jacek Siewiera rozmawiał z Marcinem Zaborskim. Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego wskazał, ile czasu zostało Polsce na ewentualne przygotowania do konfrontacji z Rosją. Według jego oceny to zaledwie dwa miesiące.
„Zostały nam dwa miesiące, żeby wypełnić te trzy lata, o których mówiłem w grudniu 2023 r. Jesteśmy na progu konfrontacji? Uważam, że tak, że jej zasadniczy akord jest przed nami i będzie miał miejsce tej zimy” – mówił Siewiera.
Coś się stanie zimą?
Dopytywany o to, jaki wymiar może przybrać przewidywana, zimowa konfrontacja, Siewiera nie powiedział o pełnoskalowej wojnie. Były szef BBN uważa, że eskalować będą rosyjskie działania hybrydowe.
„Może dojść do dużego zwiększenia nacisku na kraje europejskie, poprzez eskalację hybrydową, z uwzględnieniem wszystkich możliwości napadu powietrznego, celowego w infrastrukturę, obiekty administracji, obiekty cywilne” – powiedział.
Siewiera o Grynkewichu. NATO obroni Polskę?
W dalszej części swojej wypowiedzi Jacek Siewiera odniósł się do gen. Alexusa Grynkewicha, Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych w Europie. Wspomniał niedawną wizytę SACEUR w Polsce, w trakcie której ujawnił on plany NATO na wypadek konfrontacji z Rosją.
„Jeśli dowódca sił amerykańskich w Europie wybiera Polskę po to, żeby teorię zwycięstwa z akronimu 3B – krajów bałtyckich – zakomunikować przeciwnikowi właśnie tutaj, co nie miało miejsca w historii do tej pory, to wyraźny sygnał, że jest powód, dla którego mocarstwo USA jednak widzi zagrożenie” – mówił Jacek Siewiera.
Były szef BBN wspomniał jeszcze, że dowództwo NATO ma oficjalne przyzwolenie na to, by zareagować na płaszczyźnie militarnej w sposób proporcjonalny do zagrożeń – decyzje będzie podejmował właśnie gen. Grynkewich.
„Pięć tygodni temu gen. Grynkewich dostał preautoryzację w głosowaniu wszystkich krajów członkowskich NATO do użycia sił NATO-wskich, w tym amerykańskich, na teatrze polskim, w konfrontacji również poniżej progu wojny. Decyzja należy już tylko do dowódcy, nie do polityków” – powiedział Siewiera.



