Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ukraiński dron na Litwie. Wilno twierdzi, że „wleciał z Polski”

Autor. Canva

Litewskie władze podtrzymują stanowisko, że dron, który w niedzielę rano wleciał w przestrzeń powietrzną Litwy i rozbił się na północy kraju, przekroczył granicę z Polską. Doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis oświadczył, że strona litewska dysponuje „uzasadnionymi danymi” potwierdzającymi taki przebieg lotu. Polski resort obrony wcześniej informował, że krajowe systemy radarowe nie potwierdzają przekroczenia granicy z Polski na Litwę.

Reklama

W niedzielę litewskie radary wykryły obiekt przemieszczający się z kierunku Polski na północ. W związku z tym w centralnej i północnej części kraju ogłoszono alerty powietrzne. W ramach misji NATO Baltic Air Policing poderwano włoskie myśliwce Eurofighter, które jednak nie zdołały wizualnie zidentyfikować obiektu z powodu trudnych warunków pogodowych. Alerty odwołano po około godzinie.

Szczątki bezzałogowca odnaleziono w okolicach wsi Juodžionys w rejonie poswolskim – ok. 10 km od granicy z Łotwą i ponad 200 km od granicy z Polską. Fragmenty uszkodziły cywilny samochód, nikt nie odniósł obrażeń. Władze litewskie ustaliły, że był to ukraiński dron typu FP-1. Minister obrony Litwy Robertas Kaunas ocenił, że maszyna brała udział w ukraińskim ataku na cele w rejonie Petersburga i zboczyła z kursu na skutek działania rosyjskich systemów walki elektronicznej. Ukraina wyraziła ubolewanie z powodu incydentu.

Premier Litwy Mindaugas Sinkevičius podkreślił, że dane wskazują, iż dron wleciał do kraju przez strefę Schengen, z Polski. Matulionis w rozmowie z agencją BNS stwierdził jednoznacznie: „Mamy uzasadnione dane, że dron przekroczył polską granicę”. Nie ujawnił jednak szczegółów tych danych. Odniósł się też krytycznie do nieoficjalnych doniesień Polsat News, według których bezzałogowiec miał wystartować z terytorium Litwy około 30 km od granicy z Polską. Doradca prezydenta zaznaczył, że Litwa nie otrzymała jeszcze oficjalnych informacji od strony polskiej i ostrzegł przed dezinformacją.

Reklama

Rzecznik polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej poinformował wcześniej, że „na kierunku litewskim brak jest potwierdzenia przekroczenia granicy z Polski na Litwę”. Strona litewska proponuje wspólne zbadanie zdarzenia i pozostaje w kontakcie z polskim resortem obrony.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama