Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tylko tylu Polaków znajdzie ukrycie w schronach. Ujawniono skalę problemu

Oznaczenie miejsca ewakuacyjnego lub zbiórki - zdjęcie ilustracyjne
Oznaczenie miejsca ewakuacyjnego lub zbiórki - zdjęcie ilustracyjne
Autor. Envato

W czwartek, 5 listopada, dziennikarze TVN i Onet poinformowali o niepokojącym problemie, dotyczącym schronów na terenie Polski – jest ich po prostu znacznie za mało, a optymizm rządzących pracujących nad aplikacją gdziesieukryc.pl studzi weryfikacja faktów.

Reklama

Ile schronów ma Polska?

W związku z potencjalnymi zagrożeniami atakami z powietrza, o których możliwości wystąpienia informował rząd, już pod koniec ubiegłego roku została uruchomiona witryna gdziesieukryc.pl. Dzięki jej pośrednictwu, w razie zagrożenia każdy Polak będzie mógł szybko znaleźć bezpieczne miejsce schronienia w swojej okolicy. Ale czy na pewno?

Na chwilę obecną łączna liczba „punktów schronienia” w wyżej wzmiankowanej aplikacji przekracza 88 tysięcy. Problem w tym, że to nie schrony – do grona tymczasowych „punktów schronienia” zaliczane są także tunele, przejścia podziemne, piwnice budynków mieszkalnych, garaże podziemne i rozmaite, inne miejsca. Również takie, które znajdują się na terenach prywatnych, a których właściciele nie mają obowiązku ich udostępniania.

Prawdziwych schronów w Polsce jest nieco ponad 10,5 tys. – a dokładniej mówiąc, 1903 schrony i 8719 ukryć. Takie dane wynikają z raportu NIK z 13 marca 2024. Od tego czasu żadne nowe, prawdziwe schrony nie pojawiły się.

Reklama

Fakt, że większość miejsc na rządowej mapie nie stanowi wcale prawdziwych schronów, wcale nie jest mapy najpoważniejszym problemem. Mapa potrafi wskazywać na miejsca, które wcale nie są dostępne dla wszystkich, o czym przekonał się dziennikarz Onetu, testujący aplikację. Został przez nią skierowany na niechroniony parking, by dopiero po chwili przekonać się, że sugerowanym punktem ukrycia jest garaż podziemny – do którego dostęp mają wyłącznie mieszkańcy budynku.

Miejsce tylko dla 4% Polaków?

Gdyby wziąć pod uwagę wszystkie „punkty ukrycia” wskazywane na rządowej mapie, to moglibyśmy powiedzieć, że w razie zagrożenia schować się zdoła niemal 24 mln Polaków – pamiętajmy jednak, że mowa tam przede wszystkim o piwnicach, garażach i tunelach.

Zwracając uwagę wyłącznie na rzeczywiste, wzmiankowane wyżej schrony, widać wyraźnie, że Polacy nie są przygotowani na kryzys – uchować się wewnątrz może zaledwie 1,4 mln osób, czyli ok. 4% Polaków. A dodać do tego trzeba, że nie wszystkie ze schronów są gotowe na przyjęcie ludności w razie zagrożenia, a jedynie spełniają wymogi techniczne przewidziane dla takich miejsc. Przynajmniej niektóre. Spośród 5711 sprawdzonych przez strażaków budowli ochronnych, jedynie 2903 uznano za spełniające lub mogące spełniać wyżej wymienione wymogi – wynika z wrześniowego raportu MSWiA.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama