Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tusk ostrzega przed eskalacją Rosji. „Nie możemy wykluczyć prowokacji wobec NATO”

Premier Donald Tusk na tle ścianki Rządowego Centrum Bezpieczeństwa
Premier Donald Tusk
Autor. Kancelaria Premiera/X

Rosja przygotowuje się do dalszej eskalacji wojny przeciwko Ukrainie, a najbliższe miesiące mogą mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Europy – ostrzega premier Donald Tusk.

Po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte szef rządu podkreślił, że Polska i Sojusz muszą być przygotowane na różne scenariusze, w tym rosyjską prowokację wobec jednego z państw NATO. Wcześniej Tusk mówił, że według dostępnych ocen Moskwa może przygotowywać mobilizację nawet 600 tys. żołnierzy.

Premier poinformował w sobotę o rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, który przedstawił mu ocenę sytuacji w regionie oraz na froncie ukraińsko-rosyjskim. „Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje” – napisał Tusk w serwisie X.

Szef rządu podkreślił, że Ukraina potrzebuje zwiększenia wsparcia w powietrzu. Jak zaznaczył, ma to znaczenie nie tylko dla przebiegu wojny, ale również bezpośrednio dla bezpieczeństwa Polski i pozostałych państw europejskich. „To zadanie dla całej Europy” – stwierdził.

Reklama

Według Tuska szczególne znaczenie będzie miało najbliższe pół roku. Polska i pozostali członkowie NATO powinni przygotować się na różne warianty rozwoju sytuacji. „Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji wobec któregoś z członków NATO” – ostrzegł premier.

Wypowiedź ta koresponduje z wcześniejszymi słowami Tuska podczas spotkania z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie. Premier mówił wówczas, że napływające informacje wskazują na przygotowania Rosji do eskalacji działań przeciwko Ukrainie i zwiększenia napięcia w całym regionie.

Tusk wskazał przy tym na możliwość przeprowadzenia przez Rosję mobilizacji na dużą skalę. – Rosjanie chcą zmobilizować 600 tys. żołnierzy – powiedział. Jak zaznaczył, w obecnej sytuacji gospodarczej Federacji Rosyjskiej byłoby to ogromne przedsięwzięcie, którego celem nie są działania pokojowe.

Premier mówił wówczas o najbliższych siedmiu–ośmiu miesiącach jako okresie potencjalnie krytycznym. Po rozmowie z Rutte wskazał już na najbliższe pół roku jako czas, który może okazać się rozstrzygający.

Tusk wcześniej odnosił się także do scenariusza rosyjskiej agresji przeciwko państwu NATO, wskazując jako przykład Estonię. Podkreślał, że Polska powinna należeć do państw mobilizujących Sojusz do natychmiastowej i zdecydowanej odpowiedzi.

W ocenie premiera podstawą skutecznego odstraszania Rosji pozostają jedność NATO, ścisła współpraca Europy ze Stanami Zjednoczonymi oraz dalsze wzmacnianie Ukrainy. „Musimy tu być absolutnie jak jedna pięść” – mówił Tusk.

Mark Rutte
Mark Rutte
Autor. nato.int
Zobacz również

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować