- WIADOMOŚCI
Rosjanie atakują, kraj NATO prosi o pomoc. W tle opóźnione F-16 i polskie MiG-29
Autor. kpr. Sławomir Kozioł/DGRSZ
Bułgaria zwróciła się do NATO o rozmieszczenie dodatkowych samolotów bojowych i systemów antydronowych. Wniosek jest reakcją na serię ataków na statki handlowe na Morzu Czarnym. Sofia oczekuje decyzji Sojuszu w sprawie wzmocnienia jej bezpieczeństwa.
Minister obrony Bułgarii Dimitar Stojanow poinformował w piątek, że formalne wystąpienia skierowano do sekretarza generalnego NATO oraz naczelnego dowódcy sił sojuszniczych w Europie. Jak przekazał Reuters, bułgarskie władze zabiegają również o rozmieszczenie dodatkowych sił na swoim terytorium. Sofia ma obecnie jedynie osiem myśliwców F-16V (zamówionych w 2019 roku, dostarczonych w 2025 roku oraz stare samoloty posowieckie, w tym MiG-29 i szturmowe Su-25, do których jednak brakuje części. Osiem F-16V przypuszczalnie nie osiągnęło też jeszcze gotowości operacyjnej.
Drugą ósemkę F-16V Bułgaria zamówiła dopiero po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, w 2023 roku, a ich dostawy opóźniły się do roku 2030. Oznacza to, że jeszcze przez kilka lat Sofia będzie bardzo mocno zdana na sojuszników. Bułgarzy szukają używanych myśliwców, zarówno F-16, jak i MiG-29. W sprawie tych drugich prowadzono rozmowy z Polską. Strona polska postrzegała to jako alternatywę dla wymiany MiG-29 na technologie dronowe.
Drony uderzają w żeglugę na Morzu Czarnym
W tym tygodniu dwa statki zostały trafione przez drony i stanęły w ogniu u wybrzeży Rumunii. We wtorek po ataku bezzałogowca zatonęła jednostka handlowa u wybrzeży Bułgarii. W reakcji Sofia wezwała rosyjskiego ambasadora. Incydenty zwiększają obawy o bezpieczeństwo żeglugi w sąsiedztwie południowo-wschodniej flanki NATO. Bułgarski wniosek obejmuje zarówno wzmocnienie ochrony przestrzeni powietrznej, jak i zdolności do zwalczania bezzałogowców.
Sofia chce wspólnych działań z Rumunią i Turcją
Stojanow zapowiedział spotkania z ministrami obrony Rumunii i Turcji w celu uzgodnienia wspólnego podejścia do sytuacji na Morzu Czarnym. Bułgaria proponuje także moratorium na ataki na statki cywilne. Do końca października zamierza dołączyć do natowskiej inicjatywy antydronowej. Sytuacja ta pokazuje, jak opóźnienia w modernizacji technicznej wpływają na zdolność do reakcji nie tylko na zagrożenia bezpośrednim atakiem, ale i incydenty związane z agresją Rosji przeciwko Ukrainie. Wniosek Bułgarii może być o tyle trudny do realizacji, że kraje NATO są już i tak mocno zaangażowane na wschodniej flance (np. Turcja – w Estonii). I nawet wiodące siły powietrzne Sojuszu, jak Francja, mówią o przeciążeniu zadaniami i niewystarczającej liczbie samolotów.
