- WIADOMOŚCI
Rosja zaatakuje Estonię po wojnie? Minister o przygotowaniach
Autor. Envato
We wtorek, 3 listopada, estoński minister obrony, Martin Herem, wypowiedział się dla estońskiego nadawcy publicznego ERR. Ocenił, że zakończenie wojny na Ukrainie może wiązać się ze wzrostem zagrożenia ze strony Rosji dla Estonii. Przedstawił również swoją receptę na zwiększenie estońskiego bezpieczeństwa.
Obawy estońskiego ministra
We wtorek, 3 listopada, Martin Herem – estoński minister obrony – wypowiedział się dla ERR. Ocenił, że najbliższe lata stanowią poważne zagrożenie dla Estonii, a zakończenie wojny na Ukrainie może wiązać się ze wzrostem zagrożenia ze strony Rosji dla Estonii. Minister dyskutował też z opiniami Meelisa Oidsalu, estońskiego eksperta ds. bezpieczeństwa, który krytykował – jego zdaniem – zbyt ambitne plany zbrojeniowe Estonii.
„W mojej ocenie najbliższe kilka lat będzie okresem dość dużego zagrożenia. Jeśli wojna na Ukrainie się zakończy, Rosja może zacząć zagrażać nam, dlatego musimy bardzo szybko rozwinąć określone zdolności i być może zaakceptować ryzyko, że ich późniejsze utrzymanie będzie nieco trudne. W takim przypadku moglibyśmy również przenieść część tych zdolności do rezerwy, że tak powiem. Obawy Oidsalu są jednak pod pewnymi względami uzasadnione i niezależnie od okoliczności musimy brać takie kwestie pod uwagę” – powiedział Martin Herem.
Jak Estonia chce się przygotować?
Estoński minister obrony nie krytykuje jednoznacznie głosów sugerujących, że budżet jego kraju może nie wytrzymać aktualnie powziętych planów zbrojeniowych. Stwierdza w tej materii, że w celu ograniczenia kosztów eksploatacji i zużycia część sprzętu może trafić do rezerwy, a do tego sugeruje, że możliwe jest wprowadzenie ograniczeń w użytkowaniu uzbrojenia – na przykład limitów przebiegu czołgów, które zmniejszają koszty utrzymania, choć jednocześnie utrudniają szkolenia.
Martin Herem zaznacza także, że do priorytetów estońskich zbrojeń należy obrona powietrzna, jednostki manewrowe i rozpoznanie. W tym właśnie kontekście sugeruje możliwą zmianę struktury zakupów uzbrojenia, mającą polegać chociażby na ograniczeniu liczby kupowanych pocisków rakietowych na rzecz samolotów i systemów uzbrojenia powietrze–powietrze. Podkreśla przy tym, że modernizacja nie musi oznaczać zwiększenia budżetu, bo część wcześniej planowanych zakupów może zostać zastąpiona innymi rozwiązaniami.


