Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Piątkowy przegląd mediów: Mocarstwa się dogadają? Morze Czarne zmienia się w Morze Ognia

NATO niejednokrotnie wysyłało swoje okręty na Morze Czarne. Zdjęcie z 2015 roku
NATO niejednokrotnie wysyłało swoje okręty na Morze Czarne. Zdjęcie z 2015 roku
Autor. www.nato.int

Codzienny przegląd mediów sektora bezpieczeństwa i obronności.

Reklama

interia.pl: NATO szykuje się do kluczowych ćwiczeń.

Przed NATO kluczowe ćwiczenia, które mają przygotować członków Sojuszu do działania z bronią jądrową. Mimo że manewry Steadfast Noon odbywają się co roku, ich najbliższa edycja jest kluczowa – wskazuje Politico. W tle odbywa się dyplomatyczna przepychanka z Rosją. Mimo że, jak zapewnia sekretarz generalny NATO, manewry „nie są powiązane z obecnymi wydarzeniami na świecie” oraz „nie są skierowane w żaden kraj”, to podczas zeszłorocznych ćwiczeń Moskwa skierowała do Sojuszu pismo, w którym groziła uderzeniem na terytorium państw członkowskich, wspominając także o użyciu broni jądrowej.

wp.pl: Mocarstwa się dogadają? Padła niespodziewana propozycja.

Jak informuje Reuters, premier Andy Burnham stwierdził, że Wielka Brytania jest otwarta na przystąpienie Niemiec do programu GCAP (Global Combat Air Programme) mającego na celu budowę myśliwca szóstej generacji. Dla Berlina propozycja Londynu może jawić się jako interesujące „koło ratunkowe” po fiasku niemiecko-francuskiego programu FCAS. „Wskazałem kanclerzowi naszą otwartość na przystąpienie Niemiec do GCAP” – powiedział Burnham cytowany przez Reuters. Niemieckie media opisują ofertę Burnhama jako „niespodziewaną”. Jeszcze w sierpniu wydawało się, że kraje uczestniczące w programie GCAP – Wielka Brytania, Japonia i Włochy oraz Kanada w roli obserwatora - zamykają listę jego uczestników i zamierzają szybko przystąpić do konkretnych prac.

gazeta.pl: Morze Czarne zmienia się w Morze Ognia. Rosjanie i Ukraińcy wykańczają swój handel

Statki toną już nie tylko u wybrzeży Rosji i Ukrainy. Zaczyna to być czymś regularnym nawet w strefach kontrolowanych przez państwa NATO. Trwająca piąty miesiąc eskalacja na Morzu Czarnym nie ma końca. Choć jedna strona floty nie ma, a ta druga trzyma ją schowaną w portach. Ostatnie głośne ataki na statki wydarzyły się w nocy z 5 na 6 sierpnia w wyłącznej strefie ekonomicznej Bułgarii. Nie na wodach terytorialnych, które są traktowane jako część państwa, ale dalej w morzu. Zaatakowane zostały dwie jednostki, które nawet nie zawinęły do portów ukraińskich. Oba wiozły zboże. Możliwe, że ukraińskie przewiezione do rumuńskich portów. Oba zostały trafione przez drony. Oficjalnie nie podano czyje, ale możliwości nie ma wiele. Jeden zatonął błyskawicznie w ciągu kilku minut i cała załoga przepadła bez wieści. Drugi stanął w ogniu i został opuszczony przez załogę, którą uratowano.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama