Geopolityka

Korea Północna w posiadaniu bomby wodorowej?

Fot. Stefan Krasowski/Wikimedia Commons/CC BY 2.0/ [https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en].
Fot. Stefan Krasowski/Wikimedia Commons/CC BY 2.0/ [https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en].

"Całkowitym powodzeniem" zakończyła się przeprowadzona przez Koreę Północną próba z użyciem bomby wodorowej przeznaczonej do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM) - ogłosiła w niedzielę państwowa telewizja północnokoreańska.

Telewizja podała ten komunikat kilka godzin po potężnych wstrząsach sejsmicznych na terytorium Korei Płn., które wskazują na przeprowadzenie przez reżim kolejnej próby jądrowej.

Pomyślna próba "dwustopniowej broni termojądrowej" o "bezprecedensowej sile rażenia" to ważny krok na drodze do ukończenia przez Pjongjang programu atomowego - dodała telewizja, przytaczając oświadczenie Instytutu Zbrojeń Atomowych. Jak zapewniono, próba potwierdziła "celność i niezawodność" nowej bomby, która ma być "umieszczona jako ładunek" na międzykontynentalnym pocisku balistycznym. Próba ta potwierdziła również, że Korea Płn. jest w stanie modyfikować według własnego uznania moc głowicy atomowej - zaznaczono.

W niedzielę ok. godz. 11.30 (ok. godz. 5 czasu polskiego) na północnym wschodzie Korei Płn. odnotowano potężny wstrząs sejsmiczny o magnitudzie szacowanej na 6,3 przez służby sejsmologiczne w USA i Chinach (5,7 według służb meteorologicznych w Seulu). Państwowa Agencja Sejsmologiczna w Pekinie podała, że osiem minut później niemal w tym samym miejscu doszło do kolejnego wstrząsu, o magnitudzie 4,6.

Według Chin oba wstrząsy miały miejsce na niewielkiej lub zerowej głębokości, co jest kolejnym sygnałem wskazującym, że mogły zostać wywołane przez próbę atomową. Podobne wstrząsy sejsmiczne towarzyszyły poprzednim próbom jądrowym w Korei Północnej.

Japońska Agencja Meteorologiczna podała, że niedzielny wstrząs sejsmiczny był blisko 10 razy potężniejszy niż ten odnotowany po ostatniej próbie jądrowej Pjongjangu z września 2016 roku. Zdaniem ekspertów zdetonowany został wówczas ładunek jądrowy o mocy ok. 10 kiloton, który wywołał trzęsienie ziemi o magnitudzie ocenionej przez różne źródła na 5-5,3.Zdaniem armii południowokoreańskiej niedzielny wstrząs został wywołany sztucznie, a aktywność sejsmiczna w Korei Płn. wskazuje na próbę jądrową. Także rząd Japonii zakłada taki scenariusz. Jeśli potwierdzi się, że Korea Północna przeprowadziła kolejną próbę jądrową, to jest to "absolutnie nie do przyjęcia" - oświadczył japoński premier Shinzo Abe. Rząd w Tokio nie wykluczył dalszych sankcji wobec Północy.

ONZ-owska organizacja ds. Traktatu o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową (CTBT) podała, że nie może jeszcze potwierdzić, że rzeczywiście chodzi o próbę atomową, zaznaczyła jednak, że odnotowane wstrząsy byłyby spójne z taką wersją wydarzeń.

Czytaj więcej: Kryzys koreański testem bombowców US Air Force. "Zapóźnienie i niska gotowość" [ANALIZA]

Departament Stanu USA na razie nie wydał oświadczenia. Prezydent Korei Płd. Mun Dze In zwołał na niedzielę nadzwyczajne posiedzenie Państwowej Rady Bezpieczeństwa; podobne kroki podjęły władze Japonii.

Jeśli potwierdzi się czarny scenariusz, będzie to szósta próba Pjongjangu z użyciem broni atomowej (pierwsza miała miejsce w 2006 roku, ostatnia - 9 września ub. roku). Świadczyłoby to o wielkim postępie w dążeniu przez północnokoreański reżim do uzyskania międzykontynentalnego pocisku z głowicą jądrową, który byłby zdolny dosięgnąć terytorium USA; byłoby to także ogromne wyzwanie dla administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, która zagroziła, że wobec Korei Płn. "na stole" są wszystkie opcje, z militarną włącznie - podkreśla AP.

Zaledwie kilka godzin przed pierwszym wstrząsem sejsmicznym północnokoreańska agencja prasowa KCNA podała, że przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un dokonał inspekcji nowej bomby wodorowej, której - jak podkreślono - można użyć jako głowic do międzykontynentalnych pocisków balistycznych. Kim zapewnił, że nowa broń została zbudowana wyłącznie z elementów wyprodukowanych w Korei Północnej i w oparciu o rodzimą technologię, a jej moc może sięgać od kilkudziesięciu do kilkuset kiloton.

Informacji tych nie są w stanie zweryfikować niezależni eksperci.

W lipcu według władz w Pjongjangu Korea Północna przeprowadziła dwie próby z nową międzykontynentalną rakietą balistyczną, po których reżim ogłosił, że "całe terytorium USA" jest w jego zasięgu. We wtorek Północ wystrzeliła rakietę balistyczną, która przeleciała nad japońską wyspą Hokkaido i spadła do Oceanu Spokojnego; po raz pierwszy nad terytorium Japonii przeleciał wówczas północnokoreański pocisk zdolny - według Pjongjangu - do przenoszenia ładunku atomowego

PAP - mini

Komentarze (19)

  1. sojer

    Świat zamiast reagować sankcjami powinien ignorować małego tyrana. O ile USA może spróbować zagłodzić Koreańczyków z północy to jak mawia polskie przysłowie: "Partia się wyżywi". Problem z Koreą jest taki, że będą robić próby i testować rakiety, aż cały świat będzie miał pewność, że mają głowicę powyżej 1 MT i jest przenoszona przez pocisk międzykontynentalny, a przynajmniej Los Angeles jest w zasięgu. To ma być gwarancja, że Amerykanie nigdy nie spróbują obalić Kima, bo mamy wierzyć, że jest szalony i woli zabić 10 mln ludzi niż ustąpić. Już przeprowadzili tyle prób co Indie i Pakistan, ale te kraje działały na zasadach wzajemności i nikomu nigdy nie grozili, a niezależnie od swojego arsenału mają duże siły konwencjonalne. KP natomiast to totalnie archaiczne wojsko, które mają tylko to co podarowało ZSRR, a obecnie Chiny, że polegają wyłącznie na odstraszaniu atomowym. Im słabszy kraj tym bardziej prawdopodobne, że nacisną przycisk.

  2. Kiks

    Głównym sponsorem i utrzymującym przy życiu tego potworka są Chiny, dlatego mam ogromną nadzieję, że to Chiny poniosą konsekwencje tych wydarzeń łącznie z przeniesieniem złości pucułowatego malca na nich. Może zacznie testować rakiety nad ich terytorium.

    1. Ww

      Nie zacznie, bo był by to jego koniec, swoją drogą, jak chcesz pokonać obecnie najbogatszy kraj na świecie czyli Chiny ??

  3. lutek

    Dialog prowadzony przy pomocy bomb wodorowych. Co dalej ? Korea to słup za którym stoi Rosja i Chiny. Atak na Koreę to wybuch 3 Wś....

    1. Podpułkownik Wareda

      lutek! 1/ (...). "Korea to słup [w domyśle: atomowy?], za którym stoi Rosja i Chiny". (...). Jeżeli tak, to proszę o dowody. 2/ (...). "Atak na Koreę to wybuch 3 Wś". Panie lutek! To jest absurd i osobiście, jestem bardzo daleki od takiego jednoznacznego stwierdzenia. Nawet jeżeli Kim, nadal będzie straszył i przeprowadzał testy z bronią jądrową i wyraźnie oraz zdecydowanie "przeciągnie stronę", to Amerykanie i ich sojusznicy w Azji i w Basenie Pacyfiku będą zmuszeni odpowiedzieć militarnie Korei! Ale to absolutnie nie oznacza, że militarna odpowiedź Amerykanów oraz ich sojuszników, będzie jednoznaczna z wybuchem trzeciej wojny światowej. Bez przesady! Jestem przekonany, że Rosja oraz Chiny, nie zaryzykują nuklearnej ani nawet konwencjonalnej konfrontacji militarnej z USA - w obronie reżimu Kim Dzong Una! Nic z tych rzeczy. Rosjan oraz Chińczyków można posądzać o wiele różnych rzeczy, ale nie o głupotę i skłonności samobójcze w skali makro!

    2. rezoon

      Chiny to mają wielki problem z koreą północną - gdyby tylko mogli to już dawno by się kima pozbyli. Gdyby ruscy pomagali północy to byłby to akt wrogości przede wszystkim wobec Chin.

    3. Piotr

      Kto stoi z Koreą Płn, tego pewnym być nie można. Na pewno traci na tym Korea Płd, stracić tez mogą Chiny, Długofalowo stracić tez może Rosja, gdy zbrojenia w Korei Płn pobudzą zachód do własnych zbrojeń.

  4. szajswaffe

    Ważne że jest coraz większa szansa na to że KRL-D może spopielić kilka miast w USA, co oddala widmo wojny.

    1. vcx

      Przy okazji spopieli Władywostok i inne Rosyjskie wioski.

    2. xyz

      zakładając, że pociski dolecą, i że nie rozwali ich obrona przeciwbalistyczna

    3. Davien

      A niby czym jak na razie najdalej w poziomie to poleciał Taepodong 2: całe 4600km tyle że na kńcu się rozsypał:))

  5. KAR

    Myślę, że głowica koreańska została wyprodukowana według dokumentacji technicznej z Rosji, ewentualnie Chin. Te najnowsze głowice termojądrowe z Rosji są oczywiście dużo bardziej zminiaturyzowane. Przykład - pociski Raduga Ch-55 z głowicą 200kt. Zobaczcie jaki wąziutki jest ten pocisk. Sama głowica to nieduża pucha. W nuklearne klocki Rosja jest rzeczywiście mistrzem!

    1. Na głowę

      Myślisz źle w dodatku nawet nie chce ci się wygooglować skąd Korea ma program nuklearny. Kupili z Pakistanu a ci zbudowali na podstawie programów zachodnich. Więc nie, Rosja nie ma z tym nic wspólnego.

    2. Observer

      Rosja znając od podszewki sytuację w Korei Płn. od dawna przygotowała wyprzedające uderzenie na tego północnego pseudo - sojusznika. Od lat są prowadzone działania OT we Władywostoku. Liczą się ze skażeniem radioaktywnym i koniecznością ochrony ludności w syberyjskich rejonach działania rosyjskiej floty Pacyfiku.

    3. Podpułkownik Wareda

      KAR! "Myślę, że głowica koreańska została wyprodukowana według dokumentacji technicznej z Rosji, ewentualnie Chin". (...). Panie KAR! Na podstawie czego Pan opiera swoje myślenie i wyciąga tego rodzaju wnioski? Proszę przedstawić swoje argumenty i starać się nie bujać w obłokach wyobraźni. Czy Pan uważa, że w sytuacji, kiedy cały cywilizowany świat i ten odrobinę mniej cywilizowany - poprzez swoje służby specjalne oraz wszelkiej maści informatorów - patrzy Korei Północnej na ręce, to Rosja i Chiny byłyby tak nierozsądne i pomagały Kimowi w realizacji jego programu nuklearnego? Rzeczywiście, Pan w to wierzy?

  6. Kre

    Wystarczy jeden JASSM i nie ma Kima a z Koreii Płn robi się kolejna Syria i problem zaczynają mieć Chiny i Rosja a nie USA. Do tego 2-3 Moaby i Korea Płn nie ma atomu ani programu atomowego więc wojna domowa jest bezpieczna dla USA. Jedynym problemem dla tego planu zdaje się być Korea Południowa, która nie chce ryzykować ewentualnego odwetu i potencjalnych milionów uchodźców bo to wszystko zatrzymałoby ich gospodarkę. Dlatego też Trump chce wypowiedzieć Korei umowę o wolnym handlu. Ciekawostką jest też to, że Korea Południowa zgodziła się na rozmieszczenie 1 baterii THAAD ale tylko 2 zestawów a nie 6, które wchodzą w skład pełnej baterii.

    1. anda

      wystarczy jedna salwa tego co ma Korea Północna a z Korei Poł. i wojsk USA zostaje popiół. Rozmieścili tyko dwie bo były takie protesty społeczeństwa koreańskiego że z reszty zrezygnowali. A kto ci będzie walczył w Korei Północnej przeciw rządowi? nie ma tam takiej siły.

  7. Orka

    Polityka USA budzi wątpliwości. Wobec bliskiego realnego zagrożenia ze strony Korei Pn i w perspektywie ze strony Chin, logiczne byłoby zawieszanie innych konfliktów i szukanie sprzymierzeńców. Tymczasem prezydent Trump agresywnie szturcha Rosję, podważa traktaty handlowe, m.in. z Koreą Pd, i gra na osłabienie UE. Czyżbyśmy obserwowali koniec Pax Americana, który Amerykanie (z wydatną pomocą swoich wrogów) fundują teraz samym sobie i światu? Jeśli tak, to przez łańcuch skutków, wywołanych działaniami północno-koreańskiej tyranii, mogą przynieść wielkie szkody Polsce i naszemu regionowi.

    1. P wawa

      Rosja zbyt dużo sobie obiecywała po amerykańskim pivocie. USA nie potrzebuje silnej Rosji a brak sojuszu z USA stawia Rosję w krytycznej sytuacji w relacji z CHRL

  8. oko

    Zbrojenie (przez siebie samych lub z pomocą Rosji/ Chin) Korei Pn. to może być próba wciągnięcia USA w konflikt. Wówczas USA musiałyby ograniczyć swoje siły w Europie Wschodniej i republiki bałtyckie mogą zostać zaatakowane. Europa Zachodnia się nie zaangażuje w ich obronę (to jest pewne). Polska tak ale w niewielkim stopniu a siły USA na ty terenie to może być za mało. W tym scenariusz Putin anektuje Pribałtykę, Białoruś ( po Zapad'17 zostaną tam tysiące rosyjskich żołnierzy) i napada na Ukrainę. Rosja popada w całkowitą międzynarodową izolację ale zdobywa nowe tereny, milionowe rynki do eksploatacji i zbywania ropy i gazu (głównie Ukraina) a z tego przecież żyje. Co straci? Być może zachodnie rynki gazu i ropy, na pewno Polski za 5 lat. Czy to się im opłaci?

    1. Piotr

      Mam podobne obawy - jeśli chodzi o możliwą aneksję Białorusi. USA związane na Dalekim Wschodzie nie będzie mogło nawet udawać, że jest w stanie zrównoważyć sytuację w Europie. A Putin będzie miał wtedy dwa atuty - realną groźbę agresją na zachodnią część Ukrainy, co oznacza miliony uchodźców-Słowian w UE, oraz możliwość okręcenia kurka z bliskowschodnimi uchodźcami przez Erdogana. Federacja Rosyjska walczy o ekonomiczne przetrwanie, więc zbliżają się ciekawe czasy.

    2. akh

      Jakie rynki? Przecież teraz może sprzedawać gaz na Ukrainę czy do Białorusi, i jeszcze przez kilka lat do Polski plus Europa Zachodnia. W myśl Twojego scenariusza działania Rosji eliminują z tego grona Europę Zachodnią a dotychczasowi klienci wschodni staja się rynkiem wewnętrznym nie przynoszącym dochodów ze sprzedaży gazu i ropy a będących nagle obciążeniem dla budżetu, który trzeba utrzymać - vide Krym czy Donbas. Rosja zawsze znajdzie rynek na swoje węglowodory - choćby chłonne (każdą ilość) Chiny. Do zdobycia zaś nowych rynków zbytu czy eksploatacji nie jest już konieczne militarne zajęcie danego terytorium - to nie XIX i pierwsza połowaXX wieku. Prozaiczna prawda jest taka, że nie mamy z Rosją żadnych konfliktów interesów, terytoriów itd. Mamy co najwyżej zaszłości historyczne jak pokazuje przykład Niemcy-Francja, Francja-UK (czy nawet przez wiele lat Polska-Niemcy) zaszłości takie można pokonać i współpracować - trezba się tylko pozbyć fobii i szukania zewnętrznego wroga by pokrywać problemy wewnętrzne - i niestety dotyczy to obu stron a nie jedynie Rosji. Działania naszej pożal się Boże dyplomacji powoduje, że w osobach sąsiadów nie mamy już przyjaciół, a teraz na dodatek robimy wszystko by zrobić sobie z nich wrogów. Przegramy na tym !

  9. K z PoloniaNews

    Pytanie: czy jest to możliwe że Rosja po cichu współpracuje z Koreą i koordynuje z mimi swoje działania? Rosja dziwnie nie zabiera głosu w tej sprawie, mimo że graniczy z Koreą Północną, a wszyscy wiemy że wbijanie "noża w plecy" to ich specjalność.

    1. adam

      owszem jest to możliwe. Więcej - zapewne tak jest. Nieprzypadkowo obecne awanturnicze wybryki Kima, zbiegają się w czasie z rozpoczynającymi siię ćwiczeniami Zapad17. Jak już pisałem, myślę że to ukartowana i zaplanowana przez Rosję globalna rozgrywka, której elementem jest odwrócenie uwagi od Europy, przez Koreę. Obym się mylił. Nieprzypadkowo Putina niebędzie na corocznym zgromadzeniu ONZ w przyszłym tygodniu - ciekawe dla czego? Może będzie zajęty czym innym

  10. Kiks

    Coś tam wybuchło, ale wcześniej też twierdzili, że mają, a mieli figę z makiem.

    1. sylwester

      sama siła wstrząsów dowodzi co mają

  11. raz2

    Dziwne, chyba wybryki Kima są skorelowane z manewrami Rosji - Zapad 2017 w Europie __________ wygląda że ktoś kogoś podpuszcza lub hoduje sobie użytecznego wariata ??? _____obstawiam się zmowy Rosji i Chin bo teraz USA stoją w rozkroku . W przypadku ataku USA na Koreę Kima ,Rosja wkroczy na Ukrainę (za silniki rakietowe dla Kima) i przy okazji zostanie na Białorusi a Chiny zajmą wszystkie sporne wyspy a może i Taiwan !!!

  12. bubu

    to może być gra rosji, odwrócenie uwagi od ataku na wschodnią flankę

  13. b

    Czas w jakim nastapily kolejne testy przeczy ostatnim wypowiedziom Kima. Dosc trudne do oszacowania sa obecnie mozliwosci Pekinu i Moskwy wplywania na polityke KRLD . Rosjanie rozmieszczaja tam systemy opl. Kim sam bez pomocy jakiegos panstwa nie zaszedlby tak daleko z programem atomowym o ile produkcja samej broni A to nie sztuka to juz srodki przenoszenia oraz sila ladunku byla poza ich mozliwosciami technologicznymi. Szkoda, ze w momencie wizytacji jakis inzynier sie nie poswiecil, bo pewnie z Kimem byla cala ich gora. Czasami zastanawiam sie czy to rzeczywiscie Kim kieruje tym krajem czy jest jedynie twarza rezimu wojskowego, to kraj zagadka moze jedynie Chiny znaja prawde.

  14. Woj

    Był czas żeby działać teraz jest kłopot i będzie coraz większy bo taki czubek nigdy nie będzie miał dosyć zawsze będzie chciał więcej i więcej.

  15. JB

    Niedługo pan przywódca Korei Północnej przez swoją bezmyślność wysadzi sam siebie i Koreę Północną w powietrze. Wtedy straci swój uśmiech. Jeden się śmieje do bomby, inny znów łowi ryby na Syberii-wypoczywa jak wtedy gdy ginęli ludzie w okręcie "Kursk", a państwa których rząd rosyjski nienawidzi chciały uratować ludzi z okrętu "Kursk". Nie myśli o niewinnych osobach, które zgnięły przez jego niemądrość w Gruzji. Teraz ludzie giną na Ukrainie. Tacy ludzie podobni panu Kim Dzong Un potrafią kazać zabijać, niszczyć, bo sami niczego nie umieją. Nie leczyli, nie budowali. Ile lekarze muszą się napracować by ulżyć cierpieniu dokonanym przez nich? Ile architekci, budowlancy muszą się napracować by odbudować to co przez nich zostało zniszczone? Byłem w Rosji na kontraktach przez wiele lat. W naszej firmie pracowali fizycznie oficerowie KGB którzy byli na emeryturach i chcieli sobie dorobić. Byli porządnymi ludźmi tak jak Litwinienko. Nie bali się prawdy i pracy. Też mogliby otruć, zabić lub kazać zabić, ale porządny człowiek nie każe zabijać i sam nie zabija. Staje oko w oko i udowadnia prawdę, broni słabszych, a tchórz każe zabijać, napadać na słabszych-takich jak Gruzja, Ukraina, ale nie myśli o tym, że są siły wyższe, które obserwują bezmyślność pana Putina i jego rządu. Bedzie wykonywał ćwiczenia na Białorusi-Zapad 2017. Powinni ze wstydu zapaść się pod ziemię, o ile go w ogóle mają. Znam Rosję i takiej biedy jakiej narobił pan Putin, tyle morderstw od rządów Stalina żaden z przywódców nie narobił. Pan Putin może doprowadzić do tego, że ratunkiem głodnych Rosjan będzie znowu kot. Historia, nie daj Boże, by się powtórzyła. JB

  16. Jankes

    Atomowy poker. "Mamy mocnce karty! Negocjujcie!"

  17. bubu

    jak usa nic z tym teraz nie zrobi, to jasny sygnał dla chin i rosji że są słabi

  18. Dana

    No to wojna...

  19. Razparuk

    Tak oto "resety" państwa Clinton dały nam potęgę ekonomiczna Chin oraz postępy technologiczne Rosji i KRLD... Faktycznie w tych czasach trzeba chyba samemu w Polsce pomyśleć o takiej gwarancji, duża kasa w ośrodek w Świerku nie powinna iść tylko na gadanie o atomie