Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rośnie napięcie między Koreami. Reżim Kima buduje instalacje tuż przy granicy

Południowokoreańskie wojsko potępiło w poniedziałek rozbudowę instalacji granicznych przez Koreę Północną – podała agencja Yonhap. Uznano to za naruszenie rozejmu z 1953 roku, ponieważ nowe bariery i pola minowe powstają w bezpośrednim sąsiedztwie wojskowej linii demarkacyjnej, w strefie buforowej.

Panmundżom, najbardziej znane miejsce styku między KRLD i Republiką Korei
Panmundżom, najbardziej znane miejsce styku między KRLD i Republiką Korei
Autor. Henrik Ishihara Globaljuggler - praca własna, licencja CC BY-SA 3.0, commons wikimedia

„Instalacja barier wzdłuż linii demarkacyjnej przez północnokoreańskie wojsko jest wyraźnym naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni, a nasze siły będą nadal reagować w ścisłej współpracy z Dowództwem ONZ” – przekazało w oświadczeniu południowokoreańskie Dowództwo Połączonych Szefów Sztabów. „Utrzymujemy zdolność i gotowość do miażdżącej reakcji na wszelkie północnokoreańskie prowokacje” – dodano.

Reklama

Jak podaje agencja Yonhap, reżim Korei Płn. instaluje zasieki zaledwie 80 metrów od linii demarkacyjnej, a miny umieszcza w odległości zaledwie pięciu metrów.

Nadzorujące rozejm Dowództwo ONZ wydało jednak ostrożniejszy komunikat. Oceniło, że działania te „nie stanowią automatycznie” naruszenia układu i muszą być analizowane w szerszym kontekście.

Reżim w Pjongjangu zaczął w kwietniu 2024 r. intensywnie fortyfikować obszar leżący wewnątrz tzw. strefy zdemilitaryzowanej, budując m.in. zapory przeciwpancerne. Nastąpiło to kilka miesięcy po deklaracji przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una, który uznał relacje między państwami koreańskimi za wrogie.

W ubiegłym tygodniu władze w Seulu poinformowały z kolei, że zmniejszą wojskową strefę kontroli cywilnej w rejonie przygranicznym, co ma pobudzić rozwój regionu. Inicjatywa rządu wpisuje się w politykę prezydenta Korei Płd. Li Dze Mjunga, który dąży do złagodzenia napięć z Koreą Płn. Obie Koree formalnie nadal pozostają w stanie wojny, gdyż konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się podpisaniem rozejmu, a nie traktatu pokojowego.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

Reklama
Reklama