- WIADOMOŚCI
Nienegocjowalny warunek dla Putina. Bez tego wojna przy polskiej granicy się nie zakończy
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0
We wtorek, 6 października, rosyjski działacz opozycyjny, Anton Barbashin, przytoczył ocenę Władimira Putina, którą ten podzielił się w trakcie corocznego spotkania Klubu Wałdajskiego. Wynika z niej, że dla prezydenta Rosji warunkiem niezbędnym dla zawarcia pokoju z Ukrainą jest przekazanie przez nią Rosji kontroli nad całym obwodem donieckim.
Putin przedstawia warunki
Podczas corocznego spotkania Klubu Wałdajskiego, prezydent Rosji, Władimir Putin, publicznie przedstawił swoją ocenę sytuacji dotyczącą obwodu donieckiego (w nomenklaturze rosyjskiej – Donieckiej Republiki Ludowej, co odnosi się do tworu quasi-politycznego, utworzonego przez prorosyjskich separatystów z regionu).
Zgodnie ze słowami Putina, jednym z kluczowych warunków dla zakończenia wojny na Ukrainie jest przejęcie przez Rosję całego obwodu donieckiego. Jak sam Putin przyznaje, w rękach Ukraińców nadal znajduje się 11% terytorium obwodu – twierdzi jednak, że wojska rosyjskie i tak zdobędą kontrolę nad obwodem. Ocenia, że Rosja czyni coraz szybsze postępy na froncie i zdobycie kontroli nad obwodem donieckim będzie miało miejsce prędzej, niż przewiduje to Ukraina czy Europa.
Oto co powiedział Putin
Słowa Władimira Putina, wypowiedziane przezeń podczas spotkania Klubu Wałdajskiego, przytoczył 6 października Anton Barbashin, niezależny od Kremla analityk i dziennikarz rosyjski.
Z przytoczonych słów wynika, że według Putina zdobycie obwodu donieckiego przez Rosję jest tylko kwestią czasu, a bez zajęcia tego obwodu nie będzie mowy o rzeczywistym i trwałym pokoju. Oto w jaki sposób prezydent Rosji sformułował swój punkt widzenia:
„Teraz odniosę się do tego, o co pan właśnie zapytał. Powiem teraz o pewnej bardzo delikatnej kwestii – być może nigdy wcześniej nie mówiłem o tym publicznie. Otóż słyszymy: wygrywacie wojnę, osiągnęliście już to i tamto… może już wystarczy?
Nie chodzi nawet o kawałek ziemi. W Donieckiej Republice Ludowej pod kontrolą Ukrainy pozostaje około 11 procent terytorium. I to, co powiem dalej, jest ważne. Na najwyższych szczeblach ukraińskich władz mówi się, że będą w stanie utrzymać pozostałe 11 procent terytorium DRL przez półtora roku. W Europie mówią, że Ukraina utrzyma je przez dwa lata.
My uważamy, że stanie się to znacznie wcześniej, biorąc pod uwagę tempo posuwania się naszych wojsk, o którym właśnie mówiłem – tempo, które, pragnę zwrócić uwagę, stale rośnie. Pytanie brzmi: jeśli utrata tych terytoriów nieuchronnie nastąpi, czy jest sens kurczowo się ich trzymać? Poświęcając ludzi, ich bezpieczeństwo i życie?”
Zobacz też 


