Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Merz: wycofanie wojsk USA od dawna tematem rozmów

Amerykański żołnierz na ćwiczeniach w Niemczech
Amerykański żołnierz na ćwiczeniach Combined Resolve 25-1 w Niemczech, styczeń 2025 r.
Autor. (U.S. Army /Staff Sgt. Tristan Peete

Kanclerz Friedrich Merz powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że pomimo różnicy zdań w sprawie wojny z Iranem, Amerykanie pozostają najważniejszym partnerem Niemiec w NATO. Zaznaczył, że redukcja amerykańskich wojsk w RFN jest od dawna przedmiotem rozmów i nie ma związku z jego sporem z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Reklama

„Mamy różne spojrzenia na wojnę. Nie jest to tajemnicą. (…) Mamy jednak jeden wspólny cel: Iran nie może wejść w posiadanie bomby atomowej. Próbujemy razem temu zapobiec” – powiedział w niedzielę Merz w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD, w związku ze zbliżającą się pierwszą rocznicą objęcia przez niego urzędu kanclerza.

Jak podkreślił, Iran nadal ukrywa w nieznanym miejscu ponad 400 kg wysoko wzbogaconego uranu.

„Pozostaję przy swoim przekonaniu, że Amerykanie są dla nas ważnym partnerem, najważniejszym w Sojuszu Północnoatlantyckim” – oświadczył szef niemieckiego rządu. Zapewnił, że nie rezygnuje z zabiegów o utrzymanie relacji transatlantyckich oraz ze współpracy z Trumpem. „Rozmawiamy ze sobą całkiem regularnie i całkiem rozsądnie” – dodał.

Kanclerz zaprzeczył, że plany USA dotyczące ograniczenia obecności wojskowej w Niemczech mają związek ze sporem między nim a Trumpem dotyczącym Iranu.

„Jest kontyngent żołnierzy USA, który rozmieścił w Europie Joe Biden. O ich wycofaniu rozmawia się od dłuższego czasu” – wyjaśnił Merz. Przypomniał, że Stany Zjednoczone wycofały niedawno „znaczny kontyngent” z Rumunii. Jak zaznaczył, amerykańskie wojsko podlega „stałej dyslokacji”, a w Niemczech znajduje się nadal ponad 30 tys. żołnierzy USA.

Kanclerz zwrócił uwagę, że uzgodniona z Bidenem dostawa rakiet średniego zasięgu Tomahawk nie została przez Trumpa potwierdzona. Zaznaczył, że jego zdaniem Amerykanie sami nie mają wystarczającej ilości tej broni.

„Rozwijamy w Europie własne systemy” – podkreślił kanclerz, zastrzegając, że rakiety Tomahawk obecnie „nie mogą zostać zastąpione”. Zdaniem Merza bezpieczeństwo Niemiec jest jednak zagwarantowane. Wskazał na udział Niemiec w amerykańskim programie atomowym i na ciągle aktualną obietnicę atomowego odstraszania na terytorium NATO.

„Chcemy być zdolni do obrony, abyśmy nie musieli się bronić” – podkreślił szef niemieckiego rządu.

Pentagon ogłosił w piątek, że w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy wycofa 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec. Według resortu obrony USA to wynik wewnętrznych analiz, ale decyzję w tej sprawie ogłoszono po tym, jak Donald Trump gniewnie zareagował na krytykę wojny z Iranem ze strony kanclerza Merza.

W czwartek Trump oświadczył, że Merz powinien więcej czasu spędzać na doprowadzeniu do końca wojny w Ukrainie i na naprawie swojego kraju, zamiast przeszkadzać tym, którzy pozbywają się zagrożenia ze strony Iranu. W ten sposób prezydent USA zareagował na powtarzające się komentarze Merza, że Amerykanie nie mają w wojnie z Iranem strategii.

W sobotę prezydent USA oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę amerykańskich żołnierzy w Niemczech o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy.

Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować