Geopolityka

Gwardia Narodowa USA szykuje rotację na potrzeby szkolenia ukraińskich żołnierzy

Amerykańskie szkolenia dla żołnierzy z Ukrainy, 2021 r.
Fot. Joint Multinational Training Group-Ukraine

Żołnierze należący do Gwardii Narodowej USA, już po wakacjach, będą przeprowadzali rotację sił zaangażowanych w proces szkolenia wojsk ukraińskich, w tym celu zostaną przerzuceni do Niemiec. Dokładniej, do Europy mają udać się jeszcze we wrześniu, a obecnie sami kończą niezbędne procesy szkoleniowe na terytorium USA.

Mowa jest o ponad 140 gwardzistów z Syracuse, którzy zostali pożegnani w zeszły piątek na ceremonii, która odbyła się w obiektach Hancock Field Air National Guard Base (baza lotnicza sił powietrznych Gwardii Narodowej USA). Wspomniani wojskowi należą do 27th Infantry Brigade Combat Team. Nim jednak będą działali w Europie, zostali dyslokowani do Fort Bliss w Teksasie, gdzie sami mają finalizować przygotowania do wspomnianej rotacji. To nie pierwszy raz kiedy Gwardia Narodowa ze stanu Nowy Jork współpracuje z Ukrainą. W 2017 r. w ramach misji szkoleniowej do Ukrainy wysłanych zostało 220 gwardzistów z tego stanu. Trzon ówczesnej rotacji stanowili wojskowi z 2nd Squadron, 101st Cavalry, z kwaterą główną w Niagara Falls Air Reserve, ale generalnie jak zaznaczono w oficjalnym komunikacie gwardziści wywodzili się również z innych formacji tego stanu.

Czytaj też

Trzeba zaznaczyć, że finalnie zastąpią oni w działaniach szkoleniowych 160 gwardzistów z Florydy z 53rd Infantry Brigade Combat Team's Task Force Gator. To właśnie oni, w ostatnim czasie, odpowiadali za prowadzenie szkoleń na rzecz wojska ukraińskiego. Działo się tak w cyklach najczęściej dziewięciomiesięcznych. Trzeba również zaznaczyć, że najpierw, aż do listopada 2021 r. wykonywali swoje działania na obiektach zlokalizowanych w samej Ukrainie. Zaś po ich wycofaniu z Ukrainy, w związku z groźbą ataku Rosji i finalnie inwazji rosyjskiej, zostali zaangażowani w analogiczne działania z wykorzystaniem obiektów poza Ukrainą. Jednostki Gwardii Narodowej z Florydy oraz Nowego Jorku działają w Joint Multinational Training Group-Ukraine. W ostatnich latach w podobnej roli szkoleniowej wysyłani byli do Europy gwardziści z Oklahomy czy też Tennessee. Amerykanie zauważają, że działania Joint Multinational Training Group-Ukraine prowadzone jeszcze przed rosyjską agresją wspomagały również inne państwa sojusznicy, w tym Kanada, Litwa, Dania, Szwecja, Wielka Brytania oraz Polska.

Czytaj też

Zagraniczna pomoc szkoleniowa, prowadzona począwszy od 2015 r., była jednym z ważnych czynników efektywnego oporu sił zbrojnych Ukrainy w kontekście rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r. Pozwoliła na wymianę cennych doświadczeń z instruktorami zachodnimi, ale stała się również cennym zasobem know-how jeśli chodzi o obecny proces wojennego przezbrajania sił ukraińskich. Żadne przekazywanie nowoczesnego uzbrojenia dla walczących z rosyjską agresją żołnierzy nie może być efektywne bez przeprowadzenia niezbędnych w takich przypadkach form szkolenia technicznego oraz taktycznego. Co ciekawe, przed wojną pojawiały się również głosy (także w Polsce), że aktywność Joint Multinational Training Group-Ukraine jest cyt. „mało efektywna". Dziś widać, że ówczesny i obecny wysiłek szkoleniowy stanowi ważne ogniwo w pomocy wojskowej dla broniącej się przed agresją Ukrainy. I co najważniejsze jest płynnie kontynuowany już w warunkach bezpośredniej agresji rosyjskiej.

Czytaj też

Należy przypomnieć, że w ostatnich dniach Wielka Brytania pochwaliła się programem, którego celem jest przeszkolenie do 10 tys. rekrutów z Ukrainy w zakresie podstawowych umiejętności niezbędnych do służby wojskowej. W programie uczestniczą osoby nie posiadające wcześniejszego przeszkolenia wojskowego. Mowa o zagadnieniach związanych z nauką i doskonaleniem umiejętności strzeleckich, działań taktycznych, ale też pierwszej pomocy w warunkach bojowych. Takie szkolenia dla rekrutów ukraińskich mają być prowadzone w różnych lokacjach w Wielkiej Brytanii i są częścią pakietu pomocy dla napadniętego przez Rosję państwa.

Komentarze (1)

  1. cywilnycywil

    Myślę, że szkolenie ukraińskich rekrutów w środowiskach wojsk NATO to dobra inicjatywa. Szczególnie to szkolenie w Wielkiej Brytanii przypomniało mi z historii szkolenie polskich Cichociemnych - choć oczywiście porównanie nie może tu mieć miejsca. Ukraińscy żołnierze nie będą obciążali struktur wojskowych w Ukrainie, nie będzie im przeszkadzał potencjalny ostrzał rakietowy z Rosji - a przy okazji mają szansę nabrać trochę zachodniej ogłady. Może się przydać przy potencjalnej współpracy z wojskami NATO.