Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Co zmienią wybory w USA? Przydacz: będziemy kontynuować dobrą współpracę

Fot. MSZ
Fot. MSZ

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślił, że po wyborach połówkowych, które zmieniają układ sił w Stanach Zjednoczonych, Polska będzie kontynuować dobrą współpracę z USA, bo jest to we wspólnym interesie obu krajów.

Reklama

Według prognoz opartych na niepełnych wynikach wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych, Demokraci przejęli kontrolę w obu izbach Kongresu. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że zaakceptuje wyniki wyborów i pogratulował Demokratom. Jednocześnie zadeklarował, że będzie wetować ich propozycje. Trump przyznał, że wojna z Iranem częściowo przyczyniła się do przegranej Republikanów. Przydacz zapewnił we wpisie na X, że Polska będzie kontynuować dobrą współpracę z USA, bo jest to nasz sojusznik, a kooperacja jest we wspólnym interesie. „Zgodnie z przewidywaniami w wyborach połówkowych w USA wyborcy zdecydowali o zmianie. Wcześniej wygrywali Republikanie, dziś Demokraci” – napisał prezydencki minister.

Według Przydacza, wynik wyborów to „memento dla Donalda Tuska i jego ludzi”. „Żadna władza nie trwa wiecznie. Po jednej ekipie, przychodzi inna. A państwo musi trwać i prawo musi być przestrzegane. Przyjdzie taki moment, kiedy i w polskim Sejmie wyborcy zdecydują o zmianie. I może to być już całkiem niedługo” – napisał Przydacz. Do wyborów w Stanach Zjednoczonych odniósł się w Telewizji Republika też szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. „Byli tacy, którzy przewidywali klęskę Donalda Trumpa, klęskę Republikanów. To się nie odbyło. Republikanie nie wygrali tych wyborów połówkowych, ale nie przegrali ich sromotnie” – powiedział.

Dodał, że ta sytuacja dowodzi, że „przewidywania często są bardziej podyktowane chęcią czy jakimś scenariuszem, który niektórzy by widzieli, niż rzeczywistą decyzją, w tym wypadku Amerykanów”. Pytany, czy w związku ze zmianą układu sił w USA nie zmniejszają się szanse na amerykańską stałą bazę w Polsce, Bogucki powiedział, że historia pokazuje, iż czasami, kiedy zmienia się administracja w Waszyngtonie, zmieniają się również decyzje.

Reklama

„Dzisiaj jest zielone światło na to, żeby baza stała czy amerykańscy żołnierze w sposób stały byli na terytorium Polski. (…) Więc tutaj trzeba wykorzystać to okno, ale mijają kolejne miesiące i np. nie mamy ustawy dotyczącej implementacji tych decyzji politycznych czy możliwości rozlokowania wojsk amerykańskich w stałej bazie” – powiedział szef KPRP. Dodał, że rząd na poziomie deklaratywnym mówi, że jest za stałą bazą, natomiast szczegółów nie ma.

Temat stałej amerykańskiej bazy w Polsce był poruszany podczas wtorkowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Po posiedzeniu Przydacz wyraził nadzieję, że strona rządowa przyspieszy działania ws. amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. „Piętnaście miesięcy od czasu pierwszych rozmów, a rząd jeszcze dyskutuje o tym, czy to miałaby być jedna (baza), dwie, pięć, dziesięć. Także widać, że ten proces tam jeszcze trwa” – powiedział Przydacz.

Po wtorkowym posiedzeniu RBN wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „stała baza wojsk USA w Polsce to cel, nad którym pracujemy od miesięcy”. „Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła, że to nasz wspólny priorytet” – napisał szef MON na X. (PAP)

Zobacz również
Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama