Geopolityka

Centrum Operacji Specjalnych rozpoczęło działalność

Gen. Jerzy Gut podpisujący dokument przekazania DSS w obecności gen. Piotra Patalonga i gen.Lecha Majewskiego. - fot. MON
Gen. Jerzy Gut podpisujący dokument przekazania DSS w obecności gen. Piotra Patalonga i gen.Lecha Majewskiego. - fot. MON

Swoją działalność rozpoczęło Centrum Operacji Specjalnych – Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych, podporządkowane zgodnie z nową organizacją systemu dowodzenia Dowódcy Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych. Tym samym złamano zasady leżącej u źródeł powołania Dowództwa Wojsk Specjalnych - utrzymania statusu faktycznej autonomii „force user - force provider”.  

COS-DKWS zastępuje Dowództwo Sił Specjalnych, dotąd podporządkowanego Dowódcy Generalnemu RSZ. Tym samym bieżący nadzór nad szkoleniem i wyposażeniem wszystkich jednostek specjalnych będzie sprawował Inspektor Wojsk Specjalnych, dowodzony przez generała brygady Piotra Patalonga. 

Natomiast dowodzone przez gen. Jerzego Guta Centrum Operacji Specjalnych – Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych będzie przyjmować zwierzchnictwo nad jednostkami GROM, FORMOZA, JW KOMANDOSÓW, NIL i AGAT lub ich komponentami jedynie podczas realizacji zadań operacyjnych.

Tym samym Centrum Operacji Specjalnych – Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych dołącza do funkcjonujących już w ramach Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych: Centrum Operacji Powietrznych-Dowództwa Komponentu Powietrznego i Centrum Operacji Morskich-Dowództwa Komponentu Morskiego.

Dowództwo Sił Specjalnych rozwiązano po 10 dniach funkcjonowania w nowej strukturze, o czym poinformowaliśmy jako pierwsi. Decyzja ta spotkała się z silną krytyką ekspertów, którzy uważają iż w ten sposób złamano zasadę „force user - force provider” - zapewniającą siłom specjalnym autonomię i spójność zarówno w zakresie dowodzenia, szkolenia jak i wyposażenia.

Może to nadszarpnąć zaufanie jakim cieszą się polskie formacje i zniweczyć wysiłek jaki włożono w uzyskanie przez Dowództwo Wojsk Specjalny certyfikatu Dowództwa Komponentu Operacji Specjalnych NATO. Był to jeden z celów jakie przyświecały bezpośredniej transformacji Dowództwa Wojsk Specjalnych w Dowództwo Sił Specjalnych. Zrobiono to, zamiast zastosowania "opcji zerowej" jak w wypadku innych rodzajów sił zbrojnych w których zdecydowanie oddzielono funkcje "pokojowe" od "bojowych". 

Widoczne odstąpienie od tej przemyślanej koncepcji, którego znakiem jest powołanie Centrum Operacji Specjalnych – Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych, może być brzemienne w skutkach dla wszystkich polskich formacji specjalnych.

Komentarze (5)

  1. old trep

    jeśli ministrem ON jest były kierowca Komorowskiego plus pośledni teoretyk - psuj KOziej to mamy to co mamy... ale kogo to wzrusza... Urzędasy..

  2. Były specjals

    Szkoda słów ... Co by tu jeszcze sp...er...lic Panowie, co jeszcze zostało ? Uffff już NIC ... Pozamiatane :-)

  3. jerry

    to jest historyczny absurd organizacyjny w dziedzinie Dowodzenia i Kierowania: Centrum Operacji Specjalnych – Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych

  4. obserwator

    Ciekawi mnie ta cała reforma systemu dowodzenia, szczególnie w odniesieniu do Wojsk Specjalnych w temacie odpowiedzialnego za budowanie poszczególnych systemów walki, no ale zobaczymy, przewiduję spore trudności w dogadaniu się na najwyższych szczeblach i szeroko zakrojony chaos na niższych przez długie miesiące jeśli nie lata. A może się jeden z drugim decydentem zorientują i powołają pewnie jakąś kolejną komisję, zespół pseudo ekspertów aby wypracować jakieś wyjście z sytuacji do której doprowadzili. Moim zdaniem, to zupełnie nie przemyślana decyzja i bardzo możliwe, że będzie brzemienna w skutkach, jestem pewien że nie jest to gołosłowna teza.

  5. Komentator

    Słów brak. Chciało by się coś napisać ale "mowę", zdolność pisania odbiera. Cóżeście Komorowski, Siemoniak sklecili... TK pozostaje.