Strykery z działkami laserowymi. Wkrótce w Polsce? [KOMENTARZ]

23 grudnia 2020, 12:21
Strykery
Fot. Patrick A. Albright/US Army
Reklama

Armia Stanów Zjednoczonych szykuje się do przeprowadzenia testów transporterów Stryker, wyposażonych w działka laserowe. Będą one stanowić część pododdziałów obrony powietrznej krótkiego/bardzo krótkiego zasięgu (SHORAD). Jest dość prawdopodobne, że za kilka lat tego rodzaju sprzęt będzie okresowo rozmieszczany w Polsce, w ramach ćwiczeń US Army.

W wydanym komunikacie US Army opisała działania, jakie podejmuje by do roku fiskalnego 2022 wdrożyć do służby pierwszy pluton transporterów Stryker, wyposażonych w laserowe systemy rażenia o mocy 50 kW. Obecnie wojskowi we współpracy z przemysłem integrują dwa transportery z systemami laserowymi firm Raytheon i Northrop Grumman, które konkurują jako podwykonawcy o dostarczenie laserowego komponentu (głównym wykonawcą całego kontraktu jest Kord Technologies).

Wiosną przyszłego roku planuje się natomiast przeprowadzenie prób poligonowych, obejmujących scenariusze o zróżnicowanym poziomie skomplikowania. Ich rezultaty posłużą do uszczegółowienia ostatecznych wymagań oraz wyboru rozwiązania, jakie wejdzie do służby. Laserowe efektory, zainstalowane na Strykerach, będą miały za zadanie zwalczanie przede wszystkim dwóch typów celów: bezzałogowców (UAS) oraz pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych (RAM).

Reklama
Reklama

To właśnie przy zwalczaniu tych niewielkich celów najbardziej przydatne mogą okazać się zalety systemów laserowych (bardzo niski koszt pojedynczego „strzału” i możliwość oddania dużej ich liczby bez konieczności uzupełniania amunicji). Nie należy jednak zapominać o wadach tego rodzaju rozwiązań (ograniczeniach szybkostrzelności i wpływie warunków atmosferycznych), co powoduje, że powinny one być używane we współpracy z innymi elementami obrony powietrznej. I tak właśnie planują postąpić Amerykanie.

W założeniu nowe transportery będą wykorzystywane w strukturach nowo formowanych batalionów/dywizjonów obrony powietrznej ruchomych wojsk lądowych, wykorzystujących zestawy przeciwlotnicze na tym samym podwoziu z „klasycznymi” efektorami – lufowymi i rakietowymi.

Pierwsza wersja tych ostatnich, dysponująca m.in. rakietami Longbow Hellfire oraz Stinger, będzie oznaczona IM-SHORAD, kolejna z pociskami nowego typu – OM-SHORAD (Objective Maneuver Short Range Air Defence), z kolei wspomniane transportery uzbrojone w system laserowy – DE-SHORAD (Directed Energy SHORAD). Wszystko będzie zintegrowane systemem obrony powietrznej FAAD C2, który jest wykorzystywany już dziś np. w jednostkach uzbrojonych w system Avenger. Swoją drogą, jest dość prawdopodobne, że po wdrożeniu do służby takie „laserowe” transportery będą uczestniczyć w ćwiczeniach w Polsce, w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Będą bowiem stanowić część pododdziałów obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych, odtwarzanych m.in. z myślą o wzmocnieniu zdolności do reagowania na potencjalne zagrożenie ze strony Rosji dla europejskich państw Paktu Północnoatlantyckiego.

Warto też zauważyć, że Amerykanie kolejny raz decydują się na porównanie kilku prototypów w warunkach poligonowych oraz wyłonienie finalnego wykonawcy programu na późniejszym etapie. Podobnie były realizowane program IM-SHORAD, w którym moduł uzbrojenia przeciwlotniczego na transportery Stryker ostatecznie dostarczyło Leonardo, czy projekt LTAMDS, w którym po testach porównawczych kilku stacji wybrano nowy radar Raytheona.

W przyszłym roku na poligonach będą też zmagać się potencjalni wykonawcy programu IFPC Inc-2I, w ramach którego do US Army ma zostać wprowadzony rakietowy system obrony powietrznej krótkiego zasięgu, zintegrowany z systemem IBCS. Tego rodzaju testowanie daje możliwość dokładnego porównania różnych rozwiązań i ograniczenia ryzyka związanego z ich rozwojem, choć oczywiście wymagają poniesienia odpowiednich nakładów na wstępnym etapie realizacji projektu, jeszcze przed dostawami. Docelowo w systemie IFPC Inc 2I obok wyrzutni rakiet znajdzie się również system laserowy, służący m.in. do przechwytywania pocisków rakietowych, prawdopodobnie o mocy 300 kW, a więc większej niż na Strykerach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Stary Grzyb
środa, 23 grudnia 2020, 23:23

W 2022 r. mają być w służbie lasery 50 kW umieszczone na kołowych transporterach opancerzonych, zdolne do efektywnego niszczenia nie tylko dronów, ale tak twardych i szybkich celów jak rakiety, pociski artyleryjskie czy nawet moździerzowe? Jeśli tak, to dokonał się jakiś fundamentalny przełom technologiczny.

szeliga
czwartek, 24 grudnia 2020, 00:33

Nie "mają być", tylko "może będą". Przecież oni dopiero testują prototypy od dwóch różnych dostawców. Po raz pierwszy w warunkach polowych! Ciekawe czy efekt i skuteczność ich zadowoli na tyle, żeby wydać kasę, nawet tą już alokowaną do takiej broni. Bo 50 kW to raczej mało. To żadna "gwiazda śmierci". Tyle, żeby połaskotać małe drony na niskim pułapie jeżeli za nimi nadąży.

Maryjusz
sobota, 26 grudnia 2020, 07:45

Ciekawe jak sprawdzi się podczas deszczu i mgły?

Wojciech
czwartek, 24 grudnia 2020, 16:27

Nadążanie to nie jest problem. Moc to jest problem a dokładnie zasilanie. Są lasery modułowe, gdzie można sumować moc kolejnych modułów. Gorzej z zasilaniem. Powyżej 400kW - a tyle potrzebuje laser o efektywnej mocy optycznej 50kW - robi się wszystko ogromne.

hermanaryk
piątek, 25 grudnia 2020, 18:02

Równie ważny jest precyzyjny system naprowadzania i utrzymywania wiązki na celu. Jeśli w tej dziedzinie nastąpił jakiś przełom, to w sporej mierze rozwiązuje to problem z zasilaniem

piątek, 25 grudnia 2020, 13:05

Nadążanie jest problemem bo nikt nie mówi o prędkości światłą a o możliwości nośników. To ma być SHORAD czyli głowice bardzo szybkie i precyzyjne bo trafienia tylko w punkt się liczą.

Clash
sobota, 26 grudnia 2020, 08:31

Nie jest bo w przypadku lasera obracające się masy są niewielkie.

OloCichy
środa, 23 grudnia 2020, 22:21

A jak długie przedłużacze do tych laserowych dział będą miały? Albo gdzie będą je ładować....

klerykał
środa, 23 grudnia 2020, 22:47

To nie rosyjskie zawody na 1/4 mili...

Hehe
środa, 23 grudnia 2020, 19:16

Od teraz ruskie drony będą preferowały latanie w chmurach, najlepiej burzowych. Hehe

Davien
środa, 23 grudnia 2020, 20:34

To nawet do nich nie trzeba będzie stzrelać , same się porozbijaja:)

ech ta wydmuszka
niedziela, 27 grudnia 2020, 21:59

Właśnie, same burze wykończą F-35. Nie potrzeba oplot.

Tiger
środa, 23 grudnia 2020, 18:23

Widze sie wymadrzacie na temat laseru to jest dobra bron zwłaszcza ja by mieli używać zolnierze mozesz szybko gości unieszkodliwic

Wojciech
środa, 23 grudnia 2020, 13:55

50kW to mało. Nadaje się do zestrzeliwania wolnoprzemieszczających się dronów obserwacyjnych na niskich wysokościach. Dron uderzeniowy typu krążąca amunicja podczas ataku jest zbyt szybki. Zaletą jest niski koszt "strzału".

Fanklub Daviena
środa, 23 grudnia 2020, 13:45

Też mi nowość. Rosjanie używali takiej broni podczas granicznego konfliktu z Chinami nad rzeką Ussuri.

Greg9
czwartek, 24 grudnia 2020, 11:34

Nic takiego nie miało miejsca zastosowali wyrzutnie Uragan czyli nowsze katiusze

Sssssssss
środa, 23 grudnia 2020, 23:28

Legenda laserów z tego konfliktu wzięła się od używania dalmierzy laserowych wczesnej generacji które ze względu na swoje charakterystyki potrafiły uszkadzać wzrok żołnierzy chińskich. Nie była to broń ale sam pamiętam tę legendę z dzieciństwa gdy dorośli "spece" mówili że "Ruscy pocieli laserami Chińczyków na wielkim murze". Wpływ tu też miały "Gwiezdne wojny" które w kinach były w latach osiemdziesiątych xD. Ot efekt głuchego telefonu, oglądania filmów plus małej wiedzy na ten temat stworzył legendę która żyje po dziś dzień.

Tani
czwartek, 24 grudnia 2020, 07:09

Mialy duza moc i duzy zasieg. ,,Przenosny dalmierz ,,nioslo 2 ludzi a zasieg mial dalmierza czolgowego US Army. I bylo co niesc lekkie to nie bylo. Jeden niosl dalmierz a drugi akumulator.

Gustaw Jeleń
środa, 23 grudnia 2020, 20:55

W tamtych czasach to sowieci dopiero dowiedzieli się że takie coś jak laser istnieje, a chinoli poskładali klasycznie siłą uderzenia czołgów i zresztą dziś to się szumnie zwie się atak saturacyjny dawniej pancerny walec a jeszcze dawniej blitzkrieg.

Wojciech
środa, 23 grudnia 2020, 23:20

@Gustaw Jeleń, nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Rosjanie od zawsze byli pionierami w badaniach nad technologiami laserowymi. Nasi naukowcy - a mamy nie ostatnich - uczyli się z książek wydawanych po rosyjsku. Mój wykładowca tylko po to nauczył sie rosyjskiego.

czwartek, 24 grudnia 2020, 03:06

Bzdura! To Rosjanie przyjeżdżali na WAT oglądać co to takiego ten laser. Jeszcze w latach 60tych. Tak, to Polacy byli pionierami wczesnych laserów. No i ruscy ukradli co tam chcieli. Co nie znaczy że nie mają osiągnięć. Podobnie było z polskim pluco-sercem w 77 roku. Pojechało na wystawę do Moskwy i tam je skradziono.

jakie to smutne
niedziela, 27 grudnia 2020, 22:00

Znowu te kompleksy. Masakra.

Wojciech
czwartek, 24 grudnia 2020, 16:45

Buhahahahaha. Bajki spod trzepaka. Porównaj choćby ilość literatury w temacie emisji wymuszonej w ZSSR i PRL. 50:1 na korzyść Rosjan.

Fanklub Daviena
środa, 23 grudnia 2020, 19:08

Bzdura. Lasery nad Ussuri to najgłupszy mit dotyczący tego konfliktu.

Cezar
środa, 23 grudnia 2020, 23:11

Sam stawiasz tezy i sam je podważasz?

Jupiter
środa, 23 grudnia 2020, 13:38

A my wsadzamy armatki 23 mm na ciężarówki, brak słów.

V
środa, 23 grudnia 2020, 20:57

Dlaczego uważasz że jesteś z nami i piszesz my a na przykład nie jesteś nawet pionkiem na szachownicy tylko figurantem.

Misia
środa, 23 grudnia 2020, 20:38

A zwiad przeprowadzimy w fordach rangerach w metaliku.

środa, 23 grudnia 2020, 22:50

Navara też nie pasowała.

czwartek, 24 grudnia 2020, 03:22

Gdyby kupili Navarę to z kolei Rangery by nie pasowały? Powinni kupić i to i to? Żeby zadowolić?

Gnom
środa, 23 grudnia 2020, 19:18

Przeczytaj kiedy być może te lasery będą, a potem sprawdź jak wygląda dziś bezpośrednia osłona w USA. Wtedy dopiero oceniaj poczciwe kaczki w owej nowocześnie wyposażonej wersji, czyli Pilicę.

Clash
sobota, 26 grudnia 2020, 08:18

Dodam jeszcze tak od siebie że nigdzie nie jest powiedziane że opluwana Pilica nie może być zintegrowana z laserem jako dodatkowym efektorem w przyszłości w przypadku opraciwania przez Polskę wymaganych technologii ( ś.p Prof Puzewicz się przypomina) a po drugie że obrana opl z powodu charakteru lasera i warunków klimatycznych w Polsce nigdy w całości raczej na wyłącznie na samym laserze oparta nie będzie. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

Tweets Defence24