Siły zbrojne

Amerykańska artyleria dla irackich Kurdów

Fot. 1st Lt. Jonathan J. Springer/US Army.
Fot. 1st Lt. Jonathan J. Springer/US Army.

Departament Stanu USA wyraził zgodę na możliwą sprzedaż do Iraku – dla sił Regionalnego Rządu Kurdystanu, czyli Peszmergi uzbrojenia i sprzętu wojskowego dla dwóch brygad piechoty oraz dwóch batalionów artylerii, wraz z haubicami M119A2. Wstępnie oszacowana wartość dostaw wynieść ma maksymalnie ponad 295 mln USD. 

Irak już wcześniej wyraził chęć nabycia sprzętu dla tych jednostek przy czym oba bataliony artylerii będą prawdopodobnie wspierać nowo utworzone brygady. Wejdą one w skład sił regionalnych podporządkowanych Kurdistan Regional Governments Ministry of Peshmerga (KRG MOP), czyli Ministerstwu Peszmergi Regionalnego Rządu Kurdystanu. Obecnie wymagane jest jeszcze zaakceptowanie tej sprzedaży przez Kongres. 

W skład wymaganego etatem wyposażenia oddziałów wejdzie:

-      4400 karabinków M16A4;

-      46 wielkokalibrowych karabinów maszynowych M2 HB;

-      186 karabinów maszynowych M240B;

-      36 pojazdów wysokiej mobilności M1151 HMMWV oraz 77 opancerzonych wozów tej wersji;

-      lekkie pojazdy taktyczne (w tym wozy M1142 HMMWV) i pojazdy zabezpieczenia logistycznego;

-      oraz cały szereg innego sprzętu jak generatory prądotwórcze, wyposażenie indywidualne, hełmy,  systemy do zabezpieczenia i wykrywania przeciw broni typu ABC, sprzęt łączności i pozycjonowania, wyposażenie medyczne czy zestawy naprawcze i części zamienne.

Czytaj więcej: Kompaktowe działo z Francji oferowane polskiej armii. Artyleria dla OT?

Dodatkowo dwa nowe bataliony artylerii otrzymają łącznie 36 wyremontowanych 105mm lekkich haubic M119A2.

Sama sprzedaż ma na celu przyczynienie się do szybszego pokonania przez siły Iraku tzw. Państwa Islamskiego oraz zagwarantowanie bezpieczeństwa w regionie. Jest to zarazem element realizacji celów polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego USA. Siły irackie nie powinny mieć większych trudności z przejęciem nowego sprzętu do eksploatacji, bo w większości jest już on w nich używany.

Ze strony USA w realizacji zadania uczestniczyć będą AM General, Oshkosh Defense, Navistar Defense, Harris Radio i Colt Corporation.

Przekazanie dla lekkich brygad haubic holowanych zapewnie wynika z posiadania na stanie armii amerykańskiej dużej ilości składowanej amunicji i samych dział. Ale należy też pamiętać, że dają one siłom irackim niezbędne wsparcie ogniowe z zachowaniem wysokiej manewrowości w skali taktyczno-operacyjnej czy prowadzenia działań o charakterze niekonwencjonalnym.

Zaletami współczesnej artylerii holowanej są niska masa, modułowość konstrukcji i jej prostota czy niższe koszty eksploatacji w porównaniu z systemami samobieżnymi.

W specyficznych warunkach Iraku takich jak góry, tereny wyżynne i pustynne o słabej sieci dróg czy specyficznej zabudowie (wąskie ulice, gęsta zabudowa  itp.) działa holowane będą niezastąpione. 105 mm haubica M119A2 charakteryzuje się również wysoką szybkostrzelnością, tak że może razić potencjalne cele w krótkim czasie z dużym natężeniem ognia.

Koncepcja wyposażania lekkiej piechoty (aeromobilnej, górskiej itp.) w systemy artyleryjskie jest na zachodzie praktykowana od dawna. Mają one zapewnić jej niezbędne wsparcie w zwalczaniu różnych zagrożeń do czasu nadejścia/wsparcia sił głównych.

Wyposażenie o podobnych możliwościach powinno również znaleźć się na stanie polskich lekkich wojsk operacyjnych (6 i 25 brygady) czy tworzonych brygad WOT. Obok M119A2 innym rozwiązaniem jest lekkie działo artyleryjskie Nexter LG1, którego elementy (podpory) powstają we współpracy z Hutą Stalowa Wola.

Zobacz też: Lekkie działo Nexter budowane wraz z Hutą Stalowa Wola [Defence24.pl TV]

 

 

Komentarze (10)

  1. gegroza

    Wycofanie artylerii holowanej w Polsce to dywersja. Potencjalnie 500 haubic samobieżnych to zdecydowanie za mało na kraj wielkości Polski

    1. Elp

      500? Krążą i kryla ma być w sumie 244.

    2. Boruta

      Dywersja to propagowanie takiej samobójczej broni. Lepiej od razu VBIEDy. Taniej

  2. rozczochrany

    To działo ciągnione Nexter LG1 to idealna broń wsparcia artyleryjskiego dla lekkiej piechoty w tym Wojsk Obrony Terytorialnej. Lekkie kompaktowe a jednocześnie o dużym zasięgu i wyposażone w komputerowy system celowniczy pozwalający precyzyjnie kierować ogniem

    1. rozczochrany

      Może je ciągnąc dowolna ciężarówka taka jak np. terenowy Jelcz 4x4 czy 6x6.

    2. Boruta

      Idealna do popełnienia samobójstwa. Działo, które nie zdąży błyskawicznie oddać kilku strzałów i się zwinąć to działo zniszczone.

  3. Boruta

    Brednie. Artyleria holowana nadaje się do walenia w Daesh, a nie na nowoczesne pole walki. To jednorazówki, nie zdążą się zwinąć nim ogień kontrbateryjny zamieni je w złom, a obsługę w mielonkę. Proponowanie czegoś takiego w Polsce to sabotaż.

  4. rozczochrany

    DDT pyta: "Tylko kto miałby w WOT obsługiwać te haubice i resztę sprzętu?" A choćby ja. Planuję wstąpiienie do WOT a poza tym, że jestem strzelcem i spadochroniarzem, jestem też inzynierem elektronikiem i na codzień serwisuję maszyny CNC które mają elektryczne i hydrauliczne napędy takie jak w działkach przeciwlotniczych, wierzyczkach wozów bojowych z uzbrojeniem. Poza tym naprawiam elektrooptykę cywilna i lasery. nie tylko obsłuze po przeszkolewniu działo takie jak te, czy nowoczesny przeciwlotniczy zestaw altyleryjski czy altyleryjsko-rakietowy, ale moge dokonac w nim nawet konserwacji i napraw. jak trzeba to w warunkach polowych. Wiele elementów tego sprzętu ma swoje odpowiedniki w cywilu a by zmniejszyć koszty czasami stosuje sie wprost np. identyczne napedy w osiach i systemy ich sterowania jak w centrach obróbczych czy ploterach laserowych.

  5. DDT

    Tylko kto miałby w WOT obsługiwać te haubice (i resztę sprzętu)? Taki dywizjon musiałby składać się z żołnierzy zawodowych.

  6. Pol

    Polska powinna w podobny sposób wesprzeć chrześcijańskie milicje walczace ramię w ramię z Kurdami czy armią iracką. Z jednej strony mamy w magazynach sporo prostego w użyciu uzbrojenia postsowieckiego (AK-47, RPG, ZSU-23-2, Goździki, BRDM, T-72), z drugiej strony moglibyśmy przekazać też pewne ilości nowoczesnego uzbrojenia produkowanego obecnie przez nasz przemysł w ramach promocji na Bliskim Wschodzie (Beryl, Tor, Bor czy Alex z Tarnowa, hełmy, kamizelki kuloodporne, radiostacje, drony) . Gdyby nasze uzbrojenie sprawdziło się w rękach chrześcijańskich milicji, mogłoby to zaowocować w przyszłosci kontraktami dla armii irackiej, czy innych bliskowschodnich armii.

    1. Bretan

      100% na TAK.

  7. Gość

    W Polskich warunkach są potrzebne haubice ,ale samobieżne. Jeżeli by kiedykolwiek doszło do chwili próby, to naszym przeciwnikiem nie będzie jakaś ISIS ,ale dużo poważniejszy przeciwnik.

    1. Włodziu

      Różnie może być - w Syrii też nikt by się nie spodziewał takiego przebiegu działań jaki mamy obecnie, gdzie dobrze wyszkolone, w porównaniu z armią syryjską niezbyt liczne, mobilne, bez artylerii, czołgów i lotnictwa ale za to ze wsparciem z zewnątrz w tym ze szczególnie istotnym wsparciem wywiadowczym, oddziały dżihadystów zdemolowały kraj i niemal doprowadziły do jego upadku. I na taki scenariusz polska armia, policja, straż graniczna i inne służby powinny być również przygotowane, w tym pod względem wyposażenia i uzbrojenia. Warto się zastanowić czy nasza armia, policja, SG dysponują uzbrojeniem niezbędnym do likwidacji samochodów wypelnionych materiałami wybuchowymi czy półciężarówek uzbrojonych w karabiny maszynowe czy działka małokalibrowe i odparcia takiego ataku czy to w skali pojedynczego incydentu, czy też działań o większej skali.

  8. Jan Zrzędalski

    Być może "W specyficznych warunkach Iraku takich jak góry, tereny wyżynne i pustynne o słabej sieci dróg czy specyficznej zabudowie (wąskie ulice, gęsta zabudowa itp.) działa holowane będą niezastąpione", ale: 1. Polska to patelnia - brak gór i miejsc w których takie działa byłyby niezbędne, tym bardziej niezastąpione. 2, Nasz najbardziej prawdopodobny przeciwnik to wysoko nzorganizowana i potężna armia z licznymi środkami rozpoznania - jak wobec tego wykorzystać działa holowane, skoro po pierwszej serii (a być może nawet zanim dojdzie do otwarcia ognia) jego pozycja będzie prawdopodobnie znana wrogowi? IMHO w naszych warunkach lekkie działa holowane 105 mm są równie przydatne co szabla...

    1. rozczochrany

      Poczytaj sobie o zastosowaniu ciągnionych dział w wojnie w Donbasie przez obie strony konfliktu. Nie tylko do ostrzału pozycji wroga, ale jako broń przeciwpancerna nawet. Poza tym jednostki WOT nie zawsze będą mogły liczyć na wsparcie artylerii. Będą potrzebowały własnej do wsparcia działań i do ognia kontr bateryjnego. Bo artyleria wroga jest większym zagrożeniem dla piechoty niż czołgi i lotnictwo.

  9. Zbulwersowany podatnik

    I wystarczyłby kupić takich 18 i moglibyśmy zrezygnować z debilnego wymogu transportowania Kryla Herkulesem. Podwozie z Langusty i problem rozwiązany... Ale Polak lubi wymyślać koło na nowo.

  10. Morgul

    szkoda że nie wypychamy tam naszych posowieckich klamotów na to miejsce moglibyśmy kupować nowoczesny sprzęt w standardzie NATO w pieruny pogonić stare śmigłowce Migi Su goździki BWP1 i T72 i granatniki moskit czy tam komar które zalegają tylko w magazynach. PK Kałasze i to całe ustrojstwo nie można być przez ćwierć wieku jedną nogą w NATO a drugą w Układzie Warszawskim