- WIADOMOŚCI
Trump broni wstrzymania sankcji. Chce utrzymać Rosję przy stole rozmów
Autor. JessicaRodriguezRivas/ Wikimedia/ CC4.0
Donald Trump przekonuje, że wstrzymanie nowych sankcji wobec Rosji ma ułatwić negocjacje o zakończeniu wojny na Ukrainie. Równocześnie krytykuje Wołodymyra Zełenskiego i ukraińskie uderzenia na rafinerie. Waszyngton uzasadnia swoją decyzję także potrzebą oceny gospodarczych skutków restrykcji.
„Nie chcę robić niczego, co mogłoby nierozsądnie odciągnąć Rosję od stołu negocjacyjnego” – napisał prezydent USA 18 października na platformie Truth Social. Zapewnił, że rozmowy przynoszą postępy, wspominając również o negocjacjach dotyczących uwolnienia osób przetrzymywanych przez Rosję.
W ocenie prezydenta Stanów Zjednoczonych ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie zakłócają dostawy oleju napędowego na rynek światowy, a ich skutki odczuwają również amerykańscy rolnicy i przedsiębiorcy. Trump wskazał przy tym na rosyjski eksport paliwa jako czynnik sprzyjający obniżeniu cen. Stwierdził również, że Wołodymyr Zełenski nie dąży do zakończenia wojny.
Podpisane 16 października rozporządzenie przewiduje odstąpienie od stosowania nowych sankcji i ceł wynikających z ustawy Lindseya Grahama. Restrykcje obejmują Rosję oraz jej partnerów gospodarczych, w tym państwa kupujące rosyjską ropę i gaz. Ich zakres wykracza zatem poza bezpośredni handel między Waszyngtonem a Moskwą.
Sekretarz stanu Marco Rubio zapowiedział, że ocena wpływu sankcji i ceł na gospodarkę amerykańską oraz światową potrwa do 60 dni. Rozporządzenie nie wiąże jednak zakończenia tej analizy z automatycznym uruchomieniem restrykcji. Zwolnienia z ich stosowania pozostaną w mocy do czasu podjęcia dalszych działań przez prezydenta lub sekretarza stanu.
Niezależnie od decyzji w sprawie nowego pakietu sankcji Waszyngton zawarł z Moskwą porozumienie o dostawach rosyjskiego oleju napędowego na rynek amerykański i światowy. Sekretarz energii Chris Wright przedstawiał tę umowę jako zachętę dla Rosji do zakończenia wojny, wskazując również na korzyści, jakie zwiększona podaż paliwa mogłaby przynieść amerykańskim odbiorcom. Odmiennie skutki łagodzenia presji gospodarczej oceniał Wołodymyr Zełenski. W jego ocenie odstąpienie od nowych restrykcji ośmieli Władimira Putina i przyczyni się do przedłużenia rosyjskiej agresji.
Rozbieżność między Waszyngtonem a Kijowem dotyczy zatem wpływu łagodzenia sankcji na perspektywy zakończenia wojny. Administracja USA traktuje je jako zachętę do zawarcia porozumienia, podczas gdy władze Ukrainy obawiają się, że ułatwi ono Rosji kontynuowanie agresji. Obie strony odmiennie oceniają więc rolę presji gospodarczej w skłanianiu Moskwy do ustępstw. Decyzja o odstąpieniu od nowych restrykcji pozostawia jednak w mocy wcześniejsze sankcje wskazane w rozporządzeniu. Zastosowanie dodatkowych ograniczeń wymagałoby kolejnej decyzji Waszyngtonu, a zakończenie zapowiedzianej przez Rubio analizy nie spowoduje ich automatycznego uruchomienia.

